Dodaj do ulubionych

Strach 2latka przed dziecmi

29.07.08, 19:13
czesc, jestem mama Franka (czerwiec 2006), i w 9 mies ciazy (termin na
2.08.08) i problem wyglada nastepujaco:
Franek PANICZNIE BOI SIE malych dzieci, wszystkich, bez wyjatku, ktore nie
potrafia mowic a jedynie wydaja z siebie nieokreslone dzwieki (nie musi wcale
plakac, smiejacych tez sie boi). Siostra ma 17 mies synka, oczywiscie strach
taki, ze nawet nie chce wejsc juz do niej do mieszkania, ba, na widok bloku
wrzeszczy "mama idziemy do domu". A ja lada dzien urodze...
ogolnie wyglada tak, ze gadki o naszym dzidziusiu jakos "przechodza", glaszcze
brzuszek i caluje, pokazujemy mu tez zdjecia z czasow Frankowego niemowlectwa,
filmiki - natychmiastowy krzyk i placz... juz nie mam pomyslu co mam jeszcze
wymyslac, zeby nie bylo strasznej traumy po powrocie ze szpitalasad a, prezent
dla Dzidziusia Franek juz sam w sklepie wybral, my dla niego od Malej tez juz
mamy ale mam watpliwosci czy to cos da...
Jak widac mam na koniec stresa strasznego i nie wiem co robic, wiec wzywam
POMOCY!!!!
Kochane, wymyslcie cos prosze... buuuu
Obserwuj wątek
    • hovawartka Re: Strach 2latka przed dziecmi 31.07.08, 13:09
      hmm, ciężka sprawa.
      Na pewno go nie zmuszaj do oglądania dzidziusia po powrocie do domu.
      Nie ma co oczekiwać, ze się bedzie zachwycał.
      Moze spróbuj nie panikowac, powiedz mu, że to normalka, że siostra
      na razie jest malutka, każdy musi być przez pewien czas mały a potem
      to już bedzie fajnym małym dzieckiem jak jego kolezanki.
      A może zaproponuj zabawę, że ona bedzie twoją lalką, a jemu kup
      lalkę dzidziusia i razem będziecie się opiekować "lalkami"?
      Serio nie wiem, moze zapytaj na jakims forum gdzie są psychologowie.
      • jessia Re: Strach 2latka przed dziecmi 31.07.08, 14:13
        Współczuję i domyślam sie jak przerażona jesteś. Ale może nie będzie
        tak źle.
        Nie mam jakichś super-rad, ale myślę że podstawową sprawą jest cały
        czas go przypominać dlaczego dzidziusie płaczą - że nie jest to
        złość ani strach tylko normalka: nie umieją mówić słowami więc muszą
        mówić płaczem. Nasza starsza nie bała się tego ale sie martwiła,
        więc trzeba było ją uspokajać, że dzidzi nic nie boli tylko
        potrzebuje x, y, z.

        Myślę, że Twoja reakcja na płacz tez jest ważna - żeby lekko i
        rzeczowo do tego podchodzić. "O, słyszysz, dzidzia nas woła, że jest
        głodny/chce świeżą pieluchę/chce być ululany do snu." Albo niech on
        odgadnie, co maleństwo chce tym razem.

        Może zanim dzidzia sie pojawi mogłabyś odwrócić kota ogonem: zapytać
        się go, "jak myślisz, jak dzidzia będzie mówić?" i bawić się
        w "płacz niemowlęcy", żeby on sam wydawał takie dźwięki.

        A pomysł z lalkami też jest dobry. U nas pomogła lalka bardzo. Chyba
        też ważne, żeby miał własny kąt, gdzieś, gdzie ma prawo się zamknąć
        przed dzidziusiem jak ma dosyć.

        A tak naprawdę takie początkowe strachy, bunty czy cofania w rozwoju
        (bo takie coś też może nastąpić) które towarszyszą pojawieniusię
        nowego rodzeństwa w domu są generalnie przejściowe i mijają
        niewiadomo kiedy. W końcu jak będzie słuchał płacz dzień i noc przez
        choćby tydzień to się przyzwyczai... Na obcym gruncie wszystko jest
        bardziej stresujące.

        Powodzenia i szybkiego, łątwego porodu życzę...
        • siwka0 dzieki 31.07.08, 20:46
          jestescie Genialne!!! co prawda Maly poszedl sapc, ale od jutra delikatnie
          zaczne go podpytywac o dzidziusia, i wiem wiem nic na silesmile ale jakos lzej mi
          sie zrobilo, po tym co napisalysciesmile
          niestety, dzis rozlozylismy lozeczko dla Malej, Franek spytal czy to dla niego,
          a po tym co uslyszal (ze dla dzidziusia) nie chce wchodzic do naszej
          sypialni...sad ajajaj
          • jessia Re: dzieki 31.07.08, 22:12
            Tylko myśl: ale może juz teraz kupcie/dajcie mu lalkę, ułóżcie ją
            razem w tym łóżeczku, żeby zobaczył, że to nic strasznego. Róbcie
            teraz z nią te same rzeczy, co będziecie z dzidziusiem robić. Wtedy,
            jak Ty będziesz w szpitalu, to Tata lub Babcia mogą sie z nim bawić
            tą lalką i będzie trochę mniej dziwnie. Poświęćcie 1 lub 2 pieluszki
            na lalkę, przewijajcie ją, karmcie, przykładając do klatki,
            owijajcie w kocyk...
            Anuż to coś pomoże??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka