Witam, może któraś z mam miała podobny problem lub tez wie, co to może być. Mój synek, który ma teraz 11 miesięcy, praktycznie od 2. miesiąca swojego życia jak juz umiał chwycic swój interes, strasznie go gniecie, odrywa. Pytałam sie już niejednego lekarza dlaczego to robi, ale każdy skwitował, że nie ma sie czym przejmować, bo jakby go bolało, to by nie robił. Ale on aż do krwi potrafi się zadrapać, tak ciągnie i gniecie na wszystkie strony. Czyżby go to naprawdę nie bolało i było takie normalnie? Trudno mi w to uwierzyć. Pewnie go swędzi, ale na zewnatrz nic nie widać. Ani nie jest zaczerwienione, ani nic. Przy każdej kąieli odciągam mu napletek lekko i też wszystko ok. Proszę doradzcie mi, co mam zrobić, co to jest, do kogo sie zwrócic z tym. Nie chcę, aby sobie krzywdę zrobił. Może mu się jeszcze przydać...