Gość: siwy IP: *.student.pw.edu.pl / 10.7.43.* 28.07.03, 15:24 Ja mam świerzba. Wąchajcie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Erio Re: Świerzb IP: *.domator.shownet.pl / 192.168.1.* 24.10.03, 07:13 To nie smieszne, ja czesto chodze na plywalnie i tam musialem to zlapac, np przez kontakt ubrania z szafka. Masakra, jakie to paskudne i dokuczliwe, pomimo lekow 2 noc nie spie ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzegorz Re: Świerzb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 16:45 Nieprawda ,że świeżb występuje u osub zaniedbanych ,brudnych .Moj brat zaraził się w wojsku tym i nas w domu pozararzał a w domu przestrzegamy wszyscy higieny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seba Re: Świerzb IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.04, 22:36 Ja mam świerzba jest przerabane zaraziłem się i cierpie. Strasznie upierdliwa choroba. Jestem już niby po kuracji ale nadal swędzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marzena Re: Świerzb IP: *.legnica.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.04, 10:58 Wiecie co to jest naprawde chore... ja mialam swierzba jakis rok temu... teraz poszlam do lekarza powiedziala mi ze mam zapalenie mieszka wlosowego a widze ze chyba znowu mnie to "gowno" dopadlo a najlepsze jest to ze lekarze nie maja zielonego pojecia co to jest... bylam u 5 lekarzy i dopiero ten 5 zobaczyl co jest grane i wez tu czleku badz zdwory Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DuDi Re: Świerzb IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.04, 17:02 W domu przestrzegamy zasad higieny no i co? Dostaliśmy tej zarazy wszyscy a na dodatek przez 2 miesiące lekarze wciskali mi że to uczulenie. Gdyby nie to już dawno bym sie nie męcył a tak : swędzi i swędzi a na dodatek robią sie paskudne rany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nocny_drapacz Re: Świerzb IP: *.znet.pl 10.05.04, 23:32 uważajcie w toaletach na CPN tam musialem to zlapac.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UnSober Re: Świerzb IP: *.surfport24.v21.co.uk 13.08.04, 20:36 Ja tez to zlapalam, mimo ze prysznic biore 2 - 3 razy dziennie, to pewnie w ktoryms ze schronisk, ale posciel byla swierza!!!.. nigdy wiecej nie wybiore sie bez swojego spiworka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łuki Re: Świerzb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 13:25 Mam świerzba od prawie roku juz jakieś dwa miesiące byłem pewin że się go pozbyłem ale to tylko złudzenie krosty przy każdym moim osłaBIENniu organizmu wyskakuja zpowrotem. Nie ma chyba skutecznego leku na to.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SiB Re: Świerzb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 12:00 Ja też to miałem, występowały zwykłe krosty przy palcach , w szparze na tyłku (tam gdzie światło nie dochodzi ), zagięciach konczym (łokcie, kolana) a także przy nogach to od palców do wysokości kostki łytkowej (inaczej tam gdzie całe skarpetki wchodzą ), A NABRALEM SOBIE TEGO spiac na czyjejs pościeli (jednak polecam dobre hotele...). Jedna wizyta u lekarza i załatwione recepta na taki plyn (tłusty jakis był), człowiek mial się do szyi nasmarować tym chyba kilka dni a umrania do "gara" i gotować bo temp wieksza musi być niż 95st C. i wyprasowac koniecznie. A dotej pory jak mam jakąś rane i strupek rozdrapie to mam dziwne uczucie ze chcem to podrapac? symptom psychologiczny czy co? ale az sie boje nawrotu tego paskudztwa... na miesiac w wakacje z domu nie wychodzilem tylko przed kompem Turbo pascal / perl i cos sie czlowiek nauczył przynajmniej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cabrio Re: Świerzb IP: *.man.pulawy.pl 15.09.04, 20:35 Ja zarazem zlapalem od swojej dziewczyny ,a ona w pracy..szok!!! bylismy u dermatologa i przepisala nam masc siarkowa i 3 dni po 2 razy dziennie smarowania calego ciala oprocz ptaszka i cipeczki .Fakt faktem pomoglo,ale powrcilo po 2 miesiacach jeszcze z gorszymi skutkami.Powiem wam jedno ciezko jest sie pozbyc tego raz a dobrze glupie gacie jedne zostana zle uprane i jazda na nowo z czochraniem.NIE DAJMY SIE TEJ GNIDZIE :p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: załamana Re: Świerzb IP: 213.77.91.* 21.09.04, 19:30 Ja też to "miałam" i tak do końca to niewiemy z mężem z kąd to świństwo sie pojawiło.Podejrzewam że przyniosłam to z solarium. Miesiąc z życiorysu wyjęty , koszmar, nic nierobiłam tylko gotowałam i prasowałam. Minęło już 2 miesiące od powstania ale ja ciągle żyje w strachu ze może powrócić, zwłaszcza ze ciągle pojawiają sie małe krostki, ale one już nie są takie swędzące i znikają po to zeby pojawić się w innym miejscu. Zastanawiałm się czy przypadkiem to nie od tego noscabinu lub citroscabinu albo crotamitonu ponieważ kuracje stosowałam już dwa razy i dłużej niż powinnam, więc może się skóra przesuszyła lub wyjałowiła i teraz jest wrazliwsza niż by była normalnie. Poza tym już mam obsesje jak widze jakieś krostki brrrr. P.S. BBB ciężko to przechodziłam ,miałam pod piersiami na brzuchu poniżej pępka i zaatakowane całe pośladki łącznie z pupą.Przestałam się czuć jak kobieta. KOSZMAR!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podrapcie mnie Re: Świerzb IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 00:19 ja wlasnie mam to cos. wszedzie mnie swedzi. najbardziej posladki i zgiecia konczyn... i lokiec. dziwne bo duzo o tym czytalem i nigdzie nie pisalo zeby robily sie jakies krostki i pecherzyki w miejscach intymnych a ja mam to tez na penisie. czy to normalne? (to wyglada na takie wieksze pecherzyki). czy musze gotowac WSZYSTKIE swoje ubrania? czy tylko bielizne i podkoszulki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: załamana Re: Świerzb IP: 213.77.91.* 02.10.04, 13:37 niestety musisz wszystko gotować. Już się cieszyłam ze tego pozbyliśmy sie aż tu nagle u męża pojawiło sie świństwo na łokciach mimo ze wszystko gotuje i prasuje. poza tym teraz wszyscy w domu się smarujemy tymi wstrętnymi maściami. Bo bez względu na to że inni domownicy są zdrowi to też się muszą smarować. A bardzo bym prosiła o zdanie na temat takiego lekarstwa jak jakutin ( niewiem jak się to pisze), bo z tego co czytałam ulotke to smaruje sie co wieczór przez 3 dni kolejno, rano codziennie się myje i codziennie trzeba zmieniać pościel. Niestety jest to choroba bardzo trudna do wyleczenia i trzeba być niestety cierpliwym i w końcu wytępić to paskudztwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: Świerzb IP: *.1.Core.net.pl 08.10.04, 02:18 Cześć. > bardzo bym prosiła o zdanie na temat takiego lekarstwa jak jakutin ( niewiem > jak się to pisze), Chodzi Ci o Jacutin. Nie jestem lekarzem ale się leczę na to świństwo, więc wiem trochę na ten temat. Dermatolog, u którego byłem (szanowany dr med.), powiedział mi, że Jacutin jest przereklamowany. Poza tym zdaje się, że stwierdził, że nie jest on zbytnio skuteczny w stosunku do mężczyzn.... Można go kupić bez recepty - koszt okolo 16zł. Duża zaleta: nie ma przykrego zapachu i łatwo się aplikuje. Dał mi maść, którą musiała zrobić apteka (podam skład, bo a nuż.....): (rezerwuje sobie prawo do pomyłek w pisowni, bo wiecie jak lekarze piszą... 1. Pix liq Pini 15 2. Sulf. ppt 15 3. Adeps Suilus 30 4. Sepo Kaliuus 30 5. Calci carbona 10 6. Pasta zimni ad 200 Podobno ta maść to broń ostateczna do wybicia tego... Jezeli chodzi o rezultaty na mojej osobie, to po kilku dniach stosowania faktycznie myślałem, że się tego pozbyłem. Wygląda jednak na to, że chyba się nie przyłożyłem wystarczająco solidnie do prasowania i prania.... Jeżeli chodzi o załapanie tego, to lekarz stwierdził, że jest to dość łatwe do złapania. Moim zdaniem jednak musiałem mieć z tym trochę pecha . Prawdopodobnie zaraziłem się na saunie lub w akademiku. Ponoć łatwa i dość częsta (wedle mojego lekarza) droga do zarażenia się, to odbycie stosunku seksualnego z nieodpowiednią osobą... Bardziej chyba jednak chodzi o faktyczne przespanie się z tą osobą niż o "przespanie" . Dlatego drogie panie nie bądźcie zbyt pewne swych wyroków, bo ja naprawde nie mam nawet najmniejszego grzeszku pod tym względem... ...a niejedna dziewczyna (na szczęście nie moja) mogłaby sobie pomyśleć, że zaszalałem gdzieś... Jeżeli chodzi o pojawiające się po leczeniu wypryski itp., to nie warto od razu wpadać w panikę. Może to być oczywiście nawrót choroby ale również - z tego co czytałem - pozbywanie się przez organizm martwych ciał świerzbowca. Pozdrawiam i życzę szybkiego pozbycia się tego. Nikomu nie życzę zarażenia się tą chorobą, gdyż to niby nic wielkiego - ani nie boli (ewentualnie po powikłaniach po zadrapaniu), ani nie jest zbytnio widoczne - ale naprawde uprzykrza życie dużo bardziej niż można byłoby się spodziewać - nie tylko "nosicielom" ale również bliskim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: Świerzb IP: *.1.Core.net.pl 08.10.04, 02:24 Z góry przepraszam za wszelkie błedy ortograficzne, interpunkcyjne itp. ...i za kolokwialny język... ;-P Na swoje usprawiedliwienie mam tylko późną porę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: załamana Re: Świerzb IP: 213.77.91.* 08.10.04, 15:40 Michałku bb dziękuje zaodpowiedź. Niewiem jak ty przechodziłeś poprzednio chorobę ale my z mężem okropnie, ponieważ lekarz od razu się nie wyznał, a przy tym było lato i pot w upalne dni potęgował chorobę.Pomijając to nawet bym niepomyślała bo prowadzimy b.higieniczny tryb życia, a ja należe do kobiet które lubią dobrze wyglądać nie tylko w ubraniu.W dwa miesiące po leczeniu dopiero zeszły mi strupy ( bałam się ze zostaną mi blizny ), byłam zadrapana do krwi, nieczułam bólu, a paznokcie sobie wbijałam, to ostre swędzenie trwało 2-3 tyg.KOSZMAR ZWŁASZCZA W PRACY MIĘDZY LUDŹMI!!!!!! Dopiero po tym czasie zaczeło ustępować. Mąż miał zaatakowane całe jądra i jeszcze coś. Niesypialiśmy nocami, o mały włos a wpadlibyśmy w depresje bo przerastało nas to. Od tamtego czasu mineło jakieś 2 miesiace i chyba się spodziewałam nawrotu. Byłam przygotowana, wiec jak coś się zaczeło męzowi to od razy zaczelismy działać. Najgorsze jest to ze niewystarczy wrzucić do pralki i nastawić na 90 st. tylko po wypraniu w pralce wrzucam do gara, gotuje a potem prasuje. I tak codziennie z 4 ludzi , już mi ręce opadają bo poza tym mam ogromnie aktywne zycie zawodowe a o dzieciach i mężu też niemoge zapominać. Zyczę powodzenia w leczeniu, Tobie i sobie. A i jeszcze jedno co wymyśliłam, mianowicie doszłam do wniosku że po przeleczeniu, jeszcze raz w tyg. bede zmieniać pościel a dzień przed wysmarujemy się citroscabinem na 24 godz. w celu przeleczenia i mam zamiar tak przez dwa miesiące aby mieć pewność że to już niewróci NIGDY!! z TEGI CO WIEM WYSTARCZY JEDNA ŹLE WYPRANA RZECZ I OD NOWA JAZDA!!!! Trzymaj się Michałku cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
onia-drapaczka Re: Świerzb 13.10.04, 22:10 Chryste Panie! Załamaliście mnie dzisiejszego wieczoru! Wczoraj dowiedziałam sie po wizycie u dermatologa, że mam świerzb. Nie tylko ja mam lecz także moja córa i mój mąż. Lekarz zapisał smarowidła min. Jacutin. Jeśli będę miała codziennie wszystko gotować i prasować to oszaleję. Oprócz świerzbu zaczynam mieć depresję. Nie wiem co myśleć i co robić. Przecież to jakiś koszmar.. Dziadkowie też mają to paskudztwo. Córa często u nich nocuje. Wątpię by chciało im się codziennie gotować rzeczy, a z tego co piszecie jest to nieodzowne. Już mi się żyć odechciało, a tu dopiero drugi dzień kuracji. Wczoraj w nocy wpadłam w szał. Nie mogłam opanować swędzenia. Czy nie ma skutecznej broni w walce z tym paskudztwem? Odpowiedz Link Zgłoś
kotka.29 Re: Świerzb 14.10.04, 18:12 Wiesz co, to co pisałam pod pseudonimem załamana niestety to było prawdą. jeżeli tego nie bedziesz robić to znowu powróci. Jestem osobą wykształconą, pracuje w prestizowej firmie( nie pisze dlategoi żeby sie pochwalić) a mimo to cierpimy na to z męzem.Złapałam to w solarium w połowie lipca. Choroba pojawiła sie na początku sierpnia (tzn. widoczna) ale smarowanie się przez pare dni, to niekąpanie niestety pomogło tylko na jakiś czas. My bardzo cieżko przechodziliśmy tą chorobę. Teraz mamy nawrót właśnie dlatego że nie gotowałam ubrań w garze czyli w temp. pow.95st. Ale wtedy powiedział mi lekarz że wystarczy 60 st. + prasowanie. No i niestety...... Teraz wiem że kuracje należy powtarzać przez jakiś czas co kilka dni. Ja od początku września nic nierobie tylko piore potem gotuje w garze , wieszam , ściągam i prasuje. Codziennie z czteroosobowej rodziny. W związku z tym że jestem aktywna zawodowo to niestarcza mi na nic innego czasu nawet na gotowanie OBIADU, i musisz przy leczeniu CODZIENNIE ZMIENIAC POŚCIEL!! jA TO MAM ZA SOBĄ teraz zmieniam co 5 dni. Oczywiście ugotowaną w garze. Odnośnie depresji z tym związanej to i owszem miewamy z męzem, teraz jak sie lepiej czujemy to już mniej. Ale przez 3 tyg. to mało co spaliśmy tylko przerazliwie drapalismy się aż do krwi. U nas późno lekarz wykrył że to świerzb i dlatego mielismy takie problemy, jezeli u was jest początek czyli drobne chrosteczki to moze uporacie się szybciej. My mieliśmy chrosty wielkości 20 gr , twarde !!! Na pośledkach, pod pępkiem a mąż na jądrach!!KOSZMAR. Wpadliśmy w obsesję , jak jesteśmy w jakiś publicznych miejscach to boimy się dotykać wszystkiego, boimy się witać z ludźmi i niestety trochę odizolowaliśmy się od znajomych, ale mam nadzieje ze to na jakiś czas i pokonam to świństwo. Aha jeżeli rodzice nie będą stosowali się do tak sterylnych warunków to niestety nigdy się niewyleczycie. Aha uważaj na koce, przeprasuj je gorącym zelazkiem. Pozdrawiam i powodzenia w walce z tym ŚWIŃSTWEM. Odpowiedz Link Zgłoś
onia-drapaczka Re: Świerzb 16.10.04, 00:08 Na razie mam za sobą trzeci dzień kuracji. Już nie swędzi. Zabrałam się za gotowanie bielizny i muszę powiedzieć, że pod Twoim wpływem. Wcześniej po przeczytaniu ulotki na lekach doszłam do wniosku, że wypiorę pościel i tyle... Zdanie zmieniłam po prześledzeniu zamieszczonych tutaj listów. My nie mamy bąbli, ale wszystko nas swędzi. "Wysypkę" miała natomiast moja córka i to właśnie na jej podstawie lekarz wydał diagnozę. Kilka m-cy wcześniej moja mama była u dermatologa i... nic. "Skóra przesuszona i nerwy". Brała różne specyfiki, ale jak wiadomo nie pomogło. To nieprawda, że świerzb rozwija się 3tyg, bo u mnie to trwa już od stycznia, a nie rozwinął się tylko dlatego, że bierzemy kąpiel dwa razy dziennie. A złapaliśmy to draństwo od świnki morskiej, którą córka dostała na Boże Narodzenie w ubiegłym roku. Niesamowicie się drapała i po wizycie u weterynarza było już wiadomo, co jej dolega. Leczyliśmy ją przez dwa m-ce, a potem daliśmy uśpić. Gdybym wiedziała, że świerzb zwierzęcy może przenieść sie na człowieka uśpiłabym ją już dawno. Mam nadzieję, że jakoś się pozbędziemy tego robala. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
kotka.29 Re: Świerzb 16.10.04, 09:42 Bardzo dziekuje za odpowiedź. Wiesz co zastanawiałam się już kiedyś nad tym jaki jest okres rozwijania. A ponieważ bardzo dużo czytałam na ten temat wiem już to że są różne gatunki świerzba, a po drugie wydaje mi się że to zależy też od rodzaju skóry.Odnośnie kąpania to też kąpiemy się 1-2 razy dziennie. Syn i córka niby nie złapali ale tez ich przeleczam na wszelki wypadek! Odnośnie dzieci i kapania to sym ma 10 lat i z wanny by nie wychodził natomiast córka przechodzi kryzys i dla niej kąpanie to koszmar, i pod wielkim przymusem kąpie się co 2-3 dni.Ale nie martwie się aż tak bardzo bo syn też to przechodził i wiem że i jej to przejdzie a potem wygonić ich z wanny to bedzie problem. Pozdrawiam cieplutko i zyczę wytrwałości tobie i sobie w leczeniu, a raczej w tym gotowaniu i prasowaniu ( mam tych ster z ubraniem dość bo na jednej kupce są do prania, na drugiej wyprane ale nie ugotowane na trzeciej ugotowane czekjące na wywirowanie, te suszące się i te które na końcu trzeba tylko wyprasować. Nigdy nie miałam takiego bałaganu w domu hihihi. Odpowiedz Link Zgłoś
nancyp Re: Świerzb 15.12.04, 19:53 Wyrazy wspólczucia.. niestety jest to strasznie upierdliwe a lekarze zieleni jak trawa wiosną.. może ktos zna stronki interntowe które dobrze przedstawiaja tę chorobę oraz zdjęcia tego "gada" na skórze. Odpowiedz Link Zgłoś
nancyp Re: Świerzb 21.12.04, 08:42 no nie chyba zwarjuję.. do tej pory tylko pozostali domownicy sie uskarżali i leczyli, ja razem z nimi no ale niestety i mnie to dopadło chyba, bo nie byłam jeszcze u dermatologa, skórę mam wysuszoną kompletnie, i nie wiem czy mnie swędzi od wysuszenia czy od świerzba, wszystko juz popakowałm w worki i wyssałam z nich powietrze, ale roboty jest dużo bo mieszkam w domu, a moja mama ma strasznie dużo "bogactwa", tak więc do zrobienia jest wiele, a to sie nie chce odczepić, mimo przestrzegania zasad. Odpowiedz Link Zgłoś
kolous Re: Świerzb 21.12.04, 00:31 Chętnie dodam swoje 3 grosze do nieprzyjemnego tematu. 1. Z tą częstą kąpielą to bym polemizował. Jesli pisze że należy przy stosowaniu leków to OK. Ale poza tym to to skóra często kąpana wysusza się i pozbawia się naturalnej bariery. Przy stosowaniu Crotamitonu też się odradza częstą kąpiel. 2. Jeśli ktoś jeszcze/już nie ma odpowiednich maści to tymczasowo może poratować się zwykłą oliwką dla dzieci lub czymś podobnym - natłuszcza to skórę i zmniejsza świąd. Oczywiscie nie wyleczy to was ale może pozwoli spokojniej przespać noc (no i bez zadrapań). 3. Gdzieś czytałem że alternatywą (jeśli jakiś ciuchów nie możemy gotować) Odpowiedz Link Zgłoś
kolous świerzb c.d. 21.12.04, 00:42 3. Gdzieś czytałem że alternatywą do gotowania ciuchów (czasem nie chcemy zniszczyć delikatnych) jest odizolowanie ich na 2 tyg. (np. w worku, w szafie). WYDAJE MI SIĘ że wystawienie ich na balkon (do przewietrzenia) skraca ten czas. Jeszcze krócej powinno działać mroźne powietrze, czyli wg. mnie kilka dni wietrzenia na mrozie powinno miec podobny efekt. ALE JEST TO MOJA OPINIA (niestety nie robiłem badań w jakich warunkach ile ten pasożyt wytrzymuje 4. Nie tylko o ciuchy musimy zadbać. Pomyślmy też o kocach, kapach, fotelach (i wszystkim na czym siedzimy/leżymy). Niektóre rzeczy trzeba będzie dokładnie przeprasować. 5. PODOBNO klamki itp. warto przecierać watą nasączoną octem 6. Myślmy nie tylko o tym jak najszybciej się wyleczyć, ale również żeby jak najmniej osób przy okazji zarazić - a jak słyszeliśmy nie jest to trudne Powodzenia i wytrwałości dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
mich11 Re: świerzb c.d. 27.12.04, 14:00 tez mam to gó.. od jakiegos miesiacatez smarowalem sie róznymi maściami. Przyznam że troche mi pomogły przynajmniej tak mi sie wydawało jednak znowu zaczeło mnie swędziec. Jednak jest to naprawde uciążliwa choroba skoro tyle ludzi miało z nią doczynienia. Chce już wyzdrowieć czego i wam życze Odpowiedz Link Zgłoś