Dodaj do ulubionych

Nudzaca sie corka

24.07.09, 13:22
Nie za bardzo wiem co z tym zrobic, ze moja 5 letnia corka jak jest
w domu to zawsze mowi, ze sie nudzi. Ile ja gier wymyslam, oglada
bajki, rysujemy, plastelina itd, Nie zawsze moge isc z nia na plac
zabaw albo na basen. Co robicie mamy i taty z dzieckiem, zeby sie
nie nudzilo. Ona rozpieszczona chyba przez babcie, ktora wciaz jej
cos planuje jak z nia jest (npteraz)
Obserwuj wątek
    • per-vers Re: Nudzaca sie corka 24.07.09, 14:02
      Daj jej się trochę ponudzić... Powiedz, że nuda to nic złego, ale
      jeśli nie chce się nudzić, to niech coś sobie wymyśli, Ty teraz np
      czytasz książkę. Dzieci bez dorosłych bawią się zupełnie inaczej, w
      sposób dla dorosłego nieosiągalny... Byliśmy teraz przez 2 tygodnie
      z naszą 4latką i jej 10 letnim kuzynem na wakacjach. Na początku, w
      chwilach wolnych od innych rozrywek pozwalaliśmy im grać na kompie -
      żeby się biedne dzieci nie nudziły. Problem zaczął się, gdy popsuła
      się pogoda i tego wolnego czasu było aż nadto, graliśmy w różne gry,
      wymyślaliśmy zabawy, ale drugiego czy trzeciego dnia już
      wyczerpywały się nam pomysły, a nie chcieliśmy pozwolić na
      wielogodzinne granie na komputerze... I w pewnym momencie po prostu
      zaczęliśmy ich olewać... Odpoczywaliśmy sami, a im zostawiliśmy ich
      własne towarzystwo... I nagle dzieci, z tak dużą różnicą wieku bądź
      co bądź, zaczęły się świetnie dogadywać i znajdować wspólne tematy i
      zabawy. Rozrywką stało się wzajemne uczenie wyczynowych póz - stanie
      przy ścianie, na głowie, na rękach, na jednej nodze. Wyciągnęli
      nienadmuchane wielkie koło do pływania i wymyślili, że to arena
      cyrku, potem teatr, a później znów przyrząd do jakichś wyczynowych i
      zręcznościowych zabaw... Starszy zaczął małej czytać swoje książki,
      a hitem sezonu stała się ich rozmowa o stworzeniu świata i Bogu -
      zeszłoroczny "komunista" i erudyta gadał z dosyć oczytaną
      czterolatką o tym, że oto jest zwolennikiem obydwu połączonych
      teorii stworzenia świata-tej naukowej i religijnej, a czterolatka
      udawała, że za wszystkim nadąża i z sukcesem z resztą kontynuowala
      rozmowę smile
      Towarzystwo innego dziecka jest bardzo fajnym wyjściem, ale tak samo
      postępujemy, gdy nasza córka jest w domu tylko z którymś z nas... I
      wymyśla sobie przeróżne zabawy, choć na początku trochę mędziła i
      snuła się po domu.
    • mruwa9 Re: Nudzaca sie corka 24.07.09, 15:38
      Trzeba bylo jej pare lat temu zafundowac rodzenstwo... nuda to IMHO
      domena jedynakow, w rodzinach wielodzietnych, zwlaszcza przy malej
      roznicy wieku, tekst "Mamo! Nudze sie!" jest prawie nieznany... W
      sasiedztwie nie ma jakiegos dziecka w podobnym wieku? Do przedszkola
      chodzi?
      • ik_ecc Re: Nudzaca sie corka 24.07.09, 20:45
        mruwa9 napisała:

        > Trzeba bylo jej pare lat temu zafundowac rodzenstwo...

        Ja nie autorka postu, ale tak mnie to zdanie dzgnelo. Nie kazdy MOZE
        zafundowac rodzenstwo, ja od 2 lat nad tym pracuje i nie moge. Ot.
        Pomijam juz fakt, ze rada od czapy w tejze sytuacji.

        Moja corka (4l) tez sie nudzi od czasu do czasu, ale jak ja
        odpowiednio dlugo sama sobie zostawie (bez tv) to w koncu sobie cos
        do roboty znajdzie.
      • miacasa Re: Nudzaca sie corka 24.07.09, 20:52
        nuda to IMHO
        > domena jedynakow, w rodzinach wielodzietnych, zwlaszcza przy malej
        > roznicy wieku, tekst "Mamo! Nudze sie!" jest prawie nieznany...

        no jasne, "nudzę się" ustępuje miejsca "mamo!!!!!!!!!! a on/ona mi..."
        z deszczu pod rynnę smile ale faktem jest, że tej swojej rynny nie zamieniłabym na
        kapuśniaczek
      • myelegans Re: Nudzaca sie corka 27.07.09, 20:42
        nuda to IMHO
        > domena jedynakow,

        Moj prawie 5-letni jedynak nigdy jeszcze nie powiedzial, ze sie
        nudzi. Ma wiecej pomyslow niz czasu na ich realizacje.
        Nie kazdy moze dac dziecku rodzenstwo, my nie mozemy, wiec takie
        rady sa mocno niedelikatne.
      • julamimi Re: Nudzaca sie corka 28.07.09, 00:21
        mruwa9 napisała:

        > domena jedynakow, w rodzinach wielodzietnych, zwlaszcza przy malej
        > roznicy wieku, tekst "Mamo! Nudze sie!" jest prawie nieznany... W

        absolutnie się nie zgodzę smile
        moja 5,5 latka ma rodzeństwo (mlodsze, 3 lata roznicy) i 'mamo,
        nudzę się' jest na porządku dziennym (mimo, ze to jej nudzenie się
        trwa jakies 5 minut i dziewczyna ma zaraz 1000 pomyslow na zabawe
        samodzielna lub z bratem). Ja mam brata 4 lata mlodszego i tez sie
        nauprzykrzalam mamie swoim 'nudze sie'. Z wiekiem mi przeszlo, mojej
        córze pewnie też minie.

        W nudzeniu się nie ma nic złego, wręcz przeciwnie. Niech się trochę
        ponudzi, poki moze smile, a przy okazji pewnie pare ciekawych rzeczy
        wymysli.
        A mama takiego bąbla wcale nie ma obowiązku organizowania mu czasu
        24/7 smile
      • pam_71 Re: Nudzaca sie corka 10.08.09, 16:03
        Mruwa9 .. i tu się mylisz wink Ja jako jedynak z Matka nauczycielką dorabiającą w
        domu korkami często byłam zdana na towarzystwo jedynie moich lalek i pluszaków,
        a jednak nie pamiętam abym miała w wieku 6-10lat wiele czasu na nudę. Szlagierem
        była kartka papieru kacnelaryjnego zatknięta za blat od sekretarzyka w
        meblościance (hit socjalistycznego meblarstwa) w roli tablicy, ja - Pani
        Nauczycielka a wspomniane lalki/pluszaki - uczniowie wink
        Czasy się jednak zmieniły (no np. mniej jest meblościanek wink) i w słowniku
        moich dzieci(8 i 10lat) słowo "Mama, nudzi mi się" jest na porządku dziennym ...
        szczególnie w momencie gdy czas na kompa dobiegł właśnie do końca ... o zgrozo !
    • montenerka_16 Re: Nudzaca sie corka 26.07.09, 08:07
      ok! niech sie dziecko ponudzi, ale co zrobic w sytuacji gdy dziecko
      wymysla sobie rózne idiotyczne zabawy? Ja mówie "juz dosyc
      oglądania telewizji i grania na kompie - idź pobaw sie do pokoju" a
      ona idzie - siedzi w 1 miejscu przez półgodziny jęcząc że sie jej
      nudzi - a potem wpada na jakies dziwaczne pomysły w stylu: bawi
      sie wodą w pokoju, dokucza braciszkowi, maluje kredka ale nie po
      kartkach - i robi wszystko żeby mnie tylko wkurzyc, co wtedy
      robic? niby sie bawi ale dlaczego nie klockami, puzzlami tylko
      robi wszystko to czego jej nie wolno sad
      • sir.vimes to trzeba pokierować 26.07.09, 11:24
        chce się bawić wodą - proszę do łazienki. Chce malować nie po kartkach - dać
        starą bluzkę i farbki do tkanin albo jakąś deskę po prostu. A może zapisać na
        zajęcia plastyczne i niech się wyżywa przynajmniej raz w tygodniu? Bo z twojego
        postu to się wyłania obraz twórczej małej istotki z masa ciekawych pomysłó -
        warto dać jej szansę realizacji.
        • per-vers to zalezy 26.07.09, 11:52
          Jezeli to wynika z niewyżytej twórczości, to popieram sir.vimes... Ale z Twojego postu wynika, że ona to robi celowo - żeby Cię ukarać za to, że się z nią nie bawisz, że nie organizujesz jej czasu... Zastanów się, czy na pewno tak jest - że chce Cię wkurzyć, bo rodzice często interpretują dziecięce zachowanie jako niegrzeczne, zrobione specjalnie, a dzieci często czegoś na serio nie przewidziały, nie przemyślały lub nie wiedziały...
          Ale jeśli nawet to zachowanie jest celowe i łamie zasady ustalone przez Ciebie (malujemy na rzeczach do tego przeznaczonych, wodą bawimy się tam, gdzie łatwo sprzątnąć itd), to wyciągaj konsekwencje... Nie możesz wtedy jej ciągle ulegać, bo to by było takie samo wymuszanie, jak u małych dzieci wrzask w sytuacji odmowy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka