a_lucka [...] 01.10.08, 14:30 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
rozbitek_65 Uwaga na Gordona 01.10.08, 18:15 Uważajcie na tego gordona, szczególnie jeśli nie macie zabezpieczeń w kompie. Strona próbuje na dzień dobry instalować trojana. Pisałem już o tym, żeby zgłosić użytownika a_lucka na policję, ale moderator jakoś się tym nie przejął (?) Odpowiedz Link Zgłoś
wodni.k Re: Od urodzenia dziecka nie spałem z żoną we dwó 01.10.08, 14:31 Kolego mogę Ci współczuć, ale problem jest w Was obojgu. Posadź żonę i przegadajcie sprawę, albo szukaj terapeuty malżeńskiego. Po dwóch latach to dziecko jest tylko wygodną zasłoną dla problemu. Zaznaczam, że problem macie oboje. Zastanawiam się która z Was ma większy i które z Was bardziej zasłania się dzieckiem. Zrozumiałe, że kobieta po porodzie musi odpocząć, zrozumiałe że to matka karmi przez kilka miesięcy dziecko piersią, ale zupełnie niezrozumiałe jest dla mnie, że Ty jako ojciec nie wstajesz w nocy do dziecka. Kolego czy Ty nie należysz do tych zdemoralizowanych przez własne matki i żony facetów którzy nic nie robią w domu i nie zajmują się dziećmi bo od tego są "matki-Polki"? Kiedy chcesz nawiązać kontakt z dzieckiem? Będąc cały dzień pewnie w pracy? Sorry za ostre słowa, ale jestem ojcem trójki dorosłych dzieciaków i o pewne sprawy musiałem wręcz walczyć z żoną. Miałeś jaja, żeby zrobić to teraz pokaż, że dalej je masz, żeby to nie było później tylko dziecko mamusi. A co do wspólnego spania to polecam wizytę u terapeuty bo nikt mi nie powie, że dwa lata abstynencji to normalna rzecz. Pomijam, że takie rozwiązanie jest szkodliwe dla psychiki dziecka i będzie Wam bardzo trudno teraz je przestawić, że nagle ma spać sam. Odpowiedz Link Zgłoś
gniewomierz Żona sama na siebie bata kręci... 01.10.08, 14:36 Marny los kobiet, które postępują w ten sposób, zaniedbują po ślubie, porodzie, myśląc że nie muszą już się o nic starać... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa4577 Re: Od urodzenia dziecka nie spałem z żoną we dwó 01.10.08, 14:52 Kochani tu nie jest problem w tym, że dziecko w nocy się budzi, czy je, czy cokolwiek innego. Problem jest w żonie która nie chce spać z mężem. Nie roztrząsajcie się nad dzieckiem, gdzie, jak i z kim powinno spać, tylko nad matką tego dziecko gdzie i z kim nie chce ona spać. Żona nie powiedziała wprost to może sam zadaj takei pytanie - czy jest problem z sexem? No bo jaki inny powód tego jest, że żona wyprowadza się z małżeńskiego łóżka? A jak spaliście we trójkię to jak było z sexem- czy dla żony była wymówka, ze jest jeszcze ktoś tzn. dziecko w tym samym łóżku? odpowiedz sobie na proste pytania - być może trzeba problemu poszukać gdzie indziej i znaleźć metody leczenia problemu? Ja jestem matką, żoną, córka 2 lata spi z nami w łóżku bo tatuś nie chce dziecka narażać na to żeby się budziło samo w oddzielnym pokoju - ale nie ma dla nas to najmniejszego problemu - nasze potrzeby bycia blisko fizycznie na tym nie cierpią. Radzę - pogadaj z żoną tak wprost i szczerze - może jest potrzebna jakaś terapia. Odpowiedz Link Zgłoś
alcarin Re: Od urodzenia dziecka nie spałem z żoną we dwó 01.10.08, 15:06 Ja tez współczuje, zwłaszcza, że od niedawna znam to z autopsji (tyle, że ja kobitka jestem ). U mnie jest trochę inaczej: mała od urodzenia zasypiała sama i spała sama (pierwsze 3 miesiące u nas w spypialni, ale w swojej kołysce, po skończeniu 3 miesięcy w swoim pokoju). Zaczęłą przyłazic w nocy odkąd skończyła 2 latka i to właściwie przez nasze lenistwo (miałam nogę w gipsie , a mężowi nie chciało się do niej kilka razy póść, jak się w nocy obudziła, więc ona przychodziła do nas i zasypiała). Teraz wlaściwie kazdej nocy mamy wizytację jak widac wystarczy ulec kilka razy i w życie wchodzi nowy zwyczaj.. Póki co nie robię z tym nic, bo jakos bardzo mi nie przeszkadza, ale mam świadomość, że sami sobie to zafundowaliśmy i że nie jest to dobre ani dla nas, ani dla córki (my sie nie wysypiamy, pewnie mała tez nie - kiedys przesypiała właściwie całe noce, teraz, śpiąc z nami kreci się, wybudza, itp. - jak któreś ma katar, to za chwilę ma go tez dziecko, itp.). Wiem,że wkrótce (planuje zmienic jej łóżeczko z dziecięcego na normalne - to ma być okazja) musze to zmienic, bo w przeciwnym razie będzie z nami spać do 