Dodaj do ulubionych

Rumień guzowaty

19.07.06, 14:52
Witajcie drogie Mamusie!!!
Mam kolejne trapiące mnie pytanie....od jakiegoś czasu moje dziecko strasznie
kaszlało. Był to kaszel na przemian, raz suchy, a raz tak mokry, że miałam
wrażenie, że kaszląc "wypluje chyba płucka"?sad Dodam, ze od pół roku chodzi
do żłóbka i chyba to była główna przyczyna kaszlu, pani w żłobku powiedziała,
ze wszystkie dzieciaczi tak kaszlą i to typowo żłobkowy kaszel. To mi jednak
nie dawało spokoju, zwłaszcza, ze przez kaszel zdażały się i wymioty,
przeplatane gorączką. Wrescie zebrałam się i poszłam do lekarza ( już po
razkolejny ale za każdym razem słyszałam, że moje dziecko jest zdrowe)Po
wstępnym badaniu, okazało się, ze z moją małą jest raczej jest wszystkow
porządku ale zaświadczenie, ze jest zdrowa nie dostałam bo miała jednak ten
paskudny kaszel, a poza tym żanych innych objawów. Został przepisany syrop
Bactrim bo kiedyś piła Eurespal i nawet jej nie pomógł. Moje zadowolenie było
ogromne, kiedy okazało się, że dosłownie po kilku dniach podawania dziecku
syropu, kaszel minął bezpowrotnie. Psyrop został odstawiony i po kilku dniach
zauważyłam na nóżkach córci dziwne czerwone plamku, lekko zgrubione i
uwypuklone. Byłam przekonana, ze to ślady po ugryzieniu komara ( zwłaszcza,
że w tamtym czasie przebywaliśmy w mazurskich lasach) jednak te ślady nie
ustępowały i wręcz przeciwnie mimo, że syrop odstawiłam pojawiło się kilka
nowych "guziczków" W końcu z jakiegoś fachowego źródła dowiedziałam się, że
te guzki mogą być spowodowene podawaniem tegoż właśnie syropu i nazywa się
to "rumień guzowaty". Plamki mają zniknąc od 3 do 6 tygodni. Potem także
przestudiowałam ulotkę od syropu i tam w skutkach nie pożądanych było podane,
iż mogą wystepować różne odmiany rumieniasad((( strasznie mnie to zmartwiło.
Czy Wam też coś takiego się zdażyło?
Pozdrawiam. Ania i Wiktoria (19 miesięcy)
Obserwuj wątek
    • mgurniak Re: Rumień guzowaty 20.07.06, 07:47
      tak po bactrimie to sie często zdaża , mój mąż nawet w karcie ma wpisane zakaz bactrim-u bo wylądował w szpitalu na odczulaniu po tym świństwie, mój synek po tym miał wysypkę , najgorsze jest to ze długo taka wysypka bądz ten rumień ( jak mąż) długo schodzi i w naszym wypadku swędziało mocno, takze zdrówka życzę i juz wiecej nie podawaj bactrimu - oczywiście lekarzowi powiedz o tym .
    • marva Re: Rumień guzowaty 20.07.06, 12:14
      Witam.
      Mój syn dostał bactrim jak miał dwa miesiące. Po podaniu drugiej dawki wysypało
      go strasznie. Była calutki w czerwonych plamach, nie było jednak zadnych
      zgrubień, o których piszesz. Ale plamy były na całym ciele, łącznie z głowką,
      wyglądało to okropnie. Pomógł mu clemastil i wapno.
      Ale nie pamiętam juz jak długo te plamy się utrzymywały na ciele.
      Jesli zaś chodzi okaszel, to u mojej chrześnicy tez ztym kaszlem była niezła
      zawierucha. Przy czym ona sie z taki kaszlem juz urodziła. Najpierw
      zdiagnozowano zapalenie płuc, dostała antybiotyk dożylnie, kaszel nie ustąpił,
      potem znowu dostała antybiotyk dozylnie bo miało to być zapalenie oskrzeli-
      kaszel nie zniknął, za trzecim razem jej pediatra wysłała ją na szczegółowe
      badania do szpitala na Działdowską w warszawie i tam okazało sie, że mała ma
      przerośnięta grasice (jakiś hormon), która powoduje własnie taki kaszel. A
      kaszel uwierz mi był paskudny. Na ulicy jak zakasłała to wszyscy ludzie się
      oglądali....Julka kaszle cały czas, ale przynajmniej moja siostra juz tak nie
      panikuje, od czasu do czasu jedzie z małą dopediatry, żeby ją osłuchała, bo
      czasem ten kaszel sie nasiła, mimo iż nie przechodzi żadnej infekcji.
      Nie wiem czy Twoja Wiktoria nie jest juz za duza, bo im powiedzieli, ze po roku
      ta grasica powinna sie juz unormowac sama.
    • tranulla Re: Rumień guzowaty 20.07.06, 12:33
      Serdecznie dziękuję za wszystkie odpowiedzi, naturalnie przy pierwszej lepszej
      wizycie u pani dr nie omieszkać poinformować jej o tym co Wiktorci zrobiło się
      po tym syropie. Jednak i tak jestem wdzięczna za to, że ten paskudny kaszel
      wreszcie jej minął bo męczyła się niemiłosiernie. A tak przy okazji to już
      chyba tak musi być, ze lekarstwa na jedno pomagają, a na drugie szkodzą?sad((
      Pozdrawiam Ania i Wikunia (19 miesięcy)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka