edytka73
30.06.05, 23:38
Zastanawiam się, czy sama się nie nakręcam...
Mały ma 3;6 i niedowagę. 96cm wzrostu, 12,5kg wagi. Od urodzenia w okolicy 3-
go centyla, szczuplutki, drobniutki, ruchliwy, świetnie się rozwija zarówno
ruchowo, społecznie, emocjonalnie i inetelktualnie. Tylko ten wzrost i ta
waga...
Nie przepadał nigdy za jedzeniem, były etapy (gdy miał ok.1-2 lata), ze kazdy
posiłek to był horror, ale teraz jest dobrze. Zjada śniadania, obiadki i
kolacje, czasem mniej czasem więcej, czasem sam zawoła, ale jego jedzenie nie
jest już problemem. Tylko ten wzrost i ta waga...
Pół roku temu stwierdzona alergia wziewna (czasem kaszle), ale mało natężona
i pokarmowa, m.in. na pszenicę. Lekarka kazała tylko ograniczyć spożycie a
nie wyeliminować. A ja zaczęłam regularnie czytać to forum...
Celiakia? Nigdy nie miał problemów z kupkami ani z brzuszkiem. Wyjątek -
rotawirus dwa miesiące temu. A ja mam wizję zanikających kosmków... Bo ten
zwrost i ta waga...
Mukowiscydoza? Bo ostatnio, podczas i po zapaleniu oskrzeli bardzo mocno
pociła mu się głowa... Syn mojej kuzyni zmarł na mukowiscydozę gdy miał 4
latka.
Pasożyty? Lamblie? Grzyby? Toksokaroza? Zespół złego wchłaniania? Hormon
wzrostu?
Wyniki krwi ma dobre, mocz też (tylko jakieś bakterie, ale bez żadnego stanu
zapalnego - przypuszczam, ze przyczyną jest stulejka), apetyt w normie (jego
normie), bawi się, śmieje, biega, dobrze sypia, czasem (od dwóch dni) rano
mówi, ze boli go brzuszek, bo jest głodny. Dużo na świeżym powietrzu, ciągle
w ruchu...
Tylko ten wzrost i ta waga... Dopóki jadł mało to się tak tym nie
przejmowałam, ale teraz je całkiem nieźle i nic. Nie ma spadków wagi, ale...
Lekarka powiedziała, że poczekamy do bilansu 4-latka i zobaczymy - może
skirowanie do kliniki gastorenterologii...
A może ja wydziwiam? Nie chciałabym, żeby dzieciństwo kojarzyło mu się z
bieganiem po lekarzach i badaniami, ale tez nie chciałabym czegos przeoczyć...
Macie może jakies swoje sugestie, doświadczenia w tym zakresie?
Coraz częściej trudno mi myśleć o czymś innym niż zdrowie mojego Małego...