Jak Wam się podobają (oczywiście tym z Ws, którzy słuchali tych płyt) bajki czytane przez Krzysztofa Kowalewskiego, które mozna "dostać" w Lidlu? Kurcze, ja jestem strasznie zawiedziona

Kowalewski czyta bajki znudzonym, monotonnym "bełkotem", jakby bardzo mu się chciało spać

. Na pierwszy raz wzięłam Baśnie Andersena. Miałam jeszcze chrapkę na "Dziadka do orzechów", ale jesli jest tak samo "znudzony", to odpuszczę sobie. Kto ma Dziadka do orzechów w tej "Kowalewskiej" wersji i poleca?