Witam! powiem tak przeszłam bunt 2 latka, 3 latka i teraz 4 latka
(są jeszcze jakieś ?

)Straciłm wiarę, że jej przejdzie.
stosujemy max konsekwencji, tak jak radził psycholog ale efekt i tak
marny

Potrafi tak strasznie płakać, że niekiedy mamy wrażenie,
że dostanie jakiejś padaczki albo jeszcze czegoś gorszego. Serce mi
się kraje jak na to patrze bo przecież to moje najukochańsze
słoneczko

Myślę, że w domu ma i miłość i dyscyplinę i raczej
spokojny dom. Skąd więc u niej takie zachowanie?