Dodaj do ulubionych

VSD - ubytek w przegrodzie międzykomorowej

IP: *.* 07.02.03, 10:47
Witam wszystkie Mamy!Dziewczyny, czy macie może jakieś doświadczenie z wadą serduszka VSD?Mój synek ma 9 m-cy i ma VSD tzw. dziurkę w serduszku.Podobno może sama zarosnąć ale nie wiadomo czy tak się stanie i może będzie musiał mieć zabieg.Podobno jest to rutynowa operacja ale ja i tak strasznie się będę bała jak do tego dojdzie.Będę wdzięczna za jakieś informacje od mam, które przez to przeszły.Jesteśmy z Poznania.Pozdrawiam Was.
Obserwuj wątek
    • Gość: mariajolanta Re: VSD - ubytek w przegrodzie międzykomorowej IP: *.* 07.02.03, 11:35
      :) Witaj! Słuchaj jestem pielęgniarką - przez 10 lat pracowałam na sali pooperacyjnej oddziału kardiochirurgicznego. Miedzy innymi opiekowałam się takimi maluchowi. Wiesz dobrze,że każde dziecko jest inne i każde inaczej przechodzi chorobę a co tu mówić o operacji.Zresztą może Twojego maluszka to nie będzie dotyczyło.Ale muszę Ci powiedzieć,ze maluchy bardzo szybko do siebie dochodzą, bynajmniej w Warszawie już na drugi dzień wracały do siebie na salę. Zresztą na pewno rozmawiałaś o tym wszystkim z lekarzem Myślę,że opowiedział pokrótce na czym ta wada polega. Jeśli chcesz więcej porozmawiać pisz na priva. Pozdrawiam bardzo serdecznie Mariola :hello:
    • Gość: kundziowata Re: VSD - ubytek w przegrodzie międzykomorowej IP: *.* 07.02.03, 19:38
      Nie jest mi znany termin VSD. Jednak byłam u 2 SUPER SPECJALISTÓW w Warszawie. Prywatnie u bardzo dobrego lekarza, na super sprzęcie, w kolorze - badanie wykazało, że szmery są niewinne, są wynikiem przetrwałej struny, która zanika po urodzeniu, a synkowi została i nic nie szkodzi.W CZD, swietny fachowiec, polecany tam lokalnie, na sprzęcie, jakim dsyponuje szpital - niezamknięty przewód Botala. Tak mnie zatkało, że zaniemówiłam i nawet nie spytałam, jak duża dziurka. Kontrola za rok, do widzenia, zero rozmowy, zero wskazówek. Aha, jeszcze miałam szczęście, że trafiłam do lekarza, który od razu robi echo, bo w innych gabinetach nie było takiego sprzętu.Czy jesteś absolutnie pewna, że masz dobrze postawioną diagnozę? Czy dziecko ma jakieś zewnętrzne objawy, męczy się itd?
      • Gość: hopeful Re: VSD - ubytek w przegrodzie międzykomorowej IP: *.* 10.02.03, 10:19
        Mój synek nie ma żadnych objawów.specjalnie się nie męczy, jest bardzo żywy, nie ma sinicy.byłam z nim w Warszawie w Dzięciecym Szpitalu Klinicznym na Marszałkowskiej i tam postawiono diagnozę o ubytku w przegrodzie międzykomorowej. Nie mieli wątpliwości po zrobieniu echa serca. Podobno książkowy przypadek, szmer też,bardzo wyraźny.
        • Gość: Rejfi Re: VSD - ubytek w przegrodzie międzykomorowej IP: *.* 13.02.03, 15:24
          Z własnego doswiadczenia uważam, że w szpitalu, w którym byłaś w Warszawie są doskonali specjaliści (o czym juz nie raz pisałam). Mój Michał był tam operowany w czwartym miesiącu życia (prawie dwa lata temu) - przegroda międzyprzedsionkowa, bootal i zwężenie tętnicy płucnej. Wszystko zoperowano za jednym zamachem, po trzech dniach byłam z nim już na sali ogólnej. Poprawa była widoczna prawie od razu - przestał pocić się przy jedzeniu, zaczął przesypiać prawie całą noc, był bardziej ruchliwy. teraz chodzę z nim na kontrolę raz na rok - lekarz powiedział, że z takim sercem dożywa się setki.Uszy do góry i trzymamy za Was kciukismileJoanna i Michałek
    • Gość: _Tosiaa_ Re: VSD - ubytek w przegrodzie międzykomorowej IP: *.* 07.02.03, 21:31
      Witaj!Zajrzyj na podforum -"przedstawmy się" ,znajdziesz tam wątek "Szukam rodziców dzieci z wadą serca",piszą tam mamy maluchów ,a wsród nich własnie z dzieci z VSD .Napisz do nich na pewno ci pomogą.Moja córcia była operowana w 18 dobie życia ,a tydzień później byliśmy juz w domku(nie przeszła jednak operacji na otwartym sercu)dzieci rzeczywiście dość szybko dochodzą do siebie ale oby twojej córeczki to nie dotyczyło i ubytek sam się zarósł.Pozdrawiam Gosia :hello:
      • Gość: AgnieszkaBryndza Re: VSD - ubytek w przegrodzie międzykomorowej IP: *.* 08.02.03, 09:10
        Wszelkie ubytki w sercu jesli sa w czesci miesniowej maja szansezarosnac sie samoistnie,jesli zas dotycza czesci bloniastej te szanse sa znacznie mniejsze,wszystko naturalnie zalezy od wielkoscitej przetoki,dziecko z vsd nie musi siniec ,gdyz nie jest to wada siniczna,przy malej przetoce nie musza wystepowac inne objawy(takich wlasnie jak sinienie ,palce dobosza,szybkie meczenie sie dziecka,czy slaby przyrost masy).Jeszcze do niedawna lekarze twierdzili ze VSD mozna operowac dopiero w wieku kilku lat ,teraz operacje wykonuje sie u dzieci kilkumiesiecznych a nawet kilkudniowych i sa to rzeczywiscie jedne z "najlatwiejszych" operacji serca.Blizna pooperacyjna jest malenka.Odnosnie postu dot samej operacji - dziecko po zabiegu jest zaintubowane i nie ma mowy o wyjsciu na sale nastepnego dnia (taka sytuacja ma miejsce w przypadku przewodu Botala),rozintubowuje sie dziecko po kilku czasem nawet kilkunastu dniach,w koncu jest to operacja wykonywana przy wylaczeniu serca.Moje dziecko bylo operowane w 4 miesiacu zycia w tej chwili jest zdrowym swietnie rozwijajacym sie bobasem :)dla zainteresowanych wiecej szcz na priva pozdrawiam agnieszka
        • Gość: mariajolanta Re: VSD - ubytek w przegrodzie międzykomorowej IP: *.* 08.02.03, 15:17
          Witam! Rzwczywiście z bloku operacyjnego dziecko przyjeżdża zaitubowane podłączone do pomp infuzyjnych przez które podawane są zlecone leki.Jeśli przebieg pooperacyjny jest prawidłowy nie ma żadnych komplikacji dziecko wybudza się z narkozy prawidłowo,wówczas lekarz wyjmuje rurkę intubacyjną.Potwm maluch oddycha tlenem podawanym przez maseczkę lu wąsiki.Na drugi dzień wyjmowane są dreny z klatki piersiowj,robione jest po godzinie kontrolne zdjęcie klatki piersiowej.Jeśli jest wszystko w porządku,dziecko nie dostaje żadnych leków przez pompę ze zleceniami lekarskimi jest przenoszone na oddział.Tam dalej dostaje antybiotyki i inne leki a także prowadzona jest rehabilitacja. Tak jest oczywiście w przypadku jeśli operacja przebiegła bez żadnych komplikacji i przebieg pooperacyjny jest prawidłowy - czyli na pewno nie dotyczy wszystkich dzieci. Pozdrawiam Mariola
    • Gość: Magda_D Re: VSD - ubytek w przegrodzie międzykomorowej IP: *.* 10.02.03, 22:41
      Hej hopeful,My też jesteśmy z Poznania a moja córeczka Zosia miała wadę serca ASD+VSD+PDA (ubytek międzyprzedsionkowy, międzykomorowy oraz przetrwały Botal) - była operowana w 6. m-cu życia. Postępowanie przy tych wadach jest bardzo różne, ale ważna jest dobra diagnoza. Mogę podać Ci kontakty do kilku specjalistów w Poznaniu i w Łodzi, gdybyś była zainteresowana pisz na priva,Pozdrawiam,Magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka