Dodaj do ulubionych

metoda ze zbieraniem naklejek za dobre zachowanie?

06.03.09, 23:04
zaczlam ja stosowac, ale wiem, ze nieudolnie. zaczelam od zbyt duzej ilosci rubryk do wypelnienia, w efekcie po skroceniu tabeli narazilam sie na zbyt duze koszty, bo nagrodami mialy byc bionicle wink widze, ze starszy jest troche znudzony po pierwszej nagrodzie... mlodszy sie z kolei dopomina, wiec on tez bedzie zbieral naklejki, choc cala akcja jest siekrowana do starszego... ogolnie nie poszlo mi.
prosze, podzielcie sie swoimi doswiadczeniami i wiedza na ten temat smile
bede bardzo wdzieczna wink
Obserwuj wątek
    • monisku32 Re: metoda ze zbieraniem naklejek za dobre zachow 07.03.09, 10:34
      U nas były gwiazdki, ale za jedną rzecz tylko na raz. Super
      działało. Najpierw było za grzeczne spanie całą noc (darł się po
      pięć razy, marudził, bił, masakra). Zrobiłam tabelkę na dużej
      kartce. U góry rysowałam buzię z zamkniętymi oczami, uśmiech,
      księżyc, gwiazdy. Poszczególne pola określały noce. I rano za ładnie
      przespaną noc była gwiazdka. Pomogło od pierwszego razu. Po dwóch
      tygodniach przestalismy przyklejac, nie potrzeba było. Robiłam też
      tabelkę za dobre zachowanie cały dzień, za sikanie do toalety.
      Naklejki to były zwykłe gwiazdki, dla Kajtka super cenne. Tabelki
      zostały przygotowane do wglądu dla św. Mikołaja wink
    • gopio1 Szklane kulki 07.03.09, 22:14
      Ja wymyśliłam coś takiego:
      Dzieci maja słoiczki ze swoimi imionami. Na początek, na zachętę, każde dostało ode mnie po 3 szklane kulki. Umowa była jasna - za zebranie 10 kulek nagroda, ale z zastrzeżeniem, że to będzie raczej drobiazg.

      Szklane kulki dzieci dostają za dobre uczynki, ale tylko te, które same zainicjowały. Czyli jeśli proszę - nakryj do stołu, a dziecko nakryje, to kulki nie dostanie. Jeśli samo przyjdzie i zacznie nakrywać do stołu albo zapyta czy może mi pomóc z rozwieszaniem prania - kulkę dostaje. Nie dostanie jednak, gdy się o nią upomni. Obowiązuje zasada - pomagamy bezinteresownie, a więc jeśli widzę, że któreś robi coś tylko dla kulki - nic z tego.

      Kulki można tez dostać za różne inne rzeczy - pomoc w zakupach, super zjedzony posiłek, szybko i bez marudzenia (to u nas jednak niezmierna rzadkość), gdy rano same szybko wstaną, ubiorą się i bez przypomiania pościelą łózko, za bezinteresowną, spontaniczna pomoc rodzeństwu, albo jak przez pół dnia sami zgodznie się bawią.

      Nie dostają kulek na pocieszenie. Ani na zasadzie szantażu - zrób to, to dostaniesz kulkę. Ani za rzeczy oczywiste, które należą do ich obowiązków i ogólne posłuszeństwo.

      Gdy jedno drugiemu dokucza, w ramach przeprosin oddaje swoją kulkę pokrzywdzonemu (np. Kuba powiedział Mai że jest wstrętna i ją uszczypnął).

      Kulki dzieci tracą za nie zrobienie czegoś, pomimo kilku próśb rodziców. Albo za pyskówki i jakieś dziwne afery.

      System działa od dwóch miesięcy i sprawdza się idealnie. W zasadzie wyeliminowaliśmy kilka naprawde niechcianych zachowań. Dzieci zbierają te 10 kulek przez tydzień-dwa. Potem przynoszą mi je i uroczyście liczą. Ponieważ każda z kulek jest inna, a wszystkie piękne, pozwalam im jedną zostawić, ale juz ląduje w skrzyni ze skarbami, nie w słoiczku. W nagrodę dostają jakiś drobiazg - samochodziki hot wheels, zawieszki z imionami do suwaka, Kuba jakiegos plasmo-wilka z Mega Blocków, Maja zbiera kaczki, więc kaczkowy pluszowy piórnik, książki o których marzą.

      Zastanawialiśmy się czy nagrodami nie powinny być rzeczy niematerialne - wspólne wyjście do kina, na lody czy coś podobnego, ale doszliśmy do wniosku, ze tak dużo robimy z dziećmi wspólnie, że chyba zabawkowe drobiazgi bardziej ich zmotywują. Zresztą, nie chciałabym, aby rodzinne wyjście było kojarzone z nagrodą - wolę, żeby było naturalną codziennością.

      Kulki wyglądają mniej więcej tak:
      roscoeartglass.com/store/images/categories/marbles-category.jpg
      • monisku32 Re: Szklane kulki 09.03.09, 10:35
        Super! A skąd masz te kulki? ile lat mają dzieci? boję się, że mój
        synek (prawie trzylatek) by je pogubił... naklejki mamy na tablicy
        na lodówce i nie mozna za bardzo się nimi bawić, kulki to co
        innego...
        • gopio1 Re: Szklane kulki 09.03.09, 21:01
          Kulki można kupić w sklepach z wyposażeniem wnętrz - Jysk, Decorador.
          Dzieci raczej już z tych starszych 4 i 6 lat.

          Ale źle napisałam - metoda działa u nas od listopada, a więc nie dwa miesiące
          tylko już cztery smile
    • anaj75 Re: metoda ze zbieraniem naklejek za dobre zachow 09.03.09, 13:10
      Czasem stosuję ale w głębi duszy nie znoszę metod żetonowych, bo
      moim zdaniem osłabiają kształtowanie motywacji wewnętrznej.
      Skuteczne sa tylko na dzieci 'prospołeczne' łase na akceptację, typy
      bardziej niezależne są żetonoodporne.
      • mbkow Re: metoda ze zbieraniem naklejek za dobre zachow 09.03.09, 22:46
        ogolnie nie moge sie nie zgodzic z tym, co piszesz. ale nie wyobrazam sobie 5latka znajdujacego wewnetrzna motywacje do sprzatania co wieczor wink
        traktuję to jednak zupelnie inaczej. maly mobilizuje sie do trudnych dla niego zachowan w przedszkolu, przelamuje swoje opory i niecheci. SAM. dlatego te gwiazdki sa raczej docenianiem jego staran i sukcesow. jest tak jakby dumny z tego, ze sam zdobyl drugiego juz bionicla smile poza tym on czesto zapomina o calej akcji, wiec nie jest przywiazany. jak mu przypomne, ozywia sie. nie bardzo widze w tym niezaleznosc lub lasość na akceptacje.
        od dzieci sie duzo wymaga, a niektore rzeczy sa naprawde trudne dla nich, o czym sie w wieku lat 35 zapomina. gwiazdki wydaja mi sie naprawde ok.
        i tricki sa ok. wierze, ze dzieci sa na tyle nie-zepsute, ze moga sie wiele
        nauczyc poprzez tzw. podchody, ktore daja w efekcie zamierzony przez rodzica cel.
        z tuz-tuz nastolatkami i nastolatkami to faktycznie trzeba uwazac... ale...
        usyszalam taka super histoie nt nastolatka, ktory chcial psa, dostal go, a nastepnie przestal sie nim opiekowac. ojciec powiedzial, ze pies ma jeszcze 3 'zycia'. umowa obowiazuje 6 miesiecy. pies zycie straci za 4 nieodbyte spacery w tygodniu, brak wody i jedzenia rano lub na noc. pierwsze zycie oczywiscie stracil w ciagu 3 dni, natepne w ciagu miesiaca, trzeciego zycia nie stracil smile potem okazalo sie, ze mlodszy brat strasznie mu kibicowal i mieli sztame, maly
        min. wychodzil na spacery... obaj chlopcy odkryli duzo rzeczy przy okazji tej akcji...
        • monisku32 Re: metoda ze zbieraniem naklejek za dobre zachow 09.03.09, 23:26
          Ja też uważam, że gwiazdki są docenieniem i "medalem" za zasługi
          raczej niż celem samym w sobie. U nas nastąpił wczoraj odwrót od
          gwiazdek. Synek nauczył się korzystać z toalety (hurra hurra), jest
          super z siebie zadowolony i powiedział, że nie chce gwiazdek. Sam
          tez spontanicznie się dzieli, częstuje, pożycza i zamienia się, mówi
          proszę/dziękuję/przepraszam, a jeżeli ja jestem spokojna, to chętnie
          sprząta, wyrzuca papierki do kosza, przynosi, o co go poproszę, gdy
          karmię Luśkę itd. Współpracuje znaczy smile Dziś byłam wyjątkowo
          spokojna, więc mieliśmy super dzień smile
          Fajny pomysł z tymi "życiami" psa wink)!
        • anaj75 Re: metoda ze zbieraniem naklejek za dobre zachow 10.03.09, 08:09
          No, właśnie metoda ta ma swoje zalety ale tez kojarzy mi się ze
          zbieraniem ocen w szkole nie z chęci zdobycia wiedzy ale dla samej
          noty - dlatego mam te mieszane odczucia. Że bywa skuteczna, to
          zdarza mi się stosować.
          Wymiękłam jednak, gdy w jednym z przedszkoli widziałam, że dzieci
          dostawały uśmiechniętą buźkę za zjedzony obiad, smutną, gdy nie
          miały apetytu.
          Takie odznaki mają tylko sens wtedy, gdy coś jest zależne od woli
          dziecka i jest w zasięgu jego wykonania a nie wtedy, gdy zależy
          tylko od jego fizjologii (jak apetyt, czy załatwianie się).
          W zasadzie te nalepki, czy kulki mogą być wyjściem do budowania tej
          motywacji wewnętrznej. W takich sytuacjach mówię coś w
          rodzaju: "Super! Udało ci się. Ależ się cieszę. Myślę, że jesteś z
          siebie dumny!". Chcę przez to przekazać dziecku, że zauważam jego
          sukces, jest dla mnie ważny ale jednak to on ma nagrodzić sam siebie
          za wysiłek i mieć poczucie zadowolenia. No, i jak juz dam kulkę to
          jej nie zabieram za karę.
          W przedszkolach montessori dzieciom, póki potrzebują aprobaty
          okazuje się ją ale daje się im równocześnie możliwość samodzielnej
          oceny wykonania zadania - jakoś jest mi to bliskie.
          • mbkow Re: metoda ze zbieraniem naklejek za dobre zachow 10.03.09, 11:33
            no to ja mam nadzieje, ze moje dzieci zechca zdobywac oceny... pozytywne wink a
            jezeli odziedziczyli po rodzicach ped do uczenia sie na klasowki... bede miala
            okazje wykazac sie otwartoscia na ich potrzeby oraz ograniczenia wink
            mysle jednak, ze kulki i gwaizdki nie maja duzego zwiazku z aprobata, bo do tego
            potrzebne by bylo pytanie ze strony dziecka. tu jest z tym wlasnie problem i
            jakby kulki maja zachecic do refleksji nad zagadnieniami na przyklda: czy na
            kazdym angielskim w przedszkolu musi byc niemal awantura?
            • anaj75 Re: metoda ze zbieraniem naklejek za dobre zachow 10.03.09, 11:46
              A może awantura ma jakiś powód? Na przykład jest za głośno i dziecko
              dosłownie uszy bolą? Moje dziecko np. z tego typu powodów ryczało w
              przedszkolu - było nadwrażliwe na dźwięki i na zimno (ryk przy
              przebieraniu się na korektywę). Myślę, że kulki niewiele by mu wtedy
              pomogły - wystarczyło dopasować wymagania do możliwości (wspólne
              ustalenia z wychowawcą - wypisanie z angielskiego, ćwiczenie bez
              przebierania) i problemy zostały rozwiązane. Z wiekiem i naszym
              działaniem, młody się odczulił i teraz ani z jednym, ani z drugim
              nie ma problemów.
              • mbkow Re: metoda ze zbieraniem naklejek za dobre zachow 11.03.09, 15:38
                awantury mialy kilka powodow. nie polubil pani, nie jest zainteresowany nauka.
                nie chce go wypisywac, wole zachecac, zeby pracowal nad umiejetnoscia
                dostosowywania sie... ogolnie sa duze postepy i zbieglo sie to z akcja z
                gwaizdkami... smile
    • andziulindzia Re: metoda ze zbieraniem naklejek za dobre zachow 10.03.09, 23:00
      Zastanawiam się od jakiegoś czasu na wykorzystanie tej metody u młodszej córki.
      Od jakichś 3 miesięcy posikuje majteczki. Nie jest chora, umie kontrolować
      sikanie bo wcześniej wpadki zdarzały jej się sporadycznie, teorię mamy
      przerobioną. Staram się nie denerwować, ale ile można? Musiała już "prać swoje
      zasikane majtki i rajtuzki - nic to nie dało. Najpierw była zabawa, a potem po
      prostu stała obrażona i nic.
      Już nie mamy pomysłu co by tu zrobić z małą zgagą

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka