Dodaj do ulubionych

ciagle choruje - pomocy

13.11.07, 22:58
Moj syneczek ma 2latka 4miesiace. Od ok.roku choruje praktycznie co
miesiac i teraz takze jest chory wiec postanowilam napisac do Was
czy macie tak z Waszymi dzieciaczkami? Nie mam pojecia czemu sie tak
dzieje srednio jak juz wspomnialam choruje raz w miesiacu. Dobrze
sie odzywia, bardzo ladnie jada owoce wszystkie, soki teraz w
okresie jesienno-zimowym podaje mu witaminki. Nie mam juz sily co
nie tak robie? Pocieszaja mnie znajome ze jak teraz sie wychoruje to
potem bede miala spokoj. Moze byc to prawda bo moja siostra takze
tak miala z synkiem, obecnie ma 11 lat i nie pamieta kiedy byl
chory. Wiem ze musi sobie uklad odpornosciowy wyrobic, ale kiedy to
sie skonczy bo juz sil nie mam. Bardzo prosze o podpowiedzi.
Dziekuje i serdecznie pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • 111a4 Re: ciagle choruje - pomocy 13.11.07, 23:09
      Moja corka jest w tym samym wieku co Twoje dziecko. Chorowała do tej
      pory 2 razy - raz zapalenie krtani,raz angina. I to wszystko,całe
      szczescie. Nie podaje jej jakis dodatkowych witamin.wiec wszystko
      zalezy od układu odpornosciwego dziecko - na to wyglada.Czy Twoje
      malenstwo chodzi do przedszkola,złobka? Moje nie, siedzi z niania.
      To tez ma znaczenie,dzieci uczeszczajace do placówek gdzie jest duzo
      dzieci wiecej choruja...podobno....
      • phantomka Re: ciagle choruje - pomocy 13.11.07, 23:16
        Musialabys napisac cos wiecej o tym, jak spedza dzien.
        Moja cora bedzie miala 2 lata niedlugo, odkad podaje jej tran, to
        odpukac, nie choruje wcale pomimo ze ciagle ma kontakt z chorymi
        (chocby ze mna) U nas zasady sa dwie nie przegrzewam, raczej
        hartuje, no i codziennie chociaz troche na dworze musi pobyc.
        Moze sprobuj podawac mu tran albo iny srodek na wzmocnienie
        odpornosci, zaszkodzic nie zaszkodzi (zapytaj wczesniej lekarza) a
        moze pomoc.
    • ziemianin_pl Re: ciagle choruje 13.11.07, 23:38
      A moja córka je na sniadanie jajecznicę na słoninie lub 2 łyzkach masła, na drugie sniadanie kromkę z czymkolwiek i 3 mm warstwą masła, na obiad to co my, czyli tluste mięso, z jarzynami, na kolację np. pół pudełeczka smietany piątnica 22% czyli takiej bez zadnych zagestników i innych smieci. Nie pije soków tylko przegotowaną wodę, owoców je w ilosci ok 1 jabłka na tydzien, zadnych słodyczy i słodkosci (ostatnio jej dałem jakiś kawałek drożdzówki z serem to gdy doszła do sera z budyniem mało mi tego na dywan nie wypluła, w kazdym razie nie chciała juz wiecej). Od tych prawie 2 lat nie miałą nawet kataru, jak ostatnio jakiś zasmarkany i zakaszlany "fachowiec" od remontów u nas w domu siedział to mnie załatwił tak ze miałem 4 dni w łóżku z zapaleniem gardła, żona też osłabła a mała miała 1 dzień gorączkę 38,8 stopni a rano obudziła się zdrowa.

      W takim razie twoje zdanie "dobrze sie odżywia" moze jednak jest z gruntu fałszywe. Co w owocu czy soku z niego jest takiego z czego mogło by twoje maleństwo zbudować swój organizm????????? czy my jestesmy roslinami? czy w 30% nie składamy sie z tłuszczu?????? Kazda sciana komórkowa czlowieka jest z białek i tłuszczów a nie z celulozy jak twoje owocki. Daj dziecku masła, normalnie tlustego mięsa, jaja, sery a nie wodę z cukrem (tak, sok to woda cukier i prowitaminy, które w żółtku jaja sa o wiele lepiej przyswajalne)
      • doska26 ziemianin-pl 14.11.07, 08:17
        To czemu ciebie i zone tak rozlozylo? pojakims
        zasmarkanym "fachowcu"skoro to wasze odzywianie takie dobre.
        • ziemianin_pl Re: ziemianin-pl 14.11.07, 13:30
          mniemam że dlatego że ja mam obecnie bardzo stresujący czas w robocie, spie 4-5 godzin. Nie da sie też ukryć, że w dzieciństwie jadło się srednio, a wymiana tkanek wymaga wielu lat. W czasie studiów kostke masła jadłem 2 tygodnie, bo wierzyłem że cukier jest jedynym, najlepszym paliwem. Od 8 lat cukrów jem z rozsądkiem za to sporo tłuszczu, przed zmianą byłem chory na różne infekcje kilka razy w roku, teraz raz na kilka lat, w tym teraz kiedy naprawdę robota dała mi popalić. żona miała objawy 1-2 dni, wiec znacznie mniej niż ja.
          Pozdrawiam.
          • gabi_10 Re: ziemianin-pl 14.11.07, 13:49
            to, że tak karmicie dziecko nie znaczy, że karmicie je dobrze! a że
            nie choruje-to tylko sie cieszcie-moze taka jego urodatongue_out w każdym
            razie przy takim odzywianiu i ty i zona i niestety i dziecko za
            kilkanascie lat bedziecie sie skarżyć na choroby inne niz tylko
            zaziębienie w okresie jesienno-zimowym.
            • ziemianin_pl Re: ziemianin-pl 14.11.07, 14:09
              Poproszę o argumenty a nie o przekonania. Jak zaczynałem 8 lat temu to mi mowili ze za rok bede ciezko chory, po 3 latach ze za 5 tak wlasnie bedzie. Dziś już słyszę ze za kilkanaście lat. Czyli po kilkunastu zacznie sie pisać ze za kilkadziesiąt. Oby tak dalej. Gwarantuje ci że obecna fobia antytłuszczowa współczesnych rodziców odbije się wielką czkawką za kilka lat. Nie da sie zdrowego organizmu zbudować z cukru, nie jestesmy roslinami. naszym budulcem są białka i tłuszcze, takie jak u zwierząt a nie roślinne. Poczytaj skład tego co dajesz swojemu dziecku i spróbuj to podsumować. Zwykli dietetycy mówią, że dzieciak musi zjeść 45-50 g tłuszczu, to jest dla zobrazowania prawie 1/4 szklanki!!!! poproszę matki chorowitych dzieci aby napisały ile tłuszczu jedzą ich dzieci a ile cukru? w 1 litrze soku jest 120-150 g to praktycznie 3/4 szklanki czystego cukru, bułka kajzerka to 25 g cukru, kasza ryż 75% cukier. Mleko matki nie na darmo ma 15-20% tłuszczu, tego rozwijający się dzieciak potrzebuje. Sztuczne pokarmy którymiu zastępuje się to mleko mają 2-3 gramy, reszta to cukier i białko. Dzieciak po odstawieniu od cyca jest wiecznie glodny, spi budząc sie z glodu co 3-4 godziny, wszystkie to tu opisujecie jakie macie przerąbane noce. Moja córcia spi 10-11 godzin bez przerwy po kolacji bogatej w maślany tłuszcz. Tak się da. tłuszcze wolno się wchłaniają, dają dlugo uczucie najedzenia, a nie jak cukier, szybki skok poziomu glukozy i insuliny, a po 2-3 godzinach ssanie z głodu. To żadna mgia tak to działa. Wszystkie rzeczy mają swoją przyczynę. długo można by pisać. Pozdrawiam i czekam na listę argumentów z którymi chętnie się rozprawie smile bo chciałbym podyskutować o konkretach.
              • gabi_10 Re: ziemianin-pl 14.11.07, 14:20
                nasycone kwasy tłuszczowe-obecne np. w morskich rybach-tak!!!stąd
                tran-tak! ale już większośc tłuszczów z jakimi my mamy do czynienia
                to tłuszcze sztucznie utwardzane-a te maja działanie rakotwórcze!
                jasne że przesada w niczym nie jest dobra- dlatego soki-słodkie dla
                dziecka nie są najlepszym rozwiązaniem, mimo że zawierają witaminy.
                Owoce-tak-ale i tu na cukier trzeba uważać. Wiem, że wielu jest
                dietetyków którzy włąsnie diete bogatą w białko i tłuszcze proponują-
                ale nie mozna jej stosować całe życie, a już łaczenie tłuszczów z
                cukrem może być wręcz zabójcze...
                dlatego wydaje mi się, że o ile dorosły moze eksperymentować-o tyle
                dziecku energia, której dostarczy zawarta w sokach i owocach
                fruktoza jest potrzebna. tłuszcze również-ale te zdrowe! a
                ociekające tłuszczem mięso raczej takie nie jest....
                • ziemianin_pl Re: ziemianin-pl 14.11.07, 15:30
                  gabi_10 napisała:

                  > nasycone kwasy tłuszczowe-obecne np. w morskich rybach-tak!!!stąd
                  > tran-tak!

                  1) Ryby podobno je się dla nienasyconych tłuszczów omega3, i okiej, ważne i potrzebne.

                  > ale już większośc tłuszczów z jakimi my mamy do czynienia
                  > to tłuszcze sztucznie utwardzane-a te maja działanie rakotwórcze!
                  Właśnie, już się przebiło do mediów że utwardzane beeee, ale nie utwardzone kwasy tuszczowe roślinne jako że mogą podlegać i podlegają utlenieniu, to są istnym generatorem wolnych rodników a wiec przyczyniają się do szybkiego starzenia ale i raka.


                  > jasne że przesada w niczym nie jest dobra- dlatego soki-słodkie dla
                  > dziecka nie są najlepszym rozwiązaniem, mimo że zawierają witaminy.
                  sa tragedią, warzywa mają te same witaminy a nie są tak wysokocukrowe. Ile matek z 2-3 latkami piszą tu ciagle o chorych zębach? o lapisowaniu, dentystach? a ja sie pytam co dzieciak pije? czy nie wodę z kwasami i cukrem? czyli soki owocowe?

                  > Owoce-tak-ale i tu na cukier trzeba uważać. Wiem, że wielu jest
                  > dietetyków którzy włąsnie diete bogatą w białko i tłuszcze proponują-
                  > ale nie mozna jej stosować całe życie, a już łaczenie tłuszczów z
                  > cukrem może być wręcz zabójcze...
                  50 g glukozy organizm potrzebuje do metabolizmu tkanek które nie potrafią spalać nic innego więc mówienie o zabójczym łaczeniu jest bezpodstawne, trzeba łączyć ale rozsądnie. tak żeby nie uzyskiwać skoków cukru, czyli nieduże porcje wolnowchłanialnego cukru.

                  > dlatego wydaje mi się, że o ile dorosły moze eksperymentować-o tyle
                  > dziecku energia, której dostarczy zawarta w sokach i owocach
                  > fruktoza jest potrzebna.
                  fruktoza akurat jest moim "ulubionym" cukrem. Nikt prawie dziś nie pisze o tym że fruktoza jest cukrem, którego poziomu nie bardzo potrafimy regulować.o ile glukoza jest jakoś tam regulowana przez mechanizm insulinowej regulacji, to fruktoza zalewająca szlaki metaboliczne daje po pierwsze cholesterol LDL, czyli ten zły, generuje połączenia aminokwas-cukier odpowiedzialne za wszelkie nieinfekcyjne zapalenia, czyli stwardnienia rozsiane, reumatoidalne zapalenia i inne choroby związane z atakowaniem organizmu przez mechanizmy samoobronne (autoagresja).
                  Wspomniane poprzednio 50 g tłuszczu zalecanego przez normalnych dietetyków to ponad 500 kcal, a wiec można o 150g cukru zjesc mniej, a wiec o 1 litr/kg soku/owoców dziennie.

                  > tłuszcze również-ale te zdrowe! a
                  > ociekające tłuszczem mięso raczej takie nie jest....
                  Konkrety poproszę!!!
                  Czy wiesz jak działa mechanizm wchałaniania i trawienia tłuszczu? podejzewam że nie, ci którzy nas przestrzegają przed tym też nie maja takiego pojecia. a prawda jest taka że tłuszcze przez wszystkie poza kilkoma tkankami są paliwem preferowanycm w stosunku do cukrów. Owo szkodliwe łączenie tłuszczów z cukrem, zabójcze jak napisałaś polega własnie na tym, że organizm preferując tłuszcze nie ma potrzeby zajmować się cukrami, czyli dobrze odżywione komórki kwasami tłuszczowymi nie chcą pobierać glukozy z krwi. co to powoduje? oczywiście katastrofę w organiźmie, taką jak każda nieustabilizowana cukrzyca. Ale lekarze nie powiedzą jak jest, czyli nie jeść tyle cukru, tylko zakazują tłuszczu, czyli tego co jest dla komórek lepsze, preferowane. kazda choroba tzw. cywilizacyjna ma przyczynę w tym zaleceniu.

                  Jak na razie zadnego argumentu nie podałaś, same przekonania. czekam na konkrety smile

                  PS: dlaczego z fruktozą sobie nie radzimy? zanim stalismy sie rolnikami i sadownikami bylismy zbieraczami i mysliwymi. ile miesiecy w roku kiedys mogly byc dostepne owoce? 2-3 miesiace w roku, ile cukru kiedys mial przodek jabłka? tak naprawde tylko rozne jagódki byly dostepne, one mają mało cukru, stąd nasza genetyka nigdy nie nauczyła sie radzić sobie z takimi jak dzis ilosciami fruktozy.


    • hapkaj Re: ciagle choruje - pomocy 14.11.07, 14:42
      Zgadzam sie z ziemianinem, ze dzidzi te tluszcze dawac, ale jedno jablko na
      tydzien to za malo. Owoce sa potrzebne do trawienia, dlatego jeden owoc dziennie
      powinien byc zjedzony.

      Co do wzmacniania odpornosci, to u nas jest tak, ze mala chodzi do zlobka i
      lapie mniej wiecej co tydzien katar, no i wczoraj zlapala kaszelek troche,
      temperatura wzrosla do 38. Raz w swojej karierze miala zapalenie gardla i
      antybiotyk. Powinnas napisac, czy masz na mysli to, ze dziecko jest faktycznie
      chore, temperatura 38,5, itd. Bo takie drobne przeziebienia mozna przezyc, a
      dziecko buduje swoja odpornosc. Powinno byc lepiej latem... Jak dzidzia jest
      przeziebiona i ma katar, to powinnas wychodzic na spacer mimo to i wietrzyc
      pokoje czesto.
    • gosiakd1 Re: ciagle choruje - pomocy 14.11.07, 15:45
      Uważam, że warto dokładniej przyjrzeć sie diecie dzieciaczka.
      Popieram swego przedmówcę, który pisze o zbyt dużej ilości soków i
      owoców podawanych dzieciom. Poza tym nie bardzo rozumię, po co
      witaminy? Napiszę nieco o swoim dziecku: na śniadanie kiełbasa z
      musztardą+ pieczywo, jejecznica czy omlet, czasami kaszka lub
      porówki, na obiad zupa na wołowinie, na 2 danie mięso wołowe,
      cielęce, indycze (gulasze, mielone, bitki), rzadziej kurczak. Na
      kolacje owsianka. Oczywiście dostaje trochę jabłka, czy owoców
      sezonowych. Otoczenie "grzmi" ma mnie, że małej krzywdę robię nie
      dając bananów itp... Nie jestem przekonana o tej krzywdzie, ponieważ
      moje dziecko jedząc jak je i nie jedząc nabiału (wysypki)i słodyczy
      choruje od czasu do czasu na katar jedynie. Odpukać - choróbsko
      dalej nie idzie. A, i nie zgodzę się z teorią o wychorowaniu się
      dziecka. To, że nasze dzieci chorują wg mnie wynika: ze szprycowania
      nasz antybiotykami bez potrzeby jak byliśmy mali, żywność hodowana
      na nawozach itp, konserwanty a nawet medycyna, która jedno wyleczy
      ale osłabi drugie.
    • anita232323 Re: ciagle choruje - pomocy 15.11.07, 00:08
      Ostatnio rozmawiałam z pewnym lekarzem, który polecił mi lek ziołowy o nazwie
      Padam 28. Podobno jest super w stymulowaniu odporności wśród dzieci
      (potwierdzone badani kliniczne przez dr Jankowskiego).
      Nigdzie do tej pory nie spotkałam się tym lekiem. Może być podawany dzieciom,
      które ukończyły 2 latka (2 tabl. dziennie).
      • sanum Re: ciagle choruje - pomocy 15.11.07, 17:51
        polecam wszystkim mamom doskonałe porady pediatry na
        www.naturalnamedycyna.pl

        Przeziębienia - www.naturalnamedycyna.pl/index.php?
        option=com_content&task=view&id=148&Itemid=59

        Wzmocnić odporność - www.naturalnamedycyna.pl/index.php?
        option=com_content&task=view&id=152&Itemid=84

        I kilka innych jest też ciekawych , ale same zobaczcie
    • melania.po2 Re: ciagle choruje - pomocy 15.11.07, 19:46
      Kobietko, wizyta w poradni immunologicznej az sie prosi!!!!!!!!!Sama
      nie wyliczysz ile masla tlustego dawac dziecko dziennie i ile jablek
      w miesiacu.
      • ziemianin_pl Re: ciagle choruje - pomocy 15.11.07, 22:45
        Koniecznie, a następnie napisz coż to dzisiejsi immunolodzy radzą maleństwom które maja słabą odporność, aż jestem ciekaw smile
        Zycze zdrowia.
        • kamymama Re: ciagle choruje - pomocy 16.11.07, 09:00
          U nas jest tak: córa je dużo tłuszczu, bo lubi. Nie je owoców, bo za
          nimi nie przepada. Sporadycznie zje jabłko, kawałek melona ale tak
          jak pisał ziemianin raz w tygodniu jej się to zdarzy. Pije soki i
          tylko soki, nic innego w płynie nie przejdzie jej przez gardło. Lubi
          za to surowe warzywa.
          A ze zdrowiem wygląda tak: w zeszłym roku poszła do przedszkola,
          przechorowała większość, kilka miesięcy prawie ciągiem. W lecie był
          spokój, teraz (odpukać) była chora tylko 1 raz na gardło i 1 raz
          mała wirusówka. Zęby ma idealne mimo, że pije soki i lubi słodycze.

          Nie przegrzewamy, chodzimy na spacery, wietrzymy dom.
          Nie ma reguły, jedne dzieci chorują częściej inne mniej.

    • ruda110 Re: ciagle choruje - pomocy 16.11.07, 15:00
      A wracając do tematu ... Nie doczytałam czy Twoje malństwo chodzi do
      przedszkola albo żłobka? Jeśli nie, to faktycznie tak częste choroby
      mogą Cię niepokoić. Może warto poprosić lekarza o wykonanie badań
      pod kątem ewentualnyh zaburzeń immnologicznych (oznaczyć poziom Ig),
      jeśli to sprawa górnych dróg oddechowych wykonać wymazy z gardła i
      nosa itd. Wzmacniająco można podawać tran (ale zapytaj lekarza, bo
      co do takich maluchów to nie pamiętam) i np. naturalną witaminę C
      (można ją kupić w sklepach zielarskich i ze zdrową żywnością).
      Pozdrawiam i życzę powodzenia, a Synkowi dużo zdrówka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka