anatemka
31.10.03, 21:13
Wszem i wobec pragnę wyznac swe winy!

Obiecywałam że moje dziecko nie
bedzie jadło słodyczy do 2go roku życia! Obiecywałam że nie będzie oglądało
bezmyslnie tv! Obiecywałam że będe go wychowywac konsekwentnie wraz z mężem i
żadnych kłótni przy dziecku! Obiecywałam że nie będe na niego krzyczeć tylko
dlatego że jestem zdenerwowana i żadnych klapów! I co? Ano nic. staram się
żeby nie za bardzo obrzerał się czekoladą, ale lizaków nie daję prawie nigdy.
Tv lubi, oj lubi... Mąż ma jakieś dziwne metody wychowawcze, ja poprostu nie
mogę się z nim zgodzić! No i krzyczę, a klapy były, kilka razy... Wydaje mi
się, że z każdym dniem coraz bardziej dojrzewam do roli matki. I boże broń:
nie chcę być ideałem!!