baba_za_kolkiem
03.08.15, 10:09
Słuchajcie, tym razem chodzi o córeczkę siostry. Mała ma niecałe 3 lata. 9 dni temu kaszlała w nocy suchym kaszlem do wymiotów. Podwijała nóżki wołając że boli brzuch, za dużo zjadła itd.. (co było nieprawdą, zjadłą normalnie, tylko dziecko chyba tak sobie tłumaczyło ból żołądka czy brzuszka). Kaszel / wymioty były takie kilkugodzinne, jakby małej stanął włos w nocy w gardle czy coś w tym stylu. Potem jeden dzień nic. Potem kolejna noc to samo - w nocy kaszel z wymiotami (niewielkimi). Od tamtego dnia ciągle biegunka, wodnista. Nie widać w zasadzie innych objawów.
Mała jest już w szpitalu, miała kroplówki bo była odwodniona, miała robione badania krwi, kału (tego co się udało wyłowić z wody, ze tak to obrazowo opiszę), moczu. Nic nie wyszło.
Dziś wykluczyli grype jelitową czy rotawirusa, wiem tylko od siostry, która mogła krótko rozmawiać.
Lekarze od tygodnia nie wiedzą co dziecku jest. Macie może jakieś własne pomysły, sugestie, miałyście może podobne przypadki w domu / u znajomych itd.
Ja obstawiałam gliste czy coś takiego, ale wyczytałam, że wtedy biegunki są ok 2 m-ce po połknięciu (ten suchy kaszel był tydzień temu).
Lekarz twierdzi, że to nie robaki. Nie wyszły też one z badań krwi, kał jeszcze nie mamy wyników. ale wiem że robaki nie zawsze wychodzą od razu.
Macie może inne pomysły? Co to może być? dziś 9 dzień silnej biegunki. Kaszel z wymiotami praktycznie minął.