14.12.13, 13:46
Witam wszystkich mam okropny problem.Otóż tak: 1,5 roku temu znalazłem dziewczynę.Moja siostra chyba jej nie polubiła od razu.Zadawała jej ciosy słowne,przeklinała na nią,obrazała itp.W każdym bądz razie skrzywdziła ja.Nadchodzą święta co zrobić co powiedzieć żeby się pogodziły?Moja dziewczyna nie chce o tym słyszeć.Do mnie siostra teraz normalnie mówi( bo też z nią rok nie gadałem)Nie wiem pomóżcie mi proszę brak mi siły już.:(:(:(
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Pomocy!!! 14.12.13, 16:33
      lukasz14.09 napisał(a):

      > Witam wszystkich mam okropny problem.Otóż tak: 1,5 roku temu znalazłem dziewczy
      > nę.Moja siostra chyba jej nie polubiła od razu.Zadawała jej ciosy słowne,przekl
      > inała na nią,obrazała itp.W każdym bądz razie skrzywdziła ja.Nadchodzą święta c
      > o zrobić co powiedzieć żeby się pogodziły?Moja dziewczyna nie chce o tym słysze
      > ć.Do mnie siostra teraz normalnie mówi( bo też z nią rok nie gadałem)Nie wiem p
      > omóżcie mi proszę brak mi siły już.:(:(:(

      Daj spokój, nie próbuj nikogo godzić na siłę, z tego co piszesz, wynika, że Twoja siostra powinna dziewczynę PRZEPROSIĆ i pogodzić się z tym, że związałeś z nią swoje życie. A w każdym razie zachowywać się wobec niej grzecznie, czego możesz od siostry jak najbardziej wymagać. Wtedy i dziewczyna może być bardziej skłonna do ustępstw. Ale może być i tak, że nigdy zgody między nimi, ani serdeczności nie będzie. Ostatecznie to obce kobiety.
    • marzeka1 Re: Pomocy!!! 14.12.13, 17:11
      A głupia siostra przeprosiła chociaż? Przestań bawić się w rozjemcę.
      • lukasz14.09 Re: Pomocy!!! 15.12.13, 21:14
        Wyglądało to tak że jak byliśmy na weselu to wziosła toast z moja dziewczyna obecnie narzeczoną i botem sie bawiły.Następnie były parter mojej siostry dał ciała na weselu opił sie i zaczął grandzić to go kulturalnie wyprosiłem następnie moja dziewczyna pocieszała moją siostrę.I kilka dni było ok.Potem znowu cos powiedziała.Chciałbym zgody bo w listopadzie ma mieć slub jest moją jedyna siostrą a jeśli nie przeprosi mojej Oli to mnie na weselu nie zobaczy.Co Radzicie dalej?
        • aqua48 Re: Pomocy!!! 16.12.13, 20:38
          [i]Radzę porozmawiać z siostrą, powiedzieć, ze jest dla Ciebie jedną z najbliższych osób i zależy Ci na niej, i dobrych, serdecznych z nią układach, ale Twoja dziewczyna też jest Ci bliska i być może kiedyś wejdzie do rodziny, więc oczekujesz szacunku dla niej a na początek proponujesz aby ją przeprosiła i odnosiła się do niej w przyszłości grzecznie, bo byłoby Ci bardzo przykro gdybyście z takiego błahego powodu nadal nie odzywali się do siebie.
          • lukasz14.09 Re: Pomocy!!! 16.12.13, 21:35
            Hmmm.Tylko moja siostra ma trudny charakter i uważa że jej nic nie zrobiła...Zobaczymy co będzie dalej jak myślisz?
            • aqua48 Re: Pomocy!!! 16.12.13, 22:08
              lukasz14.09 napisał(a):

              > Hmmm.Tylko moja siostra ma trudny charakter i uważa że jej nic nie zrobiła...

              Tym bardziej chroń dziewczynę przed siostrą, a siostrze powtarzaj, że ją kochasz, ale że musi pilnować się w stosunku do Twojej dziewczyny i zachowywać odpowiednio..
              • lukasz14.09 Re: Pomocy!!! 17.12.13, 17:58
                Wiesz co trochę się dziwię mojej siostrze,ma stwardnienie rozsiane a wiem y oboje że to jest choroba nieuleczalna i powinna żyć ze wszystkimi bardzo dobrze.Co do mnie na razie rozmawia ze mna,a jak zapytałem o Olę moją dziewczynę to powiedziała że wszystko się ułoży tylko trzeba trochę czasu.Mam kompletny mętlik w głowie,bo jak siostra niby stara się jakos przypodobać mojej dziewczynię to Olcia odbiera to jako kolejny atak w sumie się nie dziwię jej;(
                • aqua48 Re: Pomocy!!! 17.12.13, 21:36
                  lukasz14.09 napisał(a):

                  > Wiesz co trochę się dziwię mojej siostrze,ma stwardnienie rozsiane a wiem y obo
                  > je że to jest choroba nieuleczalna i powinna żyć ze wszystkimi bardzo dobrze.

                  A teraz to się Wam dziwię, powinniście zdawać sobie sprawę, że stwardnienie rozsiane może powodować niekontrolowane napady złego humoru i rozdrażnienia byle czym. Siostra może czuć się paskudnie, załamywać, być płaczliwa, albo wywoływać awantury i nie będzie to do końca jej winą, tylko efektem choroby. Weźcie to pod uwagę, bo ta informacja zmienia całą sytuację.
                  Najlepiej być wyrozumiałym i puszczać jej słowa mimo uszu, nie biorąc ich pod uwagę nawet jeśli są niesprawiedliwe i krzywdzące. Siostrze tłumaczyć, że źle robi wybuchając, ale rozumieć, że może nad tymi wybuchami nie umieć panować.
                  • lukasz14.09 Re: Pomocy!!! 18.12.13, 17:06
                    Rozumiem Cię ale moja Ola jest naprawdę bardzo uczuciowa;[Biorę to pod uwagę ale ona też przesadzać nie może przecież wszytko wszystkim ale bez przesady...A moja siostra jest dziwna bo na tą chorobę zbiera się nakrętki plastikowe moja dziewczyna jej przywozi,każdy jej przywozi i dziekuję nie powie zakrętki się plątają po stodole nawet sie jej nie chce posprzątać tego...Co powiesz?
                    • aqua48 Re: Pomocy!!! 18.12.13, 17:20
                      lukasz14.09 napisał(a):

                      >.A m
                      > oja siostra jest dziwna bo na tą chorobę zbiera się nakrętki plastikowe moja dz
                      > iewczyna jej przywozi,każdy jej przywozi i dziekuję nie powie zakrętki się pląt
                      > ają po stodole nawet sie jej nie chce posprzątać tego...Co powiesz?

                      A niby co Twoja siostra miałaby z tymi zakrętkami robić i po co jej one? Dziwni jesteście.
                      W chorobie jej nie pomogą. Sami sobie tę stodołę zagracacie, to sami sprzątajcie zamiast zwalać sprzątanie na chorą osobę.
                      A na tę chorobę dużo lepiej od zakrętek działa neurolog w przychodni SM i odpowiednio dobrane leki.
                      • lukasz14.09 Re: Pomocy!!! 18.12.13, 20:02
                        aqua48 napisała:

                        > lukasz14.09 napisał(a):
                        >
                        > >.A m
                        > > oja siostra jest dziwna bo na tą chorobę zbiera się nakrętki plastikowe m
                        > oja dz
                        > > iewczyna jej przywozi,każdy jej przywozi i dziekuję nie powie zakrętki si
                        > ę pląt
                        > > ają po stodole nawet sie jej nie chce posprzątać tego...Co powiesz?
                        >
                        > A niby co Twoja siostra miałaby z tymi zakrętkami robić i po co jej one? Dziwni
                        > jesteście.
                        > W chorobie jej nie pomogą. Sami sobie tę stodołę zagracacie, to sami sprzątajci
                        > e zamiast zwalać sprzątanie na chorą osobę.
                        > A na tę chorobę dużo lepiej od zakrętek działa neurolog w przychodni SM i odpow
                        > iednio dobrane leki.



                        A więc tak moja siostra normalnie pracuje funkcjonuje a nakrętki są po to aby dostać zastrzyki bo jednen kosztuje 1000zł.A ona jak normalny czlowiek ma obowiązki które powinna wykonywać proszę nie broń jej.
    • zuzi.1 Re: Pomocy!!! 18.12.13, 19:28
      zakrętki plastikowe mogą trafiac do jakiejs fundacji a z nich mogą byc dodatkowe środki fin. na leczenie siostry

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka