tylna.szyba
12.02.09, 12:14
Moj syn jest wspanialym i nieskomplikowanym dzieckiem. Do momentu,
kiedy cos mu nie podpasuje np. to, ze trzeba isc spac/myc
zeby/cokolwiek. Ma taki moment, ze mu po prostu....odbija i zaczyna
sie inferno...ze zlosci na mnie (najczesciej) kopie, gryzie i
niszczy zabawki, rozrzuca ulozone przeze mnie rzeczy.
Mam wrazenie, ze syn wpada w taki szal czy trans, ze nie jestem w
stanie juz go zatrzymac. Po jakims czasie sie uspokaja ale
zniszczenia pozostaja...
Jak opanowac ta agrsje?