10 urodzin.. Wam tez radzę coś z tym zrobic - pamietaj, że konieczna jest konsekwencja. Podobno kilka nocy z odprowadzaniem do łóżka i ma się spokój A karmienie w nocy prawie dwuipółletniego dziecka nie jest normalne - dziecko w tym wieku nie ma fizycznej potrzeby jedzenia w nocy. Domyslam się, że jest karmione piersią i poprostu ma wyrobiony taki nawyk - stąd to podjadanie w nocy. Może poradzcie sie gdzieś z czym najpierw skończyć - z jedzeniem nocnym, czy ze wspólnym spaniem - bo chyba za jednym zamachem nie da się tego przeprowadzić (ja byłabym za opcją: koniec podjadania, a później oddzielne spanie). Oczywiście jeśli będziecie chcieli to zmienić, bo jesli cała trójka jest szczęśliwa, to po co wprowadzac zmiany. Odpowiedz Link Zgłoś
leszekdiablo I w ten sposób rodzi się powód do zdrady 01.10.08, 15:16 Po prostu znajdz sobie kochankę jak miliony innych porządnych mężczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
pancwynar 'Tatuś' nie umiał wychować? 02.10.08, 09:31 W Twoich ustach słowa "porządny mężczyzna" brzmią paradnie. Spr. w słowniku znaczenie słowa "porządny". Żałosne... Odpowiedz Link Zgłoś
enlightened Twoj blad #1 01.10.08, 15:20 Chciales bachora to masz. Trzeba bylo sie porzadnie zastanowic zanim sie na to zdecydowales. Niestety nie jestes juz najwazniejsza osoba w zyciu twojej zony. Widze to po znajomych. Ich zycie po dziecku to smutna namiastka tego co mieli przed... Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Jedyny trzeźwo myślący 02.10.08, 09:11 Błąd owszem został popełniony ale nie teraz tylko trzy lata temu. Teraz będą tylko rozliczne konsekwencje niewłaściwej decyzji... Odpowiedz Link Zgłoś
amambilis Re: Od urodzenia dziecka nie spałem z żoną we dwó 01.10.08, 15:21 Nie dziwi mnie to - mnóstwo lasek po porodzie z żony zamienia się w mamusię. Seksu też pewnie nie uprawiasz z żoną, prawda? Czas znaleźć kochankę... amabilis.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
petersecular Re: Od urodzenia dziecka nie spałem z żoną we dwó 01.10.08, 15:55 Jeśli Ci się maluch trafił nieco chorowity to masz pecha i trzeba być cierpliwym. Te słabsze dzieci mogą się tulić, aż wyrosną z tego, gdy ciekawość świata weźmie górę. Tylko jeśli ze spania miałoby wyniknąć kolejne dziecię, to pomyśl, czy Ci się to w ogóle opłaca. Wtedy wylądujesz nie tylko w drugim pokoju, ale może i na ulicy. Pamiętaj też, że nie tak rzadko kobiety zdradzają swoich mężów, wtedy są chłodne. Znam przypadek, gdy kobieta zaszła w drugą ciążę z kimś innym, wcześniej zapisując cały majątek na siebie. Miała czas na formalności, gdy mąż ciągle tyrał w rozjazdach. Inna na czacie w onecie chwaliła się jak ciagnie alimenty z tatusia, a sama mieszka z ojcem biologicznym. Rozwaz wszystkie opcje. Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: Od urodzenia dziecka nie spałem z żoną we dwó 01.10.08, 16:50 zmien zone, bo obecna potrzebowala tylko Twojego nasienia i pieniedzy. Skoro zona chce spac z dzieckiem a nie z Toba najwyzsza pora wyznaczyc jej alimenty i isc w swiat szukac madrej kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Od urodzenia dziecka nie spałem z żoną we dwó 02.10.08, 08:00 > Skoro zona chce spac z dzieckiem a nie z Toba > najwyzsza pora wyznaczyc jej alimenty i isc > w swiat szukac madrej kobiety. Slusznie prawisz, dla doroslego mezczyzny spanie bez zony to dyskonfort nie do zniesienia, dla maluszka samotne spanie to zadna krzywda. Dorosly facet wyrywa oseska z ramion matki, ciska do lozeczka, i zarzuca malenstwu egoizm i rozwydrzenie, ma do dziecka i jego matki pretensje, ze stracil niczym nie ograniczony dostep do seksu. On sam potrzebuje czulosci i poczucia bezpieczenstwa no i tego seksu na kazde zawolanie. Malec nie potrzebuje niczego, ma lezec cichutko w lozeczku i nie przeszkadzac w niczym tatusiowi? Marda kobieta porzuca dziecko na rzecz egoistycznego faceta, dbajacego wylacznie o wlasna wygode? Ja nie jestem jakas tam mamuska, ktora sypiala z dziecmi cale noce, do poznego ich dziecinstwa ale takie glupie gadanie, ze dziecko wylacznie do lozeczka, a facet wylacznie do tulenia, bo porzuci i znajdzie sobie inna, bo mu sie to nalezy, uwazam przejaw meskiego egoizmu i wygodnictwa. I szkoda, ze tak wiele kobiet ulega tej presji, bo z tych poddanych zimnej hodowli dzieci wyrastaja pozniej frustraci, majacy wylacznie postawy roszczeniowe. Autor watku - w przeciwienstwie do autora postu - to madry facet i na pewno dojdzie do porozumienia z zona, moze wroci do sypialni malzenskiej i sam bedzie w nocy zajmowal sie maluszkiem, moze zorganizuje inna sypialnie w ktorej zona bedzie "cudzolozyc" w chwilach gdy dziecko gleboko zasnie w ich wspolnym dotychczas lozku. Napewno znajdzie dobre rozwiazanie i dla dziecka i dla malzenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: Od urodzenia dziecka nie spałem z żoną we dwó 02.10.08, 10:54 jak przestaniesz myslec macica a zaczniesz mozgiem to dojdziesz do wniosku, ze to matka bezmyslnie krzywdzi swoje dziecko. No ale zeby to zrozumiec trzeba sporo myslec, wiec matka spi z dzieckiem a Ty szczekasz na forum. Nikt nie pisal o seksie na kazde zawolanie - masz majaki. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes A ja nie rozumiem czemu 02.10.08, 11:31 tylko matka ma wstawać do dziecka , tylko matka jest do tulenia dziecka... Kurczę, są rodziny w których wprawdzie dzieci śpią w swoich łóżkach ale rodzice wręcz rywalizują o to kto poczyta na dobranoc, kto utuli, kto umyje, kto okryje kołderką, kto nakarmi... W sumie - współczuję dzieciom , których ojcowie nie czują żadnej potrzeby by utulić na dobranoc, którym wygodnie na samotnym łóżku a jedyne co im spędza sen z powiek to brak w tym łóżku zony a nigdy fakt, ze to TYLKO ONA przytula dziecko. I nie twierdzę, ze to na 100% przypadek autora wątku. ale takie glupie gadanie, ze dziecko > wylacznie do lozeczka, a facet wylacznie do tulenia, bo porzuci i > znajdzie sobie inna, bo mu sie to nalezy, uwazam przejaw meskiego > egoizmu i wygodnictwa. Nie rozumiem w ogóle tych sugestii, że dziecko jest jakimś rywalem ojca w dostępie do matki. CHORE, naprawdę chore. Odpowiedz Link Zgłoś
jacksparrow1 Re: Od urodzenia dziecka nie spałem z żoną we dwó 01.10.08, 17:05 Zona karmi dziecko w nocy?Po co karmic ponad 2 letnie dziecko w nocy? Chyba ze masz na mysli podanie wody do picia. Dziecko moze byc rozwiniete nad wiek, ale nie byc gotowe na rozstanie. Mi sie w koncu udalo dokonac"eksmisji" w wieku 3 lat.Ale musze przyznac ze zmiana jaka nastapila u nas pomogla i to wielce - przeprowadzilismy sie i owa mala rewolucja sprawila ze jako tako bez problemow dzieciak zaakceptowal zmniane.Nowe miejsce, nowe zasady.... Tutaj musisz najpierw przekonac zone a potem powoli wyproadzac dziecko z pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
estta1 Re: Od urodzenia dziecka nie spałem z żoną we dwó 01.10.08, 17:52 Nie wiem czy jestem dobrym przykładem bo uwielbiałam spać ze swoją córką i wspominam te chwile z taką czułością)) Mieliśmy wtedy wielkie łózko i jak mała już spała to po prostu ja mogłam spokojnie przytulic się do M. Wysypialiśmy sie w trójke swietnie -karmienie jak mała chciała jesć to zawsze znalazła drogę do źródła he he he. No ale ja karmiłam rok i na prawdę po tym czasie miałam tego dość, chciałam wrócić do pracy i oprócz matki poczuć tez inne klimaty, Mój M bardzo mnie wtedy wspierał - mała dostała swoje łózko i jakoś razem przez to przeszliśmy, ale jak jej się zachciało do nas wskoczyć w nocy to nie był to zaden problem. Dwulatek zaczyna być samodzielny, jak dla mnie to takie problemy jak macie wynikają z prostego faktu że żona boi się zmian, przyzwyczaiła się ze radzi sobie a w nowej sytuacji nie jest pewna jak to bedzie. Awantur nie ma co robić, udawać że nie ma tematu też. To nie dziecko nie dorosło do spania samemu tylko mama . Powodzenia i dużo dużo delikatności bo bez tego trudno Ci bedzie sprawę załatwić. Polecam tekst: bardzo Cię kocham + mocne przytulenie i na uszko: cos z tym musimy zrobić, na mnie działa zawsze he he he. Odpowiedz Link Zgłoś
delayla Re: Od urodzenia dziecka nie spałem z żoną we dwó 01.10.08, 18:08 Zacznijmy od tego, że dziecko w żadnym wieku nie powinno spać z rodzicami. Odpowiedz Link Zgłoś
skomroch1 Re: Od urodzenia dziecka nie spałem z żoną we dwó 01.10.08, 18:21 Właśnie jesteśmy w trakcie takiej rewolucji.Mały (17 mies.)od trzech tyg. śpi w łóżeczku, powoli przygotowuję go na to, że będzie spał sam w pokoju. Ja z mężem w sypialni, z elektroniczną nianią w pogotowiu.Mam już dosyć, jakoś się oddaliliśmy od siebie, a to nic dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
todeskult Kobieta potrzebuje seksu 01.10.08, 18:27 Normalna kobieta potrzebuje seksu ze swoim mężczyzną. Nieważne czy jest matką czy nie. Jeśli nie śpicie ze sobą od czasu urodzenia dziecka to coś jest nie tak i jest to coś poważnego. Znam kilka podobnych przypadków - nie skończyło się to dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
griswold79 Re: I wrzucili temat na główna niestety 01.10.08, 19:49 Od razu zaroiło się od flustratów-psychologów z forum "w zyciu mi nie wyszło" i dorabiaja idelologię o nieszczesliwym pozyciu, braku seksu, ze maz nic nie robi przy dziecku, łancuchach w drzwiach, zaniedbaniu żony. Poczytajcie a nie przewijajcie temat by podsumowac bo to sie nijak ma do całości tematu i ogółu wypowiedzi. Napisze tylko tyle: wychowajcie sobie dziecko idealnie w sytuacji ciezkiego snu dziecka, braku pomocy od kogokolwiek i biznesu na głowie od rana do wieczora. Wychowajcie bez babci której "dobre rady zawsze w cenie". Nie mozemy oddać dziecka babci kiedy nam sie podoba i wywalić nóg na kanapie i olać wszystkiego. Na szczęście teraz mamy pracowników i mozna nadrobić czas poswiecony zapewnieniu sobie wygodnego bytu i zapewnieniu dziecku poczucia bezpieczenstwa i wiezi rodzinnych, takich, ze gdy wstaje to widzi oboje rodziców i gdy zasypia jest podobnie. Tak jak rozwiązaniu problemu o który tutaj poprosiłem. Dziekuje rodzicom za konstruktywne argumenty. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
sara2073 Re: I wrzucili temat na główna niestety 01.10.08, 20:17 Gniew i zlosc jest zlym doradca.Nie denerwuj sie wiekszosc z nas to przechodzi.Ja gdy bylam bardzo gruba i w ciazy wazylam 103 kg z blizniakami uwiez to byl koszmar.Babcie jedna mam 500km stad a druga z nazwy .Mialam bardzo ciezko na 35,5 metrach ale nie dalam sie bo tak postanowilam.Przebrnelam remont mieszkania na koszt wlasny, chodzilam do pracy od 4 rano do 14 czasami mniej ,potem dzieci ze zlobka a w tym 5 letni synek.Naprawde tak mi moj Sebus pomogl ze sam bys nie nadziwil i ten cholerny remont,Nie dawalam juz rady z mezem i wieczorami powroty do dzieci.To bylo tak.Rano do pracy na 4 lub 5 z pracy jakis obiad ,po dzieci, i ten remont a jak mialam wolne to znowu sniadanie, buzi mezowi dzieci do zlobka i przeczkola i znowu ten remont.Bylam umeczona strasznie.Kazdy jakies roztrki przezywa w swoim zyciu ale jak kochasz swoja zonke to wez sie do pracy tzn, nie pracuj tyle ,zacznij poswiecac jej czas swoj moze da cos sie wpracy przelozyc,Udowodnij to ze ani dziecko ani zadna praca was nie porozni i zadaj tego samego bo to musi dzialac w dwie strony bo jedna nic nie zdziala,A jezeli to wasze pierwsze dziecko to tez sie nie dziw bo my chcemy jak najlepiej a ona moze byc tez przerazona i tak chce dobrze ze z tego dobrze to popelnia bledy,Uswiadom jej ze tak nie moze byc.Tak jak wyzej pisalam KOLACYJKA TYLKO WE DWOJE a jezeli maly sie obudzi to zagryz zeby jak bedziesz mial zlosc i poluzcie sie razem we trojke potem dziecko delikatnie przenies a zonke przytul i powiedz jej jak bardzo ja kochasz ona czeka na to bo moze ty tez za malo jej to mowisz a czasami dobrze jest uslyszec. pozdrawiam goraco i odp. PA Odpowiedz Link Zgłoś
sara2073 RE>RE 01.10.08, 20:35 Co wy z ta prochnica,dziecko jak ma miec dobre zeby to bedzie mialo jak ie to nie i trudno te dwa razy wiecej pojdziecie do dentysty i juz,Jestem tez mama i jeden z blizniakow ma lepsze zeby a drugi ciut gorsz ale to nie koniec swiata.1 blizniakowi jedynki wyszly i popruchnialy a dzis maja 10 lat i ma piekne jedynki choc troche popracowalam nad tymAle to moje wrobelki a ja dlanich to nawet gwiazdke z nieba i wcale nie sa rozpuszczone, tez maja jakies kary bo dziecko musi wiedziec ze tatus i mamusia rzadzi w domku a nie dziecko wami. Odpowiedz Link Zgłoś
todeskult Taka sprawa techniczna 01.10.08, 20:45 Taka sprawa techniczna: Czy wszystkie mamusie muszą pisać "jednym tchem"? Jakiś cholerny słowotok, brak przecinków, kropek... Straszenie ciężko się czyta takie coś. Trochę dbałości o formę wypowiedzi proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
sara2073 Re: Taka sprawa techniczna 01.10.08, 21:47 Bo my iestesmy z jednego tchu i chcemy jak najwiecej i jak njszybciej przekazac ci cos cennego. A moze to ty nie widzisz kropek lub czytasz zle.Spokojnie wyluzuj. Moze byc? Odpowiedz Link Zgłoś
mamawikunia Re: I wrzucili temat na główna niestety 01.10.08, 22:00 Ja mam 2,5 letnią córkę, która jak była niemowlakiem spała w łóżeczku, bardzo niespokojnie, musieliśmy kilka razy w nocy wstawać przez 18msc... ledwo się trzymaliśmy na nogach. Dodam, że śpimy w tym samym pokoju, takie warunki. Jak mała w końcu zaczeła spać spokojnie to długo nie trzeba było czekać, aż kapnęła się, że z rodzicami jest super i zaczeła do nas regularnie w nocy wędrować, aż w końcu przeniosła się na stałe do nas. Spi spokonie, ale w nocy szuka rączką naszych twarzy, sprawdza czy jesteśmy, głaszcze i zasypia ponownie. I tak śpimy , we troje. Uważamy, że mała tego potrzebuje, całe dnie jest z babciami, a my w pracy, to chociaż w nocy nas ma. Piersią karmiłam zaledwie do 3 msc życia dziecka, pokarm zanikł. Fakt, że z seksem to łatwo nie jest, troche brakuje intymności w łózku i swobody, ale radzimy sobie, problemem raczej jest niemożność przytulenia się bo między nami śpi mała. Ale my jesteśmy dorośli i mądrzejsi, a mała to mała... Dajcie sobie czas na spokojne przejście dziecka do samodzielności, odradzam szokoterapię! Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: I wrzucili temat na główna niestety 02.10.08, 10:07 griswold79 napisał: > Od razu zaroiło się od flustratów-psychologów z forum "w zyciu mi > nie wyszło" i dorabiaja idelologię o nieszczesliwym pozyciu, braku > seksu, ze maz nic nie robi przy dziecku, łancuchach w drzwiach, > zaniedbaniu żony. > Poczytajcie a nie przewijajcie temat by podsumowac bo to sie nijak > ma do całości tematu i ogółu wypowiedzi. > Napisze tylko tyle: wychowajcie sobie dziecko idealnie w sytuacji > ciezkiego snu dziecka, braku pomocy od kogokolwiek i biznesu na > głowie od rana do wieczora. Wychowajcie bez babci której "dobre rady > zawsze w cenie". Nie mozemy oddać dziecka babci kiedy nam sie podoba > i wywalić nóg na kanapie i olać wszystkiego. Na szczęście teraz mamy > pracowników i mozna nadrobić czas poswiecony zapewnieniu sobie > wygodnego bytu i zapewnieniu dziecku poczucia bezpieczenstwa i wiezi > rodzinnych, takich, ze gdy wstaje to widzi oboje rodziców i gdy > zasypia jest podobnie. Tak jak rozwiązaniu problemu o który tutaj > poprosiłem. > Dziekuje rodzicom za konstruktywne argumenty. Pozdrawiam. Moj drogi nie przywoluj tu babc ,babcie to takie typowo polskie,zagranica babcie czy dziadkowie sa tylko po to by od czasu do czasu wnukow po glowie poglaskac.Rodzice sami wychowuja maja te same problemy co wszyscy na innch sie nie ogladaja ani powoluja.Wszredles na forum pytales sie rady ludzie Ci daja.Jedni takie drudzy siakie,wiec sie nie zlosc. Odpowiedz Link Zgłoś
sara2073 Re: Od urodzenia dziecka nie spałem z żoną we dwó 01.10.08, 19:55 Tak masz racje powoli powoli i sie odsuniecie.Mam blizniakow i uwiez mi ze spalam z nimi z chlopakami wtedy gdy maz poszedl do pracy.Nie wolno uczyc dziecka spac z doroslymi bo to zle wplywa.Takiemu dziecku mozna zrobic krzywde ktora juz ma, ja wiem ze twoja zonka chce najlepiej ale niestety wlasnie twoje dziecko zajelo twoje miejsce i tak musi byc? postaw zone w fakcie dokonanym albo sprobuja ja odciagnac od tego ze np; maly wstaje tylko raz, zeby sie tak nie martwila bo my tu zaraz jestesmy za sciana i takie tam.Czasami tani chwyt to dobry chwyt.Moze postaraj sie zeby synka szybko polozyc spac tzn zona a ty za ta chwile zrob anielsko przyjemnie u was w pokoju i tak romantycznie tzn. kolacyjka, swieczki i takie tam wiesz.To musi sie udac jezeli twoja zonka jest troszke romantykiem a jezeli nie tzn ze nic i nikt w jej zyciu tak sie nie liczy jak tylko wasze dziecko.Musisz jeszcze z nia porozmawiac tylko bardzo spokojnie bo karmi.a jak nie to do lekarza , a jak nie to wiesz sama bym niechciala takiej zony miec u boku swego.Odpisz czy ci cos sie udalo w tej sprawie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
platynka.iw Dziwne to troche... 01.10.08, 19:59 Moje dzieci od pierwszej nocy w domu-spaly w osobnym pokoju w swoim lozeczku-a ja przy mezusiu Nierozumiem tego..... a takie duze to juz dawno powinno samo zasypiac. Ja moje klade, gasze swiatlo i wychodze-same zasypiaja. Od malego sa tego nauczone. Iwi Odpowiedz Link Zgłoś
gunik2000 Re: Od urodzenia dziecka nie spałem z żoną we dwó 01.10.08, 22:01 Naprawdę nie ma nic nienormalnego w spaniu razem z maluchami. Jakiś taki dziwny trend widać, że dzieci należy maksymalnie izolować, żeby przypadkiem nie przeszkadzały dorosłym, dorabiając do tego domorosłą psychologię )) Ale myślę, że u Ciebie problem jest jednak trochę inny-jak rozumiem to Twoja żona, zadecydowała o spaniu osobno, żeby wstawać do dziecka. Chyba powinniście pogadać, może ona skupiła się tak bardzo na dziecku, że trochę zapomniała o Was... Dwuletni maluch ma prawo coś wrzucić na ząb w nocy (dzieci jakoś tak nie za bardzo chcą się stosować do podręcznikowych wzorów), ale można spróbować to zmienić. Gęsta kaszka na kolację, a gdy jest niespokojny w nocy można spróbować akcji pod tytułem smoczek (wiem, bardzo to niepolityczne co napisałam). Mój 3,5 letni syn też śpi z nami, ale nie od urodzenia (miał swoje łóżeczko w naszej sypialni, a potem swój pokój), Kila miesięcy temu niefajnie zachorował, musieliśmy czuwać na zmianę z mężem w nocy, żeby przetrwać położyliśmy go w naszym łóżku i tak się przyzwyczaił, że śpi z nami. Dramat to żaden, czasem trochę uciążliwe i myślimy o "eksmisji" do jego łóżeczka ale bez ciśnienia. Coraz częściej mały zasypia "u siebie" i przemieszcza się do nas w nocy ; myślę, że stopniowo bez żadnych rewolucji i dramatów zacznie tam przesypiać noce. Pozdrawiam griswold79 napisał: > Wyprowadzcie mnie z błędu czy to standart, cos nienormalnego czy tez > jak wy to widzicie. Dziecko ma 2 latka i 3 miesiace. Od jego > urodzenia spało z nami w łóżku (szerokim). Budził się w nocy (miewał > kolki, czy byl glodny - wiadomo jak to bywa). Ogólnie rzadko > przesypiał noc. Takze niecałe dwa lata spalismy w trójkę. Od jakichś > 8 miesięcy żona spi z małym a ja osobno w pokoju obok (zebym się > wysypiał - ona chce dobrze). I szczerze wyniknął dzis problem bo ja > już mam dość nie spania z żoną sam na sam. Zona mówi spytaj << od > jakiego wieku dzieci spią osobno >>. Wiec wszedłem i pytam. > Czy dziecko ponad 2 letnie, bardzo rozwiniete na swój wiek nie > powinno spać w jednym pokoju? Czy nie najwyzsza pora by mąż spał z > żoną w jednym łóżku i tylko z nią. Ona chce dobrze - bym sie wyspał, > karmi go zwykle w z raz w nocy. Do pracy rano wstawac nie musi. Maly > sie budzi ok. 7.30 - 8.00. > Nie chce wyjsc na egoistę bo ona wstaje w nocy, a ja nie. Jak to > rozwiązać bo powoli to wspólne spanie zaczyna mi juz wisieć (chyba > lepiej przyjac postawe olewu niz zeby czlowieka szlak trafiał). A to > do dobrego konca nie prowadzi. Odpowiedz Link Zgłoś
hugow Re: Od urodzenia dziecka nie spałem z żoną we 2 01.10.08, 22:21 My zrobilismy inaczej - "oddalismy" dzieciom nasze lozko (pozornie). Jak maluszek przyszedl na swiat, to od tamtej pory spal z nami, az coraz czesciej - zaczelismy uciekac. Dziecko spi w lozku ktore zna i w ktorym czuje sie bezpiecznie, a my spimy u siebie. Z kolejnymi zrobilismy dokladnie ten sam numer. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Od urodzenia dziecka nie spałem z żoną we 2 02.10.08, 08:10 Takie proste i skuteczne. Odpowiedz Link Zgłoś
delfina77 Re: Od urodzenia dziecka nie spałem z żoną we dwó 01.10.08, 22:59 Hm, moje dziecko spi w swoim lozeczku odkad skonczylo 2 miesiace a w osobnym pokoju odkad skonczylo pol roku. Teraz ma prawie 2 lata, fakt,ze czasem sie wybudza w nocy i przychodzi do nas ale zasypia sama w swoim pokoju a my z mezem spimy razem. Porozmawiaj z zona w czym jest problem bo chyba nie o dziecko tu chodzi?? Odpowiedz Link Zgłoś
kharmie kilka dobrych (sprawdzonych!) rad 02.10.08, 01:06 Witam, jestem mamą 22,5 mies brzdąca i miałam niedawno podobny problem jak Ty - który na całe szczęście już za mną więc chętnie podzielę się moim doświadczeniem w tej materii 1)o rewolucji sypialnianej powinniście zadecydować oboje - bo to WY musicie tego chcieć! 2) moje dziecko od urodzenia zasypiało przy płycie "Kołysanki dla bobasa" - polecam, piękne, wyciszające melodie. Znajdźcie coś odpowiedniego dla Waszego dziecka, cos przy czym nauczy się zasypiać 3)kupcie mu takie łóżeczko w którym będzie chętnie zasypiało - teraz można taaaaakie cuda kpić! My kupiliśmy łóżeczko little tikes w kształcie samochodu! Mały jest nim zachwycony! Moje dziecko spało od urodzenia ze mną - dla MOJEJ wygody bo nocne karmienia były dla mnie strasznie wyczerpujace, a tak mogłam karmić prawie śpiąc Namawiałam męża na wspólne spanie ale mówił, że mu przeszkadza jak młody "ciamka" i nie moze się wyspać a rano wstaje do pracy (dodam, że później żałował swojej decyzji). Nie chciał spać z nami - spał osobno. Sugerował, że "wróci" do łóżka, jak młody zacznie spać sam. I owszem, zakończyłam karmienie piersią jak synek miał 12,5 mies - wtedy do sypialni wrócił mąż marnotrawny i postawilismy obok naszego łóżka małe łóżeczko. Młody długo budził się w nocy na picie. Ale kazdy miał swoje miejsce do spania! I wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że w ostatnie wakacje zmuszona byłam przez 3 tyg spać razem z synkiem (wyjazd). No i się przyzwyczaił tak, ze po powrocie spaliśmy we 3 co mnie wykańczało, bo się kładł w poprzek łóżka i w dodatku strasznie kopał. Nie wytrzymałam i w końcu powiedziałam BASTA! Młody miał 20 mies jak "wyjechał" ze swoim szczebelkowym jeszcze łóżeczkiem do swojego pokoiku Trochę też "weszlismy" mu na ambicję bo opowiadalismy, że wszystkie dzieci spia w swoich łóżeczkach i swoich pokoikach - i Bartuś, i Maciuś, i Martynka, i Nina (koledzy i koleżanki ze żłobka). Po tygodniu zakupilismy nowe "dorosłe" łóżeczko-samochodzik i od tamtej pory Młody nie chce z nami spać Nawet jesli w nocy się wybudzi, przyjdzie do nas do sypialni, zażyczy sobie kaszkę (bo kaszka dobra na wszystko) to potem wraca do siebie. Życzę więc powdzenia a przede wszystkim wytrwałości! I dodam jeszcze, że odkad Młody śpi sam w drugim pokoiku spi o niebo lepiej niż kiedy spaliśmy wszyscy w jednej sypialni. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
gacektrzy Re: Od urodzenia dziecka nie spałem z żoną we dwó 02.10.08, 03:53 Normalka - nie ty jeden Odpowiedz Link Zgłoś
abcd777 Re: Od urodzenia dziecka nie spałem z żoną we dwó 02.10.08, 06:58 Rozumiem problem, bo my tez walczymy z małą. Ma prawie 2 latka i problem pojawil sie teraz po wakacjach, bo bylismy razem 3 miesiace i spalismy w jednym pokoju (my w lozku, ona w swoim lozeczku). Jak wrocilismy do domu, to zaczal sie bunt, najpierw nie chciala zasypiac w swoim pokoju, chyba sie bala czegos, tak wiec pierwsze 4- 6 dni pozwalalismy zasypiac jej z nami i jak zasnela od razu przenosilismy ja do jej lozeczka. TEraz wyglada to tak, ze zasypia sama w lozeczku (od urodzenia przy muzyce klasycznej dla bobaskow) ale budzi sie nad ranem ok 5 i przybiega do nas do lozka i spi do 7.Nie podoba mi sie to, ale dam jej jeszcze troche czasu, tym bardziej ze nie zdarza sie to co noc. Aha zapomnialam dodac, ze tez pije o 5 mleko i popija potem wodą, co tez mnie denerwuje,ale ona nie da sobie tego mleka odebrac. Walczylam kiedys 6 dni i nic. A co do spania z zona, to coz.... najwyzszy czas zająć malzenskie loze, bo potem bedzie tak,jak ktos tu juz pisal, dziecko bedzie mialo 7 lat i nie bedzie rozumialo, czemu ma spac samo, skoro do tej pory spalo z mama (tak jest u mojej chrzesnicy)! Pozdrawiam i zycze rychlej "wprowadzki" do loza Odpowiedz Link Zgłoś
grubymisiek1 Re: Od urodzenia dziecka nie spałem z żoną we dwó 02.10.08, 08:33 Może sypianie z inną panią to dobre rozwiązanie? Odpowiedz Link Zgłoś
kawitator Re: Od urodzenia dziecka nie spałem z żoną we dwó 02.10.08, 08:33 Zrobiłeś dziecko Jesteś uwiązany i wiecej nie bedzisz ryćkał swojej żony. Bardzo drogo będzie cię kosztował ten seks małżenski przed urodzeniem dziecka. Taniej by wyszło w agencji bo teraz przez najblizsze 25 lat bedziesz utrzymywał dziecko i "małżonke" albo po dobroci siedząc w domu albo jak bedziesz chciał sie wyrwać a tego popieprzonego układu z wyroku sądu. Ona juz ma dzieciątko a ty potrzebny jesteś jako bankomat. Dałeś się wrobić Tak na wszelki wypadek zleć jeszcze badania DNA bowiem jak sie okaże ze przez 25 lat utrzymywałeś dziecko jakiegoś obcego faceta o któym twoja baba śni po nocach a który niestey bnie gawaratował zapewnienia odpowiedniego dopływu gotówki to się może skonczyć zawałem. czarno widzę Odpowiedz Link Zgłoś
sienmuza Re: To nie jest normalne! 02.10.08, 08:52 Być może żona chce dobrze, jak piszesz. Być może ona nie widzi w tym problemu. Ale jeśli będziecie tak postępować to gwarantuję, że nie zdecydujecie się na kolejnego potomka! Dziecko w Waszym wydaniu oznacza koniec romantyzmu, koniec spontanicznego seksu, koniec tego wszystkiego, co na pewno Wam się podobało na początku, zanimdziecko się pojawiło. A przecież mieć dziecko to cudowna sprawa! Tylko nie dajmy się zwariować! Dziecko to osobny człowiek, musimy sie nim opiekować, kochać itd. ale nie powinniśmy pozwolić aby całkowicie pozbawiło nas ono naszej osobności. My też mamy prawo żyć po swojemu, a nie wszystko podporządkowywać dziecku. Nie bójmy się być egoistami. W tym przypadku wyjdzie to na dobre i na i dziecku. Życzę powodzenia we wprowadzaniu nowego porządku domowego. Odpowiedz Link Zgłoś
forum0wicz Re: Od urodzenia dziecka nie spałem z żoną we dwó 02.10.08, 10:01 griswold79 napisał: > Wyprowadzcie mnie z błędu czy to standart, cos nienormalnego czy tez > jak wy to widzicie. Dziecko ma 2 latka i 3 miesiace. Ja to widzę jako głęboką patologię. W trosce o wasze małżeństwo zakończcie to jak najszybciej. Od jego > urodzenia spało z nami w łóżku (szerokim). Budził się w nocy (miewał > kolki, czy byl glodny - wiadomo jak to bywa). Ogólnie rzadko > przesypiał noc. Takze niecałe dwa lata spalismy w trójkę. Od jakichś > 8 miesięcy żona spi z małym a ja osobno w pokoju obok (zebym się > wysypiał - ona chce dobrze). I szczerze wyniknął dzis problem bo ja > już mam dość nie spania z żoną sam na sam. Zona mówi spytaj << od > jakiego wieku dzieci spią osobno >>. Wiec wszedłem i pytam. > Czy dziecko ponad 2 letnie, bardzo rozwiniete na swój wiek nie > powinno spać w jednym pokoju? Czy nie najwyzsza pora by mąż spał z > żoną w jednym łóżku i tylko z nią. Ona chce dobrze - bym sie wyspał, > karmi go zwykle w z raz w nocy. Do pracy rano wstawac nie musi. Maly > sie budzi ok. 7.30 - 8.00. > Nie chce wyjsc na egoistę bo ona wstaje w nocy, a ja nie. Jak to > rozwiązać bo powoli to wspólne spanie zaczyna mi juz wisieć (chyba > lepiej przyjac postawe olewu niz zeby czlowieka szlak trafiał). A to > do dobrego konca nie prowadzi. Napiszę ci własne doświadczenia. Dziecko od urodzenia śpi w swoim łóżeczku. Do mniej więcej szóstego miesiąca w sypialni z nami, potem dostało swój pokój. Oczywiście, że co jakiś czas pozwala(my)liśmy córce spać z nami w "łożu" (; ale to wyjątki a nie reguła. Od drugiego roku życia córa śpi we własnym, "dorosłym", normalnym łóżku. Czeka was ciężka praca z oduczeniem malucha spania - to może być kilka dni darcia się i płaczu, ale prędzej czy później dzieciak się nauczy. Oboje z żoną musicie być konsekwentni. Synek będzie się chwytał każdego sposobu, żeby was przywołać do siebie typu głód, picie, kupa, siku itp. itd., ale po godzinie powinno mu się znudzić. Co jakis czas (ale to wy decydujecie, nie mały) tylko sprawdźcie czy rzeczywiście nie ma nic w pielusze i czy nie trzeba maluszka napoić. Po kilkutygiodniowym pobycie i "zepsuciu" (; u babci ponownie uczyliśmy córkę samodzielnego zasypiania dwa dni. Pierwszego dnia córa darła się prawie 40 minut. Drugiego 10 a potem spokój. Ładnie się kładzie, śpiewa, gada z zabawkami i zasypia. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.krynia Re: Od urodzenia dziecka nie spałem z żoną we dwó 02.10.08, 10:31 dobrze to znam, ale z drugiej strony to ja byłam/jestem tą, jak piszą forowicze, nadopiekuńczą, nienormalną mamuśkąbyłam tak mocno skupiona na dziecku, że nie zauważałam potrzeb męża... i swoich. Z drugiej strony, każde dziecko jest inne, ma inne potrzeby, inną wrażliwość, jedno potrzebuje czuć stale obecność mamy, drugie od urodzenia doskonale czuje sie będąc w osobnym pokoju, więc alarmujące uwagi w stylu "to nie jest normalne" są tu, moim zdaniem, nie na miejscu. Myślę, że warto spokojnie rozmawiać o swoich potrzebach i wyrażać je na bieżąco, wtedy druga strona może korygować swoje zachowania (mój mąż, tak jak Ty, zasygnalizował problem będąc już u kresu wytrzymałości, czekał aż sama coś zauważę Nie wiem czy wcześniej rozmawiałeś z żoną, ale jeżeli podjąłeś temat, to jesteście na dobrej drodze Wiem z własnego doświadczenia, że takie odłączanie od mamy, a później odstawianie od piersi jest bardzo bolesne, także dla kobiety, to zamyka pewien rozdział w jej życiu i nie moze być czynione na siłę. To ona musi podjać tę decyzję, musi być do tego gotowa, a Ty możesz jej w tym pomóc, swoją obecnością, czułością, poświęconą jej uwagą Pozdrawiam i życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś