Dodaj do ulubionych

Zakochany trzynastolatek - pomocy!!!

22.08.09, 14:44
Mój syn w lutym skończył 13 lat. Od zawsze był dzieckiem nad wiek
dojrzałym, zawsze wolał towarzystwo starszych dzieci, później
kolegów w szkole.Zabawkami bawił się krótko, bo wcześnie miał bardzo
sprecyzowane zainteresowania. Teraz nie ma kolegów wśród
rówieśników, ale chłopców dwa lub trzy lata starszych, do tego
jeszcze sam wygląda jak 16 latek, bo ma 176cm wzrostu i tylko 13
lat. Jest spokojny, nie sprawia kłopotów, ale jednocześnie dość
zamknięty w sobie. Od miesiąca przestał jeść, stał się osowiały,
więc ja zaraz załatwiłam skierowanie na badania, wizytę u lekarza, a
tu mój syn mówi mi, że idzie spotkać się z dziewczyną, swoją
rówieśniczką, w której się zakochał. Potraktowałam to wyznanie
bardzo poważnie, nie chciałam go zranić, bo wtedy nigdy więcej nic
mi nie powie, ale martwię się o niego, tłumaczę, żeby potraktował tę
dziewczynę jak koleżankę, bo jeszcze wszystko przed nim. Myślałam,
że jeszcze ze trzy lata będę miała spokój, bo nie widziałam żeby
jego rówieśnicy z klasy mieli takie problemy, a tu niespodzianka.
Nie wiem jak z nim postępować żeby mu pomóc i jednocześnie nie
stracić zaufania, zwłaszcza, że chłopak jest wrażliwy i skryty.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Zakochany trzynastolatek - pomocy!!! 22.08.09, 15:35
      A co masz własciwie robic? Zakocha sie i tyle. Akurat w takim
      wypadku tlumaczenie zakochanemu, ze jest na zakochanie za wczesnie -
      to najlepszy sposób na to, aby nic wiecej się o dziecku nie
      dowiedzieć. Zresztą zakochanie od tego nie minie. Co to
      znaczy "wszystko przed nim?" Mam wrazenie, ze Ty raczej nie myslisz
      o zakochaniu się, tylko o seksualnym zwiazku i tego się boisz. Jesli
      tak, to powiedz to synowi wprost. Ale z tego co widzę, to
      zakochanych chlopakow w klasie mojego syna jest na kopy, a seksu w
      tym - za grosz. Z dziewczynami, niestety, bywaj juz troche inaczej,
      ale też rzadko w wieku 13 lat - rok-dwa później.
    • semi-dolce Re: Zakochany trzynastolatek - pomocy!!! 22.08.09, 18:01
      Nie rozumiem co cię martwi i w czym chcesz mu pomagać? To normalne, że ludzie
      się zakochują. Jedni po czterdziestce, inni w przedszkolu. Szanuj jego uczucia i
      tyle. No wyobraź sobie, że ty się zakochałaś a ktos ci mówi, żebyś nie
      traktowała tego powaznie, bo wszystko jeszcze przed tobą. Co do seksu - pewnie
      jeszcze nie czas na to, znaczy pewnie jeszcze zakochani o tym nie myslą. Ale na
      wszelki wypadek - jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś - opowiedz synowi o
      bezpiecznym seksie, o antykoncepcji, o tym kiedy i z kim warto i by nie
      podejmował decyzji pochopnie. A potem zaufaj dziecku - i sobie, w końcu to ty go
      wychowałaś.
    • beliska Re: Zakochany trzynastolatek - pomocy!!! 22.08.09, 20:40
      A co niby chciałabys zrobic? I po co?
      Dwoch moich chrzesniaków było zabujanych w mojej sasiadce jak wszyscy mieli po 12,13 lat. Jeden z chłopców to wrazliwe, skryte i niesmiałe dziecko. Ani rodzice ani ja/przebywali wtedy na wakacjach u mnie/, nie robilismy nic, ale super się bawilismy. Młoda przyłaziła do nas, chłopcy chodzili do niej za płot, były zabawy, imprezki, gry i duzo smiechu. Ja też się super bawiłamsmile Do tego doszła rywalizacja między braćmi o względy dziewczynki. Byłam o wszystkich działaniach poinformowana, bo każde z osobna zwierzało mi się i wiem, że o ile pojawił się aspekt seksualny, to było wzięcie za rekę, objęcie i pomizianie po boku przy okazji obejmowania, jak siedzieli razem na jednym stołku przed kompem.
      Zaproponuj synowi, że może zaprosi dziewczynke do domu, poznaj ja, przygotuj cos fajnego i sama zobaczysz, że nie taki diabeł straszny, jak go malują.
      Chłopcom przeszło, bo niesmiałego rezolutna młoda bardzo lubiła, ale nie chciała, a przystojniakowi postawiła warunki, że musi byc grzeczniejszybig_grin Dzis to 15,16latki po raz n-ty zakochani w kims tam i nawet niesmiały ma dziewczynę, choć związek dziwny, jak to na niesmiałego przystało.
      • bi_scotti Re: Zakochany trzynastolatek - pomocy!!! 23.08.09, 05:00
        Alez to jest bardzo powazne zakochanie, to pierwsze, wieku 13 czy
        ilu tam lat. Jak mozesz Mu powiedziec, ze ma tego nie traktowac
        powaznie skoro to jest w tym momencie najwazniejsza sprawa w Jego
        zyciu? I pomagac nie ma w czym. Z zakochaniem bywa jak z deszczem -
        samo przyszlo, samo pojdzie wink A ze chlopak pocierpi, niedospi i
        niedoje przy okazji to tez jak najbardziej naturalne. Jako mama
        zakochanego nastolatka mozesz sie tylko przygladac z boku, nie
        wtracac i czekac na zmiane obiektu uczuc, bo takich zmian bedzie
        pewnie sporo wink Ja tam w pewnym momencie przestalam nadazac za
        nowymi imionami. Ten etap tez juz mamy za soba. Jakos przeciez
        trzeba dorosnac wink
    • insula.incognita Re: Zakochany trzynastolatek - pomocy!!! 23.08.09, 05:33
      Widzę że mamy podobnych synów co do usposobienia. Tyle ze mój w lutym dopiero skończy 13. Choć nie wygląda jednak na 16 lat, tylko na swoj wiek.
      Tez się byl zakochał w koleżance z klasy. I osowiały był. I wkurzal sie bez powodu. Rozdrazniony chodził. Choć zwierzal się nieraz i pytał o zdanie.
      Wiersze jej pisał i kwiatki nosił pod jej domem wyczekując.
      Półtora roku to trwało prawie.
      Mnie to nie martwilo wcale, raczej ciekawiła mnie obserwacja tego zjawiska dojrzewania młodego chłopca, zmienial się bowiem blyskawicznie, sposób myslenia, rozumowania...tak, że pod koniec ostatniego semetru sam stwierdził, że....on jednak nie rozumie dziewczyn. wink
      I -na razie - przeszło.
    • anew3 Re: Zakochany trzynastolatek - pomocy!!! 27.08.09, 13:53
      Ale fajny watek!Przypomniala mi sie moja pierwsza milosc.Mielismy
      wtedy 13 lat, on mial na imie Rafal, lato, kolonie, piekne
      uczucie... Nie psuj niczego uszanuj prywatnosc twojego syna, sama
      tez masz pewnie mile wspomnienia to wszystko przeciez normalne,
      uczuc tez sie uczymy, tak jak wszystkiego innego, nie od razu idzie
      sie przciez na uniwersytet, najpierw przedszkole, szkola podstawowa
      itd , itd.....
    • alina66 Re: Zakochany trzynastolatek - pomocy!!! 27.08.09, 15:37
      wyluzuj....

      Moj syn też miał 13 lat, jak się pierwszy raz zakochal. Jego
      pierwsza miłość była bardzo sympatyczną dziewczyną, mieszkała jednak
      kilkanaście kilometrów od nas, więc jakoś tak....
      Ale myślę, że on też mile wspomina tamte czasy.
      Bo ja tak - na płocie notorycznie wisiały mi panieny, telefon się
      urywał, do łazienki ciężko było się dostać, bo to wlosek na żel
      trzeba było przed randką postawić - neistety każdy włosek z osobna,
      a to trochę trwało. Jedzenia mniej schodziło, bo taki zakochany to
      mniej je smile) Echhhh. Piękne czasy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka