03.01.04, 14:13
Kiedy posadzić dziecko na nocniczek?
Niektórzy uczą jak tylko zacznie samodzielnie siedzieć, ale ja ten moment
przeoczyłam.
Drudzi krok - jak do tego dojrzeje!? Tylko kiedy i jak to poznać?
Teraz 14 mies. Brzdąc biega z nocnikem po pokoju a posadzony drze się i
pręży.Co Wy na to możecie mi poradzić?
Obserwuj wątek
    • edytka73 Re: Nocniczek 03.01.04, 23:44
      Jak posadzony się drze to raczej nic nie wskórasz, przy dużym uporze - może
      niechęć dziecka do nocnika.
      Powiem, jak było u nas. Założyłam, ze mam czas do 3 lat i nic na siłę. Nocnik
      kupiłam, gdy miał rok, ale nie wzbudził zainteresowania. Latem, gdy miał 1,5
      roku ponowiłam próby - zero rezultatu. Umiał juz coś tam komunikować, ale
      fizjologii nie łapał (że jak mi się chce to musze powiedzieć, poczekać
      wstrzymując, usiąść i dopiero wtedy zrobić), domagał się pieluchy, a
      pozbawiony jej siurał gdzie popadnie co kilkanascie minut.
      Kolejna proba - gdy miał 20 mies. Zazczeło sie od tego, ze gdy popołudniem
      zrobił kupe to już nie zkałdałam mu nowej pieluchy tylko do kąpieli chodził w
      majtusiach (i bardzo mu się to podobało). Mówił już wtedy całkiem nieźle i
      wiedział, ze siku robi się do nocnika. Za pierwszym razem nie zdążył i
      usłyszałam "mamusia, zsiujałem się". A potem wołał "situ!" co 10 minut, za
      każdym razem robił kilka kropelek, które ceremonialnie wylewalismy do WC. Z
      dnia na dzień czas pomiędzy sikaniami się wydłużył i po kilku dniach chodził
      już w dzień bez pieluchy. Wpadki się czasem zdarzaja, ale rzadko.
      No i nie mart się, że przegapiłąs moment siadania, bo to za wcześnie, by
      dziecko umiało kontrolować zwieracze.
      Ed.
    • lena99 Re: Nocniczek 04.01.04, 13:52
      Witaj,
      Przede wszystkim nie rób nic na siłę. Przyjaciółki mama chciała za wszelką
      cenę nauczyć wnuczka - efekt odwrotny do zamierzonego.
      Jesli nocnik służy na razie do zabawy, no cóż, trzeba poczekać. U nas synek
      gdy miał 1,5 roku też chciał nocniczek, bo widział u starszego kuzyna, ale
      nawet na nim nie usiadł. Nocnik stał i czekał w łazience. No i doczekał się po
      ok. 1 miesiącu, Kuba sam chciał usiąść i zrobić siusiu. Przez pierwsze dni
      robił siusiu kilkanaście razy na dzień (raz policzyłam - 19 razy!). Kupiłam
      też książeczkę "Kamyczek na nocniczku" czy tak jakoś, pozwala oswoic dziecko
      (i rodziców). Pozdrawiam
    • mami7 Re: Nocniczek 04.01.04, 19:57
      maolga napisała:

      > Kiedy posadzić dziecko na nocniczek?
      > Niektórzy uczą jak tylko zacznie samodzielnie siedzieć, ale ja ten moment
      > przeoczyłam.
      > Drudzi krok - jak do tego dojrzeje!? Tylko kiedy i jak to poznać?
      > Teraz 14 mies. Brzdąc biega z nocnikem po pokoju a posadzony drze się i
      > pręży.Co Wy na to możecie mi poradzić?


      ...uzbroić się w cierpliwość, zachęcać, chwalić i czekać.

