martabmw
11.03.09, 14:34
Piszę tutaj, bo w sumie inne forum nie przychodzi mi do głowy.
Mam znajomą, która notorycznie wozi swoje czteroletnie dziecko bez fotelika na
przednim siedzeniu samochodu. Nie ma znaczenia, czy jest to krótka wyprawa do
przedszkola, czy wyjazd kilkugodzinny na weekend. Kilkakrotnie zwracałam jej
uwagę i jak widać nie umiem trafić. Postępowanie swoje motywuje - "bo wiesz
Niunia nie lubi jeździć w foteliku, ucieka spod pupy i Niunia wrzeszczy".
Smutne ale czterolatek decyduje i niestety stawia na swoim. Na sugestię
mandatu było wzruszenie ramion, fakt finansowo nawet tego nie odczują. Mąż
radzi się nie wtrącać, ale mnie trochę dręczy sumienie, że jak ona się z kimś
stuknie i coś się stanie, to będę współwinna poprzez swoją bierność. Wdzięczna
będę za każdą sensowną radę.