19.10.08, 15:20
[19.10] 14:36 zmartwiona mamuska
moj 17 letni syn pali papierosy. Pali dlugo i od dawna, probowalam wszystkich mozliwych metod zeby przestal ale on na wszystkie moje uwagi reaguje slowem "spie...j" i dalej robi to na co ma ochote. Nie wiem co mam robic. Syn nie slucha mnie, nigdy nie sluchal, czesto tez gina mi pieniadze z portfela, wiem ze to on bierze przyznal sie do tego. Doradzcie cos

Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: POMOCY 19.10.08, 17:08
      Twoj syn jest juz najprawdopodobniej uzalezniony od nikotyny. Wiec
      nie robi tego na co ma ochote tylko musi zapalic aby dostarczyc
      organizmowi dawki nikotyny. Nie wiem jakich metod uzywalas, ale syn
      pewnie ma dosyc marudzenia. To ze uzywa nadzwyczaj
      nieparlamentarnego slowa to raczej objaw jego bezradnosci i
      nieumiejetnosci komunikacji z toba. Jesli nie zbudowalas z nim
      dobrego kontaktu wczesniej, to teraz nie ma takiej mozliwosci aby
      latwo, raz dwa, dalo sie to przestawic na dobre tory. To wymaga
      obopolnej checi oraz wielkiego wysilku.
      W twojej sytuacji nie zwlekalabym z poszukiwaniu pomocy z zewnatrz.
      Czasem dobry mediator potrafi dokonac cudow. Twoj syn bedzie za
      chwile pelnoletni, za poprawienie waszych stosunkow nie jest za
      pozno, choc bedzie bardzo ciezko.
      Napisalas tylko o papierosach, najprawdopodobniej to jest tylko
      czesc klopotow. Czy on sie uczy, czy ma jakies dochody gotowki, jak
      spedza czas? Najwazniejsze zeby nie popadl w stan beznadzieji , bo
      wtedy to mu zacznie byc wszystko jedno.
      Powinien miec jakas dorywcza prace chociazby na te papierochy, zanim
      podejmie odwyk. Bez wlasnych pieniedzy bedzie kradl, jak nie w domu
      to gdzies indziej.
      Skupcie sie na tym jak poprawic mu ekonomie. Jesli zauwazy ze
      zamiast truc, poddajesz jakas mozliwosc zarobku, moze sam ruszy
      glowa, zbierze sie w garsc. A jak juz sie zbierze, to pomysli o
      odwykowce aby nie spalac ciezko zarobionej forsy.
      Powodzenia.
    • lila1974 Re: POMOCY 20.10.08, 09:28
      Papierosy są najmniejszym problemem - w Twoim poście widać większe.
    • zmarwionamamuska Re: POMOCY 20.10.08, 15:11
      Wlasciwie to nie mialam szansy marudzic, on nie rozmawia ze mna, mowi "spier..." czasem inne slowo i wychodzi trzaskajac drzwiami. Syn uczy sie w 2 klasie LO, ze szkola nie ma problemow, byly w gimnazjum, ale jego ojciec zalatwil to tzw. "meska reka". Pieniadze dostaje odemnie, od ojca, czasami dziadkowie cos dorzuca. Pasje ma. tanczy break dance, fascynuje sie tym, chodzi na zajecia itp. Do pracy nie pojdzie, woli wymuszac pieniadze odemnie, zreszto musi zdac mature.
      • pan_i_wladca_mx Re: POMOCY 20.10.08, 15:44
        przepraszam, ale jezeli on sie do Ciebie tak odzywa, to gdzie Ty bylas przez
        ostatnie 10 lat? w zyciu nie sluszalam, zeby ktos w rodzinie sie tak do siebie
        odezwal, a pewnie gdyby tak zrobil to szybko by pozalowal. a co do nikotyny to
        niestety chyba juz za pozno na reakcje, skoro `pali dlugo`, jest juz uzalezniony
        i tylko od niego bedzie zalezec czy znajdzie sily na rzucenie.
        • zmarwionamamuska Re: POMOCY 20.10.08, 15:49
          bylam no ale... zawsze chcialam zeby byl szczesliwy, najpierw kupowalam wszystkie zabawki, ktore mu sie spodobaly, pozniej dawalam pieniadze na wszystko, nigdy nie mial kar, nie bylo konsekwencji. Syn zawsze mna rzadzil i stalo sie tak jak sie stalo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka