Dodaj do ulubionych

Problemy z 15 letnim synem

09.09.08, 10:06
Sprobuje w skrocie nakreslic sytuacje.
Z mezem rozstalam sie kiedy sym n mial 1,5 roku czyli minelo juz 14
lat.
Od tego czasu nie placil alimentow , nie interesowal sie specjalnie
dzieckiem , nie dzwonil.
Do 6,5 roku zycia syna mieszkalismy w Polsce w tym czasie kontakty
ojca z synem byly sporadycznie i w glownej mierze ja o nie zabiegalam
( dzwonilam , umawialam)
Kilkakrotnie w okresie 5 lat od rozstanie ex wyjedzal ( prace
zagranica ) tak ,ze czasami nie wiedzialam nawet gdzie go szukac.
W miedzy czasie zalozylam druga rodzine przeprowadzilam sie do
innego kraju , ex podpisal papierek , w ktorym powierzyl dziecko
mojej opiece.
Syna co roku wysylalam do Polski na wakacje w pierwszych latach
dzwonilismy do taty co miesiac ( ex na nasze 10 telefonow wykonywal
1)i tak minely lata.
W niektore wakacje syn widywal sie z ojcem ale w ostatnich latach ex
nie bylo pracowal zagranica wiec syn nie mial okazji go zobaczyc.
Syn spedzal wiec wakacje u moich rodzicow.

W tym roku po raz pierwszy od 3 lat syn spedzil wakacje z ojcem po
przyjezdzie do domu zmienil sie byl pochmurny widac bylo ,ze teskni.
Wczoraj doszlo do rozmowy , z ktorej wynika ,ze moj syn chce
zamieszkac z Tata.
Twierdzi ,ze jest z nami szczesliwy i nic do nas nie ma ale ,ze chce
tez byc ze swoim ojcem.
Poniewaz moj ex jest raczej typem czlowieka nieodpowiedzialnego zero
pracy ( ma 40 lat a w swoim dorobku moze 3 lata zatrudnienia ) teraz
tez pracuje nielegalnie, przeszlosc wiezienna ( napad z rabunkiem z
bronia w reku), dziwne towarzystwo, mieszka katem u mamy i nie ma
pieniedzy, perspektywa poslania tam syna wydaje mi sie conajmniej
ryzykowna.
Zaczyna w tym roku liceum i nie wiem na ile moj ex moglby dopilnowac
aby syn te liceum zaczal a przede wszystkim skonczyl ( sam nie
skonczyl nawet podstawowki)
Nie wiem co opetalo syna wiem ,ze to jego ojciec ale on widzi go
zupelnie inaczej niz ja.
Wszelki jego dziwne zachowania tlumaczy.
Fakt nie placenia alimentow tym ,ze "tata nie mogl go widywac to
dlaczego ma na niego lozyc" slowa mojego ex.
Szkoda tylko ,ze w pierwszych 5 latach od rozstania syna mogl go
widywac kiedy chcial ( mieszkamy 200m od siebie)a bez mojej
interwencji nie widywalby go wogole.
Uwazam ,ze ex namieszal w glowie mojemu synowi na obiecywal zlotych
gor a przede wszystkim wie ,ze ja i tak na wyjazd syna sie nie
zgodze wiec latwo mu mowic jakby chetnie sie nim zajal.
Pewnie ,ze fajnie miec w domu 15 latka grac z nim w pilke i
playstation wypadaloby jednak przejac troche rowniez role ojca .

Dziewczyny nie wiem zupelnie co robic.
Zeby wyjsc na przeciw oczekiwaniom syna dogadalismy sie ,ze bede go
posylac tam czesciej ( na 3 miesiace w wakacje) moze na swieta ale
syn i tak ma w glowie ,ze kiedy skonczy 18 lat przeprowadzi sie do
taty.
Bedzie to dokladnie po 2,5 latach nauki w liceum , przerwie nauke i
co dalej .
Musialaby nadrobic caly material w Polsce chore to wszystko ale co
mam robic.
Zeby chociaz skonczyl szkole bedzie starszy uksztaltowany nawet jak
pomieszka z tata przez kilka lat i zorientuje sie ,ze to nie dla
niego bedzie latwiej wszystko zaczac od poczatku a tak co w wieku 20
lat obudzi sie z reka w nocniku z wyksztalceniem podstawowym .
Nie mowiac jaki jeszcze negatywny wplyw moze miec na niego jego
ojciec
Czy ktos ma jakies rady moze zetknelyscie sie z takim przypadkiem.
Co moge zrobic ??
Obserwuj wątek
    • jakw Re: Problemy z 15 letnim synem 09.09.08, 21:55
      > syn i tak ma w glowie ,ze kiedy skonczy 18 lat przeprowadzi sie do
      > taty.
      > Bedzie to dokladnie po 2,5 latach nauki w liceum , przerwie nauke
      i
      > co dalej .
      Spokojnie, może za 2,5 roku sam dojdzie do wniosku, że najpierw
      poświęci te pół roku na skończenie szkoły; może stwierdzi, że nie
      warto na pół roku zmieniać kumpli. Mi się wydaje, że martwisz się na
      zapas. Spróbuj stawiać sprawę jasno: wolałabyś, żeby najpierw
      skończył szkołę (jak nie ma zamiaru skończyć, to lepiej niech cię
      uprzedzi - co będziesz się wykosztowywała ;-/), a potem może sobie
      mieszkać z tatą i nie masz nic przeciwko.
    • alabama8 Re: Problemy z 15 letnim synem 10.09.08, 08:58
      Przecież ty całą sytuację świetnie opisałaś. Nie musisz silić się na
      kolejną moralizatoską rozmowę z dzieckiem, napisz mu to wszystko co
      napisałaś tutaj, w punktach i poproś żeby się ustosunkował
      (pisemnie - łatwiej mu będzie to przemyśleć). Gdzie będzie mieszkał?
      Czy wie z czego się będzie utrzymywać? Jak sobie wyobraża życie z
      ojcem za 1-2 lata? Czy chce skończycz szkołę? Opisz twoje
      dotychczasowe doświadczenia z ojcem? Napisz jak cię rozczarował?
      Zapytaj syna czy w tyakim wypadku wciąż będzie ślepo wierzył i ufał?
      Zaplanujcie wstępnie że godzisz się na wyjazd i prosisz ojca o
      odpowiedź )(kto sfinansuje podróż, gdzie syn będzie mieszkał, do
      której szkoły chodził, skąd będzie kasa na podręczniki, ubrania i
      jedzenie - bo teraz skoro ojciec może widywać to dlaczego nie
      miałby "łożyć" w całości).
      Na piśmie, malilem w wordzie - to da czas na krótkie zastanowienie.
    • nini6 Re: Problemy z 15 letnim synem 10.09.08, 09:42
      Poczytaj mój watek
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34708&w=75529689&v=2&s=0
      Na obecną chwilę mój syn mieszka z ojcem.
    • 1jagoda1972 Re: Problemy z 15 letnim synem 10.09.08, 12:10
      Dzieki dziewczyny za odpowiedz.
      Nini pozwolilam sobie przejrzec Twoje wczesniejsze posty aby
      zobaczyc jak sie wszystko "zaczelo".
      No w sumie mozna powiedziec ,ze sytuacja dosyc podobna cholernie sie
      boje ,ze rowniez skonczy sie przeprowadzka.
      Jesli mozesz napisz jak wygladaja teraz wasze kontakty( Twoje i
      syna) jak jego szkola, jaki ma stosunek do Ciebie sama wiesz o co mi
      chodzi.
      Najbardziej sie boje ,ze jesli syn sie wyprowadzi ex zmarnuje w nim
      to co probowalismy zaszczepic w nim przez te wszystkie lata.
      Boje sie ,ze na koniec stanie sie takim wlasnie czlowiekiem jak jego
      Tata pasozytujacym cale zycie na innym i winiacym innych za pewne
      porazkie, wiecznie innych nigdy siebie.
      Jak nie chcesz sie odezwac tu przesle Ci namiary na priva .
      • nini6 Re: Problemy z 15 letnim synem 10.09.08, 12:25
        Prześlij mi namiary na priva smile
        • verdana Re: Problemy z 15 letnim synem 10.09.08, 14:11
          Naprawdę, między 15-latkiem, a 18-latkiem jest przepaść. Nie
          przejmuj się, zazwyczaj plany 15 latka na najblizsze 2,5 roku
          zmieniaja się co najmniej cztery razy, o ile nie czterdziesci.
          natomiast zachęcalabym do jak najczęstszych wizyt u ojca -
          przypuszczam, ze teraz jest zafascynowany nowością, a codzienny
          ojciec może nie byc aż taki fascynujacy.
          • 1jagoda1972 Re: Problemy z 15 letnim synem 10.09.08, 14:36
            verdana napisała:

            >
            najczęstszych wizyt u ojca -
            > przypuszczam, ze teraz jest zafascynowany nowością, a codzienny
            > ojciec może nie byc aż taki fascynujacy.

            Postaram sie jak najczesciej posylac syna do ojca tylko ze odleglosc
            robi swoje .
            Dzieli nas 1500km wiec nie mozna pojechac na weekend dodatkowo
            dochodza rowniez koszty ( Tata sie nie doklada do przejazdow) wiec
            musialabym pokryc wszystko sama.
            Pomijajac fakt ,ze nigdy nie wiadomo czy Tata gdzies znowu nie
            wybedzie , trudno go wtedy szukac po swieciewink)
            Zdaje sie ,ze moj ex dlugo bedzie " fascynujacy"

            Nini6 podalam adres na priva napisz czy doszedl.
            • nini6 Re: Problemy z 15 letnim synem 11.09.08, 10:08
              Doszedł, odpisałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka