Wczoraj zakończyłam projekt, otwierając wystawę zdjęć, opatrzonych
moimi tekstami. Bardzo łądnie wyszło i jestem z siebie tak dumna,
jak chyba niegdy przedtem

A jutro jadę na wesele kolegi. Nie będzie nas w domu dwa dni, na ten
czas z dziećmi zamieszka opiekunka. Spędzimy miły wieczór wśród
przyjaciół, a potem romantyczną noc w hotelu. A na koniec wrócę do
domu i padnę ze zmęczenia, ale o tym napiszę w poniedziałek.
Czyż życie nie bywa piękne?