      Powodzenia!
    • agapk Re: Nocniczek 04.01.04, 23:04
      dokładnie, nic na sile.
      moja corka miala niecale 2 lata kiedy udalo nam sie cos zdzialac, ale pozniej
      trzeba bylo czekac jeszcze kila miesiecy (2-3) nim dojrzala do tego ze nie
      trzeba bylo sie pytac czy chce siku tylko po prostu sama mowila ze chce.
      Natomiast z kupą był problem do ok.2,5 lat,za nic nie chciala zrobic do
      nocnika.
      Widzialam kiedy zaczyna robic i probowalam ją namawiac na wszelkie sposoby,
      nic z tego, kupa ciagle łądowala w majtkach.
      W końcu Julka zaczęła się chować i wychodziła z ukrycia jak było już po
      wszystkim, no więc dałam sobie spokój.
      I po prostu pewnego dnia oznajmiła że chce zrobić kupę do nocnika.
      tak więc nic na siłę...
      poczekaj wiec jeszcze troche, pozdrawiam i zycze cierpliwosci
      mama Julki - 01.03.2001
      • agnieszka.salach Re: Nocniczek 08.01.04, 14:08
        U nas jest odwrotnie - kupka do nocnika, a siusiu w majty sad
        Mój Tusiek ur. 29.XII. 2001 r. i już nie wiem, jak go oduczyć siusiania w
        majty :o( POmocy!
        Może macie jakieś swoje sposoby?
        POzdrawiam,
        Aga.
    • judytak Re: Nocniczek 05.01.04, 14:56
      My najpierw uczyliśmy się siusiać, kiedy dziecko chce.
      Przy okazji kąpieli, albo latem na działce zachęcałam dziecko "no to siuśnij".
      Kiedy juz wiedziało, jak to robić, przeszliśmy na system "to mama pamięta, że
      co godzinę trzeba siusiać". To "co godzinę" szybko przeszło w zupełnie sensowny
      system "rano, przed spacerem, przed obiadem, przed spaniem itp."

      Z kupką trochę inaczej, już kilkumiesięczne moje dzieci wiedziały, kiedy kupę
      robią, w wieku około roczku nawet mówią przed faktem, ale to nie znaczy, żeby
      chciały to robić na siedząco na nocniku... (Mały miał zwyczaj oświadczyć "nie
      cem na nocnik, nie cem na sedes". Potem był etap "cem kupe" - No to siadamy na
      nocnik. "nie cem" - No to na sedes. "nie cem" -A chcesz do pieluszki? "taaak" -
      No to zrób. I dopiero zrobił. Potem w zasadzie przypadkiem się udało na nocnik,
      teraz jesteśmy na etapie, że w sumie już robi kupę na nocnik, ale rtzeba
      jeszcze namawiać, zachęcać, a potem podziwiać produkt).

      Pozdrawiam
      Judyta
    • guga74 Re: Nocniczek 06.01.04, 14:17
      No to podajmy sobie ręce. Mój w podobnym wieku też protestuje jak syrena przy posadzeniu na nocnik. Dałam spokój, widać to jeszcze nie ten czas. Szkoda że babcie tego nie potrafią zrozumieć i mamusi zarzucją wygodę i lenistwo sad Pozdrowionka, Aga
      • maolga Re: Nocniczek 06.01.04, 19:51
        Tak, zgadzam się z tobą GUGA74. A w dodatku zarzucają mam pampersowe lenistwo i
        mam szczerze dość pochwał na temat pieluchy tetrowej. Nie spotkałam jak dotąd
        naukowego potwierdzenia wyższości "tetrówki" nad pampersem. Wychodzę z
        założenia że po to jest od wymyślony aby służył.Czy są mamy, które twierdzą, że
        pampersy skrzywdziły dziecko? Ja o tym nie słyszałam, a wy? I czy "tetrówka"
        pomaga w nauce korzystania nocnika?
        -Pozdrawiam Maolga

        Ps. Dzięki za dotychczasowe odpowiedzi. Wasze przykłady pomogą nam - mi i mojej
        niuni nauczyć się korzystać z nocnika.
        • maolga Re: Nocniczek 22.01.04, 17:42
          Czy zgadzacie się z opinią, że pielucha pomaga w nauce korzystania z NOCNIKA?
          BO NIBY CZUJĄC DYSKOMFORT ZACZNIE ROBIĆ POSTEPY.
    • adriana128 Re: Nocniczek 24.01.04, 12:49
      Ja mogę powiedzieć ,że mój syn został skrzywdzony przez pampersy i to są słowa
      psychologa do którego żeśmy trafili po koszmarze jaki przeżyliśmy.Tak samo jak
      Wy dawałam mu czas ,że niby do 3 lat.Tomaszek w kwietniu skończy 3 latka.Nie
      potrafi sikać.Do tej pory sikał tylko do pampersa na widok nocnika
      krzyczał ,więc dałam mu spokój.Doszło do tego że jak miał majtki to wtrzymywał
      siku i robił dopiero jak miał pieluche. Aż przyszedł dzień kiedy nawet do
      pieluchy nic nie zrobił.Pielucha z nocy posikana i cały dzień
      nic.Wylądowaliśmy w szpitalu gdzie lakarka o godz. 21 stwierdziła że to
      niesamowite zrobiła mu cewnikowanie.Na badaniu usg jego pęcherz był tak duży
      że lakarka była w szoku.Wszystkie badania : krwi, moczu, w tym posiew były
      ideale a on nie wiedział jak ma zrobić siku.Na drugi dzień trafiliśmy do pani
      psycholg która kategorycznie stwierdziła że to przez pampersy że to już za
      długo w nich chodzi.Kazała natychmiast je odstawić.Wyobrażacie sobie ten
      koszmar kiedy nie wolno mu założyć pieluchy a on sam nie umie zrobić siku?
      Teraz już wiem że jak będę miała jeszcze dziecko to nigdy pampersy tylko
      tetrowe. Napewno są dzieci które normalnie nauczyły się sikać przy pampersach
      ale są takie wyjątki jak mój syn któremu zaszkodziły.
      Pozdrawiam!
      • chalsia Re: Nocniczek 19.02.04, 08:18
        Jak czytam takie coś to mi sie nóż w kieszeni otwiera - ten psycholog to chyba
        jakiś niedouczony był. Brednie.Twoje dziecko cierpiało przez niedouka.

        Skoro dziecko przez 3 lata robiło do pieluszki i z dnia na dzień, jednego dnia
        do niej NIE zrobiło, to przyczyną tego WCALE nie była pieluszka (i nie ma tu
        znaczenia, że to pampers). Dziecko może mieć problemy ze zwieraczami,
        neurologiczne, również psychologiczne powodujące wstrzymanie siusiania ale
        akurat w tym przypadku nie był to pampers.
        Juz raczej Wasza presja na nie siusianie - może on nie umiał zrobić siuisu bez
        pieluszki ale wiedział już od Was, ze nie powinien siusiać jak ma w ogóle cos
        na sobie założone.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
    • snurek2 Re: Nocniczek 24.01.04, 20:20
      witaj,
      jeśli chodzi o nocnik to mam dla Ciebie i dla innych e-mam historię nie z tej
      ziemi.Otóż mojej siostry koleżanka ma dziewczynkę 8-miesięczną,która z
      ledwością usiadła,a mama sadza ją już na nocnik.Siostra pyta się jak to robi,a
      ona na to,że jak Gosi się chce kupcie i się napina to oni ją siup na nocnik.I
      zdziwiona,że ja mojego Kubę,który ma 11-miesięcy jeszcze nie sadzam na
      nocnik.Szok.A może tak powinno się robić?????Ja jednak poczekam do
      momentu,kiedy będzie gotowy.Pozdrawiam Anita
      • sylwik7 Re: Nocniczek 25.01.04, 12:49
        cześć!
        Wiem ,że ostatnio modne są teorie, że dziecko należy sadzać na nocniku w wieku
        2-3 lat.(prawdę mówiąc zastanawiam się ile tych artykułów w prasie sponsorują
        producenci jednorazówek).
        Moja Ala od początku chodzi w pampersach. Nie zna tetry . Ma 9,5 m-ca. Tydzień
        temu kupiłam nocniczek, żeby się z nim oswoiła. Posadzona siedziała dość
        grzecznie, oczywiście jestem przy niej i zabawiam ale wcale się nie rwie do
        ucieczki. Już za pierwszym razem zrobiła siku. Mniej więcej wiem kiedy robi
        kupkę i ją wysadzam wtedy. I mniej więcej co godzinkę na siku ( chyba, że
        gdzieś idziemy albo w nocy – na razie jeszcze nie trzymam takiej żelaznej
        konsekwencji chodzi mi o jej zapoznanie z nocnikiem).
        Prawie zaraz po posadzeniu sika albo robi kupkę. Mama okazuje szalony
        entuzjazm, mała się cieszy, też bije brawo. Nie ma najmniejszych oporów przed
        siadaniem na nocnik.
        Nigdy bym jej siłą nie przytrzymywała i wtedy odstawiłabym go na jakiś czas
        gdyby nie chciała na nim posiedzieć albo płakała.
        Oczywiście jeszcze pewnie przez dłuższy czas nie będzie wołała, że chce ale
        pomału uczy się do czego służy nocniczek. Zdaję sobie sprawę że jeszcze wiele
        przed nami. I nie widzę w tym nic złego. Dla mnie dziwny jest 3 latek z
        pampersem po kolana.
        I te teorie o szkodliwości wczesnego sadzania na nocnik! Ciekawe, że ja i
        pewnie większość z mojego pokolenia żegnała się z tetrą w granicach roku,
        najpóźniej półtora i jakoś nie ma żadnych zaburzeń w dorosłym życiu.
        Fakt, że pewnie łatwiej byłoby uczyć ją latem z uwagi na mniejszą ilość ubranek
        ale trudno ściągam jej śpioszki, odpinam pampersa i sadzam dając książeczkę lub
        klocki. Troszkę jest to uciążliwe ale kiedy widzę, że chwilkę po posadzeniu
        sika i jest zadowolona to mi już nie szkoda tego żmudnego ubierania i
        rozbierania.
        Moja mama śmieje się, że Ala już jest opóźniona bo ja w jej wieku nie używałam
        pieluch a moja siostra po skończeniu 13 m-cy i tego akurat jestem pewna bo jest
        młodsza ode mnie o 9 lat i byłam zadowolona, gdy odpadło mi pomaganie mamie
        przy przewijaniu jej. Pamiętam , że pięknie wołała na nocnik.
        Na pewno dzieci są różne i uczą się w różnym wieku ale bez przesady, żeby
        dwulatek np. nie wiedział co to jest nocnik. A to, że dzieci uczone po
        ukończeniu 2 lat tak niekiedy protestują? Może gdyby już wcześniej były
        zaznajomione z nocnikiem to uznawałyby go za coś naturalnego i nie buntowały
        się tak ogromnie.
        Z 3 latkiem można normalnie rozmawiać, umie ładnie jeść, dlaczego nie umiałby
        się załatwiać nie do pieluchy ale do nocnika czy ubikacji . Nie wiem po co tak
        długo zwlekać. Nie dajmy się zwariować tej nagonce by sadzać jak najpóźniej i
        nabijać kieszeń Pampersowi.
        Znam dwie mamy, które zawierzyły temu przy pierwszym dziecku, a że skutki były
        opłakane - nerwy no i koszty pieluch przez prawie 3 lata, teraz przy drugich
        dzieciach wróciły do wcześniejszej nauki sikania na nocniczek z dobrymi
        rezultatami. I nawet u jednej chłopczyk 3 letni ma jeszcze problemy a jego
        młodsza siostra(1,6) żadnych. Kupują tylko pieluchy dla starszego.
        Oczywiście każdy robi jak uważa. Ja osobiście znam dużo dzieci, u których
        pieluchy kończyły się do 1,5-1,7 roku i nie wiem czemu moja Ala nie miałaby się
        tego nauczyć.
        A co do tych prorokowanych zaburzeń to może dotyczy to dzieci, które sadzane są
        siłą albo co gorsza bite, gdy nie chcą nocniczka. No ale chyba większość
        rodziców tak nie postępuje.
        Oczywiście każdy rodzic najlepiej zna swoje dziecko i może zauważyć kiedy
        wkroczyć z nocnikiem. Ale jeżeli będzie zgodnie z instrukcjami prasy dziecięcej
        czekał z pokazaniem nocnika dziecku do minimum 2 lat albo dłużej i nie próbował
        wcześniej to jakim cudem dowie się, że jego pociecha opanowałaby te sztukę
        wcześniej jak nawet nie dał jej szansy.
        Co innego jeżeli dziecko dziko protestuje wiadomo wtedy , że trzeba poczekać i
        spróbować za jakiś czas. Nic na siłę.
        Pozdrowienia
        • adriana128 Re: Nocniczek 25.01.04, 13:57
          Nasz syn miał kupiony nocnik w granicach pierwszych urodzin.Zawsze protestował
          przy sadzaniu go .Nigdy nie był bity za to że nie chce,sadzany na siłe też nie.
          Co jakiś czas sprawdzałam czy już mu się zmienił stosunek do nocnika ,ale nic
          na to nie wskazywało.Lekarka kazała mu dać czas kiedy sam da znać że
          chce.Mówiła że ma jeszcze na to czas.Przeszedł ostre zapalenie dróg moczowych
          i sikanie kojarzy mu się z wielkim bólem. Łatwo jest Ci się dziwić że 3 latek
          i pampersy, ale każde dziecko jest inne , nie każdego tak łatwo poprostu
          posadzić na nocnik.Właśnie ja nie chciałam go sadzać na siłe ,łamiąc mu kolana
          a właśnie pani psycholog stwierdziła, że tylko w ten sposób można złamać jego
          opór.
          • sylwik7 Re: Nocniczek 25.01.04, 16:01
            Adriano
            Ja w moim poście dziwiłam się tylko takim rodzicom, którzy czekają w ogóle do
            drugich czy trzecich urodzin z kupnem nocnika.
            Napisałam też, że jeżeli dziecko wzbrania się to nie należy go zmuszać i trzeba
            czekać, pewnie niestety czasami bardzo długo. Ale przyznasz chyba , że to dwie
            różne sytuacje.Ty próbowałaś z nocniczkiem ale z różnych przyczyn niezależnych
            przecież od Ciebie nie wyszło. To normalne , że jedni mają problemy z
            jedzeniem , inni ze spaniem a inni z sikaniem. Oto uroki rodzicielstwa.
            Generalnie ciekawi mnie tylko dlaczego dawniej uczono dzieci wcześniej
            korzystania z nocniczka i większości udawało się to opanować(choć pewnie były i
            dzieci, które miały z tym problem i to normalka przecież to mali ludzie a nie
            maszyny) a teraz tak się to potępia i jaki ma to związek z marketingiem pieluch
            jednorazowych. Ja osobiście uważam , że wynalezienie papmpersów należałoby
            wynagrodzić Noblem.Ale to nie znaczy ,że trzeba z nich w nieskończoność
            korzystać.
            Mam nadzieję, że juz wkrótce zapomnisz o pampersach.Ja w żaden sposób nie
            chciałam Cię urazić. Pozdrawiam Ciebie i Twojego synka
          • judytak Re: Nocniczek 19.02.04, 09:41
            Właśnie ja nie chciałam go sadzać na siłe ,łamiąc mu kolana
            > a właśnie pani psycholog stwierdziła, że tylko w ten sposób można złamać jego
            > opór.

            no, co za brak wyobraźni!!!
            po pierwsze, wcale nie jest konieczne sadzać do siusania
            chlopaczki lubią na stojąco
            można na stojąco do sedesu, można podstawić pojemniczek, można zdjąć skarpetki
            i postawić dziecko w wannie lub w brodziku, latem na trawce...

            można posadzić na sedes, bez nakładki, wtedy z konieczności zgina kolana, bo
            inaczej wpadnie
            można poprosić, żeby usiadło
            można przekupić ("mogę włączyć telewizor, jak będziesz oglądał, siedząc na
            nocniku", "jak się uda, kupimy czekoladkę" itp. itd.)
            można grać na ambicję ("taki duży chłopak", "jak już byś umiał, moglibyśmy
            pójść do kina, bo przecież niemowlaków w pieluchach tam nie wpuszczają" itp.
            itd.)
            sposobów jest tysiąc
            i każdy polega na tym, żeby dziecko CHCIAŁO
            bo jak łamiesz mu opór i łamiesz kolana
            to niczego się nie nauczy

            a tę panią psycholog to ja bym omijała szerokim łukiem

            pozdrawiam
            Judyta
    • maolga Re: Nocniczek 19.02.04, 09:56
      Dziękuję dziewczyny za wasze podpowiedzi. Już podejmujemy pierwsze próby
      siadnia na nocnik. Nie chce za bardzo ,ale jak usiądzie to siedzi. Daje jej
      książeczki, wspólnie je oglądamy. Puka sobie rączkami w nocniczek i chyba nie
      jest najgorzej . Co prawda jeszcze nie było spodziewanego efektu, ale może
      wkrótce.Istotną zmianą dla dziecka jest kontakt nocnika z zawsze suchą i
      ciepłą pupcią - to może się nie podobać. Dodam, że najbardziej przekonała mnie
      opinia jednej z mam: Im starsze, tym bardziej się buntuje. I skoro potrafi
      wołać o picie i jedzenie , może się nauczyć i tego. A ponieważ mój ukochany
      Skorpionik jest bardzo uparty i buntowniczy nie powinnam czekać. Najgorzej
      martwi mnie mój brak czasu - chodząc do pracy o różnych godzinach w tygodniu
      nie mogę systematycznie ją tego uczyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka