Dodaj do ulubionych

Hodowla nastolatka domowego

08.08.09, 18:24
Anne de Rancourt, czytam właśnie. Pojawiał się już ten tytuł w paru wątkach. Czasami babka przegina, ale ma sporo trafnych spostrzeżeń. Procentowo więcej tam o chłopcach, bo sama hoduje 4 synów. Kto czytał i jakie ma wrażenia?
Obserwuj wątek
    • moofka Re: Hodowla nastolatka domowego 08.08.09, 18:27
      nie czytalam, ale teraz koniecznie siegne wink
      sama mam dwoch synow
      i o ile teraz sa jeszcze latwi w obsludze to chwila kiedy dostana pryszczy i
      zaczna im smierdziec skarpety juz teraz jawi mi sie jako koszmar big_grin
      • grave_digger Re: Hodowla nastolatka domowego 08.08.09, 21:14
        wszyscy dookoła twierdzą, że synów się im łatwiej wychowuje i że mam przesrane
        wink - czyt. mam dwie córki.
        • echtom Re: Hodowla nastolatka domowego 09.08.09, 18:05
          Ja mam trzy smile
          • babcia47 Re: Hodowla nastolatka domowego 09.08.09, 18:39
            książki nie czytałam, córki nie miałam, za to swego czasu dwóch
            nastolatków z dwuletnia róznicą wieku..mam wrażenie, że chyba z
            chłopakami w sumie łatwiej..
    • protozoa Re: Hodowla nastolatka domowego 09.08.09, 19:48
      Książki nie znam, ale nie podoba mi sie słowo hodowla. Hodować to mogę roslinkę
      na balkonie.
      Nie wiem czy łatwiej z dziewczynkami czy chłopcami, nie mam córki. Wiem
      natomiast, że wychowanie ( nie mylić z hodowlą) nie jest sztuką łatwą.
      Trzeba mądrze kochać, wymagać, dać wsparcie. Dziecko musi wiedzieć kto jest
      "przywódcą stada" bo wtedy ma poczucie bezpieczeństwa. Dziecko musi wiedzieć, że
      nie wszystko mu wolno, ze nie jest pępkiem świata, że nie wszystkie zachowania
      są akceptowane, ale, ze jest bezwarunkowo kochane.
      Dziecko nie musi dostawać natychmiast tego co zażąda, ale nie może być
      zaniedbywane - także , a może przede wszystkim, emocjonalnie.
      Przykładem jest rodzina, ważniejsze od prawienia nauk jest postępowanie
      najbliższych, szacunek ojca do matki i odwrotnie.
      Gdy dziecko wie, że ma w domu oparcie, że życiem rządzą określone reguły, że z
      każdym problemem może zgłosic sie do rodziców, że będzie wysłuchane - wtedy
      raczej nie nalezy spodziewać się problemów wychowawczych.
      • centrum.rr Re: Hodowla nastolatka domowego 13.08.09, 18:06
        Protozoa, zupełnie się zgadzam. Przeglądałam te książkę i mam
        wrażenie, że pod grubą warstwą humoru i przesady kryje się tak
        naprawdę niedostatek fachowej wiedzy. Fakt, niektóre spostrzeżenia
        trafne, ale oparte na jakimś tam przykładzie a na wiedzy czerpanej
        tylko z pojedynczych przykładów można się niekiedy zawieść. Z reszta,
        kiedy dziecko jest wychowywane od zawsze wśród odpowiednich wartości,
        w poczuciu miłości, szacunku i bezpieczeństwa mała szansa, że nagle
        kompletnie zbzikuje. Okres dojrzewania jest etapem buntu tak samo jak
        wiek około 2 lat, a trudniej jest tylko dlatego, że argumenty i
        przemyślenia drugiej strony są po prostu na dużo wyższym poziomie.
        • verdana Re: Hodowla nastolatka domowego 13.08.09, 18:43
          Mam wrazenie, ze kłopoty z nastolatkami to po pierwsze
          samosprawdzające sie proroctwo - jesli matki malych dzieci często
          mowia "musze wykorzystać teraz czas z dzieckiem, bo przecież potem
          będzie nastolatkiem i zacznie się horror' - no, to ja się nie
          dziwie, ze każde wlasne zdanie starszego dziecka zaczynają traktować
          jako bunt - i mają horror..
          Po drugie wielu rodziców nie przyjmuje do wiadomosci, ze ich
          nastolatek to juz nie male dziecko, ze nie bedzie im sie zwierzał ze
          wszystkiego, ze musi miec wlasne sprawy, do ktorych rodzice wtracac
          sie nie musza i ze może podejmować coraz więcej samodzielnych
          decyzji, a nie być "posłuszny".
          Przerabiam trzeciego nastolatka (14,5 roku) - nie widze róznicy w
          tym, czy to chłopak czy dziewczyna, mialam i to i to. I nie wiem,
          jak inni - ale dla mnie to idealny wiek. Nareszcie jest z kim na
          serio pogadac, pospacerować, a w dodatku nie ma już problemów
          typu "z kim zostawic", "co zje" itd.
          • kasiak37 Re: Hodowla nastolatka domowego 14.08.09, 11:58
            hodowla synow/syna bardzo zle mi sie kojarzy.Takie hodowanie
            nieudacznika,pasozyta,balaganiarza o narcystycznych zapedach,ktory w przyszlosci
            bedzie od wszystkich wymagal obslugi swojej osoby.
            Ja mojego syna zdecydowanie wychowywalam,umie sprzatac,prac,prasowac,gotowac i
            nie uwaza sie za pepek swiata.
          • echtom Re: Hodowla nastolatka domowego 15.08.09, 10:46
            > "musze wykorzystać teraz czas z dzieckiem, bo przecież potem
            > będzie nastolatkiem i zacznie się horror'

            Czy ja wiem? Chociaż okres niemowlęcy i dziecięcy moich dzieci przeszłam dość gładko, z utęsknieniem czekałam, aż będą starsze i skończą się problemy typu "z kim zostawić". Horror, z jakim przyszło mi się skonfrontować, zaskoczył mnie całkowicie.
        • echtom Re: Hodowla nastolatka domowego 15.08.09, 10:40
          > Okres dojrzewania jest etapem buntu tak samo jak
          > wiek około 2 lat, a trudniej jest tylko dlatego, że argumenty i
          > przemyślenia drugiej strony są po prostu na dużo wyższym poziomie.

          Przemyślenie "Nie będę się uczyć, bo ty się tyle uczyłaś i do niczego w życiu nie doszłaś" na pewno jest na wyższym poziomie niż "Nie ciem kaszki" wink
          • verdana Re: Hodowla nastolatka domowego 15.08.09, 10:56
            No cóż - jest to wniosek logiczny i całkiem rozsądny. Tylko jak to
            sie stalo, ze dziecko uznało, ze matka do niczego w zyciu nie
            doszła? Nie uwazasz, ze moze byc w tym troche winy samych rodzicow,
            ktorzy nie sa dumni czy zadowolenie z tego co robią?
            • echtom Re: Hodowla nastolatka domowego 15.08.09, 16:19
              Ja jestem bardzo zadowolona, tylko moje kochane dziecię w wieku lat 15 uznało, że sukces to praca w biznesie, a najlepiej showbiznesie, nie na etacie za średnią krajową. W wieku 17 lat zaczęła się z tych przemyśleń wycofywać wink
    • tata.kasi Re: Hodowla nastolatka domowego 14.08.09, 12:32
      Nie czytałm, tyle, ze też mam "przednastolatkę" w domu. Moje
      wrażenia sa takie, ze społecznie taki człowiek jest już dosyc dobrze
      rozwinięty. Ma swiadomośc większości istotnych społecznych gier i
      znakomicie obserwuje świat dorosłych. Mam wrażenie, ze moja córka
      juz jest ukształtowana, ma swoje poglądy, sposób działania,
      charakter. Jedynie nie ma doswiadczeń i pogłębionej wiedzy o świecie.
      W każdym razie wydaje mi się, ze nastolatka warto traktować
      powazniej, niz by to wynikało z metryki smile. Sam jestem zdziwiony jak
      o wielu procesach społecznych moja córka juz słyszała i jak bardzo
      ją ciekawi, kiedy wnikamy w nie głębiej wrozmowie. Dotyczy to
      zresztą nie tylko relacji międzyludzkich, czy takich zjawisk, jak
      np. co Tata robi w pracy, dlaczego i jaki jest tego sens. Ale także
      np. kwestii fizyki, chemii, biologii.
      Myslę, ze to wspaniały wiek na rozwój, bo z jednej strony ma się
      samodzielność i odpowiedzialnośc, z drugiej dostęp do wiedzy i
      nauki. I ma się na to wszystko czas. Również jest to czas beztroski
      finansowej i stosunkowo niewielkich obowiązków socjalnych wobec
      innych. W sumie - chyba najlepsze lata smile.

      Napisałaś "domowego"...chodzi o własnego, zapewne smile, a nie o
      trzymanego krótko w domu big_grin

      Ja tylko mam świadomość, ze w pewnej chwili moja córka musi
      konfrontować to, co wynosi z domu z poglądami innych, a także stylem
      życia. Chyba to się dzieje własnie w wieku nastoletnim. Ona będzie
      potrzebowac tej konfrontacji, żeby się zdefinowac i okreslić swoje
      miejsce. To moze być trudny proces, bo pozornie wygląda na jakiś
      totalny bunt. Z zakładaniem cudacznych szmat i blacharskim makijażem
      włacznie. W każdym razie szykuję się też i na to big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka