Dodaj do ulubionych

roczny lobuz?..

IP: 217.98.226.* 11.07.02, 15:15
czesc dziewczyny!!!pisze bo mam pewien dylemat dotyczacy mojej corci, ktora to niedawno skonczyla( 29 czerwca)roczek..Wlasciwie to od dosyc dawna(2, 3 miesiecy) zauwazylam u niej takie zachowanie a mianowicie placz i krzyki w momencie jakiejkolwiek odmowy jej "chceniu".Oczywiscie w tym wieku dziecko chyba nie moze byc kaprysne ale jak jej czegos nie pozwalam alboe odsuwam od niebezpiecznych rzeczy wpada w histerie: wygina sie ,ryczy lzami jak groch i krzyczy..Ciekawa jestem czy to normalne u rocznego dziecka( bo u 2 latkow podobno tak), czy tez poprostu moja corcia to taki nerwowy egzemplarzsmile))pozdrawiamsmile
Obserwuj wątek
    • Gość: mama Hubercika Re: roczny lobuz?.. IP: 217.97.124.* 11.07.02, 21:59
      Jestem mamą 15-miesięcznego chłopca ,który zachowywał się podobnie, gdy mu ma coś nie pozwalam zaczyna płakać, pręzy się a nawet wymachuje rączkami jakby chciał mnie zbić, ja to ignoruje próbuję zająć go czymś innym,dużo mówię i tłumaczę, aby zapomniał o złości i widzę , że z tygodnia na tydzień napadów furii jest coraz mniej, chyba musisz to przeczekać!!!!Im dziecko większe ,więcej rozumie i twoje tłumaczenia, że tam nie wolno iść, tego nie ruszać będą dla niego bardziej jasne . na razie życzę dużo cierpliwości i pamiętaj aby jak najwięcej mówić, tłumaczyć ,zobaczysz, że będą rezultaty.
    • Gość: mama Mikołajka Re: roczny lobuz?.. IP: 62.148.64.* 11.07.02, 22:17
      Wygina się do tyłu, z oczu lecą mu grochy i wyje :cry:, jakby go obdzierali ze skóry. Dokładnie tak. Tydzień temu skończył rok.Ale wystarczy zrobić to, co chce Mikołaj i momentalnie uśmiech od ucha do ucha zakwita na jego buzi. Ostatnio też, żeby Cię pocieszyć, pojawiło się też coś nowego:gdy wracam z pracy zamiast ucieszyć się, że matkę wreszcie widzi, kładzie się na środku pokoju, wije się, wygina, uderzając przy tym oczywiście głową o podłogę i no i nie muszę dodawać, ze wyje... no i tak przez 15 minut :gun:. Niczym go nie można uspokoić, nawet cycem. Musi minąć te 15 minut. Potem do mnie przywiera i tak trwamy. pozdrowionka, Asia
      • Gość: refi Re: roczny lobuz?.. IP: [213.241.22.6] 192.168.14.* 12.07.02, 08:33
        Kapsel, to tak jakbym wizdziala swojego Jaśka.Pozdr,Renata
    • Gość: Ani Re: roczny lobuz?.. IP: [156.17.1.38] 156.17.183.* 12.07.02, 08:43
      Moj 15-miesieczny synek tez ma podobne zachowania. Na razie udalo mi sie wyeliminowac napady placzu i nerwow, kiedy nie pozwalalm mu bawic sie pokretlami od kuchenki gazowej i w ogole cala kuchenka (rowniez tym co na niej). Nauczylam go co znaczy slowo "gorace" w nastepujacy sposob. Nasze dziecko po skonczeniu roczku pozegnalo sie z butelka i zaczelo samo pic z kubka. A najwiekszym zainteresowniem cieszyly sie kubki lub szklanki, z ktorych my akurat pilismy. I trzeba bylo mu oczywiscie dac sie napic. Pewnego razu pilismy goraca herbate i nasze dziecko oczywiscie tez chce. Wiec mu tlumacze: To jest gorace, prosze, dotknij kubka. Dzidzia dotknela i... szybko cofnela reke z lekkim grymasem i jednoczesnie zdziwieniem na twarzy. Zdazylo sie tak kilka razy i w koncu Bartus zrozumial co to znaczy "gorace" :). Teraz jak podchodzi do kuchenki wystarczy powiedziec "gorace" i juz wie, ze lepiej nie dotykac. To jedno udalo mi sie calkowicie opanowac. Z innymi rzeczami nie idzie mi tak latwo. Ale zgadzam sie z wczesniejszymi wypowiedziami. Tlumaczyc, tlumaczyc i jeszcze raz tlumaczyc. Poza tym duzo zalezy tez od charakteru dziecka. Moj to straszny uparciuch i nie chce latwo rezygnowac.Pozdrawiam i zycze powodzenia :hello:
    • Gość: bea Re: roczny lobuz?.. IP: 217.96.183.* 29.07.02, 19:06
      Myślę że to normalne u rocznego dziecka, sama mam roczną córeczkę, na dodatek zachowuje się podobnie :) Dziecko z temperamentem, energiczne i ciekawe świata ponad normę :)ale bardzo kochane :)B.
    • Gość: mama Re: roczny lobuz?.. IP: 212.76.36.* 09.09.02, 21:37
      CześćJestem mamą 13miesięcznego Krystiana. Chciałam Wam bardzo podziękować za posty, dzięki nim uspokoiłam się że z moim synkiem jest OK.
    • Gość: Agnessx Re: roczny lobuz?.. IP: 212.160.55.* 10.09.02, 11:17
      Czytam tak te Wasze posty i mam wrażenie, że czytam o swoim rocznym synkusmile Teraz wiem, że nie jest jedynym rozkapryszonym dzieckiem i jedyny sposób walki z tym to cierpliwość i tłumaczenie. Mam nadzieję,że już niedługo Mati będzie przyjmował do wiadomości moje tlumaczeni, bo jak narazie to jak grochem o ścianę. Buziaczki Aga mama Matiego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka