Dodaj do ulubionych

jak organizujecie czas dzieci nieprzedszkolnych?

27.01.09, 23:10
syn ma 3,5 roku i nadszedł moment, że moje towarzystwo przestało mu
wystarczać zwłaszcza,że teraz mam pod skrzydłami jeszcze młodsze
dziecko. widzę, że przez
większą częśc dnia syn się nudzi, snuje się z konta w kąt i cały
czas powtarza "pobawisz się ze mną?" oczywiście bawię się z nim i w
ciągu dnia jest taki czas, który staram się poświęcić tylko jemu.
problem jest w tym, że moje dziecko nie potrafi się bawić, znaczy
niby chce ale zaraz się denerwuje, psuje, dokucza, zabawa z nim to
cięzka sprawa. sam nie bawi się wogóle. jedyne co może robic
godzinami to grać na komputerze i oglądać bajki ale na to pozwalam
tylko w rozsądnych granicach, mały na szczęście nie protestuje kiedy
ma wyłączyc tv czy komp ale znów zaczyna się nudzić.
nie nudzi się jedynie kiedy coś razem pieczemy czy tańczymy ale nie
mogę robić tego z nim przez cały dzień.
szkoda mi go bardzo, przykro mi, ze nie wiem co zrobić żeby nie był
taki znudzony a do przedszkola idzie dopiero od września.

jestem w domu z dziećmi sama do wieczora, ostatnio przez 2 mies.
ciągle któreś chorowało więc rzadko wychodziliśmy na dwór. sym ma
masę zabawek ale sam nie jest w stanie nawet przez 5 minut budowac z
klocków. rówieśnicy małego w większości chodzą chodzą do przedszkola
i rzadko ma kontakt z innymi dziećmi, czasem spotyka sie z
dziewczynka 6- letnia, chłopcem 2- letnim i 4 letnim, dzisiaj była u
niego 3 letnia kolezanka ale takie spotkania zdarzają się nam raz na
2-3 tyg, czyli bardzo rzadko. widze tez że nie potrafi się bawic
jeszcze z dziećmi, niby bardzo czeka na ich wizytę ale wspólna
zabawa jakoś nie wychodzi, no może jedynie momentami...
Obserwuj wątek
    • kocianna Re: jak organizujecie czas dzieci nieprzedszkolny 27.01.09, 23:14
      Moje (przedszkolne) dziecko uwielbia chodzić w gości, codziennie (!) albo prawie
      codziennie po przedszkolu idziemy do kogoś albo ktoś przychodzi do nas na
      godzinkę. Ja mam wtedy czas odsapnąć przy kawie, a Młoda nie traci kontaktu z
      przyjaciółmi z piaskownicy.

      U nas w dzielnicy jest tez mnóstwo klubów przedszkolaka, sal zabaw, są zajęcia w
      bibliotece dla przedszkolaków, w domu kultury też - może warto pójść w tym kierunku?
      • czarna.perla Re: jak organizujecie czas dzieci nieprzedszkolny 27.01.09, 23:30
        tylko, że ja w małej mieścinie mieszkam i u mnie klubu dla dziecka
        ani sali zabaw się niestety nie uświadczy. wszyscy znajomi pracuja
        więc można ich odwiedzac dopiero wieczorem a z synem i 9 miesieczną
        córką to już w rachube nie wchodzi, czasem jak maz wraca wcześniej
        do domu to nawet jeśli musi coś załatwic to zabiera synka z sobą
        albo on zostaje z mała a ja gdzieś się z synem wybieram ale są to
        sporadyczne sytuacje. katem mnustwo czasu spędzaliśmy na dworze albo
        na wsi u moich rodziców czy u babci, nie wiem jak przetrwac zimę tym
        bardziej, że syn jest coraz starszy i poprostu widzę, że mu się
        nudzi a co najgorsze niepotrafi się bawic ani sam ani ze mną...
        • kwiat-to-i-owo Re: jak organizujecie czas dzieci nieprzedszkolny 01.04.09, 11:12
          czarna perło na pewno w twojej - jak piszesz miescinie - tez sa inne mamy z
          maluchami, proponuje otworzyc sie i poznac je: wspolne spaceru, zabawy w
          piaskownicy, a moze podrzucanie sobie dzieci na godzinke i wtedy czytanie
          bajeczek, slajdowisko, albo brykanki..
    • ik_ecc Re: jak organizujecie czas dzieci nieprzedszkolny 28.01.09, 00:19
      Moja corka tez 3,5, tez nieprzedszkolna, ale rzadko w domu siedzimy,
      chyba ze chore jestesmy. My mamy kilku znajomych z nieprzedszkolnymi
      dziecmi, spotykamy sie ze 2-3 razy w tygodniu. Mamy tez "nianie" - 2
      corki sasiadow, 8 i 10 lat, fantastycznie bawia sie z moja corka,
      czesto wpadaja po szkole, moja corka je uwielbia. Poza tym rzadko
      jestesmy w domu. Duzo lazimy po znajomych albo zapraszamy kogos do
      nas, chodzimy czesto na basen, teraz w zimie na lyzwy i sanki, w
      lecie nad wode, do parku, do lasu, jezdzimy na zaprzyjazniona wies.
      Mamy spory ogrod, gdzie mamy piaskownice i domowym sposobem
      zrobiony "domek", zjezdzalnie i "hustawke" (deska na cegle wink ) -
      corka potrafi sie tam niezle sama soba zajac, albo bawiac sie tam
      albo np. przelewajac wode z jednego wiaderka do drugiego czy
      grzebiac sie w ziemi. Moja corka uwielbia taniec i muzyke, chodzimy
      wiec na takie zajecia 2xtydzien.
      Najwiecej nudzimy sie w zimie (mieszkam w kraju gdzie zima jest
      koszmarna), ale zawsze costam sie wymysli. Wczoraj np przytachalam
      prawie 3-metrowa deske z dworu do domu i mamy zjezdzalnie (jeden
      koniec deski na kanapie) albo hustawke (seska na poduszkach) - corka
      od wczoraj nic innego nie robi tylko bawi sie ta decha (decha jest
      czysta, pomalowana, bez drzazg). Czesto robie jej tory przeszkod i
      wyznaczam "sciezke" papierem toaletowym - pod krzeslami, dookola
      stolu, przerywana gdzie trzeba przeskoczyc, itepe. Czasami bawimy
      sie w "szukanie skarbow" - np. rysuje corce mape pokoju z
      zaznaczonym "x" ktore oznacza gdzie jest schowany skarb. Albo w
      roznych miejscach w domu zostawiam "wskazowki" - np. pod kanapa jest
      kawalek papieru na ktorym jest napisane "zobacz w lodowce", w
      lodowce jest papierek z narysowana lampa, na lampie papierek z
      narysowanym narysowany butem, itp. (narysowane albo napisane - corka
      nie umie czytac, ale litery rozpoznaje i troche sie uczy). Albo
      zwykla zabawa w cieplo/zimno (doskonala zabawa dla leniwego
      rodzica). Czy w chowanego.
      POza tym - farby, kredki, ksiazki, zabawy w wannie, itp. Corka
      bierze tez czynny udzial we wszystkich pracach do mowych, robi sobie
      sama kanapki, itd.
      Nic mi wiecej w tym momencie do glowy nie przychodzi. Zajrzyj moze
      na forum "gry i zabawy"?
      • czarna.perla ik_ecc 28.01.09, 11:51
        ik_ecc napisała:

        > Moja corka tez 3,5, tez nieprzedszkolna, ale rzadko w domu
        siedzimy,
        > chyba ze chore jestesmy. My mamy kilku znajomych z
        nieprzedszkolnymi
        > dziecmi, spotykamy sie ze 2-3 razy w tygodniu. Mamy tez "nianie" -
        2
        > corki sasiadow, 8 i 10 lat, fantastycznie bawia sie z moja corka,
        > czesto wpadaja po szkole, moja corka je uwielbia. Poza tym rzadko
        > jestesmy w domu. Duzo lazimy po znajomych albo zapraszamy kogos do
        > nas, chodzimy czesto na basen, teraz w zimie na lyzwy i sanki, w
        > lecie nad wode, do parku, do lasu, jezdzimy na zaprzyjazniona
        wies.
        > Mamy spory ogrod, gdzie mamy piaskownice i domowym sposobem
        > zrobiony "domek", zjezdzalnie i "hustawke" (deska na cegle wink ) -
        > corka potrafi sie tam niezle sama soba zajac, albo bawiac sie tam
        > albo np. przelewajac wode z jednego wiaderka do drugiego czy
        > grzebiac sie w ziemi. Moja corka uwielbia taniec i muzyke,
        chodzimy
        > wiec na takie zajecia 2xtydzien.
        > Najwiecej nudzimy sie w zimie (mieszkam w kraju gdzie zima jest
        > koszmarna), ale zawsze costam sie wymysli. Wczoraj np przytachalam
        > prawie 3-metrowa deske z dworu do domu i mamy zjezdzalnie (jeden
        > koniec deski na kanapie) albo hustawke (seska na poduszkach) -
        corka
        > od wczoraj nic innego nie robi tylko bawi sie ta decha (decha jest
        > czysta, pomalowana, bez drzazg). Czesto robie jej tory przeszkod i
        > wyznaczam "sciezke" papierem toaletowym - pod krzeslami, dookola
        > stolu, przerywana gdzie trzeba przeskoczyc, itepe. Czasami bawimy
        > sie w "szukanie skarbow" - np. rysuje corce mape pokoju z
        > zaznaczonym "x" ktore oznacza gdzie jest schowany skarb. Albo w
        > roznych miejscach w domu zostawiam "wskazowki" - np. pod kanapa
        jest
        > kawalek papieru na ktorym jest napisane "zobacz w lodowce", w
        > lodowce jest papierek z narysowana lampa, na lampie papierek z
        > narysowanym narysowany butem, itp. (narysowane albo napisane -
        corka
        > nie umie czytac, ale litery rozpoznaje i troche sie uczy). Albo
        > zwykla zabawa w cieplo/zimno (doskonala zabawa dla leniwego
        > rodzica). Czy w chowanego.
        > POza tym - farby, kredki, ksiazki, zabawy w wannie, itp. Corka
        > bierze tez czynny udzial we wszystkich pracach do mowych, robi
        sobie
        > sama kanapki, itd.
        > Nic mi wiecej w tym momencie do glowy nie przychodzi. Zajrzyj moze
        > na forum "gry i zabawy"?

        zazdroszczę ci. kiedy byłam tylko z synem nie było problemu z
        wymysleniem zabaw, wioększość czasu spędzaliśmy tez na powietrzu.
        teraz kiedy córka ma 9 mies. niektóre zabawy odpadaja bo zwyczajnie
        w nich przeszkadza. syn kiedys lubił malowanie czy jakieś zabawy
        fizyczne teraz tego nie lubi, nie chce malować, rysowac, układać z
        klocków, bawić się autami, układac puzli. niby chce się bawic ale
        efekt jest taki, że ja robie wszystko a on tylko patrzy albo zaraz
        sie denerwuje i wszystko psuje. ON POPROSTU NIE POTRAFI SIĘ BAWIĆ.
        ja wymyślam różne zabawy ale on poprostu nie chce się bawić. o tym
        żeby 20 minut pobawił sie sam moge tylko pomarzyć, chodzi za mną
        krok w krok. nie mamy znajomych z dziećmi w jego wieku ani sąsiadów
        z dziećmi. dzieci w jego wieku, które poznaliśmy na placu zabw
        chodzą do przedszkola. ja naprawdę nie wiem co zrobić żeby moje
        dziecko sie nie nudziło. kiedyś codziennie starałam się zapewnić mu
        jakąś atrakcję, teraz robi wrażenuie jakby nic dla niego atrakcyjne
        nie było. nie mogę doczekac sie wiosny bo napewno będzie łatwoiej
        kiedy bedziemy znów dużo czasu spędzac na wsi albo poprostu na placu
        zabw. teraz przez 2 mies. może ze 2 razy bylismy na placu zabaw bo
        ciagle któreś chore a spacer z cółrką to też udreka bo ona
        nienawidzi wózka i co chwile włącza syrenę.
        • jujaro Re: ik_ecc 28.01.09, 12:25
          Ha a może spróbuj zapisać go od teraz do przedszkola? Sporo moich znajomych
          właśnie teraz posyła swoje dzieci które dopiero skończyły 3 latka (lub jeszcze
          nie skończyły). I nie ma z tym większego problemu. Ja co prawda mieszkam w
          większym mieście ale myślę ze i w małym jest kilka przedszkoli państwowych i
          może nawet jakieś prywatne gdzie można dziecko zapisać np.na kilka godzin. Moim
          zdaniem to najlepsze wyjście...
          • lankal84 Re: ik_ecc 28.01.09, 13:09
            a moze poprostu spytaj sie syna co chce robic ma 5 lat to duzy chlopak
            powiedz w co chcesz sie bawic ? on odpowie i np przy zabawie sie zlosci i psuje
            to ty mowisz zachowujesz sie niegrzecznie nie wolno niszczuc zabawek psuc wiezy
            z klocow jak bedziesz tak robil to mama nie bedzie sie z toba bawila
            zabierasz corke w inne miejsce w pokoju i z nia zaczynasz sie bawic smaic
            wyglupiac i zapraszasz po pewnym czasie synka
            ja zrobilam tak z 2,5 latkiem ktory wsyztskie zabawki psul albo niszcyl to co
            zrobilismy pomoglo mysle ze 5 latek jest na tyle rozmny ze tez zrozumie


            co do zabaw to :
            1)wlacz go w gotowanie zrob czapke kucharza niech ci pomaga
            2) moze zwierzatko jakies ? mysle ze jesli to nie bylby pronlem fajny pomysl dal
            5 latka by je karmil przeciez nie musi byc to od razu pies ale chomik czy swinka
            morska ja bym wziela np psa z wielu powodow mysle ze to niby najbardzoej
            klopotliwe pod wzgledem czau jaki trzeba mu poswiecic tzn wychodzic na spacer
            itp ale duzio dajace zwierzze i dla 9 miesiecnzniaka i dla 5 latka
            3) syn ma 5 lat czy uczy sie juz w domu ? ja bym urzadzila szkole tzn kupila
            tablice i zaczela sie bawic w skzole probowala go przyzwyczajac do zmian jakie
            niebawem zajda tzn po sniadaniu mowisz teraz pora troche sie poszkolic bedziesz
            mlodym naukowcem i odkrywca zaczynala od fajnych rzeczy tzn zasadzic fasole w
            szklance albo na alegro mozna kupic takie zestawy dla mlodych naukowcow potem
            rysowanie szklaczkow domkow i innych rzeczy proba nauki literek skladania
            wyrazow , czy nuka liczenia przy zabawie w tor zdrowia karteczki po domu tu
            trzeba zrobic 3 przysiady tu 4 razy przeskoczyc przez patyczek tutaj musisz
            naryzowac domek

            a twoja corka niech bedzie z toba a ty chodz za synkiem i bij brawo jak mus ie uda


            mysle ze przez roznego rodzaju zbawy musisz rozpalic w nim ponownie pasje
            rysowania malowanie wyklejania

            ah a moze zrobcie domek z kartonow my synowi taki zrobilismy z mezem ale ty ze
            swoim mozesz zrobic sama wlaczajac go do tego mysle ze i dla corci takie miejsce
            bedzie bardzo fajne
            • czarna.perla lankal84 28.01.09, 16:25
              mój syn ma 3,5 rkou a nie 5 lat.

              narazie przedszkole odpada, u nas żeby dziecko mogło iśc do
              przedszkola oboje rodzice muszą pracować bo z miejscami jest krucho
              (a ja niepracujaca jestem narazie).
              mam jakies pomysły na zabawe i próbuję z nim robic rózne rzeczy ale
              nawet jeśli sam jakąś zabawe wymyśli to ja bawię się sama, on tylko
              patrzy, nudzi się, psuje albo po kilku ninutach chce czegoś innego.
              nie potrafi sie skupić, jest wszystkim szybko znudzony (oczywiście
              oprócz bajek i gier na ciufcia.pl).
        • ik_ecc Re: ik_ecc 28.01.09, 17:02
          czarna.perla napisała:

          > syn kiedys lubił malowanie czy
          > jakieś zabawy
          > fizyczne teraz tego nie lubi, nie chce malować, rysowac, układać z
          > klocków, bawić się autami, układac puzli. niby chce się bawic ale
          > efekt jest taki, że ja robie wszystko a on tylko patrzy albo zaraz
          > sie denerwuje i wszystko psuje. ON POPROSTU NIE POTRAFI SIĘ BAWIĆ.

          Kazde dziecko potrafi sie bawic. Podejrzewam, ze za malo jest na
          dworze, u nas jest podobny efekt gdy chorujemy przez dluzszy czas. 2
          razy na dworze w ciagu 2 mies - kazdy by swira dostal.

          W zwiazku z tym, ze nie interesuja Cie rady odnosnie zabaw, nie masz
          nikogo znajomego, itd., mam jeszcz jedna propozycje - zalatw sobie
          nianke na kilka godzin tygodniowo (na ile Cie stac, chocby nawet i
          raz czy dwa na tydzien na 2 godziny - to nie jest az taki wydatek),
          ktora go wezmie na dwor i przegoni. Kogos, kto sie zajmie tylko nim.

          Pomoze to nie tylko na ten czas kiedy bedzie z kims, ale i na czas
          kiedy jest w domu. Bedzie generalnie w lepszym humorze. Na razie
          jest w marazmie...

          > zabw. teraz przez 2 mies. może ze 2 razy bylismy na placu zabaw bo
          > ciagle któreś chore a spacer z cółrką to też udreka bo ona
          > nienawidzi wózka i co chwile włącza syrenę.

          Chusta.
          Raczkuje? Jesli raczkuje to ja porzadnie ubierz i puszczaj na
          ziemie. Moze nie bedzie wtedy wyla.

          Moja corka nie akceptowala wozka do jakiegos 18 miesaca. wink Chusta,
          nosidlo, od 8 mies puszczalam ja na ziemie (byl to luty, tu gdzie
          mieszkam bylo spokojnie -20C - zyje).
      • epreis ik_ecc 16.03.09, 00:11
        pomysły na zabawę masz świetne, jestem pod wrażeniem...
        ale spróbuj sobie ywobrazić taką zjeżdżalnie i takie szaleństwo przy drugim, niespełna rocznym niemowlaku..

        nie przestawałabyś mówić "uważaj , maluch idzie, nie biegaj..nie patrzysz" eh....
        ja kiedyś też tak szalałam z kacperkiem sad
    • camel_3d no i juz masz powod 28.01.09, 14:55
      zeby wyslac dzeicko do przedszkola. czlowiek jest zwierzeciem stadnym i
      potrzebuje towarzystwa. a twoje dziecko jest male , ruchliwe, ciekawe swiata i
      spragnione rowniesnikow... wiec czemu siedzi w domu???

    • aszpr Re: jak organizujecie czas dzieci nieprzedszkolny 06.02.09, 20:46
      A moze po prostu go... zignoruj...? Wiem, że to brzmi dziwnie, ale
      co by zrobił, gdybyś go kilka razy zostawiła z samym sobą,
      powiedziała "pobaw się, jestem zajęta"? Pewnie by mendził, marudził,
      może nawet histeryzował, ale przy pełnej nieugiętej postawie z
      Twojej strony musiałby w końcu zacząć się bawić...
      • fairness Re: jak organizujecie czas dzieci nieprzedszkolny 06.02.09, 22:54
        U mnie podziałało właśnie to. Córka (obecnie 4 l.) za nic nie potrafiła / nie chciała się sama bawić, a ja choć poświęcałam jej dużo czasu, nie byłam w stanie dać CAŁEGO dnia tylko jej (tym bardziej, że mam jeszcze jedno dziecko - 8 mies.). Na początku było wycie i marudzenie, ale stopniowo nauczyła się bawić sama. I dobrze - widzę, w jakim tempie od tamtego czasu rozwija się jej wyobraźnia.
    • nadalnic Re: jak organizujecie czas dzieci nieprzedszkolny 14.03.09, 21:52
      witajcie, jestem mamą 2-letniego Antosia i 8-miesięcznej Hani, staram się im jak
      najfajniej zorganizować czas, wymyślam różne zajęcia, zwłaszcza dla Antka
      ... postanowiłam założyć bloga z pomysłami jak zająć dzieciom czas, czyli co z
      nimi lub dla nich robić
      pomyskowo.blogspot.com/
      gorąco polecam, mam nadzieję, że moje pomysły rozbawią i zainteresują wasze
      dzieciaczki smile dopiero zaczynam, więc pomysłów jest jeszcze mało, ale będę
      aktywnie umieszczać nowe
    • bomba001 Re: jak organizujecie czas dzieci nieprzedszkolny 14.03.09, 22:07
      niech sie ponudzi, to jest bardzo kreatywne.
      moja corka ma 3,5 roku, chodzi do przedszkola, ale ma przerwy- ostanio
      zafundowalam jej, ku jej rozpaczy, prawie miesiecznasmile ja bylam w domu,
      pracowalam nocami, syna starszego nie bylo, pelna sielankasmile
      duzo czasu na zewnatrz, akurat snieg byl. gotowalysmy razem, ona kroila,
      wsypywala mieszala, byla cala happy.
      pranie tez razem, na strych po pranie razem- pomaga zbierac, segregowac. i
      gadalysmy duzo.
      jedna atrakcja dziennie- malowanie, ciastolina, przyklejanie z mama aktywnie w
      tym uczestniczaca. a tak to sie snula... i wymyslala sobie superowskie zabawy po
      krotkim czasie: budowala, znajdowala dawno zapomniane zabawki, obcinala miskom
      wlosy, ciela stare ubrania na kawalki (ahh, jak usprawnia manualniesmile), nwlekala
      koraliki, przyklejala je- bawila sie setnie. i naprawde kreatywnie. duzo z soba
      sama gadala, ustawiala scenki rodzajowe miedzy lalkami i pluszakami. malowala po
      scianach....
      i tak nam fajnie zlecialosmile mama troche ja podkarmila przed wisona, mala nabrala
      troche sil nadwatlonych wplywem zimy. dugo spala. zbudowalysmy nowe realcjesmile
      milo wspominamysmile
      aha, ja schowalam piloty i nie pozwalalam odpalac kompa, taka odtrutka. chyba
      musze sie jej te zpoddac.
    • agazuchwa Re: jak organizujecie czas dzieci nieprzedszkolny 15.03.09, 16:16
      a sąsaidki rządne wnuków? u nas jedna taka sąsiadka to skarb jest
      regularnie odwiedzana przez mojego 2,5 letniego synka ( nie
      przesadzam, zeby jej nie zameczyc ale oboje wydają sie być
      zachwyceni)
      bo wiem, ze mały znudzony człowiek potrafi dokuczyćsad a pomysły an
      zabawy nie przychodza tak o
      a nie mozesz iśc na palc zabaw? (jak jestescie zdrowi
    • epreis boszsz... 16.03.09, 00:03
      jakbym czytała o sobie i swoim dziecku, no pomijając ten komputer bo nie gra-go na szczęście nie ciągnie bo i tak bym nie pozwoliłs...

      rok czasu miałam/mam w domu znudzonego starszaka i malucha, od tego tygodnia kacper idzie do przedszkola- na szczęście BARDZO chce..
      mam nadzieję, że to odświeży trochę nasze układy bo podwójne macierzyństwo zaczęło mnie przytłaczać- nigdy nie myślałam, że dojdzie do takiej sytuacji.
    • kwiat-to-i-owo Re: jak organizujecie czas dzieci nieprzedszkolny 01.04.09, 11:10
      ja bojac sie wypuscic malucha do przedszkola "siedziałam"
      z nim w domu i miałam podobne problemy;
      za rada starszych mam poszukalam zajec dla kilkulatkow na które albo chodziłam z
      synkiem, albo zostawiałam go pod opieką prowadzacego zajecia
      synek sie otworzył, nabrał checi do psot, polubił dzieci i zdyscyplinował sie
      z młodszym oranizowałam sie inaczej - poszedł jako 3-latek do przedszkola, wiem:
      kazde dziecko jest inne ale wyglada na to ze własnie przedszkole daje mu swietne
      przygotowanie do zycia w stadzie;
      z zajec, ktorych mozesz poszukac "na miescie" - jesli mieszkasz w Warszawie
      moge polecic sprawdzone:
      - wakacyjne poranki teatralne w Lapidarium i parku za muzeum ewolucji
      (Rydza-Smigłego)
      - zajecia dla 2-5 latków w domu kultury śródmiescie na Andresa (tu chodzilismy
      przez 2 lata do pani Majki) lub blizniacze w staromiejskim domu kultury
      - popołudniowe przedszkole muzyczne przy fundacji szymanowskiego w szkole
      muzycznej na ul. krasinskiego;
      tygodniowe i sobotnie zajecia w "stu pociechach" na freta
      - podobno ciekawie jest w ognisku na popiełuszki
      • czarna.perla Re: jak organizujecie czas dzieci nieprzedszkolny 01.04.09, 11:31
        Jak dzieci zdrowe i pogoda sprzyja spacerom to problemów nie ma,
        gorzej jak chore albo tuż po chorobie albo pogoda koszmarna. ja
        niestety z małego miasta i tu zajęc dla dzieci się nie uświadczy,
        nawet sali zabaw nie ma.
        • dulska1 wyjątkowy dzien starszaka 02.04.09, 22:41
          Ja tez mam dwójkę dzieci i większa część dnia jestem z nimi sama.
          Mojej strszej córce pomogło wprowadzenie Wyjątkowego Dnia, czyli
          jednego dnia w tygodniu, w którym młodsza córeczka zostaje pod
          opieka niani, a ja spedzam 3 godziny tylko ze starszą. W tym czasie
          uczestniczymy zazwyczaj w zajęciach dla rodziców i dzieci, ale
          czasami idziemy po prostu do cukierni albo na spacer. Dla córeczki
          najwazniejsze jest, ze kilka godzin ma mnie tylko dla siebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka