Napisala do mnie na naszej klasie moje 12-letnia kuzynka. Zadala z piec pytan,
przy czym wszystkie w jednej linijce, ani jednej kropki czy przecinka, imiona
z malych liter, znaki polskie powstawiane na zasadzie co najmniej dziwacznej.
Wyglada na to, ze o zasadach interpunkcji i ortografii dziewcze nawet nie
slyszalo, a o ile slyszalo, to zaraz zapomnialo wsluchane w kolejny kawalek Dody.
Ach, i jeszcze napisala specjalnie oddzielna wiadomosc z prosba o "komcie"..
O tempora, o mores!

)))
Ja wiedzialam, ze wspolczesne nastolatki pisuja erotyczne blogi z Tokio Hotel
w roli glownej, uragajac przy tym wszelkim zasadom jezyka polskiego, ale zeby
takie cus? W mojej wlasnej rodzinie?

)