agafen
16.05.09, 14:13
Witam.Mam poważny problem.Po raz drugi wyszłam za mąż i z obecnym
mężem mamy trzymiesięcznego synka.Z pierwszym mężem siedmioletniego
Michała.Michał mieszka ze mną i żadko widuje swojego ojca,gdyż
tatuśnie ma czasu.Problem polega na tym że mój obecny mąż i Michał
nie mogą się ze sobą dogadać.Martwi mnie głównie postawa męża.To on
o wszystko się czepia:płakac nie wolno,pokemonów oglądać nie wollno
bo to beznadziejna bajka (Michał ją bardzo lubi,nie gadać za głośno
(bo małe dziecko-choć zanim przyszło na świat też tak było),w
sklepie nic mu nie kupi bo w domu jest czekolada.Ogólnie o każde
głupstwo jest awantura.Często staje w obronie syna po czym rozwija
się konflikt między mną a mężem.Ja mówię że to w końcu tylko dziecko
i ma prawo czasem o czymś zapomnieć czy się powygłupiać,mąż
natomiast twierdzi że Michał jest na tyle duży że sam powinien się
sobą zajmować a najlepiej jakby ciągle siedział na książkami bo
wtedy jest cicho.Jak rozwiązać ten problem?Może to ja nie mam racji?