smerfeta7
06.02.09, 19:29
Co sadzicie o metodzie wiecznego krzyku na dzieci podczas lekcji,
lub straszenie dziecka, że np. jak bedziesz wyprzedzać materiał, to
się pogniewamy i będę musiała na ciebie podnieśc głos czyli krzyczeć.
Wyjasnienie nauczyciela tego krzyku to, musze krzyczeć bo są dzieci,
ktore inaczej nie rozumieją co do nich mowię.
Krzyk jest codziennie na kazdej lekcji, a moja córka nie moze już
dłużej tego znieść, nie przyzwyczaiła się.
Rozmowa z nauczycielem nic nie daje, utrzymuje się przy
stwierdzeniu, że musi się przyzwyczaić.
Krzyk na lekcji jest traktowany jako podstawowy element edukacji
dzieci.
Jak odbierają to wasze dzieci w klasie?