Dodaj do ulubionych

mały złośnik

02.11.03, 16:52
Nasz Kamil skończył dziś 15 miesięcy. Jest kochanym dzieckiem. Rozwija się
wspaniale. Jest też okropnym złośnikiem. Wykazuje zerową cierpliwość. Gdy
tylko coś mu nie odpowiada wpada w złość. Krzyczy, rzuca się, rzuca
zabawkami, bije się rączkami po głowie. Istny szał. Ani ja, ani mój mąż nie
daliśmy mu nigdy przykładu takiego zachowania. Myślę więc, że odzywa się w
nim pierwotna natura człowieka, który jeszcze nie wie, że w społeczeństwie
istnieją pewne normy zachowań, nie wie, że czegoś nie wolno czy nie wypada
robić i bardzo impulsywnie objawia światu swój zły nastrój. Zazwyczaj w
takich przypadkach reaguję tłumaczeniem: „Kamil, nie złość się, tylko spróbuj
jeszcze raz” (np. zbudować wieżę z klocków). Albo: „Nie złość się, tego po
prostu nie da się zrobić” (np. postawić pionowo cienką książeczkę). W każdym
razie słowa „Kamil, nie złość się” wypowiadane są każdego dnia kilkakrotnie.
Nie wiem, czy dobrze postępuję. Może powinnam pozwolić mu się wyzłościć,
zamiast zwracać mu uwagę na jego zachowanie. Może uczę go w ten sposób
tłumienia w sobie emocji (w tym przypadku tych negatywnych). Z drugiej jednak
strony w moim odczuciu obowiązkiem rodziców jest nie tylko kochać dzieci i
pobłażać im we wszystkim, ale też je wychowywać. A wychowanie polega między
innymi na nauczeniu dziecko pewnych norm zachowań, nauczeniu rozróżniania
tego, co jest dobre, a co złe. Poza tym Kamil bijąc się ze złością po głowie
i rzucając zabawkami może sobie zrobić krzywdę.
Co o tym myślicie? Czy Wasze dzieci też są takimi złośnikami? Jak z nimi
postępujecie? Czy myślicie, że taki mały złośnik wyrośnie w przyszłości na
choleryka?

Pozdrawiam

Mama Kamila
Obserwuj wątek
    • belcia22 Re: mały złośnik 02.11.03, 18:49
      Witam, nietety ja też mam ten sam problem, Kubuś skończył roczek i jest
      niestety okropnym złośnikiem...czasami nawet kładzie sie z płaczem na podłoge
      i próbuje uderzac...
      moge jedynie miec nadzieje , ze z tego wyrosnie....
      łącze sie z mamami złosników
      pozdrawiam serdecznie
      Iza
    • avital Re: mały złośnik 07.11.03, 16:34
      Hej!
      Nasz Kubuś ma 19 miesięcy i strasznie rozrabia. To znaczy, przepraszam,
      rozrabia jak ja i mąż wracamy z pracy. Nasza niania opowiada, że pozostałą
      część dnia zachwouje się prawie idealnie!! Wystarczy, że my pojawimy się w
      domu i zaczyna się marudzenie a nawet bicie! Staram się tłumaczyć, wychodzić
      do drugiego pokoju gdy to nie pomaga, ale Kubi wtedy zanosi się płaczem
      biegnie za mną i przeprasza. Za dwie minuty sytuacja się powtarza. Nic mu nie
      pasuje, tego nie chce, tamto mu nie pasuje i tak w kółko. Kubuś zawsze był
      żywiołowym dzieckiem ale teraz to już przechodzi wszelkie granice. Poradźcie
      babeczki czy wy macie podobne problemy bo wczoraj to nawet ja ryczałam. Może
      daje nam do zrozumienia, że jest zły z powodu naszego wyjścia do pracy. Co
      robić?
      Pozdrowionka,
      Avi z Kubulem-Łobuzem
      • doris73 Re: mały złośnik 11.11.03, 19:31
        belcia i jak wtedy reagujesz? Moja mala skonczyla roczek i od paru dnie
        zauwazamy, ze jak jest nie po jej mysli to wpada w zlosc, prostuje raczki,
        piszczy a mine przy tym ma ze ho ho, przestaje histeryzowac gdy dostanie to co
        chce itp. Zdebielismy z mezam za pierwszym razem, bo zaczyna sie
        pierwszy "problem" jak my sie mamy zachowac, ech zaczyna siesmile
    • jola_ep Re: mały złośnik 12.11.03, 10:46
      Myślę, że powinniśmy pozwolić dzieciom na okazywanie uczuć. Jeśli dziecko się
      złości, to mówię "widzę, że masz dużą złość", albo "ale jesteś
      rozłoszczony" "to naprawdę denerwujące, jak się taka wieża rozwali" itp.
      Nazywamy okazywane przez dziecko uczucia, pokazujemy, że je rozumiemy.
      Oczywiście dbamy, aby złość była okazywana w cywilizowany sposób np. bez bicia
      mamy po głowie wink Ale nie nastawiajmy się na 100% sukces za pierwszym
      podejściem.
      A zresztą popronuję poczytać "Jak mówić, aby dzieci nas słuchały, jak słuchać,
      aby dzieci do nas mówiły"

      Pozdrawiam
      Jola
    • chalsia Re: mały złośnik 13.11.03, 00:46
      Mówiąc "nie złość się" odbierasz swojemu synowi prawo do tego, by czuł to, co
      czuje. Wychowanie polega na tym, by nauczyc dziecko takiego wyrażania
      przezywanych emocji, by było to akceptowalne dla innych / nie krzywdzące innych.
      Ja swojemu (oprócz mówienia mu, że wiem, że jest żły i dlaczego) tłumaczę, że
      nie lubię jak siebie/mnie uderza i że jak jest zły, to lepiej potupać. I są
      efekty. Zaczął tupać.

      Pozdrawiam,
      Chalsia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka