1jagoda1972
09.09.08, 10:06
Sprobuje w skrocie nakreslic sytuacje.
Z mezem rozstalam sie kiedy sym n mial 1,5 roku czyli minelo juz 14
lat.
Od tego czasu nie placil alimentow , nie interesowal sie specjalnie
dzieckiem , nie dzwonil.
Do 6,5 roku zycia syna mieszkalismy w Polsce w tym czasie kontakty
ojca z synem byly sporadycznie i w glownej mierze ja o nie zabiegalam
( dzwonilam , umawialam)
Kilkakrotnie w okresie 5 lat od rozstanie ex wyjedzal ( prace
zagranica ) tak ,ze czasami nie wiedzialam nawet gdzie go szukac.
W miedzy czasie zalozylam druga rodzine przeprowadzilam sie do
innego kraju , ex podpisal papierek , w ktorym powierzyl dziecko
mojej opiece.
Syna co roku wysylalam do Polski na wakacje w pierwszych latach
dzwonilismy do taty co miesiac ( ex na nasze 10 telefonow wykonywal
1)i tak minely lata.
W niektore wakacje syn widywal sie z ojcem ale w ostatnich latach ex
nie bylo pracowal zagranica wiec syn nie mial okazji go zobaczyc.
Syn spedzal wiec wakacje u moich rodzicow.
W tym roku po raz pierwszy od 3 lat syn spedzil wakacje z ojcem po
przyjezdzie do domu zmienil sie byl pochmurny widac bylo ,ze teskni.
Wczoraj doszlo do rozmowy , z ktorej wynika ,ze moj syn chce
zamieszkac z Tata.
Twierdzi ,ze jest z nami szczesliwy i nic do nas nie ma ale ,ze chce
tez byc ze swoim ojcem.
Poniewaz moj ex jest raczej typem czlowieka nieodpowiedzialnego zero
pracy ( ma 40 lat a w swoim dorobku moze 3 lata zatrudnienia ) teraz
tez pracuje nielegalnie, przeszlosc wiezienna ( napad z rabunkiem z
bronia w reku), dziwne towarzystwo, mieszka katem u mamy i nie ma
pieniedzy, perspektywa poslania tam syna wydaje mi sie conajmniej
ryzykowna.
Zaczyna w tym roku liceum i nie wiem na ile moj ex moglby dopilnowac
aby syn te liceum zaczal a przede wszystkim skonczyl ( sam nie
skonczyl nawet podstawowki)
Nie wiem co opetalo syna wiem ,ze to jego ojciec ale on widzi go
zupelnie inaczej niz ja.
Wszelki jego dziwne zachowania tlumaczy.
Fakt nie placenia alimentow tym ,ze "tata nie mogl go widywac to
dlaczego ma na niego lozyc" slowa mojego ex.
Szkoda tylko ,ze w pierwszych 5 latach od rozstania syna mogl go
widywac kiedy chcial ( mieszkamy 200m od siebie)a bez mojej
interwencji nie widywalby go wogole.
Uwazam ,ze ex namieszal w glowie mojemu synowi na obiecywal zlotych
gor a przede wszystkim wie ,ze ja i tak na wyjazd syna sie nie
zgodze wiec latwo mu mowic jakby chetnie sie nim zajal.
Pewnie ,ze fajnie miec w domu 15 latka grac z nim w pilke i
playstation wypadaloby jednak przejac troche rowniez role ojca .
Dziewczyny nie wiem zupelnie co robic.
Zeby wyjsc na przeciw oczekiwaniom syna dogadalismy sie ,ze bede go
posylac tam czesciej ( na 3 miesiace w wakacje) moze na swieta ale
syn i tak ma w glowie ,ze kiedy skonczy 18 lat przeprowadzi sie do
taty.
Bedzie to dokladnie po 2,5 latach nauki w liceum , przerwie nauke i
co dalej .
Musialaby nadrobic caly material w Polsce chore to wszystko ale co
mam robic.
Zeby chociaz skonczyl szkole bedzie starszy uksztaltowany nawet jak
pomieszka z tata przez kilka lat i zorientuje sie ,ze to nie dla
niego bedzie latwiej wszystko zaczac od poczatku a tak co w wieku 20
lat obudzi sie z reka w nocniku z wyksztalceniem podstawowym .
Nie mowiac jaki jeszcze negatywny wplyw moze miec na niego jego
ojciec
Czy ktos ma jakies rady moze zetknelyscie sie z takim przypadkiem.
Co moge zrobic ??