Dodaj do ulubionych

Wakacyjna przerwa od p-la a dzieci w domu

28.06.09, 22:39
Witam
zaczyna się rpzerwa wakacyjna od przzedszkola, szkoly

i co robicie wtedy, jak organizujecie czas dzieciom?

bo j a juz czuję się zmeczona, jak starszak pooperacyjnie byl w domu
tydzien,
mlodszy wybil się mocno z rytmu dnia, spal mi pól h dizennie a potem
marudzil ledwo zywy,
starszak zaś np dziś zalozyl sznurek/nita z koca/ mlodszemu na szyje
i ciagnał go, dobrze,z e zajrzalam do pokoju, bo nie wiadomo co
dalej by bylo,
potem skakal na/po fotelu/sedesie i udawal ze jest cyrkowcem,/ byl
dzis z tatusiem w cyrku/
wczoraj zas walil w glowe krową taką plastikowo-gumową, nie chcial
aby braciszek bawil się domkiem, zwiaerzakami-choc w sumie ogladal
tv wieczornie,

zastanawiam się, czy zapisac go jednak na lipiec do p-la, chodzilby
nie ciodziennie, bo mieszanina dzieci z innych przedszkoli itd,

sama juz nieiwem sad,
Obserwuj wątek
    • poranna_zorza Re: Wakacyjna przerwa od p-la a dzieci w domu 29.06.09, 15:59
      Oj wiem coś o tym, mam w domu 5latkę, 2,3latkę i trzymiesieczniaka oj i teraz
      jak starsza jest w domu to dostaję świra. już nie mówiąc o tym że najstarsza
      jest straszną gadułą, i na stwierdzenie kochanie bardzo duzo dzisiaj mówiszsmile
      mówi mammooo ale ja tak lubię dużo gadać no tak straszniesmilei cały czas mamo a
      wyjdziemy na dwór mamo kiedy pojedziemy na działkę mamo dlaczego tata nie ma
      wakacji mamo kiedy tata wraca i tak w kółko ehhh...Z kolei dwulatka jest
      zachwycona siostrą którą ma dla siebie tylko szkoda że siostra ma dość malucha,
      i tak mamoooo ona nie chce się ze mną bawić, mamooo mam dość ona mnie ciągle
      tuli mamooo ona nie chce mi dać buziaka, aaaa gryzie mnie, łeeeeeeeeeeeeeee
      mamo ona mnie bije, a za chwilę najmłodsze drze się obudzone. Co prawda mam
      dzisiaj ciężki dzień i wszystko widzę w czarnych barwach ale zaczynam marzyć o
      wrzesniu, jak maluchy sobie grzecznie spały a ja miałam chwilę na kawkę i net a
      nie jak teraz piciu, siku, jeść i ciągły ryk na zmianę całej trójki. Chociaż nie
      powiem bezcenne są widoki jak się tulą, dzielą czymś i bawiąsmile
      • aagata4 Re: Wakacyjna przerwa od p-la a dzieci w domu 29.06.09, 22:13
        witajcie...

        moje dzieci nie są jeszcze w przedszkolu ...jednak w zime mialam podobne
        problemy ...

        a teraz siedzimy non stop na dworze... cierpi na tym dom ...ale dzieci sa
        zachwycone, o 9 rano na spacer ..

        do domu wpadamy tylko sie przespać w południe: stały rytuał - kupowanie jogurtu
        lub serka potem zjadamy go w domu i spać ... a potem obiadek ugotowany kiedy
        dzieci spią i na dwor ... picie jedzenie pieluchy na zmiane, ciuchy w plecalu
        i sobie robimy wycieczki po miescie albo idziemy na plac zabaw i siedzimy tam np
        do 20,00, dzieci przychodza zmęczone, juz po kolacji, którą zapakowałam do
        plecaka wiec tylko do wanny i spać.

        zakupy robie rano jak dzieci są wypoczete wiec w sklepie są grzeczne ( w miarę)-
        zostawiam plecak z zakupami w domu i biore plecak z rzeczami i piciem i idziemy
        na wycieczkę i tak do południa.

        uwielbiam byc na dworze i dzieciaki też są zadowolone .... wychodzenie na
        spacery to doskonały sposób na rozbrykane dzieci wg mnie ... rano przed wyjsciem
        nastawiam pralkę a pranie wieszam jak dzieci spią (wtedy tez składam ubrania z
        popredniego prania do szaf , gotuję ... koszule męzowi pracsuję raz w tygodniu w
        nocy ... a sprzatanie to raz na 2 - 3 tygodnie ... czasem jak dzieci jedzą serek
        to coś zamiote i pozbieram ubrania, zabawki rozsypane rano ....

        tylko że nie każda z nas potrafi wytrzymać w mieszkaniu w ktorym jest przeważnie
        bałagan ... ale w końcu co wazniejsze? - sprzatanie robie jak jest brzydka
        pogoda ( chociaz wtedy zakładamy płaszcze od deszczu i gumowce i na pół godziny
        wychodzimy obowiązkowo dwa razy dziennie ...

        to moja recepta na rozbrykane dzieci ... choc jestem przemęczona to jednak
        zadowolona ... zdarza mi się zapominać, robić rzeczy po dwa razy ale... uważam,
        ze warto często być z dziećmi na dworze ...

        pamiętam, że z najstarszym tez chodzilam na caly dzien do parku, w wózku byly
        pieluchy na zmianę, jedzenie dla mnie i dla dziecka woda goraca w termosie i
        mleko oraz sloiczki ... wychodzilam z domu o 9 i wracałam o 18 jak męza nie bylo
        w domu ... póxniej z młodsza tak nie wyszło bo starszak nie mial jak spac w
        wózku ... wiec przychodzimy od tamtej pory do domu na spanie.. ale tylko na
        spanie ...

        pozdrawiam i zyczę znalezienia sposobu na rozwiązanie problemów ...

        agata
        • mamcia2synow Re: Wakacyjna przerwa od p-la a dzieci w domu 02.07.09, 18:44
          Agata-podziwiam cie za organizacje.Napisz czy ty mieszkasz na wsi czy w jakims
          duzym miescie?Nie wyobrazam sobe spedzac z dziecmi tyle czasu poza domem.Co
          wtedy robicie?Owszem zdaza mi sie czasem pozwiedzac kilka blokowych placow
          zabaw,zakupy w markecie ,lody na laweczce i czas leci.Ale zeby tak
          codziennie?Nie nudzi sie to dzieciom?Co jeszcze robicie?Ja niestety jestem taka
          durna matka ktora jak nie odkurza to myje podloge,wanne,szafki kuchenne i tak
          codziennie.A jak mi sie dziecko ubrudzi na dworze to zaraz do domu musze wracac
          bo nie moge patrzec.Na podworko chodzimy oczywiscie,ale ty to rekordzistka
          jestes winkAha,ja tez calymi dniami sama z dziecmi jestem,no i teraz jak
          przedszkola nie ma to czasem nerwowo bywa.Tzn ja nie krzycze tylko jestem ciagle
          poirytowana i zla.Bleee,nie lubie tego u siebie i staram sie jak moge...
        • ziemiagn Re: Wakacyjna przerwa od p-la a dzieci w domu 03.07.09, 10:14
          no wiesz, jakbym o sobie czytała smile Robię dokładnie tak samo i też
          mi się sprawdza. Jesteśmy na dworze od 10.00 do 17.30. Jakbym miała
          siedzieć w domu tobym chyba oszalała... Tylko wózek wygląda na
          takiej wyprawie jak u "Rumunów" - pełne siaty ciuszków na wszelkie
          okazje pogodowe, jedzenie, picie, pieluchy i zabawki. Ale za to
          wkładam minimum wysiłku w tzw. ogarnianie dzieci, bo na spacerze po
          prostu można brykać jak się chce i nie za specjalnie muszę się
          wykazywać inwencją w wymyślaniu bezkolizyjnych i edukacyjnych zabaw.
          No i plusem jest też większa , jak mi się wydaje, odporność dziecka.
          Jeszcze nigdy nie użyłam antybiotyku. Każdą katar rozpędzamy wit.C i
          wapnem. Poważniejszych infekcji jeszcze nie było (tfu,tfu przez lewe
          ramię smile)
        • magdalenka77 Pytanie praktyczne: 03.07.09, 10:53
          Jak organizujecie na takim wielogodzinnym spacerze sprawę toalety
          (dla mamy)?
          Lubię być na dworzu, ale jednorazowo więcej niż 2-3 godziny jest mi
          ciężko wytrzymać właśnie ze względu na potrzeby fizjologiczne (teraz
          latem to wyjątkowo dużo wody piję). A nietóre z Was piszą o 9
          godzinach na dworzu!!!
          Jak jestem sama, to przecież nie zostawię dzieci, żeby skorzystać z
          WC. Jak to robicie???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka