Dodaj do ulubionych

dzień górnika

27.11.06, 20:20
Jakiej piosenki można nauczyć przedszkolaczki z okazji dnia górnika? "Poszła
Karolinka..."?
Obserwuj wątek
    • ell_anna Re: dzień górnika 28.11.06, 11:38

      Górnik świdrem węgiel kruszy,
      z latarenki światło spływa.
      Już wagonik z węglem ruszył,
      winda w górę go porywa.

      ref. Bo dzisiaj Barbórka wesoły to dzień
      zabawa górnicza więc ciesz się i śmiej

      Jutro węgla bryły czarne
      kolejarze w świat powiozą.
      A pojutrze- piece nasze
      będą grzały na złość mrozom.

      pamiętam, że uczyliśmy się tej piosenki w przedszkolu ze 25 lat temu wink


      "Węglowa rodzinka" - wiersz Marii Terlikowskiej

      To węglowa jest rodzina:
      parafina, peleryna,
      duża piłka w białe groszki,
      i z apteki proszek gorzki,

      i ołówek w twym piórniku,
      i z plastiku sześć koszyków
      gąbka, co się moczy w wodzie,
      i benzyna w samochodzie,
      czarna smoła, biała świeca-
      to rodzina węgla z pieca.

      Widzę już zdziwione miny..
      - Co ma węgiel do benzyny?
      - Czy jest z węglem spokrewniona
      gąbka miękka i czerwona?

      Otóż właśnie- wiem na pewno,
      że jest jego bliską krewną:
      węgla jest po odrobinie
      w parafinie, w pelerynie,
      w białej piłce w duże groszki
      i z apteki- w proszku gorzkim,
      i w ołówku w twym piórniku,
      i w koszyku tym z plastyku...
      Nawet świeczki, te z choinki-
      to też węgla są kuzynki.

      Lecz wśród wielkiej tej rodziny,
      wśród kuzynów i rodzeństwa,
      nie ma ani odrobiny
      rodzinnego podobieństwa.

      Węgiel jest jak czarna skała,
      koszyk żółty, świeca biała.
      Skąd się wzięły te różnice?
      O! To już są tajemnice,
      które kryją się w fabryce.

      Wiersz ten może być małą inscenizacją, potrzebne rekwizyty: parafina, leki,
      ołówek, plastik, gąbka, świeca, benzyna, smoła, piłka w białe groszki, koszyk z
      plastiku.
    • ell_anna Re: dzień górnika 28.11.06, 11:43
      i jeszcze:


      WIERSZ – „Idzie górnik drogą”

      Idzie górnik drogą, piórko mu się kiwa
      Wali grajek w bęben, trąbka mu przygrywa
      Piórka mu z czapeczki pięknie powiewają
      Złote na mundurze guziki błyskają
      Grajże mi trębaczu grajże mi kapelo
      Niechże dziś górnicy, wszyscy się weselą



      WIERSZ – „Górnik”

      Tam pod ziemią, w ciemnym chodniku
      wielu pracuje dzielnych górników
      Ciężka to praca czarnego człowieka
      Dzwonią kilofy pot z czoła ścieka

      Gdy nam słoneczko zagląda do domu
      górnik pracuje w kopalni zmęczony
      za czarny węgiel i za sól białą
      chwała górnikom dzielnym wytrwałym



      WIERSZ

      Młody górnik znalazł dziś skamieniały liść
      Nie oderwę bryły sam
      młot i kilof mam
      Podniósł kilof, podniósł młot, otarł ręką z czoła pot
      Kiedy nadszedł pracy czas
      stuknął w ścianę raz

      Warczy świder tur, tur, tur
      kroi w węglu wzór
      Potem kilof w twardy głaz
      wali raz po raz
      wydobywa liścia ślad
      leżał w węglu milion lat
      Górnik otarł z czoła pot
      raźno dzwoni młot


      Piosenka: „Karlik”

      Karliku, Karliku co tam niesiesz w koszyku
      Karliku, Karliku co w koszyku mosz

      Mom gołąbków po parze, hej po parze
      chodźcie to wam pokażę, hej, hej, pokaże

      Karliku, Karliku co tam niesiesz w koszyku
      Karliku, karliku co w koszyku mosz

      Mom tam pyrlik stalowy, hej stalowy
      do roboty gotowy, hej, hej gotowy

      Karliku, Karliku co ci po tym pyrliku
      Karliku, Karliku po co ci jest on

      Jak nim łupna o ściana, hej o ściana
      Tona węgla dostana, hej, hej dostana

      Karliku, Karliku coś ty robił w Rybniku
      Karliku, Karliku coś ty robił tam

      Jo tam dziołchy całowoł, hej całowoł
      cało nocka tańcowoł, hej, hej tańcowoł

      WIERSZ -„Górnicy”

      Schodzą górnicy pod ziemię
      w ciemność daleką od słonka
      wychodzi im naprzeciw
      święta Barbara Patronka

      Płomień chybocze się w lampkach
      na czarnej ścianie drżą cienie
      Szczęść Boże – słychać głos świętej
      Serdeczne to pozdrowienie

      Szczęść Boże - górnicy chórem
      odrzekną swojej patronce
      i jasno w ciemnej kopalni
      jak gdyby wzeszło tu słońce


      WIERSZ

      Na czarnej ścianie, w czarnym chodniku
      Pyłem okryte twarze górników
      W huku kom bajnów i zgrzycie świdrów
      Nam tony węgla z podziemia wydrą

      I tylko jasne zarzą się oczy
      Kiedy się węgiel na taśmie toczy
      Tylko się bielą w uśmiechu zęby gdy płonie
      Strugą urobek dzienny


      WIERSZ

      Prowadź mnie węgielku, aż pod ziemię prowadź
      Do kopalni wielkiej, chcę dziś powędrować

      Tam dudnią kilofy, tam rąbią rębacze
      Gdy mnie zaprowadzisz wszystko to zobaczę


      WIERSZ

      Mamy elektryczność, radia słuchać możesz
      Gna pociągów tysiąc, okręt mknie przez morze
      Przemysł się rozwija w hutach i fabrykach
      Czyjej pracy zawdzięczając ?
      No pewnie górnika!!

      Pali się pod blachą, kot na piecu mruczy
      Mama fartuch szyje, starszy brat się uczy
      Węgiel płonie jasno, ciepłem mnie przenika
      Z czyjej pracy korzystamy ?
      No pewnie górnika!!

      WIERSZ -„Kwiatek dla górnika”

      Dla górnika słonecznik koniecznie!
      Niech pod ziemią mu będzie słoneczniej
      Kiedy w czarny węgiel się wwierca
      W bardzo czarnym, podziemnym chodniku
      - niech słonecznik mu świeci:
      Od serca
      Prawda że ci jaśniej górniku?
      • eldud Re: dzień górnika 28.11.06, 16:14
        dziękuję bardzo, ell_anna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka