16.02.07, 23:22
Pewnie znacie Pigloo z MiniMini albo chociaż z YouTube.
Pierwszy, "le papa Pingouin", z czymś mi się kojarzył, ale nie weidziałam z
czym, "Le ragga des Pingouins" i "ça plane pour moi" już były dla mnie
wyraźnie "zainspirowane", no a ten najnowszy, "moi j'aime skier", no to już
wyraźny cover "Y.M.C.A.".

Mnie się podobają pingwinie pyszczki, sceneria klipów, melodie, ale dziś się
zaczełam zastanawiać, czym to się w sumie różni od koszmarnych "smerfnych
hitów".
ALe różni się, prawda?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka