Dodaj do ulubionych

nauka chodzenia

09.05.07, 08:51
Moja córeczka zaczeła chodzić dopiero w wieku 16 miesięcy.Mam pytanie czy to
jest możliwe, że z powodu wady serduszka(TOF)?Obecnie ma prawie 17 miesięcy i
po domku chodzi ładnie ale na podwórku każda nierówność to dla niej duza
przeszkoda.
Obserwuj wątek
    • i.w.a Re: nauka chodzenia 09.05.07, 09:31
      hej myśle ze nie masz sie czym martwić z chodzeniem jest jak ze
      wszystkim,trening czyni mistrza dlatego daj małej troche czasu i będzie chodzić
      i biegać,musi nabrać wprawy.pozdrawiamy Iwona i Wiki TGA,PS
      • annagp3 Re: nauka chodzenia 09.05.07, 09:44
        własnie ja się zastanawiałam kiedy mój synek prawie 7,5 m-cy zacznie chodzic.
        Ja go niezmuszam do chodzenia bo wiem że jeszcze za wcześnie i ze ma słaby
        kręgosłup ale jak słysze że jego rówieśnicy już stoją i stawiaja pierwsze kroki
        to mnie dziwi. Myśle ze moje maleństwo potrzebuje dwa razy wiecej czasu na
        chodzenie wink)
        • paso Re: nauka chodzenia 09.05.07, 10:58
          Mój synek ma 17 m-cy i jeszcze nie chodzi samodzielnie. Norma jest , jak mówią
          rehabilitanci, do 18 m-ca. Okazuje się , że bardzo ważne jest dla dziecka
          prawidłowe raczkownie , bo jest to naturalny etap , który wzmacnia mięśnie
          dziecka przed pionizacją i zapobiega ewentualnym skrzywieniom , o które łatwiej
          w niestabilnym pionie. Kolejna rzecz , to nie prowadzać na siłe pod pachy w
          pozycji spionizowanej.
          Tak więc , jeśli maluch ma niecałe 8 m-cy to na chodzenie chyba za wcześnie.
          Nasz zaczął raczkować podnosząc brzuch dopiero jak miał 10-11 m-cy , bo
          wcześniej przemieszczeał się czołgając lub turlając.
          Również wielkość dziecka ma znaczenie . Łatwiej kontrolować ciałko mniejsze i
          lżejsze niż trochę cięższe i dłuższe smile
    • kpiekuta Re: nauka chodzenia 09.05.07, 13:08
      Mój Kamil też ma TOF i pierwsze kroki zaczął stawiać w wieku 15 miesięcy. Przez
      pierwsze 2 miesiące chodził bardzo nieporadnie i potykał się o byle kamyszek.
      Za to wspinaczka szła mu doskonale. Teraz ma 2 lata i biega a nie chodzi i
      nadal sie wspina wszędzie gdzie to możliwe. Nigdy nie stymulowałam go do
      chodzenia, bo wiedziałam, że on potrzebuje na to po prostu więcej czasu.
      Potrafił siedzieć bez podparcia jak miał 9 miesięcy, więc wiedziałam, że z
      chodzeniem też się opóźni. Poza tym raczkował przez 5 miesięcy, a raczkujące
      dzieci ponoć później zaczynają chodzić.
      Nie martw się, jeszcze zatęsknisz za tym, żeby choć na chwilę Mała usiadła na
      miejscusmile
      • izakam51 Re: nauka chodzenia 09.05.07, 14:48
        Mój Kacper też zaczął samodzielnie chodzić późno, po 18 miesiącu i wcześniej nie
        raczkował. Za to później, aż do tej pory nie chodzi tylko biega i wszędzie go
        pełno. Myślę, że nie ma się czym martwić. Niektóre dzieci potrzebują trochę
        więcej czasu.
        Iza
    • anfido Re: nauka chodzenia 10.05.07, 08:12
      Rozwój psycho-ruchowy , w tym chodzenie to sprawa indywidualna każdego dziecka.
      Oczywiście wada serca ma tu duże znaczenie, bo po wielu pobytach w szpitalu, po
      jednej lub kilku poważnych operacjach serca rozwój ruchowy może zostać
      zaburzony. Dlatego tez gdy dziecko będzie gotowe i na tyle silne , aby zacząć
      samodzielnie chodzić to tak właśnie będzie. Adaś należy do tych serduszkowych
      dzieci, które mimo początkowych kłopotów z serduszkiem ( w tej chwili jest
      wszystko OK) rozwijał się prawidłowo, a nawet szybciej niż jego rówieśnicy, bo
      samodzielnie zaczął chodzić mając równo 11 m-cy. Teraz mając 3,5 roku ma 108 cm
      wzrostu i waży ok.18kg.

      Wszystkie Wasze niepokoje i obawy związane z rozwojem Waszych dzieci powinni
      wyjaśnić lekarze, rehabilitanci itp.

      Ha, ha. Pamiętam jak Adasia nazywalismy lunatykującym marynarzem. Na poczatku
      chodził z szeroko rozstawionymi nóżkami i wyciągniętymi do przodu raczkami.
      Znacznie lepiej chodziło mu się po domu, gdzie znał wszystkie pomieszczenia i
      poruszał się po równym podłożu. Na podwórku czy w ogrodzie z tym chodzeniem
      było znacznie gorzej. Wystarszczyła mała górka, krzywo ułozony chodnik i upadek
      gotowy. Kupilismy mu specjalne szelki i przez jakis miesiąc w nich wychodził na
      spacery. Później sam je sobie zdejmował i chodził juz bez.
      • beataberlik Re: nauka chodzenia 11.05.07, 09:14
        dzięki,teraz jestem już spokojniejsza.Byłam u pediatry ostatnio i poruszyłam
        ten temat.Rzeczywiście potwierdził że maluchy maja czas do samodzielnego
        chodzenia do 18 miesiąca i jest to w normie,dopiero po tym czasie należy się
        już trochę martwić.Na szczęście mała zmiesciła się w normie więc się juz tak
        nie martwię.Zapomniałam jeszcze wcześniej dodać że ona miała jeszcze wadę stopy
        (końsko-szpotawą lewą)i od urodzenia do 4 miesiąca nosiła gips zmieniany co
        kilka dni na poczatku a potem co dwa tygodnie.A nastepnie szynę Denisa
        Browna,którą nosiła cały czas z przerwą tytlko na kapanie do prawie 14
        miesięcy,teraz ma zakładaną tylko na noc w celu zapobiegnięcia nawrotowi
        wady.Więc na pewno to też miało jakiś wpływ na naukę chodzenia chociaż ortopeda
        mnie zapewnial, żeto nie opóźnia w żaden sposób chodzenia.Ciekawe hi hi jak
        miała się nauczyć chodzić na czymś takim -bo to były dwa buciki połączone ze
        sobą żelazną rozpurką- śmialismy się czasami jak stała na tym w łóżeczku,ze
        wygląda jak na serfingowej descesmile).Ona się z tym nawet nauczyła raczkować ale
        chodzić to sobie nie wyobrażam bo pod spodem były śruby do regulacji więc
        musiałaby być jakimś chyba cyrkowcem.Jak o tym powiedziałam ortopedzie to
        stwierdził ,że bym się chyba zdziwiła ale dzieci potrafią się przystosować do
        wszystkiego ehhhh.Na szczęście ma to tylko zakładane na noc i nawet się nie
        buntuje a wdzień chodzi sobie po domku juz nawet zaczyna prawie biegać,ale na
        dworze jeszcze jej tak ładnie nie wychodzi(mysli pewnie że wszędzie powinno byc
        tak równo jak w domusmile).W domku to nawet przy progach się zatrzymuje i ładnie
        przekraczasmileTeraz jestem o wiele spokojniejsza dziękuję wszystkim za
        odpowiedzi.Martwiłam się bo mam jeszcze dwójkę dzieci oprócz Weroniki i każde
        nauczyło się chodzić w wieku 10 miesięcysmile)no ale one są zupełnie zdrowe
        przecież więc nie mogę wymagać tego od Weronisi.Pa pozdrawiem wszystkich
        serdecznie Mama Weroniki (TOF)
    • martalukasz Re: nauka chodzenia 11.05.07, 22:58
      pozdrawiam i mogę cie uspokoić bo mój łukasz zaczął chodzić tuż przed ukończeniem drugiego roku życia.marta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka