Dodaj do ulubionych

Szczepienia w Polsce

11.05.05, 17:50
Mieszkam od dwóch lat w Polsce, przedtem mieszkałem za granicą, mam 2 dzieci,
które (na szczęście) nie urodziły się i nie mieszkają w Polsce.
Jestem bardzo zdziwiony kompletnie bezkrytycznym podejściem do szczepień w
Polsce. Sam fakt, że są one obowiązkowe jest już bardzo dziwny, bo narusza to
podstawowe prawo do nietykalności cielesnej obywatela. W żadnym państwie
zachodnim, które znam nie ma obowiązku szczepienia, właśnie z przyczyn prawnych.
Z punktu widzenia medycyny traktującej człowieka nie tylko jak zespół
skomplikowanych reakcji biochemicznych. wiele szczepień jest w dzisiejszych
czasach zbędna. Najbardziej przeraża mnie to, że w Polsce noworodki są
szczepione od razu po porodzie i to na grużlicę! Tych szczepień się na
zachodzie już dawno nie praktykuje! Jakoś nie słyszałem o epidemii gruźlicy u
dzieci np. w Niemczech. W historii większość chorób świata wynikało z BRUDU,
niedożywienia, nędzy i wojen, czyli rzeczy które mam nadzieję ostatnio zaczęły
należeć do przeszłości, przynajmniej na zachodzie, a nie TYLKO z samego faktu
kontaktu z zarazkami. ZDROWY i SILNY i ZADOWOLONY z SIEBIE I Z ŻYCIA organizm
poradzi sobie z większością chorób, jeśli w ogóle do nich dojdzie. Po drugie,
nie jest to zastanawiające, że na choroby zakaźne 20/21 wieku NIE ma
szczepionek, mimo rozwoju medycyny? Po prostu natury nie da się przechytrzyć.

Moje dzieci ( 8 i 4 lat) nie były do tej pory szczepiane, aczkolwiek będą
szczepione na niektóre choroby w swoim czasie. Są zdrowe, nie mają alergii i
tylko raz w życiu otrzymywały antybiotyki.

Mógłbym jeszcze dużo o tym pisać. Dla wszystkich znających inne języki radzę
lekturę stron internetowych w innych krajach. W polskojęzycznym internecie
znalazłem bardzo mało na ten temat. Aha, dla wszystkich uprzedzonych: Nie
jestem fanatykiem, mam techniczny zawód i nie należę do żadnej sekty.
Obserwuj wątek
    • zzz12 Drogi Trollu 11.05.05, 19:59
      bo inaczej nie sposob odczytac Twojego postu- Polska ciagle jest krajem dosc
      wysokiego ryzyka zachorowania na gruzlice. Z gruzlica- podobnie jak z polio,
      tezcem itp. chorobami organizm sam sobie nie poradzi. Skutecznosc i sens
      szczepien jest nie do zakwestionowania i zadne stawianie baniek ani homeopatia
      ich nie zastapi. Na szczepienia obowiazkowe rodzice-opiekunowie tez wyrazaja
      zgode i jesli sie zapra rekami i nogami, to na sile nikt ich dziecka nie
      zaszczepi. Oczywiscie mala grupa dzieci ma przeciwskazania do szczepien, co tez
      jest uwzgledniane. Kazdy kraj ma swoj wlasny kalendarz szczepien- zaleznie od
      zagrozenia epidemiologicznego danymi chorobami i mozliwosci finansowych budzetu
      (np. w Polsce szczepienie przeciw Haemophilus influenzae B jest zalecane, w
      innych krajach podstawowe, bo Polski nie stac- a szkoda- na uwzglednienie
      szczepienia Act-Hib jako obowiazkowego)
      • maja45 Re: Drogi Trollu 11.05.05, 21:03
        Bredzisz jak piekarski na mękach.A jeśli nie podoba Ci się w naszym pieknym
        kraju, zawsze mozesz wyjechać do Afryki.tam nikt Cię nie bedzie dręczył
        szczepieniami ochronnymi.
        M.
        • plectrum Re: Drogi Trollu 11.05.05, 22:33
          maja45 napisała:

          > Bredzisz jak piekarski na mękach.A jeśli nie podoba Ci się w naszym pieknym
          > kraju, zawsze mozesz wyjechać do Afryki.tam nikt Cię nie bedzie dręczył
          > szczepieniami ochronnymi.
          > M.

          Nie tyle co przez stan polskiej opieki medycznej, co przez brak tolerancji ,
          widzenie wszystkiego w kolorach czarno-białym jak i NATYCHMIASTOWE osądzanie i
          ocenianie innych przez ludzi takich jak Ty myślę o powrocie do bardziej
          cywilizowanych krajów na zachód od Odry i dalej, bo tam nie jest to takie
          NAGMINNE jak w Polsce. Tam też lekarz szanuje moje zdanie i mówi dzień dobry do
          mnie i podaje mi ręke na powitanie. Może napisałabyś coś rzeczowego, zamiast od
          razu pluć na mnie?
      • plectrum Re: Drogi Trollu 11.05.05, 22:40
        zzz12 napisała:

        > bo inaczej nie sposob odczytac Twojego postu-

        Nie chcę się z nikim kłócić. Chciałem zwrócić na coś uwagę. Poczytajcie
        statystyki o szczepieniach w innych krajach. Poczytajcie też o popularności
        innych metod leczenia w innych krajach. Np. W Anglii homeopatio to coś
        najzwyklejszego w świecie.

        Polska ciagle jest krajem dosc
        > wysokiego ryzyka zachorowania na gruzlice. Z gruzlica- podobnie jak z polio,
        > tezcem itp. chorobami organizm sam sobie nie poradzi.

        To nie prawda. Grużlica jest chorobą jak najbardziej uleczalną. Po drugie nawet
        WHO nie zaleca szczepień na grużlicę, bo jest mało skuteczne. Z polio i tężcem
        się zgodzę, dlatego napisałem, że dom szczepić moje dzieci na niektóre choroby.
        • zzz12 Re: Drogi Trollu 12.05.05, 00:17
          plectrum napisał:

          > . Poczytajcie
          > statystyki o szczepieniach w innych krajach.
          W kazdym kraju-jak pisalam- obowiazuje inny kalendarz szczepien, dostosowany
          lokalnej epidemiologii zakazen i zagrozen. I nie jest to rzecz dana raz na
          zawsze, kalendarz taki jest co roku modyfikowany, zgodnie z wynikami
          najnowszych badan na temat np. skutecznosci roznych szczepionek i schematow
          szczepien. W POlsce nie szczepi sie np. przeciwko zoltej febrze ani cholerze,
          bo nie ma zagrozenia epidemiologicznego tymi chorobami. Przenoszenie
          zagranicznych wytycznych odnosnie szczepien bywa bez sensu.


          Poczytajcie też o popularności
          > innych metod leczenia w innych krajach. Np. W Anglii homeopatio to coś
          > najzwyklejszego w świecie.

          Skutecznosci homeopatii nie potwierdzaja zadne udokumentowane badania kliniczne
          (EBM-evidence based medicine). W aptekach pewnie kupisz je bez recepty, byc
          moze w dziale samoobslugowym lub w sklepach ze zdrowa zywnoscia. W krajach,
          gdzie skutecznosc kazdego leku musi byc potwierdzona i udokumentowana
          wiarygodnymi badaniami klinicznymi homeopatia nie ma racji bytu. W Szwecji w
          ogole z tego powodu jest nieznana. Preparaty homeopatyczne nie moga zastapic
          szczepionek.
          >
          > > To nie prawda. Grużlica jest chorobą jak najbardziej uleczalną.

          To popytaj pulmonologow (na przyklad na forum zdrowie, lub lepiej na zywo ),
          jak latwo jest uleczalna gruzlica. Jest choroba , ktora sie leczy bardzo
          ciezko, dlugo, drogo,a obecnie- dzieki epidemii HIV/AIDS- gwaltownie rosnie
          ilosc zachorowan na gruzlice lekooporna. Tylko Tobie sie wydaje , ze gruzlica
          jest banalna choroba, ktora wystepuje obecnie jedynie w 19-wiecznych
          romansach. W Polsce to ciagle wazny problem.

          Z polio i tężcem
          > się zgodzę, dlatego napisałem, że dom szczepić moje dzieci na niektóre
          choroby.
          • maja45 Re: Drogi Trollu 12.05.05, 10:39
            Oczywiście masz prawo nie szczepić swoich dzieci, ostatnio jest to w Polsce co
            raz modniejsze w pewnych kręgach.Ale ja mam prawo obawiać się takich
            nieszczepionych dzieciaków jako potencjalnego zagrożenia dla mojego dziecka.
            Dlatego własnie w niektórych cywilizowanych przedszkolach i złobkach nie
            przyjmuje sie niezaszczepionych dzieci.I bardzo dobrze.
            Wiele chórób nie występuje już na świecie,lub występuje b.rzadko właśnie dzieki
            szczepieniom ochronnym.Więc Twój argument,ze nie ma sensu na coś szcepic, bo
            tak choroba już nie występuje, jest pomieszaniem skutków z przyczynami.
            M.
            • alinaw1 jestem przeciw!!! 12.05.05, 11:13
              Zgadzam się z autorką postu. Przed chwilą wpisałam się do postu o szczepieniach
              p.ospie. Gdy widę w przychodni te zatroskane matki, które wykupują wszelkie
              możliwe szczepienia, o których wyczytały w pismach dla dzieci i do których
              zachęciły je pielęgniarki, to po prostu... ręce opadają. Ktoś tu napisał, że w
              pewnych kręgach szczepienia nie są modne. Jakie kręgi autor miał na myśli? Moje
              wszystkie znajome szczepią swe dzieci przeciwko wszystkiemu. A więc w moim
              środowisku jestem pojedynczym kręgiem? Ktoś oburzył się i mocno wystraszył, że
              jego dziecko może zarazić się od osoby nieszczepionej. Moje akurat zaraziło się
              od dziecka, które dwa dni wcześniej było szczepione i miało sporo komplikacji
              po tym szczepieniu...
              Nic dziwnego, że firmy farmaceutyczne zbierają największe plony właśnie w
              Polsce... Tu miłość do leków, chemii, szczepień jest ogromna. na szczęście nie
              całe środowisko medyczne jest wciśnięte w tę chorą machinę... Przy pierwszym
              porodzie nawet nie wiedziałam, że dziecku dano szczepionkę p. grużlicy. Mnie z
              kolei chciano dać zastrzyk- antybiotyk taki, jaki daje się wszystkim w połogu.
              Pewnie jakieś rozporządzenie, przyzwyczajenie. Odmówiłam. Podpisałam papier o
              świadomej rezygnacji. Szkoda, że wcześniej nie wiedziałm o dzidziusiu, że zaraz
              po porodzie obdarowuje się go takim "podarkiem". Dlaczegóż nie stosuje się tej
              szczepionki choćby tydzień czy dwa po porodzie? Przecież przyjście na swiat,
              zmiana środowiska, odgłosy, swiatło, powietrze, pokarm - to wszystko jest czymś
              nowym dla maluszka. Po co stresować go jeszcze ukłuciem i zarazkiem? A może w
              tych szpitalach panuje grużlica? Rodzę w lipcu i koniecznie muszę dowiedzieć
              się, w którym szpitalu nie powitają mojej dzidzi zastrzykiem...
              • anek.anek Re: jestem przeciw!!! 12.05.05, 14:17
                szczepienie przeciwsko ospie nie należy do obowiązkowych, to czysty wybór
                rodziców, a autor wątku widzi problem z obowiązkowością szczepień.
                • plectrum Re: jestem przeciw!!! 12.05.05, 15:19
                  anek.anek napisała:

                  > szczepienie przeciwsko ospie nie należy do obowiązkowych, to czysty wybór
                  > rodziców, a autor wątku widzi problem z obowiązkowością szczepień.

                  Tak, ale alinaw1 pisała o tym jak jej nowo narodzone dziecko zostało szczepione
                  na gruźlicę BEZ jej wiedzy i zgody. Niezależnie od medycznego sporu na temat
                  tego akurat szczepienia, które w innych krajach Europy nie jest nawet zalecane,
                  takie zachowanie lekarza czy szpitala na Zachodzie skończyłoby się dla niego
                  sprawą karną w sądzie i sprawą o odszkodowanie w sądzie cywilnym. W USA adwokat
                  zajmujący się taką sprawą bardzo cieszyłby się z łatwo zarobionych pieniędzy, bo
                  sprawa jest oczywista: naruszenie nietykalności cielesnej.
                  • anek.anek Re: jestem przeciw!!! 12.05.05, 16:29
                    na szczepienie obowiązkowe nie trzeba wyrażać zgody! w dobie szkół rodzenia i
                    większej aktywności rodziców, większość powinna wiedzieć czego się w szpitalu
                    spodziewać. W tym również powinna wiedzieć, że w Polsce szczepi się noworodka
                    tuż po porodzie.
                    • plectrum Re: jestem przeciw!!! 12.05.05, 16:45
                      anek.anek napisała:

                      > na szczepienie obowiązkowe nie trzeba wyrażać zgody! w dobie szkół rodzenia i
                      > większej aktywności rodziców, większość powinna wiedzieć czego się w szpitalu
                      > spodziewać. W tym również powinna wiedzieć, że w Polsce szczepi się noworodka
                      > tuż po porodzie.

                      Czy powinna wiedzieć czy nie to nie ma znaczenia. To jest OBOWIĄZKIEM lekarza i
                      personelu poinformować i spytać o zgodę.
                      • anek.anek Re: jestem przeciw!!! 12.05.05, 16:57
                        co do informowania to ok, ale co do pytania ozgodę w przypadku szczepień
                        obowiązkowych, jeśli nie ma przeciwskazań, to się nie zgodzę.
                        • avvg Re: jestem przeciw!!! 20.08.05, 14:21
                          mylisz się.
                          według polskiego prawa obowiązkiem lekarza jest pobranie narządów do
                          przeszczepu, jeśli zmarły nie wyraził sprzeciwu za życia (obowiązuje zasada
                          domniemanej zgody),a tu jakoś wszyscy nagle przejmują się rodziną i wypytują...
                          Gdyby było tak, jak Ty uważasz, ze szpitala wydawano by rodzinom ciała zmarłych
                          bliskich lżejsze o kilka kilogramów narządów wyciętych bez ich wiedzy.
          • plectrum Re: Drogi Trollu 12.05.05, 11:04
            zzz12 napisała:

            > plectrum napisał:
            >
            > > . Poczytajcie
            > > statystyki o szczepieniach w innych krajach.
            > W kazdym kraju-jak pisalam- obowiazuje inny kalendarz szczepien,

            Nie OBOWIĄZUJE jak w Polsce, tylko jest zalecany, to różnica. Ale polskie prawo
            jest jeszcze baaardzo dalekie od prawa państw naprawdę obywatelskich. Widać to
            też na przykładzie polskiego prawa meldunkowego rodem z państwa
            policyjno-totalitarnego. Czy wiecie, że w Anglii nie ma czegoś takiego jak
            "zameldowanie" ani dowód osobisty? I jakoś żyją...

            > Skutecznosci homeopatii nie potwierdzaja zadne udokumentowane badania kliniczne

            Coż, to porozmawiaj z wszystkimi, którym homeopatioa pomogła, zwłaszcze jeśli
            chodzi o choroby przewlekłe. I zobacz ile lekarzy homeopatów jest np w Niemczech
            lub Anglii, nie mówiąc już o Indiach, czy ogarnęła ich masowa psychoza? Ponadto
            KAŻDY homeopata u którego byłem jest doktorem medycyny i żaden z nich nie
            leczyłby zapalenia wyrostka homeopatią, tylko wysłałby mnie do klasycznego
            chirurga. Ale też żaden z nich nie dawał mojemu dziecku od razu antybiotyków,
            gdy były chore. Dlatego im ufam.

            Nie jestem kimś, kto NEGUJE medycynę klasyczną. Ale medycyna klasyczna powinna
            być otwarta na inne dorobki cywilizacji (np. chińskiej). W Polsce jest to jak tu
            widzę na bardzo niskim poziomie, stąd mój post. I bardzo nie lubię tego widzenia
            wszystkiego czarno-biało i postępowanie wg. motta "kto nie jest z nami jest
            przeciw nam albo jest kompletnym osłem", które, jak widać na forach GW jest
            bardzo rozpowszechnine.

            A jeśli chodzi konkretnie o szczepienie na gruźlicę, to też radzę lekturę w
            internecie. Ponadto nie zauważa się wzrostu zachorowań na gruźlicę we
            Frankfurcie nad Odrą czy w Zgorzelcu, a to jest 100m od Polski. Gruźlica jest
            chorobą biedy, nędzy i patologii społecznej i to z tym trzeba przede wszystkim
            walczyć. Ja w każdym bądż razie nie będe dawał wstrzykiwać memu dziecku zarazków
            ledwo przyszło na świat.

            Ale jak pisałem, w internecie jest masa informacji na ten temat. Warto poczytać.
            • anek.anek Re: Drogi Trollu 12.05.05, 11:12
              nie mieszaj również dorobku medycyny chińskiej z homeopatią. Wiele jej
              elementów jest wykorzystywanych w medycynie konwencjonalnej: począwszy od
              rehabilitacji, do wykorzystywania leczniczych właściwości ziół, korzeni.
              Homeopatia natomiast nie ma rzadnego naukowego uzasadnienia, co więcej
              przeprowadzane próby mówią o tm, że jest równie skuteczna jak podawanie
              placebo. W wielu przypadkach jest to zresztą wyłącznie placenbo, bo fizyczne
              właściwości niektórych cząsteczek nie pozwalają na to żeby znalazły się one w
              danej ampułce.
              Nie neguję jednak homeopatii - tak jak Ty nie negujessz medycyny klasycznej.
              Jeśli lekarz wybiera antybiotyk na każdą chorobę to jest po prostu niedouczony,
              i fakt, nie nalezy z jego usług korzystać. To, że Twoje dzieci tak mało miały
              do czynienia z antybiotykami nie jest też absolutnie żadnym dowodem na
              bezsensowność szczepień i skuteczniosć stosowanej homeopatii.
              Większość ludzi jakich znam nigdy w życiu nie brało antybiotyku - chociaż
              dziećmi byli w czasach kiedy homeopatia nikomu nie była znana.
              • 5_monika Re: Drogi Trollu 12.05.05, 11:30
                homeopatia to nie placebo
                • anek.anek Re: Drogi Trollu 12.05.05, 14:16
                  napisałam:" w wielu przypdkach", nie odnoszę tego do wszystkich leków.
                  Dlaczego placebo? Dlatego, że w części leków homeopatycznych stężenie środka
                  aktywnego jest takie, że nie powinien on występować w np. co 100 ampułce,
                  pozostałe 99 będą wyłącznie cząstek nie mających wpływu na zdrowie.
                • pawel_zet Re: Drogi Trollu 13.05.05, 18:45
                  Też tak kiedyś myślałem, dopóki nie uświadomiłem sobie, co oznacza
                  słowo "homeopatia" (łaciny uczyłem się dawno temu i niespecjalnie się do tego
                  przykładałem, nie dziwota, że zapomniałem). Leczenie podobnego przez podobne.
                  To czyste średniowiecze, tak, jakby myśleć, że krowa patrząca na pomalowaną w
                  paski ścianę urodzi zebrę.
              • plectrum Wróćmy do tematu szczepień 12.05.05, 13:08

                Nie chciałem tu rozbudzić dyskusji na temat homeopatii czy medycyny chińskiej, z
                którą też miałem do czynienia jako pacjent i bardzo ją sobie cenię.

                Chodziło mi o to, że w Polsce:

                1. Jest obowiązek szczepień, co nie jest zgodne z podstawowymi prawami człowieka
                i dziecka (nietykalność cielesna).
                2. Szpitale i lekarze szczepią dzieci a zawłaszcza noworodki, nawet nie
                informując o tym rodziców. Rodzice są najczęściej zupełnie bezkrytyczni wobec
                tego. To mnie przeraża.

                Ponadto stosowanie szczepień nie jest w świecie medycyny bezsporne. Trudno jest
                tu jednak cokolwiek udowodnić naukowo, bo związki porzyczynowo-skutkowe są
                niezwykle skomplikowane i często nie do prześledzenia i zbadania. Ale: Dlaczego
                powstają coraz to nowe virusy i bakterie, na które nie ma szczepień i które są
                odporne na antybiotyki? Ja uważam, że to przez nadmierne stosowanie leków i
                szczepień. W drodze ewolucji jeżeli dane środowisko traci z jakiejkolwiek
                przyczyny gatunki żyjące w nim, natychmist pojawiają się nowe, które je
                zasiedlają i wykorzystują jego zasoby do swego życia. I są one z reguły BARDZIEJ
                przystosowane do życia w nim niż poprzednicy i lepiej potrafią walczyć z
                przeciwnościami. A człowiek jest również środowiskiem dla miliardów bakterii i
                wirusów.

                Dlatego zachęcam do zastanawienia się nad tym.
                • anek.anek Re: Wróćmy do tematu szczepień 12.05.05, 14:14
                  Ja obowiązek szczepienia traktuję dosłownie jako dobro społeczne, a nie moje
                  osobiste.
                  Nie da się ukryć, że wiele chorób zostało znacznie ograniczonych ze względu na
                  powszechność szczepień właśnie.
                  Obowiązek zaszczepienia dziecka - jeśli nie ma wyraźnych przeciwskazań
                  zdrowotnych, traktuję dokładnie tak jak obowiązek przestrzegania kodeksu
                  drogowego, płacenia podatków itd.
                  Może naprawdę mam wielkie szczęście, ale w szpitalu byłam dokładnie
                  poinformowana jakie szczepienia są wykonywane, jakie próbki pobierane na jakie
                  badania , jakie mogą być rekacje negatywne po szczepieniu itd.
                  Na szczepienia chodzę do pani prof. w podeszłym wieku - osoba o wielkim sercu
                  ale też naprawdę wyspecjalizowana w problemie. Każdy rodzaj szczepionki
                  szczegółowo ze mną omawia, podaje przykłady, popiera się wynikami rożnych badań.
                  Nie mam najmniejszego powodu żeby jej nie ufać. Nie jest typem lekarza, którzy
                  każe szczepić na wszystko co się da.
                  Nieszczepienie dziecka bez wyraźnych powodów medycznych jest dla mnie łamaniem
                  prawa, które ma chronić społeczeństwo.
                  • maja45 Re: Wróćmy do tematu szczepień 12.05.05, 16:01
                    Anek.Anek -brawo!
                    Zgadzm sie z każdym Twoim słowem.
                    Szczepienia to nie smutny obowiązek i zamach na wolnośc osobistą, tylko
                    ułatwienie, dzięki któremu możemy zyć w marę bezpiecznie.
                    Poza tym profilaktyka jest znacznie tańsza niż pózniejsze leczenie wielu
                    groznych chorób, co ma niebagatelne znaczenie.'Zaniechanie szczepien jest dla
                    mnie cofnięciem sie w rozwoju cywilizacji.
                    M.

                    • plectrum Re: Wróćmy do tematu szczepień 12.05.05, 16:54
                      maja45 napisała:

                      > Anek.Anek -brawo!
                      > Zgadzm sie z każdym Twoim słowem.
                      > Szczepienia to nie smutny obowiązek i zamach na wolnośc osobistą, tylko
                      > ułatwienie, dzięki któremu możemy zyć w marę bezpiecznie.
                      > Poza tym profilaktyka jest znacznie tańsza niż pózniejsze leczenie wielu
                      > groznych chorób, co ma niebagatelne znaczenie.'Zaniechanie szczepien jest dla
                      > mnie cofnięciem sie w rozwoju cywilizacji.
                      > M.
                      >

                      Maja45 uczyniła od wczoraj postępy. Cóż za kulturalna wypowiedź!!! No no...

                      To jest Twoje zdanie. Ja mam inne i nikt nie ma prawa zobowiązywać mnie i moje
                      dzieci do szczepień, bez mojej aprobacji. Co nie znaczy, że jestem przeciw
                      WSZYSTKIM szczepieniom. Ale to ja mam prawo wyboru a nie państwo decyduje za
                      mnie co będzie wstrzykiwane mi i moim dzieciom. Państwo, które mnie do tego
                      zmusza lub zobowiązuje jest państwem totalitarnym. Polska nim całkiem niedawno
                      była, stąd takie pozostałości w prawie i mentalności (także Twojej, sądzac po
                      tym co i JAK piszesz).


                      • anek.anek Re: Wróćmy do tematu szczepień 12.05.05, 17:00
                        ale państwo nie chce nieczego innego jak dobra swoich obywateli! (w tej jednej
                        sprawie przynajmniejsmile, jeśli ktoś się miga od szczepień obowiązkowych, to
                        zwiększa prawdopodobieństwo rozprzestrzeniania się choroby i naraża nie tylko
                        swoje dzieci i siebie,ale również innych - w tym mnie i moje dziecko.
                        • plectrum Re: Wróćmy do tematu szczepień 12.05.05, 17:29
                          anek.anek napisała:

                          > ale państwo nie chce nieczego innego jak dobra swoich obywateli! (w tej jednej
                          > sprawie przynajmniejsmile, jeśli ktoś się miga od szczepień obowiązkowych, to
                          > zwiększa prawdopodobieństwo rozprzestrzeniania się choroby i naraża nie tylko
                          > swoje dzieci i siebie,ale również innych - w tym mnie i moje dziecko.

                          To nie ma znaczenia z punktu widzenia prawa. W krajach z długą i stabilną
                          tradycją demokratyczną osobista wolność i nietykalność obywatela jest jednym z
                          najwyższych i nienaruszalnych dóbr prawnych.

                          A z medycznego punktu widzenia, to zależy od konkretnego szczepienia. Nie mam tu
                          teraz czasu na rozpisywanie się. O gruźlicy już pisałem, bo to najbardziej
                          rażący przykład, szczepienie jest mało skuteczne i nie ma go na liście
                          zalecanych szczepień w Niemczech. W przypadku innych chorób często zdarza się
                          tak, że chorobu są rozprzesrzeniane przez szczepienia. bo wstrzyknięte osłabione
                          drobnoustroje "odżywają" i podlegają mutacji w organiźmie szczepionego, po czym
                          rozprzesrzeniają się dalej jako w pełni groźne. Itd. A więc radzę po prostu się
                          zastanowić przed każdym szczepieniem dzieci, a nie ślepo wierzyć lekarzom.
                          Papież też lekarzy za bardzo nie lubił, a tyle ludzi w Polsce ma go za przykład wink
                          • izia30 Re:do plectrum 17.05.05, 12:11
                            piszesz:
                            W przypadku innych chorób często zdarza się
                            tak, że chorobu są rozprzesrzeniane przez szczepienia. bo wstrzyknięte osłabione
                            drobnoustroje "odżywają" i podlegają mutacji w organiźmie szczepionego, po czym
                            rozprzesrzeniają się dalej jako w pełni groźne. Itd.
                            a czy ty wogole wiesz co to sa szczepionki, tu nie podaje sie oslabionych
                            mikroorganizmow, nowoczesne szczepionki to mikroorganizmy zabite, lub wogole
                            wyizolowane z nich antygeny, czyste białko, jak twoim zdaniem cos niezywego moze
                            ozyc, i dalej mutowac?
                      • maja45 Re: Wróćmy do tematu szczepień 12.05.05, 17:14
                        Aprobacja?Chyba aprobata?
                        Ale to chyba z powodu tych szczepień smile.
                        M.
                        • hanya00 Re: Wróćmy do tematu szczepień 12.05.05, 19:18
                          Wiecie co,może teraz też sie niektórym narażę ale pomimo iż jestem pielęgniarką
                          to tez mam pewne wątpliwości co do niektórych szczepień.Uciekam przed
                          szczepionką na odrę-świnkę i różyczke.Chciałabym zaszczepić samą odrą ale jak
                          to zrobić?I również uważam,że nie powinno się szczepić noworodków.Ale żyję w
                          Polsce i musze sie niestety dostosować.
                          • ma.pi Re: Wróćmy do tematu szczepień 12.05.05, 19:44
                            Hym, mieszkam na tak zwanym zgnilym zachodzie.
                            Szczepionki niby nie sa obowiazkowe, ale prawie wszyscy szczepia.
                            Nie dalej jak w zeszlym tygodniu bylo glosno o epidemi rozyczki w jakies
                            miejscowosci niedaleko London w Kanadzie(Ontario), bo czesc dzieci nie byla
                            szczepiona. Ciekawe co ma powiedziec kobieta, ktora akurat jest w poczatkowej
                            ciazy i znalazla sie w takim towarzystwie :o(.

                            No i sprawa gruzlicy. W Kanadzie sie nie szczepi, tylko, ze ostatnio coraz
                            czesciej slychac o nowych zachorowaniach i zastanawiaja sie co z tym fantem
                            zrobic. :o(

                            Pozdr.
                      • ewa2000 Re: Wróćmy do tematu szczepień 13.05.05, 11:58
                        Państwo może Cię zmusić nie tylko do szczepienia, ale równiez do przestrzegania
                        niektórych zasad i powszechnie obowiązujących praw. Czy to, że musisz stosować
                        się do Kodeksu Karnego, Kodeksu Drogowego , Kodeksu Cywilnego - oznacza, że
                        żyjesz w państwie totalitarnym?
                        Ale to na marginesie.
                        Brud jest odpowiedzialny za wiele chorób, ale nie za wszystkie. Póki co walka ,
                        choćby z psimi odchodami na ulicach, przypomina walkę z wiatrakami. Trzeba
                        przeciwstawiać się temu, ale trzeba również chronić własne zdrowie. I takiej
                        ochronie służą szczepienia.
                        Polski kalendarz szczepień OBOWIĄZKOWYCH bejmuje: WZW B, gruźlicę, błonicę,
                        tężec, krztusiec, poliomyelitis, odrę i różyczkę( dziewczęta), a także od
                        niedawna świnkę. Kalendarz szczepień zalecanych jest obszerniejszy. O ile masz
                        jakiekolwiek pojęcie o medycynie musisz mi przyznać rację, że procz WZW B ( i
                        to też pod pewnymi warunkami),ŻADNA z wspomnianych wyżej chorób nie wiąże się
                        bezpośrednio z brakiem przestrzegania higieny.
                        Gruźlica, na która tak chętnie powołujesz się, wcale nie dotyka tylko ludzi
                        biednych i niedożywionych.
                        Szczepionki dopuszczone do użytku są bezpieczne i bardzo dobrze kontrolowane.
                        Powikłania zdarzają się sporadycznie ( nie należy ich mylić z krótkotrwałą
                        reakcją poszczepienną, która nie jest groźna dla organizmu). Nie znalazłam ani
                        w literaturze polskiej, ani angielskiej ani francuskiej ISTOTNYCH doniesień na
                        temat groźnych powikłań po szczepieniach, są natomiast liczne publikacje o
                        powikłaniach po przebytych chorobach, których dzięki szczepieniom można uniknąć.
                        Obecnie panuje moda na nieszczepienie - ludzie czują się mądrzy i wyzwoleni -
                        coś gdzieś usłyszeli, przeczytali ( i nie do końca zrozumieli), dziecko
                        sąsiadki urodziło się z dziecięcym porażeniem mózgowym, ale ponieważ było
                        szczepione więc ktoś tam orzekł, że jest to efekt szczepienia itp, itd.
                        Walka z tak rozumującymi ludźmi jest bezcelowa, nie przyjmują oni do wiadomości
                        absolutnie żadnych argumentów, bo sa najmądrzejsi. Proponuję zatem, aby
                        szczepienia nie były obowiązkowe, państwo dawałoby taką mozliwość, ale
                        jednocześnie rodzice decydujący się, aby postąpić inaczej, musieliby podpisać
                        oświadczenie, że są świadomi konsekwencji nieszczepienia, oraz, że ponoszą
                        pełną odpowiedzialność za tę decyzję. A to wiżałoby się z koniecznością 100%
                        odpłatności za leczenie w przypadku zachorowania na jakąkolwiek chorobę , na
                        którą szczepi się w ramach ustalonego kalendarza. Dziecko nie miałoby prawa ani
                        do bezpłatnej rehabilitacji ani do renty w przypadku trwałej niezdolności do
                        pracy. Pozbawione by było wszelkich świadczen ze strony państwa - chyba, że za
                        pieniądze. Bo w przypadku choroby byłaby to choroba na życzenie rodziców.

                        P.S. Jako matka i jako lekarz jestem zwolenniczką szczepień. Uważam, że
                        kalendarz obligatoryjny jest sensowny i powinien być uzupełniony szeepieniami
                        zalecanymi. Z tym, że np. WZW A czy kleszcze warto szczepić nieco później, żeby
                        nie obciążać układu immunologicznego w krótkim czasie.
                        • plectrum Re: Wróćmy do tematu szczepień 13.05.05, 16:13
                          ewa2000 napisała:
                          > Państwo może Cię zmusić nie tylko do szczepienia, ale równiez do przestrzegania
                          >
                          > niektórych zasad i powszechnie obowiązujących praw. Czy to, że musisz stosować
                          > się do Kodeksu Karnego, Kodeksu Drogowego , Kodeksu Cywilnego - oznacza, że
                          > żyjesz w państwie totalitarnym?
                          > Ale to na marginesie.

                          Stawianie etyki lekarskiej i prawa do wolności jednoski w jednym rzędzie z
                          prawem ruchu drogowego czy prawem karnym jest nie na miejscu. Dziwi mnie bardzo,
                          że ktoś wykształcony coś takiego pisze. Jednak wieki totalitaryzmu w Polsce
                          zrobiły swoje. Poczytaj sobie konstytucje krajów demokratycznych. Konstytucja
                          jest prawem nadrzędnym i stoi PONAD innymi prawami (karnym, drogowym itd). W
                          każdej z nich jest zapewnione prawo do nietykalności cielesnej. W szczepieniach
                          chodxi o wstrzykiwanie trucizn do ciała. Jest bez znaczenia medyczne znaczenie
                          tego. TYLKO JA MOGE O TYM DECYDOWAC DLA MNIE I DLA MOICH DZIECI.


                          > Szczepionki dopuszczone do użytku są bezpieczne i bardzo dobrze kontrolowane.
                          > Powikłania zdarzają się sporadycznie ( nie należy ich mylić z krótkotrwałą
                          > reakcją poszczepienną, która nie jest groźna dla organizmu). Nie znalazłam ani
                          > w literaturze polskiej, ani angielskiej ani francuskiej ISTOTNYCH doniesień na
                          > temat groźnych powikłań po szczepieniach, są natomiast liczne publikacje o
                          > powikłaniach po przebytych chorobach, których dzięki szczepieniom można uniknąć

                          To zależy jakie publikacje się czyta i kto je sponsoruje. Weż google i wrzuć
                          "vaccination" lub google.de i "impfung". I poczytaj sobie. Oczywiście znajdziesz
                          strony fanatyków, do których nie należę, ale są też strony rzeczowo zajmujące
                          się tematem.

                          > Obecnie panuje moda na nieszczepienie - ludzie czują się mądrzy i wyzwoleni -
                          > coś gdzieś usłyszeli, przeczytali ( i nie do końca zrozumieli), dziecko
                          > sąsiadki urodziło się z dziecięcym porażeniem mózgowym, ale ponieważ było
                          > szczepione więc ktoś tam orzekł, że jest to efekt szczepienia itp, itd.
                          > Walka z tak rozumującymi ludźmi jest bezcelowa, nie przyjmują oni do wiadomości
                          >
                          > absolutnie żadnych argumentów, bo sa najmądrzejsi.

                          Nie uważam się za najmądrzejszego i na dyskusje na tym poziomie szkoda mi czasu.
                          To o nie przyjmowaniu argumentów mógłbym równie dobrze odrócić w stronę
                          bezkrytycznych zwolenników szczepień. I jeszcze raz: nie jestem przeciwnikiem
                          szczepień, ale uważam, że:

                          1. Szczepienia przed ukończeniem 2 roku życia są zbyt ryzykowne.
                          2. Część szczepień jest niepotrzebna.
                          3. Obowiązek szczepienia jest sprzeczny z podstawowymi prawami człowieka.

                          Proponuję zatem, aby
                          > szczepienia nie były obowiązkowe, państwo dawałoby taką mozliwość, ale
                          > jednocześnie rodzice decydujący się, aby postąpić inaczej, musieliby podpisać
                          > oświadczenie, że są świadomi konsekwencji nieszczepienia, oraz, że ponoszą
                          > pełną odpowiedzialność za tę decyzję. A to wiżałoby się z koniecznością 100%
                          > odpłatności za leczenie w przypadku zachorowania na jakąkolwiek chorobę , na
                          > którą szczepi się w ramach ustalonego kalendarza. Dziecko nie miałoby prawa ani
                          >
                          > do bezpłatnej rehabilitacji ani do renty w przypadku trwałej niezdolności do
                          > pracy.

                          W Polsce może tak, między innymi dlatego moje dzieci nie będą wychowywać się w
                          Polsce. To ja i lekarz mego zaufania decydują o ich szczepieniach. a nie jakaś
                          tam komisja państwowa. Co w Polsce te wszystkie komisje są warte widać
                          codziennie w TV wink A jaki jest poziom lecznictwa widać w każdym polskim
                          szpitalu. Jeżeli nie ma się "argumentów" (kasa, znajomości) to jest się małym
                          pyłkiem dla bogów w bieli i personelu, którzy zbyt często nie wiedzą, że zwykłym
                          uśmiechem można wiele zrobić.
                          • ewa2000 Re: Wróćmy do tematu szczepień 13.05.05, 17:03
                            Przeczytaj, ze zrozumieniem, raz jeszcze to co sam(!) napisałeś. Zgadzam się,
                            że Konstytucja jest aktem nadrzędnym, ale żaden kodeks- ani karny, ani cywilny,
                            nie może zawierać artykułów sprzecznych z konstytucją.
                            Jeśli jest np. obowiązek zapinania pasów, to bez względu na to czy jesteś w
                            Polsce, Francji czy Kongo musisz je zapinać, albo zapłacić mandat.
                            Wybacz, ale nie będę zajmowała sie studiowaniem konstytucji krajów
                            demokratycznych ani jakichkolwiek innych - zostawiam to prawnikom.
                            Mniemam, że ze względu na wykształcenie i wykonywany zawód mam większą wiedzę
                            na temat szczepionek, a także publikacji medycznych, a także i sponsoringu i
                            dopuszczania leków ( nie tylko szczepionek) do użycia.
                            Rozśmieszyła mnie magiczna granica lat 2. Czyżby do tego wieku nie było szans
                            na zachorowanie? Mogę przyjąć, że dzieci karmione piersią otrzymują
                            przeciwciała, które w jakimś stopniu je chronią, ale nie jest to ochrona tak
                            skuteczna jak szczepienia!
                            Uważać możesz wszystko , masz prawo do własnego zdania. Możesz opowiadać, że w
                            Polsce po ulicach chodzą niedźwiedzie lub na Marszałkowskiej zamieszkali
                            Marsjanie- dziwi mnie jednak, że wypowiadasz się w sprawie, która Cię nie
                            dotyczy - wszak nie chcesz, aby Twoje dzieci wychowywały się w naszym kraju -
                            po co więc bijesz pianę?
                            W Polsce służba zdrowia boryka się z wieloma, głowinie finansowymi,
                            trudnościami, jednak wiedza polskich lekarzy jest ogromna. Jesteśmy chętnie
                            widzianymi pracownikami wieku szpitali, cenią nas i dobrze płacą. Gros polskich
                            anestezjologów pełni kierownicze funkcje w liczących się amerykańskich
                            szpitalach .
                            • plectrum Re: Wróćmy do tematu szczepień 13.05.05, 17:24
                              ewa2000 napisała:

                              > Uważać możesz wszystko , masz prawo do własnego zdania. Możesz opowiadać, że w
                              > Polsce po ulicach chodzą niedźwiedzie lub na Marszałkowskiej zamieszkali
                              > Marsjanie- dziwi mnie jednak, że wypowiadasz się w sprawie, która Cię nie
                              > dotyczy - wszak nie chcesz, aby Twoje dzieci wychowywały się w naszym kraju -
                              > po co więc bijesz pianę?

                              A co, żyje w państwie totalitarnym, w którym nie mogę wypowiadać własnego zdania?

                              > W Polsce służba zdrowia boryka się z wieloma, głowinie finansowymi,
                              > trudnościami, jednak wiedza polskich lekarzy jest ogromna. Jesteśmy chętnie
                              > widzianymi pracownikami wieku szpitali, cenią nas i dobrze płacą. Gros polskich
                              > anestezjologów pełni kierownicze funkcje w liczących się amerykańskich
                              > szpitalach .

                              Wierz mi, mam swoje lata i bywałem tu i tam, nic się w innych krajach nie
                              spotyka z tak pobłażliwym uśmiechem ( w najlepszym przypadku) jak to
                              specyficznie polskie, wynikające z kompleksów, "Polak potrafi".
                        • plectrum Re: Wróćmy do tematu szczepień 13.05.05, 17:00
                          ewa2000 napisała:

                          > Proponuję zatem, aby
                          > szczepienia nie były obowiązkowe, państwo dawałoby taką mozliwość, ale
                          > jednocześnie rodzice decydujący się, aby postąpić inaczej, musieliby podpisać
                          > oświadczenie, że są świadomi konsekwencji nieszczepienia, oraz, że ponoszą
                          > pełną odpowiedzialność za tę decyzję. A to wiżałoby się z koniecznością 100%
                          > odpłatności za leczenie w przypadku zachorowania na jakąkolwiek chorobę , na
                          > którą szczepi się w ramach ustalonego kalendarza.

                          Odwróćmy kota ogonem:
                          A czy polskie państwo daje obecnie szczepianym GWARANCJĘ, że w wypadku poważnych
                          powikłań poszczepiennych, których prawdopodobieństwo jest niestety WIĘKSZE od
                          zera, zapewni poszkodowanym należytą opiekę i zapłaci ODPOWIEDNIE odszkodowanie?
                          Przez odpowiednie rozumiem kwotę liczącą się w milionach złoty.
                          • ma.pi Re: Wróćmy do tematu szczepień 13.05.05, 19:30
                            plectrum napisał:

                            > ewa2000 napisała:
                            >
                            > > Proponuję zatem, aby
                            > > szczepienia nie były obowiązkowe, państwo dawałoby taką mozliwość, ale
                            > > jednocześnie rodzice decydujący się, aby postąpić inaczej, musieliby podp
                            > isać
                            > > oświadczenie, że są świadomi konsekwencji nieszczepienia, oraz, że ponosz
                            > ą
                            > > pełną odpowiedzialność za tę decyzję. A to wiżałoby się z koniecznością 1
                            > 00%
                            > > odpłatności za leczenie w przypadku zachorowania na jakąkolwiek chorobę ,
                            > na
                            > > którą szczepi się w ramach ustalonego kalendarza.
                            >
                            > Odwróćmy kota ogonem:
                            > A czy polskie państwo daje obecnie szczepianym GWARANCJĘ, że w wypadku
                            poważnyc
                            > h
                            > powikłań poszczepiennych, których prawdopodobieństwo jest niestety WIĘKSZE od
                            > zera, zapewni poszkodowanym należytą opiekę i zapłaci ODPOWIEDNIE
                            odszkodowanie
                            > ?
                            > Przez odpowiednie rozumiem kwotę liczącą się w milionach złoty.


                            A czy jakiekolwiek panstwo daje takie odszkodowania, ja takiego nie znam. Nawet
                            USA slynne z roznych "ciekawych" paradoksow w tym wzgledzie nie djae
                            odszkodowan. Czasami komus cos sie tam uda wygrac sadownie, ale w temacie
                            szczepionek nie slychac o jakis wielkich kwotach i wielkich procesach.

                            Pozdr.
                            • plectrum Re: Wróćmy do tematu szczepień 14.05.05, 22:29
                              ma.pi napisała:

                              > > Odwróćmy kota ogonem:
                              > > A czy polskie państwo daje obecnie szczepianym GWARANCJĘ, że w wypadku
                              > poważnyc
                              > > h
                              > > powikłań poszczepiennych, których prawdopodobieństwo jest niestety WIĘKSZ
                              > E od
                              > > zera, zapewni poszkodowanym należytą opiekę i zapłaci ODPOWIEDNIE
                              > odszkodowanie
                              > > ?
                              > > Przez odpowiednie rozumiem kwotę liczącą się w milionach złoty.
                              >
                              >
                              > A czy jakiekolwiek panstwo daje takie odszkodowania, ja takiego nie znam. Nawet
                              >
                              > USA slynne z roznych "ciekawych" paradoksow w tym wzgledzie nie djae
                              > odszkodowan. Czasami komus cos sie tam uda wygrac sadownie, ale w temacie
                              > szczepionek nie slychac o jakis wielkich kwotach i wielkich procesach.
                              >
                              > Pozdr.


                              W USA szczepienia nie są obowiązkowe, jak i w każdym kraju szanującym wolność
                              obywatela. Co nie ma nic wspólnego z tym, że większość rodziców daje szczepiać
                              swe dzieci, ale wg. własnego uznania.

                              Jeżeli państwo polskie trwa przy obowiązkowych szczepieniach, odbierając przy
                              tym część odpowiedzialności rodzicom za swoje dzieci, to powinno ponosić tego
                              konsekwencje w wypadku ewentualnych powikłań.
                              • ma.pi Re: Wróćmy do tematu szczepień 16.05.05, 18:14
                                plectrum napisał:

                                > ma.pi napisała:
                                >
                                > > > Odwróćmy kota ogonem:
                                > > > A czy polskie państwo daje obecnie szczepianym GWARANCJĘ, że w wypa
                                > dku
                                > > poważnyc
                                > > > h
                                > > > powikłań poszczepiennych, których prawdopodobieństwo jest niestety
                                > WIĘKSZ
                                > > E od
                                > > > zera, zapewni poszkodowanym należytą opiekę i zapłaci ODPOWIEDNIE
                                > > odszkodowanie
                                > > > ?
                                > > > Przez odpowiednie rozumiem kwotę liczącą się w milionach złoty.
                                > >
                                > >
                                > > A czy jakiekolwiek panstwo daje takie odszkodowania, ja takiego nie znam.
                                > Nawet
                                > >
                                > > USA slynne z roznych "ciekawych" paradoksow w tym wzgledzie nie djae
                                > > odszkodowan. Czasami komus cos sie tam uda wygrac sadownie, ale w temacie
                                >
                                > > szczepionek nie slychac o jakis wielkich kwotach i wielkich procesach.
                                > >
                                > > Pozdr.
                                >
                                >
                                > W USA szczepienia nie są obowiązkowe, jak i w każdym kraju szanującym wolność
                                > obywatela. Co nie ma nic wspólnego z tym, że większość rodziców daje szczepiać
                                > swe dzieci, ale wg. własnego uznania.


                                he, he, he. Dobre. Obowiazkowe nie sa, ale dziecka do szkoly nie przyjma jak
                                nie ma szczepien. Nawet jak zajedziesz tam jako dorosly i bedziesz chcial
                                postudiowac to zanim Cie przyjma bedziesz musial pokazac dowod, ze masz
                                wszystkie wymagane szczepienia.

                                Pozdr.

                                >
                                > Jeżeli państwo polskie trwa przy obowiązkowych szczepieniach, odbierając przy
                                > tym część odpowiedzialności rodzicom za swoje dzieci, to powinno ponosić tego
                                > konsekwencje w wypadku ewentualnych powikłań.
                        • izia30 Re: do ewa2000 17.05.05, 12:14
                          brawo, mysle ze wyczerpałas temat, ciesze sie ze sa jednak osoby myslace
                          podobnie do mnie.
                          pozdrawiam.
        • izia30 Re: Drogi Trollu 16.05.05, 12:17
          czy uwazasz ze leczenie trwajace wiele mcy, pozostawiajace na całe zycie slad w
          plucach jest takie ok? a nie pomyslałes ze to dzieki masowym szczepieniom
          obowiazkowym wiele chorób udało sie wyeliminowac z populacji w danym kraju?
          • kasiula.m do izia 30 17.05.05, 09:23
            Ja leczę od ponad dwóch lat syna, który zachorował po szczepieniu. To tak dla
            przypomnienia, że dzieci chorują także PO szczepieniach. I nikt nas nie
            ostrzegł przed taką ewentualnością.
            Ślad ... mam nadzieję, że uda sie go wyleczyć i nie pozostanie do końca życia.
            W Polsce brakuje rzetelnej informacji n/t skutków szczepienia i nieszczepienia.
            Powikłania i odczyny nie są też monitorowane. W Stanach np. są, ale informacji
            nie podaje sie do publicznej wiadomości. Dlaczego??

            www.thepetitionsite.com/takeaction/896046564?ltl=1116314515
            Poczytajcie (po angielsku) - codziennie nowe wpisy pod petycją w sprawie
            udostępnienia tych danych w USA.
            • ewa2000 Re: do izia 30 17.05.05, 15:56
              Jeśli nie jest to tajemnica - na co syn zachorował PO szczepieniu?
              Czy owa choroba jest oby w 100% związana z podaniem szczepionki?
              Zdarza sie, że człowiek zachoruje w tym samym czasie bez jakiegokolwiek związku
              ze szczepieniem.
              W Polsce SĄ monitorowane wszelkie powikłania poszczepienne, prowadzone są
              również szczególowe rejestry chorób zakaźnych i powikłań . Trudno jednak, aby
              były drukowane w Monitorze Polskim albo codziennej prasie. Zstanów się, jaką
              korzyść miałby ktokolwiek ze zmuszania i to masowego(!) do szczepienia
              niebezpiecznymi szczepionkami, takimi po których grozi ciężka choroba czy wręcz
              kalectwo?
              Bo:
              1. Szczepionki - jakiekolwiek by one nie były - kosztują. Za te obowiązkowe
              płaci budżet państwa. Każda nieszczepiona osoba to oszczędność. Po co zatem
              wyrzucać pieniądze w błoto?
              2. Każde powikłanie ( poważne , nie odczyn ogólny czy miejscowy, który mija po
              max 2 dobach) wymaga leczenia. A leczenie też kosztuje. Gdyby tak było, że
              szczepienie jest niebezpieczne, a więc grozi powikłaniami, nikt nie ryzykowałby-
              jeżeli już nie z etycznego i moralnego- o lekarskim nie wspominając-, ale z
              czysto ekonomicznego punktu widzenia szczepień. Każdy chory to dodatkowe koszty.
              3. Powikłania to również ryzyko procesów sądowych i odszkodowań. Kto kładłby
              głowę pod gilotynę?
              Jeżeli jednak , mając na względzie to o czym napisałam, jednak jest obowiązek
              szczepień, i to nie od dziś ( bo zaraz ktoś wytoczy argument łapówek od
              producentów szczepionek) to jednak ma to głęboki sens.
              Praktyczne wyeliminowanie na masową skalę wielu chorób to nie tylko korzyść dla
              konkretnych osób, które na nie nie zapadają. To także korzyść dla państwa,
              które nie musi leczyć płacić rent i zasiłków.
              W medycynie jest stare powiedzenie, że lepiej zapobiegać niz leczyć.
              Szczepienia są ostatnią chyba forma profilaktyki, która jest nam dana.
    • whiterabbit Re: Szczepienia w Polsce 12.05.05, 20:28
      ojojoj... Cały czs się zastanawiam, w jaki sposób te nieszczepione dzieci mogą
      zagrażać szczepionym - tym uodpornionym ???
      A może ciemnogród jestem?
      Bardzo proszę o wyjaśnienie
      • anek.anek Re: Szczepienia w Polsce 12.05.05, 21:09
        ależ bardzo prosze, na przykładzie tej wątpliwej gruźlicy.
        To choroba o tyle zdradliwa, że baaardzo długo, nawet przez kilka lat można
        nosić w organiźmie prątki gruźlicy, ale mieć objawów. A w tym czasie się zaraża
        innych. Osoba, która była szczepiona przy długim kontakcie z osobą chorą
        również może zostać zarażona.
        Nikt nie daje nam 100 % gwarancji, że po szczepieniu nigdy nie zachorujemy.
        Jednak prawdopodobieństwo znacznie sięzmniejsza.
        Szczepienia na choroby zakaźne mają wyłaćznie wtedy sens jeśli są prowadzone
        powszechnie. Inaczej nie pozbędziemy się, lub raczej nie zredukujemy do minimum
        choroby. A Polska należy w krajach europy do krajów, gdzie gruźlica jest
        stosunkowo powszechna". Dane z ostatnich lat wyglądają tak, że każdego roku
        choruje na nią ok 16 000 osób. Czy to mało?
        A ile osób ma jeszcze "uśpioną" gruźlicę?
        Pamiętajcie o tym, że ta choroba jest całkowicie wyleczalna, ale wtedy kiedy
        szybko się ją rozpozna! Biorąc pod uwagę specyfikę choroby (ta możliwość
        długiego okresu braku ojawów) często pacjenci trafiają bardzo późno do lekarza.
        Osoby dorosłe mają ułatwione życie, bo proflaktycznie wykonuje się w Polsce
        obowiązkowo w ramach badań pracowniczych RTG klatki piersiowej - nie pamietam
        czy co 2, czy 3 lata. Dzieciom sie tego nie robi.
    • anek.anek i jeszcze... 12.05.05, 21:14
      do chwili kiedy moje dziecko nie trafiło do dziecięcego szpitala zakaźnego
      (borelioza) i nie zobaczyłam cierpiących dzieci z powodu ostrego przebiegu
      chorób zakaźnych, też nie byłam przekonana do wielu szczepień. O słuszności
      szczepienia na świnkę np. przekonał mnie kiluletni chłopiec z powikłaniem w
      postaci zapalenia opon mózgowych.
      Tyle cierpienia maluchów nigdy nie widziałam. Niedługo miną dwa lata, a mi ten
      szpital i te dzieci do tej pory stają przed oczyma (z óżnych zresztą powodów).
      Moje dziecko, chociaż spędziło tam ponad trzy tygodnia, miało wielkie szczęście
      w nieszczęściu.
      • plectrum Re: i jeszcze... 13.05.05, 09:21
        anek.anek napisała:

        > do chwili kiedy moje dziecko nie trafiło do dziecięcego szpitala zakaźnego
        > (borelioza) i nie zobaczyłam cierpiących dzieci z powodu ostrego przebiegu
        > chorób zakaźnych, też nie byłam przekonana do wielu szczepień. O słuszności
        > szczepienia na świnkę np. przekonał mnie kiluletni chłopiec z powikłaniem w
        > postaci zapalenia opon mózgowych.
        > Tyle cierpienia maluchów nigdy nie widziałam. Niedługo miną dwa lata, a mi ten
        > szpital i te dzieci do tej pory stają przed oczyma (z óżnych zresztą powodów).
        > Moje dziecko, chociaż spędziło tam ponad trzy tygodnia, miało wielkie szczęście
        >
        > w nieszczęściu.


        Słaby argument. Może poszłabyś na spotkanie towarzystwa rodziców i ludzi
        poszkodowanych przez szczepienia w Niemczech? To samo, cierpienie. Jest to
        stowarzyszenie ludzi, którzy w wyniku szczepień mają różne choroby, do
        niedorozwoju umysłowego i śmierci dziecka włącznie. Pomiętajcie, po
        szczepieniach mogą zdarzyć się najrozmaitsze powikłania. To jest też powodem
        tego, dlaczego szczepienia nie są obowiązkowe, w wypadkach powikłań i szkód na
        zdrowiu państwo nie musi brać odpowiedzialności. Mówie tu też o przypadkach
        UZNANYCH przez sądy i lekarzy. Dlatego rozsądni lekarze radzą szczepić
        najwcześniej po 2 roku życia. W Niemczech był dobry reportaż na ten temat, w
        którym wypowiadał się nawet jeden minister z Bawarii, którego synek jest
        sparaliżowany po szczepieniu.

        A w Polsce choroby zakaźne są obecne również przez wszechobecny tu BRUD.
        Wystarczy spojrzeć na chodnik każdego polskiego miasta. Lub przejechać się
        polskim autobusem i poczuć jak często myją się nasi rodacy. Lub zimą poczuć czym
        palą w piecach (mimo, że mają gaz, palą jakimś syfem i dymią sąsiadom w okno,
        skąd tyle zachorowań dróg oddechowych?). Lub stanąć na światłach za jakąś
        dymiącą ciężarówką. Lub zobaczyć gówna psie na trawniku koło piaskownicy na
        osiedlu itd... itd...
        • anek.anek Re: i jeszcze... 13.05.05, 11:35
          Mówienie, ze choroby zakaźne są chorobami brudu i biedy jest chyba poważnym
          nieporozumieniem! Z biedą to jeszcze się mogę zgodzić, ale w sensie państwa i
          braku odpowiedniego całego systemu profilaktyki i wczesnego wykrywania (dużo
          sie ostatnio na forum mówiło o nierozpoznawaniu przez lekarzy krztuścia:
          zapomnieli o tej chorobie, nie leczono jej tak powinno, i m.in.dzięki temu
          zaczęła się bardziej szerzyć).
          Ale ani świnka, różyczka, odra ani nawet gruźlica, a nawet zółtaczka A "choroba
          brudnych rak" nie jest wynikiem biedy!
          Choroby te nazywają się "zakaźne" ponieważ w bradzo łatwy i skuteczny dla
          siebie sposób potrafią zbierać żniwo.

          Jeśli jednak nawet nienajlepsze wyniki Polski byłyby skutkiem biedy i brudu w
          sensie jednostkowym, to tym bardziej należy szczepić! Bo jeszcze długo w Polsce
          będzie bardzo dużo ubóstwa.
          Dlaczego tak małe dzieci? Nie wiem. Porozmawiam przy najbliższej okazji z
          jakimś immunologiem. Podejrzewam, że raz :przyzwyczajenie (co można potępiać),
          dwa, że układ odpornościowy małego dziecka jest niedoskonały i chociaż z jenej
          strony niesie toza sobą ryzyko powkłań, to z drugiej strony nie byłby w stanie
          ochronić małego organizmu przed chorobą i jej skutkami.
          A jeśli chodzi o powikłania w chorobach, to masz rację: argument jest czysto
          emocjonalny. Podobnie jak powikłania poszczepienne (ostre, nie mówimy o
          podwyższnej temperaturze). Wydaje mi się też, że i w jednym i w drugim
          przypadku prawdopodobieństwo wystąpienia jest nieduże.
    • daafne Re: Szczepienia w Polsce 14.05.05, 19:18
      To rzeczywiscie ciekawe.
      Ciekawe czy ktokolwiek zadal sobie trud, poszukania dowodow racji plectrum??
      Bo ja tak.
      bylam wlasnie na kilku niemieckich stronach, i przerazilam sie.
      (zreszta od mojego lekarza juz dawno wiem jak grozne sa szczepienia maluszkow
      do lat 3)
      Aha argument o wiedzy polskich lekarzy jest zalosny.
      Nigdzie nie idzie tyle lapowek co na medycynie,niedouczenie naszych lekarzy i
      krzywdy jakie robia swoim pacjentom, to temat na odzielny watek.
      A hcca nas za granica bo jestmy TANI, a nie tacy swietni.
      Bo system edukacji jest rownie beznadziejny jak opieka zdrowotna.
      • anek.anek Re: Szczepienia w Polsce 14.05.05, 20:03
        szukanie dowodów racji na to, że szczepienie obowiązkowe to ograniczenie
        wolności osobistej jest raczej trudnesmile A o to chodzi autorowi wątku
        Jestem ciekawa co znalałaś, ja niestety nie znam niemieckiego, więc jeśli
        możesz to przytocz tutaj jakieś informacje.
        A co do poziomu lekarzy, to myślę, żebardzo wielu mogłaś teraz obrazić.
        • ewa2000 Re: Szczepienia w Polsce 15.05.05, 09:36
          Autor wątku chciał odreagować jakieś swoje frustracje - jesli robi to tylko na
          internetowym forum, to jest to działanie stosunkowo malo szkodliwe. Zwolenników
          szczepień i tak nie odwiedzie, przeciwnicy i tak zrobią co zechcą, bo wbrew
          temu co pisze obowiązkowych szczepień tak naprawdę egzekwować ( niestety) nie
          sposób, a niezdecydowanych jest niewielu.
          Chce wieszać psy na polskich lekarzach - dla nas to nic nowego. Rzuca się w nas
          kamieniami- najchetniej anonimowo-, ale gdy coś się dzieje wtedy stajemy sie
          niezastąpieni, wspaniali. Wtdy nikt nie wątpi w naszą fachowość tylko zawierza
          nam to co ma najcenniejszego - zycie i zdrowie.
          Polscy anestezjolodzy w Stanach wcale nie są tańsi- po kilku latach pracy ic
          płace są identyczne z płacami Amerykanów. A bajki mozna opowiadać. Nikt przy
          zdrowych zmysłach nie oddaje nawet samochodu do podejrzanego warsztatu, a co
          dopiero własnego życia, którego za żadne pieniądze nie mozna odkupić.
          A łapówki biora i urzędnicy ( nie wszyscy), i prawnicy ( nie wszyscy),i posłowie
          ( nie wszyscy) - lista długa i nie zamknieta.
          • plectrum Re: Szczepienia w Polsce 15.05.05, 10:13
            ewa2000 napisała:

            > Autor wątku chciał odreagować jakieś swoje frustracje - jesli robi to tylko na
            > internetowym forum, to jest to działanie stosunkowo malo szkodliwe.

            Dziękuję za tak wnikliwą analizę mojej osobowości. Najwyraźniej nie jesteś
            doskonałą lekarką, lecz również wspaniałą panią psycholog.

            Zwolenników
            >
            > szczepień i tak nie odwiedzie, przeciwnicy i tak zrobią co zechcą, bo wbrew
            > temu co pisze obowiązkowych szczepień tak naprawdę egzekwować ( niestety) nie
            > sposób, a niezdecydowanych jest niewielu.

            Właśnie, może niezdecydowani się zastanowią.

            > Chce wieszać psy na polskich lekarzach - dla nas to nic nowego. Rzuca się w nas
            >
            > kamieniami- najchetniej anonimowo-, ale gdy coś się dzieje wtedy stajemy sie
            > niezastąpieni, wspaniali.

            A to już kompletne bzdury... Nie warto odpisywać.

            Wtdy nikt nie wątpi w naszą fachowość tylko zawierza
            > nam to co ma najcenniejszego - zycie i zdrowie.
            > Polscy anestezjolodzy w Stanach wcale nie są tańsi- po kilku latach pracy ic
            > płace są identyczne z płacami Amerykanów. A bajki mozna opowiadać. Nikt przy
            > zdrowych zmysłach nie oddaje nawet samochodu do podejrzanego warsztatu, a co
            > dopiero własnego życia, którego za żadne pieniądze nie mozna odkupić.
            > A łapówki biora i urzędnicy ( nie wszyscy), i prawnicy ( nie wszyscy),i posłowi
            > e

            O tym, że polscy anastezjolodzy są tani to nie napisałem ja.

            A tak na marginesie: czy Ci tak dobrze zarabiający polscy anestezjolodzy zwrócą
            kiedyś koszty ich studiów w Polsce, które były darmowe w porównaniu z kosztami
            studów w USA?

            Dyskusja osiągnęła dle mnie dla za niski poziom, więc żegnam. Bardzo nie lubię
            ludzi, którzy skonfrontowani z innym zdaniem miż swoje odbierają to jako atak na
            swoją osobę.

            A o lekarzy moich i mojej rodziny się nie martw, są wszyscy doktorami medycyny
            klasycznej i w przeciweiństwie do Ciebie liczą sie ze zdaniem pacjenta.
      • maja45 Re: Szczepienia w Polsce 15.05.05, 09:37
        Wejdż na Forum Z dala od Polski.
        Przeczytasz tam, ile matek teśkni za tym beznadziejnym systemem opieki
        zdrowotnej w Polsce( szczegolnie pediatrycznej)i jakie zdanie ma o lekarzach
        np.w Wielkiej Brytani.
        M.
    • daafne Re: Szczepienia w Polsce 15.05.05, 22:57
      W kazdym razie ja bardzo dziekuje plectrum za wskazowki.
      Ja wlasnie mam 8 tygodniowe dziecko i nie wiedzialam co mam robic.
      Treaz juz wiem, nie bede szczepic do 2 lat, a i potem tylko najwazniejsze
      szczepienia.
      Tak zalecal moj lekarz, tak tez szczepiony byl moj maz.
      Jeszcze raz bardzo dziekuje.
      (moge miec spokojne sumienie)
      • kasiula.m Rodzice, uważajcie na szczepienia!!! 16.05.05, 00:56
        Pytajcie lekarzy, czytajcie, dowiadujcie się. To na Was spoczywa
        odpowiedzialność.
        Przede wszystkim szczepcie/nieszczepcie ŚWIADOMIE!!! I mądrze.
      • ewa2000 Re: Szczepienia w Polsce 16.05.05, 13:03
        A jeśli ( odpukać) Twoje dziecko zachoruje na jedną z chorób, której możnaby
        uniknąć szczepiąc? To czy będziesz mogła spojrzeć sobie w oczy stojac przed
        lustrem to już Twoja sprawa, ale jakim prawem obciążysz budżet słuzby zdrowia
        drogim leczeniem chorby "na życzenie" rodziców?
        Możesz zaniechać szczepień, ale tylko wtedy, gdy będzie ustanowione prawo, że
        szczepienia są dobrowolne, państwo daje mozliwość szczepien bezpłatnych, a
        osoby rezygnujące biorą na siebie pełną odpowiedzialność za konsekwencje
        nieszczepienia. A tym samym odciążają podatników od finansowania konsekwencji
        własnej fanaberii i głupoty.
        • kinga221 Re: Szczepienia w Polsce 16.05.05, 23:14
          Całe szczeście, że również w Polsce są lekarze medycyny (lekarka mojego dziecka
          ma prawie 60 lat), którzy wypisują zwolnienie dziecka ze szczepienia do drugigo
          roku życia dziecka z powodów o których pisał założyciel wątku. Prowo nie
          nakazuje, nie zmusza do szczepienia, można w szpitalu napisać rezygnację odwlec
          to szcepienie do wieku, w którym będzie bezpieczniejsze dla dziecka.
          • zzz12 Re: Szczepienia w Polsce 16.05.05, 23:53
            jak ci zalezy, pewnie da sie odwlec szczepienie, ale w przypadku wielu chorob
            (np. zakazen Haemophilus influenzae) szczepienie 2-letniego dziecka to
            musztarda po obiedzie, bo ta bakteria jest szczegolnie niebezpieczna wlasnie u
            niemowlat i malych dzieci. Niestety to szczepienie w Polsce nie jest
            obowiazkowe, w przeciwienstwie do innych krajow (np.UK, Szwecja) Kalendarz
            szczepien nie bierze sie z ksiezyca, terminy szczepien ustala sie optymalnie,
            aby uzyskac wlasciwa odpowiedz immunologiczna w odpowiednim wieku, a
            jednoczesnie zeby byly one bezpieczne.
            • kasiula.m Re: Szczepienia w Polsce 17.05.05, 09:51
              W Szwecji szczepienia w ogóle nie są OBOWIĄZKOWE, tylko ZALECANE i REFUNDOWANE.
              Szwed nie musi szczepic dzieci, jeżeli on i jego lekarz tak podejmą taką
              decyzję.
          • ewa2000 Re: Szczepienia w Polsce 17.05.05, 15:36
            Tylko czy pani doktor bierze na siebie również odpowiedzialnośc za to co będzie
            gdy dziecko zachoruje? Czy liczy się z konsekwencjami?
            Ktoś napisał, że kalendarz szczepien nie bierze się z powietrza. Nikt , znając
            tragiczną sytuację finansową polskiej słuzby zdrowia, nie obciążałby jeszcze
            jej budżetu obowiązkowymi szczepieniami, które nie są tanie A JEDNAK TO SIĘ
            ROBI. Sztuka dla sztuki czy niedoceniane przez niektórych rodziców
            dobrodziejstwo?
            P.S. Mój kolega ( nie lekarz) mieszka w Szwecji. Kilka dni temu pokazał mi
            kalendarz szczepień swoich dzieci i.......wcale nie jest uboższy niz ten
            obowiązujący w Polsce. Szwedzi masowo(!) szczepią dzieci. Czyżby poupadali na
            głowy?
            • maja45 Re: Szczepienia w Polsce 17.05.05, 16:59
              Moja siostra mieszka w Szwajcari.
              Tam obowiązkowo szczepi się dzieci nawet na grypę.Kalendarz szczepień jest
              równiez obowiazkowy.
              Po prostu profilaktyka jest tansza niż leczenie chorób.
              M.
              • kasiula.m Re: Szczepienia w Polsce 18.05.05, 08:15
                Nam sie też to wydawało takie proste, dopóki dziecko nie zachorowało. Ale nie
                jest to takie proste: szczepienia (nierozsądnie aplikowane, w dużych ilościach,
                w zbyt młodym wieku) osłabiają system odpornościowy. Nie są jedynie
                dobrodziejstwem.

                Czy, gdyby Twoja siostra miała wątpliwości i raczej wolałaby nie szczepić to
                trafi do więzienia, zapłaci karę? Wątpię. Myślę, że mylisz pojęcie szczepienia
                obowiązkowego z bezpłatnym (refundowanym) dostępnym dla wszystkich.
      • kasiula.m do daafne 17.05.05, 09:29
        Polecam Ci forum Homeopatia. Oto przykładowy wątek:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=18607164
        Tam wrzuć w wyszukiwarkę "szczepienia".
        Dobrze, że masz lekarza który jest po Waszej stronie. My nasze dzieci szczepimy
        juz tylko przeciw tężcowi (skończyły już drugi rok życia), wg wskazań naszej
        lekarki.

        Pozdrawiam.
    • izia30 Re: Szczepienia w Polsce 16.05.05, 12:22
      dodam ze leczenie gruzlicy w Polsce jeszcze pare lat temu było obowiazkowe,
      delikwent jezeli sam sie na to leczenie nie zgłosił, przychodziła po niego
      policja. tak samo ma sie szczepienie tuz po urodzeniu, jezeli szczepienie jest
      obowiazkowe, nikt nikogo nie musi pytac o zgode, jest narzucone ustawa i
      koniec.i dobrze bo akurat w polsce moze i słuzba zdrowia kuleje, ale jezeli
      chodzi o profilaktyke chorób zakaznych to jest to kraj zajmujacy wysokie miejsce
      w europie i na swiecie (w trosce o zdrowie oczywiscie)
      • 5_monika Re: Szczepienia w Polsce 16.05.05, 14:16
        ale w Polsce po dziecko nie szczepione policja nie przychodzi, po prostu matk
        na piśmie nie wyraża zgody na szczepienie i ew. może ją spotkać kara pieniężna,
        a dla mnie to śmieszne kwoty.
    • izia30 Re: do plectrum 17.05.05, 12:19
      wiesz co?
      to dobrze ze twoje dzieci nie beda mieszkac w Polsce, mniej tu bedzie oszołomów
      podobnych do ciebie, nie beda rowniez zagrozeniem dla dzieci ktore z roznych
      przyczyn zdrowotnych szczepione byc nie moga.
      i mysle ze ty tez wracaj do domu o ile zona jeszcze chce twojego powrotu,
      zamiast szczekac tutaj i siac zamet. mysle ze to bardzo zły ojciec ktory zna
      swoje dzieci tylko ze zdjec.
      • hanya00 Re: do izia30 17.05.05, 22:20
        dlaczego go tak potraktowalas,przeciez nic o nim nie wiesz!!!nie masz pojecia
        jakim jest ojcem i jakie uklady ma z zona!!!to nie bylo w porzadku!!!
      • plectrum Re: do plectrum 01.06.05, 16:47
        izia30 napisała:

        > wiesz co?
        > to dobrze ze twoje dzieci nie beda mieszkac w Polsce, mniej tu bedzie oszołomów
        > podobnych do ciebie, nie beda rowniez zagrozeniem dla dzieci ktore z roznych
        > przyczyn zdrowotnych szczepione byc nie moga.
        > i mysle ze ty tez wracaj do domu o ile zona jeszcze chce twojego powrotu,
        > zamiast szczekac tutaj i siac zamet. mysle ze to bardzo zły ojciec ktory zna
        > swoje dzieci tylko ze zdjec.


        Twój post świadczy o Tobie. A ja marzę o Polsce, w której jest jak najmniej
        ludzi takich jak Ty: nie szanujących innych ludzi, ich woli i zdania, ziejących
        jadem do wszystkiego co nie jest takie jak oni.

        Zauważ tylko, że z mojego postów nie wynika, że jestem absolutnie przeciwny
        szczepieniom, mam nadzieję, że masz przynajmniej tyle inteligencji, aby zrozuieć
        moje zdanie przytoczone w moich postach.

        BTW: Byłem z moją córką u szczepienia na tężec. Ale nie będę się Tobie tłumaczył
        z mojej sytoacji rodzinnej i zawodowej. Ale zapewniam Cię, że jest bardzo dobra.
      • plectrum Re: do plectrum 01.06.05, 17:06
        izia30 napisała:

        > wiesz co?
        > to dobrze ze twoje dzieci nie beda mieszkac w Polsce, mniej tu bedzie oszołomów
        > podobnych do ciebie, nie beda rowniez zagrozeniem dla dzieci ktore z roznych
        > przyczyn zdrowotnych szczepione byc nie moga.
        > i mysle ze ty tez wracaj do domu o ile zona jeszcze chce twojego powrotu,
        > zamiast szczekac tutaj i siac zamet. mysle ze to bardzo zły ojciec ktory zna
        > swoje dzieci tylko ze zdjec.


        Aha, i jeszcze jedno, Iziuniu: Nie dorastasz mojej żonie do pięt, ona nigdy by
        czegoś takiego nie napisała.
    • 5_monika Re: Szczepienia w Polsce 18.05.05, 11:53
      www.pzh.gov.pl/przeglad_epimed/58-2/582_14.html
    • zebra12 Re: Szczepienia w Polsce 01.06.05, 17:03
      Ehhh, nie wszystkie dzieci są takie silne i zdrowe, selekcji naturalnej na
      dzieciach nie propaguję!!! Jeśli czyjeś są zdrowe i wogóle doskonałe to ok! A
      co do dobrobytu, to na zachodzie tez z tym bywa różnie! Gruzlica akurat ostanio
      znów daje o sobie znać i to nie tylko w Polsce!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka