Dodaj do ulubionych

zabawy logopedyczne

14.10.06, 19:23
Jeśli znacie zabawy i wierszyki logopedyczne wpisujcie proszę.

Ostatnio poznałam świetną zabawę dla dzieci, które nie mówią "r".
Aby nauczyć język wibracji, kładziemy kółeczka z dziurkacza na koniec
języczka i zachęcamy dziecko do energicznego zdmuchiwania.
Ile przy tym radoścismile.
Obserwuj wątek
    • anuszkaa Re: zabawy logopedyczne 15.10.06, 15:35
      Właśnie znalazłam stronę, na której zamieszczono całą książkę pt;
      LOGOPEDYCZNE WIERSZYKI I RYMOWANKI DO UTRWALANIA GŁOSEK SZUMIĄCYCH,
      SYCZĄCYCH, CISZĄCYCH, [L], [R] ORAZ [K], [G]”.

      Warto przekopiować do Worda!

      www.klobuk.gck.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=75
      • apocalipsaa dzięki serdeczne za stronkę :)))) 15.10.06, 16:07
        Właśnie takich rezczy szukałam, a oprócz róznych logopedycznych,
        logorytmicznych, itp. wierszyków i bajek, polecam również wierszyki łamiące
        języki

        ABECADŁO

        Moi Drodzy! Abecadło
        to jest liter zgodne stadło –
        wszystkie stoją grzecznie w rządku,
        w zgrabnym szyku i porządku.

        A, choć zawsze na czele,
        to się tym nie chwali wcale,
        Ż, choć tkwi na samym końcu,
        wciąż się czuje doskonałe.

        Każda z liter jest potrzebna,
        bo słów przecież jest bez liku –
        zaraz to możecie sprawdzić,
        choćby tylko w tym wierszyku:

        ara budzi cara, durne emu fika,
        gna hiena i jenot krokiem lunatyka,
        łypie mors na osę, pstry rak sadzi tuje,
        upiór woła yeti, zaś źrebak żongluje!




        GRZECZNA DAMA

        Grzecznej damie, tuż nad uchem,
        brzuchomówca brzęczał brzuchem –

        brzdęk, brzdęk! brzdąkał na gitarze,
        niczym dżezmen grał na tarze,

        bzyczał jak na wiolonczeli
        i brzmiał niczym trzódka trzmieli,

        skrzypiał wdzięcznie jak skrzypeczki
        i podzwaniał jak dzwoneczki.

        Grzeczna dama oburzona,
        rzekła strasznie obrażona:

        - Uhu-huhu! Uhu-huhu!
        Ależ panu burczy w brzuchu!





        KOCURY

        Rudy kocur w kolorowym garniturku
        gra na trąbie serenadę na podwórku,
        serenadę gra na trąbie,
        rabarbarem drewno rąbie,
        rekinami dyrygując w rybim chórku.

        Bury kocur w okularach i turbanie
        turla perły po królewskiej porcelanie,
        na organkach ćwiczy chorał,
        zagłuszając cały morał,
        a więc wierszyk bez morału pozostanie.





        TYP SPOD SOPOTU

        W połowie lata, w pewną sobotę,
        typ spod Sopotu kupił kapotę,
        lecz miał z kapotą niemały kłopot,
        bo mu kapota wpadała w łopot.

        Klap! klap! kapota klapie na typie,
        typ spod kapoty na klapy łypie,
        klapie klapami typa kapota,
        z łopotem typem kapota miota.

        Wtem tupnął na mnie typ spod Sopotu:
        - Dość mam łypania, klap i łopotu!
        Kto dziś kupuje ten typ kapoty?!
        I po co pisać takie głupoty…




        ŻYCIE W PSZENŻYCIE


        Jeśli w pszenżyto ruszysz o świcie,
        ujrzysz, jak chrzęści życie w pszenżycie –

        brzęczy żuczek,
        skacze liszka,
        szepcze tygrzyk
        do widliszka
        świerszcz za ważką
        gna w poskoczkach,
        nie spuszczając
        chrząszcza z oczka,
        świdrzyk, wstężyc
        i winniczek
        kroczą boczkiem
        do dżdżowniczek,
        a szczypawy
        pośród trawy
        szczypią trzmiele
        dla zabawy.

        Szumi o świcie życie w pszenżycie –
        samo zajrzyjcie, jak nie wierzycie!
    • apocalipsaa Ballada ćwiczebna na tempo i dykcje 15.10.06, 16:08
      Andrzej Waligórski

      Ballada ćwiczebna na tempo i dykcje


      Pewien optyk mieszkał z synem
      A ten syn był synoptykiem
      I ten syn miał konkubinę
      Ożenioną z pewnym prykiem
      Pryk okazem był sceptyka
      Jak po cichu mawiał optyk
      A pryk mawiał do optyka,
      Że sceptykiem jest synoptyk

      Raz objadłszy się papryką
      Poszedł w miasto syn z patykiem
      I rzuciwszy synoptykę
      Zajął się wyłącznie prykiem
      Wtedy dwaj posterunkowi
      Przyskrzynili syna za to
      I donieśli optykowi
      „Syn synoptyk tkwi za kratą”

      Biedny optyk chcąc być z synkiem
      Nie rozmyślał ani szczypty
      Tylko ją się skradać rynkiem
      By z muzeum ukraść tryptyk
      Lecz gdy tryptyk kładł do kosza
      I czas trwonił przy tryptyku
      Nagle słyszy głos kustosza:
      „Tryptyk kradniesz ty optyku”

      Prokurator rozgryzł problem
      Bez sięgania do detali
      Złapał skobel i tym skoblem
      Zamknął wszystkich w dużej sali
      Siedzi optyk razem z prykiem
      Konkubina i synoptyk
      Oraz kustosz wraz z tryptykiem
      Tym co go chciał ukraść optyk

      Wprawdzie kupy się nie trzyma
      Przedstawiona tutaj fikcja
      I puenty wcale nie ma
      Ale za to
      Jak bogato
      Się przedstawia moja dykcja
    • apocalipsaa cwiczenia na dykcje 15.10.06, 16:09

      Ćwiczenia dykcyjne

       Naśladuj warkot silnika motocyklowego na różnych wysokościach dźwięku.
      Najpierw używaj jedynie warg, potem języka, na koniec warg i języka. Warto
      parsknąć!

       Kilkakrotnie jak najgłośniej przeciągle cmoknij.

       Kilka razy szeroko otwórz i zamknij usta, układając je w pozycji
      poszczególnych samogłosek - "a", "o", "u", "e", "i", "y", tym razem rób to
      głośno.

       Głośno i wyraźnie wypowiadaj połączenia:
      "abba, obbo, ubbu, ebbe, ibbi, ybby";
      "assa, osso, ussu, esse, issi, yssy".
      Wybierz sobie różne spółgłoski i łącz je z samogłoskami według powyższego
      wzoru. Każda głoska musi być słyszalna!

       W różnym tempie wypowiedz:
      "da-ta-za-sa-dza-ca-na-ła";
      "di-ti-zi-si dzi"; "zia-sia-dzia-cia-nia";
      "ga-ka-ha-cha";
      "gia-kia-hia-chia".

      W różnym tempie powiedz:
      "brim, bram, bram, bram, brom";
      "trim, tram, tram, tram, trom";
      "krim, kram, kram, kram, krom" itd.
    • apocalipsaa Re: zabawy logopedyczne 15.10.06, 16:11
      jeszcze nie czytałam tych wierszyków które znalazłaś, więc może się powtórze
      jednak wklejam moją zemstę logopedy wink (tez znalezione na necie)

      ĆWICZENIA NA DYKCJE

      BĄK

      Spadł bąk na strąk,
      a strąk na pąk.
      Pękł pąk, pękł strąk,
      a bąk się zląkł.

      BYCZKI

      W trzęsawisku trzeszczą trzciny,
      trzmiel trze w Trzciance trzy trzmieliny
      a trzy byczki znad Trzebyczki
      z trzaskiem trzepią trzy trzewiczki.

      BZYK

      Bzyczy bzyg znad Bzury
      zbzikowane bzdury,
      bzyczy bzdury, bzdurstwa bzdurzy
      i nad Bzurą w bzach bajdurzy,
      bzyczy bzdury, bzdurnie bzyka,
      bo zbzikował i ma bzika!

      CHRZĄSZCZ

      Trzynastego, w Szczebrzeszynie
      chrząszcz się zaczął tarzać w trzcinie.
      Wszczęli wrzask Szczebrzeszynianie:
      - Cóż ma znaczyć to tarzanie?!
      Wezwać trzeba by lekarza,
      zamiast brzmieć, ten chrząszcz się tarza!
      Wszak Szczebrzeszyn z tego słynie,
      że w nim zawsze chrząszcz BRZMI w trzcinie!
      A chrząszcz odrzekł niezmieszany:
      - Przyszedł wreszcie czas na zmiany!
      Drzewiej chrząszcze w trzcinie brzmiały,
      teraz będą się tarzały.

      CIETRZEW

      Trzódka piegży drży na wietrze,
      chrzęszczą w zbożu skrzydła chrząszczy,
      wrzeszczy w deszczu cietrzew w swetrze
      drepcząc w kółko pośród gąszczy.

      CZYŻYK

      Czesał czyżyk czarny koczek,
      czyszcząc w koczku każdy loczek,
      po czym przykrył koczek toczkiem,
      lecz część loczków wyszła boczkiem.

      DZIĘCIOŁ

      Czarny dzięcioł z chęcią pień ciął.


      GORYL

      Turlał goryl po Urlach kolorowe korale,
      rudy góral kartofle tarł na tarce wytrwale,
      gdy spotkali się w Urlach góral tarł, goryl turlał
      chociaż sensu nie było w tym wcale.

      HUCZEK

      Hasał huczek z tłuczkiem wnuczka
      i niechcący huknął żuczka.
      - Ale heca... - wnuczek mruknął
      i z hurkotem w hełm się stuknął.
      Leży żuczek, leży wnuczek,
      a pomiędzy nimi tłuczek.
      Stąd dla huczka jest nauczka
      by nie hasać z tłuczkiem wnuczka.

      JAMNIK

      W grząskich trzcinach i szuwarach
      kroczy jamnik w szarawarach,
      szarpie kłącza oczeretu
      i przytracza do beretu,
      ważkom pęki skrzypu wręcza,
      traszkom suchych trzcin naręcza,
      a gdy zmierzchać się zaczyna
      z jaszczurkami sprzeczkę wszczyna,
      po czym znika w oczerecie
      w szarawarach i berecie....

      KRÓLIK

      Kurkiem kranu kręci kruk,
      kroplą tranu brudząc bruk,
      a przy kranie, robiąc pranie,
      królik gra na fortepianie.

      KRUK

      Za parkanem wśród kur
      na podwórku kroczył kruk
      w purpurowym kapturku,
      raptem strasznie zakrakał
      i zrobiła się draka,
      bo mu kura ukradła robaka.


      MUSZKA

      Mała muszka spod Łopuszki
      chciała mieć różowe nóżki
      - różdżką nóżki czarowała,
      lecz wciąż nóżki czarne miała.
      - Po cóż czary, moja muszko?
      Ruszże móżdżkiem, a nie różdżką!
      Wyrzuć wreszcie różdżkę wróżki
      i unurzaj w różu nóżki!

      PCHŁA

      Na peronie w Poroninie
      pchła pląsała po pianinie.
      Przytupnęła, podskoczyła
      i pianino przewróciła.

      SZCZENIAK

      W gąszczu szczawiu we Wrzeszczu
      klaszczą kleszcze na deszczu,
      szepcze szczygieł w szczelinie,
      szczeka szczeniak w Szczuczynie,
      piszczy pszczoła pod Pszczyną,
      świszcze świerszcz pod leszczyną,
      a trzy pliszki i liszka
      taszczą płaszcze w Szypliszkach.


      TRZNADLE

      W krzakach rzekł do trznadla trznadel:
      - Możesz mi pożyczyć szpadel?
      Muszę nim przetrzebić chaszcze,
      bo w nich straszą straszne paszcze.
      Odrzekł na to drugi trznadel:
      - Niepotrzebny, trznadlu, szpadel!
      Gdy wytrzeszczysz oczy w chaszczach,
      z krzykiem pierzchnie każda paszcza!


      ŻABA

      Warzy żaba smar, pełen smaru gar,
      z wnętrza gara bucha para, z pieca bucha żar,
      smar jest w garze,
      gar na żarze,
      wrze na żarze smar.
    • apocalipsaa Re: zabawy logopedyczne 15.10.06, 16:12
      GŁOŚNO I WYRAŹNIE
      Poznasz pana po cholewach, a idola - po dykcji. Profesjonalista śpiewa i mówi
      wyraźnie, a podstawą wyraźnej wymowy jest poprawna artykulacja wszystkich
      samogłosek.
      Układ ust przy wymawianiu głoski "a" powinien przypominać równy okrąg (jak
      byśmy chcieli ugryźć jabłko czy pokazać chore gardło lekarzowi). Głoska "o"
      kształtem ust bardziej przypomina jajko. "U" układa usta w charakterystyczny
      dziubek. Głoska "e" przypomina głoskę "a", usta są jednak nieco
      spłaszczone. "I" to wąski pasek, usta układają się w nienaturalny uśmiech "od
      ucha do ucha". "Y" nie wymaga od nas szczególnego układu ust. "Ą" i "ę" są
      wyraźnie nosowe, dźwięk powstaje przy dużym udziale nosa. Uwaga! Samogłoskę "ę"
      wymawia się z lekko zmniejszoną nosowością, nieco krócej, a nawet bez rezonansu
      nosowego. Pełne brzmienie nosowe "ę" jest rażące i podczas występów publicznych
      się go unika.

      Główne błędy, które można było zaobserwować u bardzo wielu kandydatów na idola,
      to:
      1 - niepoprawna artykulacja głoski "a" - spłaszczanie (usta układają się jak
      przy wymowie głoski "e");
      2 - niedomawianie ("zjadanie") końcówek wyrazów, np. "jes"
      zamiast "jest", "żar" zamiast "żart", tak;
      3 - zbitki wyrazowe, np. "wiemamo" zamiast "wiem mamo", "naprawózek"
      zamiast "napraw wózek";
      4 - naleciałości regionalne (jak śledzikowanie czy małopolskie
      upraszczanie "czeba", "czeciej", "dżwi" zamiast "trzeba", "trzeciej", "drzwi").
      Zanim rozpoczniesz ćwiczenia artykulacyjne, rozgimnastykuj aparatu mowy.
      Wszystkie ćwiczenia wykonuj z przesadną dokładnością, najlepiej przyglądaj się
      sobie w lusterku.

      GIMNASTYKA BUZI I JĘZYKA
      1. Parsknięcie (naśladowanie konia) - wykonuj je przy zamkniętych wargach i
      lekko zaciśniętych zębach. To najlepszy rozluźniający aparat mowy przerywnik,
      więc parsknij sobie po każdej serii ćwiczeń.

      2. Kilka razy szeroko otwórz i zamknij usta, układając je w pozycji
      poszczególnych samogłosek (najlepiej w kolejności "a", "o", "u", "e", "i", "y".
      Na razie rób to bezdźwięcznie. Pamiętaj o parsknięciu.
      3. Lekko otwórz usta, dolną szczęką zataczaj w poziomie jak najrówniejsze koła
      10 razy w jedną i 10 w drugą stronę (powinieneś wyglądać jak krową przeżuwająca
      trawę).
      4. Podobne okręgi tym razem zataczaj w pionie.
      5. Wysuwaj szczękę na przemian daleko do przodu i do tyłu.

      6. Zaciśnij zęby, układaj usta na przemian w szeroki uśmiech i wąziutki dziubek.
      7. Zaciśnij zęby, ustami stulonymi w dziubek staraj się dotknąć na przemian
      ucha lewego i prawego.
      8. Zamknij usta. W przestrzeni między wewnętrzną stroną warg i zębami zataczaj
      językiem okręgi kilka razy w jedną stronę i kilka w drugą.
      9. Otwórz usta. Zataczaj okręgi jak najmocniej wysuniętym językiem, tym razem
      po zewnętrznej stronie warg - kilka razy w jedną i drugą stronę.
      10. Przy lekko rozchylonych ustach bardzo szybko przeprowadzaj koniuszek języka
      z jednego kącika ust w drugi. Ćwiczenie to można wykonywać również baaardzo
      powoli (jest wtedy jeszcze trudniejsze).
    • apocalipsaa opowiadania logopedyczne 15.10.06, 16:13
      Opowiadanie logopedyczne:
      „ Burek z podwórka”
      ( ćwiczenie artykulatorów i ćwiczenia ortofoniczne)


      W wiejskiej zagrodzie, pies zwany Burkiem
      Skrzętnie zarządza całym podwórkiem.
      Niech Burkiem będzie w buzi języczek,
      Wnet obowiązki jego wyliczę:

      Rankiem, gdy tylko ślepia otwiera,
      Już za porządki się zabiera.
      Najpierw wokół swej budy posprząta:
      Zamiecie ( oblizywanie warg ruchem okrężnym),
      Zakopie kości do kąta ( wysuwanie i chowanie do jamy ustnej języka ułożonego w
      łopatkę).
      Następnie w budzie zrobi sprzątanie ( masowanie czubkiem języka wewnętrznej
      strony policzków)
      I zerknie w miseczkę, co dziś na śniadanie
      ( kierowanie języka w kąciki warg).
      Na widok ciepłej kaszy smacznie się oblizuje
      ( oblizywanie językiem „wąsów „ i „brody”wink
      Zjada wszystko, bo bardzo mu smakuje ( głośne mlaskanie).

      Teraz już Burek biegnie zliczyć kurki do kurnika
      I sprawdzić, czy tej nocy nie było tam liska zbójnika ( liczenie
      ząbków „kurek”, poprzez dotykanie każdego zęba czubkiem języka).

      Są wszystkie, lecz tuż za płotem słychać gąsek gęganie ( gęganie: gę, gę, gę)
      Biegnie Burek na ratunek, dając znak szczekaniem ( szczekanie: au, au, au)
      A tu już gąsior groźnie sycząc ( syczenie: s…………wink,
      Broni swego stada.
      Niesfornych łobuziaków ucieka gromada,
      Pufając ze zmęczenia ( nadymanie policzków i wypuszczanie powietrza)
      Szumiącego lasu dopada ( szumienie sz…………..).
      Teraz Burka czeka nie lada zadanie,
      Musi krówkę wyprowadzić na łąkę, na śniadanie.
      Krowa muczy przyjaźnie ( mu……….)
      Już idą drogą wśród lasu,
      Nagle się przestraszyli
      Okropnego hałasu.
      Spogląda Burek za siebie, z prawej i z lewej strony
      ( wysuwanie języka i kierowanie go w prawo i w lewo)
      Co widzi? Wóz strażacki pędzi jak szalony.
      i–a, i–a, i–a, słychać już z oddali,
      Co znaczy, że w pobliżu gdzieś się chyba pali.
      Wtem słyszy Burek gwizd znajomy ( gwizdanie)
      Znajome cmokanie ( cmokanie).
      To jego pan go wzywa, ma nowe zadanie.



      Przeciska się Burek do domu, na skróty, przez dziurę w płocie
      ( przeciskanie języka przez zaciśnięte zęby),
      Gdy nagle wzrok jego skupił się na kocie,
      Który miaucząc groźnie ( miauczenie),
      na rybki polował,
      Lecz widząc psa, na drzewo się schował.
      Wdzięczne rybki Burkowi całuski ślą spod wody
      ( całuski),
      Lecz psina nie ma już czasu, pędzi w stronę zagrody.
      Koń stoi już w zaprzęgu,
      parska niecierpliwie ( parskanie)
      Pan cmoknął na niego ( cmokanie),
      ruszyli leniwie.
      Słychać miarowy bieg konia ( kląskanie),
      Burek biegnie z boku,
      Nie chce być gorszy, pragnie dotrzymać mu kroku.
      I tak dzień cały Burka pracą wypełniony.
      Pod wieczór wraca psina do budy zmęczony,

      Zjada smaczną kolację ( mlaskanie), poprawia posłanie ( wypychanie językiem
      policzków)
      I już po chwili słychać jego smaczne chrapanie ( chrapanie).
    • apocalipsaa utrwalanie głosek, sylab, itd 15.10.06, 16:15
      Utrwalanie głosek, sylab

      „ Jaś i Małgosia”
      – utrwalanie głoski „ś”

      W uśpionym lesie Jaś i Małgosia
      Śmiało wśród świerków szli.
      Chatkę ujrzeli, a w niej światełko
      O, ktoś na progu śpi.

      Tatuś się martwi, mamusia płacze,
      Zginęli w lesie siostra i brat,
      A oni śladami Baby Jagi
      Leśny witają świat.


      „ Indyk”
      – utrwalenie głoski „g” w sylabach

      Indyk strasznie się indyczy:
      GUL, GUL, GUL
      Wciąż korale swoje liczy
      GUL, GUL, GUL
      Ciągle pióra swe ogląda
      GUL, GUL, GUL
      Dumny, że jak paw wygląda
      GUL, GUL, GUL
      Kolorowy niby król
      Ciągle gulga: GUL. GUL. GUL


      „ Znaki”
      – głoska „z” w tekstach

      Obok jezdni znaki stają
      I zadanie wspólne mają:
      Zaplanować jazdę tak,
      By kolizji było brak.
      Zakręt, zebra, zakaz wjazdu,
      Obserwują ruch pojazdu.



      „ Sowa”
      – utrwalenie głoski” „w” w tekstach

      Poważna, odważna sowa
      W wysokim lesie się chowa.
      W noc na łowy wylatuje,
      W dzień się w drzewie wyleguje.


      „ Szary szarak”
      – utrwalanie głoski „sz” w sylabach i tekstach

      Szarak szary sza, sza, sza
      Szare futro, uszy ma.
      Szu, szumi woda,
      Sze, szeleści krzak,
      Szarak umyka cicho, jak szpak


      „ Szymek – Szarodymek”
      utrwalanie głoski „sz” w tekstach

      Oto Szymek Szarodymek.
      A to Szymka kotek Puszek
      I jego szary kłębuszek.
      A pod szafą myszka
      I szynki okruszek.
      Puszek szuka myszki,
      A myszka okruszka,
      A Szymek szuka
      Szarego kłębuszka.
      • apocalipsaa Re: utrwalanie głosek, sylab, itd 15.10.06, 16:15
        „ Gruszki i muszelki”– utrwalanie
        głoski „sz” w sylabach i wyrazach

        SZA, SZA, Szymek ma,
        SZE, SZE, muszle dwie
        SZY, SZY gruszki trzy
        SZU, SZU, wpadły mu
        SZO, SZO, aż na dno
        Do koszyka szarego.

        „ Koszyk Szymka”
        – różnicowanie głosek trzech szeregów

        U Szymka w koszyku
        pyszności bez liku.
        Mieszka tam szczypiorek z gruszką
        I szpinak wraz z białą pietruszką.
        Zielony groszek z puszki
        I przepyszne pączuszki.
        Szymek to wielki łakomczuszek,
        Zjadł wszystko i boli go brzuszek.

        „ Osioł” – usprawnianie warg
        i utrwalanie sylaby „sio”

        Był kiedyś osioł siodłaty
        Śmieszny, bo w siwe łaty.
        W kurniku się osioł wychował
        Kur mowę opanował.
        Na próżno wszyscy się wysilali
        I oślej mowy go nauczali.
        Prosiła go gosposia: „Osiołku, i – o, i –o”,
        Lecz osioł odpowiadał: „ A sio, a sio, a sio”.
        Przynosił Tosiek siano: „ Osiołku, i –o, i –o”,
        A osioł powtarzał uparcie: „A sio, a sio, a sio”.
        Basia siekała mu sieczkę: „ Osiołku, i –o, i –o”,
        A osioł wciąż odpowiadał: „ A sio, a sio, a sio”.
        Prosiły go gęsi i rysie, prosiaki oraz misie:
        „Osiołku, i –o, i –o”.
        Osioł uparcie swoje: „ A sio, a sio, a sio”.
        Silili się nie na żarty,
        Lecz osioł był uparty,
        Aż wreszcie zrezygnowali i osła przedrzeźniali:
        „ A sio, a sio, a sio”
        A osioł spojrzał leniwie
        I ryknął do nich złośliwie:
        „ Znudziło mi się to, i –o, i –o, i –o”.


        „ Skrzynia” – różnicowanie głosek szumiących i syczących

        W skrzyni skarbów dużo leży,
        Każdy po nie chętnie bieży.
        Szymek, Leszek i Bożena,
        Przemek, Błażej i Marzenka.
        Trzy bursztyny, broszki trzy,
        Naszyjniki i krzyżyki
        Wszyscy skrzynię otwierają
        Różnych skarbów w niej szukają.

        „Kot i myszka” – utrwalanie grupy spółgłoskowej „ dr”

        Myszka jedna mała – DRAP, DRAP, DRAP, DRAP, DRAP
        Na płot się wdrapała – DRAP, DRAP, DRAP, DRAP, DRAP
        Za nią stary kot – DRAP, DRAP, DRAP, DRAP, DRAP
        Wdrapał się na płot – DRAP, DRAP, DRAP, DRAP, DRAP
        A za kotem pies Agatki – DRAP, DRAP, DRAP, DRAP, DRAP
        Cały w drobne białe łatki – DRAP, DRAP, DRAP, DRAP, DRAP

        „ Deszczyk” – tekst logorytmiczny utrwalający grupę
        spółgłoskową: „szcz”

        Deszczyk kropi, deszczyk mży,
        Człapią w deszczu żuczki trzy.
        Po kałużach: CZŁAP, CZŁAP, CZŁAP
        Woda pluszcze: SZLAP, SZLAP, SZLAP


        „ Deszczyk” – piosenka logorytmiczna do utrwalania głoski „sz” w izolacji

        Deszczyk pada KAP, KAP, KAP
        Ty kropelkę ŁAP, ŁAP, ŁAP.
        Woda szumi SZ……, SZ……, SZ…..
        Do kałuży wpadłe(a)ś ty ( szumi kolejno każde dziecko)

        „ Myszki” – wierszyk do ćwiczeń logorytmicznych utrwalających
        głoskę „sz” w sylabachsaddzieci powtarzają sylaby)

        Myszek sto do norki szło:
        SZO, SZO, SZO SZO, SZO, SZO
        Wtem wybiegły koty dwa:
        SZA, SZA, SZA SZA, SZA, SZA
        A, że były bardzo złe
        SZE, SZE, SZE SZE, SZE, SZE
        To złapały myszki dwie
        SZE, SZE, SZE SZE, SZE, SZE
        Potem jeszcze zjadły trzy
        SZY, SZY, SZY SZY, SZY, SZY
        I ostrzyły ciągle kły
        SZY, SZY, SZY SZY, SZY, SZY
        Ale, że im brakło tchu
        SZU, SZU, SZU SZU, SZU, SZU
        Nie złapały wszystkich stu
        SZU, SZU, SZU SZU, SZU, SZU
        „ Co nam jesień w darze niesie?” – utrwalenie głosek trzech szeregów

        Czerwone jarzębiny
        na korale dla dziewczyny,
        Grzybów pełne koszyki
        na grzybowe smakołyki,
        Smaczne warzywa
        w ziemi ukrywa,
        Kasztany i żołędzie
        Pod drzewami leżą wszędzie.
        Lecz także:
        Jesienne szarugi
        I deszczu strugi,
        Olbrzymie kałuże, liści kolor żółty
        I przemoczone jesienne buty.


        „ Chory miś”
        – usprawnianie podniebienia miękkiego.

        CHA, CHA, CHA CHA, CHA, CHA
        To Halinka misia ma.
        Ale misia boli głowa,
        Bo misio się rozchorował.
        Kaszel cięgle mu przeszkadza
        ( kaszlanie)
        Więc pan doktor mu doradza:
        Gardło płukać
        ( naśladować płukanie gardła),
        Miodek jeść
        ( wysuwać i chować głęboko język)
        I tabletek łykać sześć
        ( przełykanie śliny 6 razy).
        Miś przestrzega zalecenia,
        Lecz wciąż ziewa z osłabienia
        ( ziewanie).
        Ciągle kicha
        ( kichanie),
        parska
        ( parskanie),
        sapie
        (wciąganie powietrza przez usta,
        przy zatkniętym nosie),
        A jak zaśnie, mocno chrapie
        ( chrapanie)

        „ Żaba” – usprawnianie artykulatorów

        Pewna żaba, chociaż mała
        Raz na spacer się wybrała.
        Ja z języka żabkę zrobię
        Niechaj w buzi skacze sobie.
        W prawo, w lewo, w górę w dół,
        Wreszcie złoży się na pół.
        Po kamykach przeskakuje, górne ząbki porachuje.
        Gdy spragniona żabka była,
        Chłodnej wody się napiła.
        Pocmokała, pomlaskała,
        Pyszczek żabi oblizała.
        Teraz sobie smacznie śpi,
        Chrapiąc mocno, tak jak ty.

      • apocalipsaa Re: utrwalanie głosek, sylab, itd 15.10.06, 16:16
        „ W zagrodzie Małgosi”
        – bajeczka ortofoniczna

        Wieczorem w zagrodzie cioci Małgosi
        Każde zwierzątko o jedzenie prosi.
        Piesek szczeka: HAU, HAU, HAU,
        Kotek miauczy: MIAU, MIAU, MIAU,
        Kura gdacze; KOD, KO, DA
        Kaczka kwacze: KWA, KWA, KWA.
        Gąska gęga: GĘ, GĘ, GĘ
        Ona też chce najeść się.
        Owca beczy: BE, BE, BE,
        Koza muczy: ME, ME, ME,
        Indor gulaga: GU, GU, GU
        Krowa ryczy: MU, MU, MU,
        Konik parska: PRR, PRR, PRR
        A pies warczy: WRR, WRR, WRR.
        I tak gra orkiestra ta, aż Małgosia jeść im da.


        „ Na wiosennej łące” – piosenka ortofoniczna

        Na wiosennej łące
        Słychać głosów koncert:
        KUM, KUM, KUM
        KUM, KUM, KUM
        Żabki w stawie robią: PLUM.

        Na wiosennej łące
        Słychać głosów koncert:
        KLE, KLE, KLE,
        KLE, KLE, KLE
        Bociek żabkę złapać chce.

        Na wiosennej łące
        Słychać głosów koncert:
        CYK, CYK, CYK,
        CYK, CYK, CYK
        To świerszcz wypił wody łyk.

        Na wiosennej łące
        Słychać głosów koncert:
        HOP, SA, SA
        HOP, SA, SA
        Jasiek z Olą w piłkę gra
    • apocalipsaa wprawki głupawki 15.10.06, 16:19
      Wprawki – Głupawki

      Spróbuj przeczytać na głos zamieszczone poniżej tzw. "wprawki-głupawki". Dbaj o
      to, żeby każda głoska pięknie wybrzmiała - nie mamrocz, nie bełkocz. Możesz
      spróbować się nagrać, albo poproś kogoś, żeby cię wysłuchał. Jeśli bez problemu
      wymówiłeś te ćwiczenia, to najprawdopodobniej masz dobrą dykcję.

      *Pop popadii powiada, że chłop pobił sąsiada.
      *Trzmiel na trzosie w trzcinie siedzi z trzmiela śmieją się sąsiedzi.
      *Warszawa w żwawej wrzawie w warze wrze o Warszawie.
      *Król królowej tarantulę włożył czule pod koszulę.
      *Truchtem tratują okrutne krowy Rebeki mebel alabastrowy.
      *Dromader z Durbanu turban pożarł panu.
      *Teatr gra w grotach Dekamerona grom gruchnął w konar rododendrona.
      *Powstały z wydm widma w widm zwały wpadł rydwan.
      *Puma z gumy ma fumy a te fumy to z dumy.
      *Przy karczmie sterczy warsztat szlifierczy.
      *Cienkie talie dalii jak kielichy konwalii.
      *Pan ślepo śle, panie pośle!
      *Taka kolasa dla golasa to jak melasa dla grubasa.
      *Drgawki kawki wśród trawki - sprawką czkawki te drgawki.
      *Naiwny nauczyciel licealny nieoczekiwanie zauważył nieostrożnego
      ucznia, który nieumyślnie upadł na eukaliptus.
      *Akordeonista zaiste zainteresował zaufanego augustyniallusa etiudą.
      *Koala i boa automatyzują oazę instalując aerodynamiczny aeroplan.
      *Paulin w Neapolu pouczył po angielsku zainteresowanego chudeusza, co
      oznaczają rozmaite niuanse w mozaice.
      *Augustyn przeegzaminował Aurelię z geografii, próbując wyegzekwować
      wiadomości o aurze Australii i Suezie.
      *Euforia idioty zaaferowała jednoosobowe audytorium uosobionego
      intelektualisty.
      *Nieoczekiwany nieurodzaj w Europie oraz nieumiejętna kooperacja państw
      zaalarmowały autorów przeobrażeń.
      *Krab na grab się drapie, kruchą gruchę ma w łapie.
      *Marne piwo browarne z browaru na Ogarnej - a mówiły kucharki, że
      najlepsze jest z Warki.
      *Podrapie wydra pana brata na trapie.
      *Do jutra - burto kutra!
      *Pewien dżudok w walce dżudo posiniaczył czyjeś udo.
      *To jest wir, a to żwir, w żwiru wirze ginie zbir!
      *Żagiel w łopot wpadł. To kłopot!
      *Raz lew wpadł w zlew, wprost w wody ciek, i nim kleń-leń wypchnął go
      zeń, popłynął w ściek!
      *To jest stuła - z Tuły stuła, a tu świeżo kwitnie świerzop.
      *Raz dywizja telewizji pomagała szukać wizji, a znalazłszy ją w
      Kirgizji, domagała się prowizji.
      *Krążownik przeciął kutra trawers i kuter ma kurz tylko awers!
      *Czy szczególny to, proszę pana, zaszczyt, płaszczyć się, by wtaszczyć
      się na szczyt?
      *Czyjeś jelita widzi elita - cóż to za efekt, ten brzuszny defekt!


      to tyle z moch zbiorów, pozdrawiam
      mam nadzieję że coś ci się przyda, moje dzieci uwielbiają wszelkie łamańce
      językowe smile
      • eldud Re: wprawki głupawki 15.10.06, 16:50
        apocalipsaa! Świetne masz zbiory! Dziękuję za pomysły. Jesteś wielka.
    • laka1 Re: zabawy logopedyczne 17.10.06, 09:35
      Ja potrzebuję zabaw dla nauki wymowy literek "t" i "d", nie mogę nic znaleźć.
      MOże macie coś w swoich zbiorach? Pozdrawiam. K.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka