bubasio Re: No wlasnie 08.08.08, 11:59 Ola pewnie w ferworze przeprowadzki i albo nie ma netu, albo czasu, albo jedno i drugie ale też jestem ciekawa jak się sprawy mają Odpowiedz Link Zgłoś
olamad Re: net mam, ale czasu brak :) 08.08.08, 13:01 Otóż przeprowadzamy się w czwartek - mieliśmy dzisiaj, potem w pon, potem w środę, i ostatecznie stanęło na czwartku. Choć ja tego nie widzę, moi fachowcy uważają, że zdążą oddać mieszkanie na tip-top. Zobaczymy.. Byłam tam w środę i na moje laickie oko jeszcze dużo pracy przed nimi.. Ale transport już zaklepany, mąż od dzisiaj na urlopie, więc najwyżej będą nam się jeszcze kręcic. Pakować jeszcze się nie zaczęliśmy - wiecie, obmyślamy plan . Ostatnie tygodnie spędziłam na wyszukiwaniu w necie najciekawszych ofert sprzętu AGD i RTV - na szczęście wszystko już kupione, a nawet na miejsce zwiezione i stoi w garażu oczekujac na zamontowanie. Strasznie mnie to wszystko stresuje, bo wszystkie decyzje podejmuje sama - ślubny tylko kiwa głową, że może byc . I nie wiem jaki będzie efekt.. Jak bedzie cos nie teges, to sam sobie winien, mógł się zainteresować. A co stresuje mnie najbardziej, to topniejąca kasa - mielismy coś z kredytu zostawić na później, a tu niestety okazuje się, ze wszystko pójdzie i jeszcze trzeba będzie kupic TV za swoje. No cóz, myślałam, ze tak będzie, ale miałam maleńką nadzieję, że moze jednak nie.. No i sobie jeżdzę - a to Sztum, a to IKEA, a to Leroy Merlin itp. Nie jestem typem majsterkowicza, wiec strasznie mnie to męczy i najchętniej zwaliłabym to wszystko na kogoś - niestety tym ktosiem muszę byc ja, bo w końcu to ja bedę tam mieszkać i chciałabym czuć się w swoim domu dobrze. Młody wreszcie załapał jak sie chodzi i coś tam próbuje - potrafi przejsc sam cały 5-metrowy pokój, ale sam na razie inicjatywy nie podejmuje - zawsze ktoś musi go postawic, a ktoś przywołać, to pójdzie. Nim oczywiscie też się stresuje - jak zniesie przeprowadzkę.. Do tej pory śpi z nami w pokoju, a tam będzie miał swój - może byc ciężko na początku, bo jak tu zasnać bez porcji reklam na dobranoc . Ula sie cieszy - dla 7-latki taka przeprowadzka musi być super rozrywką. Mam jeszcze kupę rzeczy do załatwienia, wiec przyszły tydzień będzie ciężki. I nie wiem, kiedy będę miała net, bo czekam na tel z informacją, kiedy będę mogła podpisać umowę. Sztum to taka pipidówa, ze nie ma tam nawet przedstawicieli firm świadczących takie usługi - trzeba sie umawiać by ktoś przyjechał . To tyle, kochane moje.. Dużo się dzieje, chyba za dużo, bo zaczynam już tęsknic za codzienną nudą ). Odpowiedz Link Zgłoś