martiii
07.06.05, 12:53
Witajcie, moze ktos z was mial do czynienia z tego typu reakcja alergiczna u
swojego malenstwa: mala ma 12 tyg i od jakis szesciu wciaz ma cos na buzi.
Zaczelo sie od skazy bialkowej i do tej pory nie miala gladkiej skory, pomimo
oczywistej mojej diety bezmlecznej (karmie tylko piersia). W zwiazku z
towarzyszacymi temu wszystkiemu okropnymi bolami brzuszka, wyeliminowalam
niemal wszystko ze swojej diety. Chudne i marnieje w oczach, a u malej wciaz
jest 'cos' na buzce!! Brzuszek i kupki juz ok, wiec chce zaczac wprowadzac
nowe rzeczy do diety, ale skad mam wiedziec czy ona dobrze to bedzie
tolerowac, skoro wciaz ma wysypke?!?! Jest to taka drobniusienka kaszka pod
skora - zaczelo sie od skroni a rozszezylo na cale policzki,czolo, nawet
nosek. Kiedy przemywam to wacikiem z przegotowana woda, lub kiedy spi np na
boczku, to potem jest cale zaczerwienione i wyglada jak masa malenkich
kropeczek. Kiedy posmaruje Lipobase - zaczerwienienie znika ale kaszka
pozostaje caly czas. Juz nie wiem, czy moze byc to od jakiegos skladnika
mojego jedzenia, czy raczej to kontaktowe??? Tylko na co, bo proszek do
prania jej sluzy - na ciele nie ma uczulenia. Teraz zaczelam tez prac moja i
meza odziez w jej proszku, aby nie miala kontaktu z agresywnymi detergentami
zwyklych proszkow, ale nic nie znika. Acha, dodam jeszcze, ze kiedy w te
upaly sie mocno pocila, to bardzo duzo z tej kaszki zamienilo sie w czerwone
wyrazne kropki, ktore teraz pozamienialy sie w liszaje - suche placki. Ma to
przy uszkach, na policzkach, pod szyja nawet... Jeju, juz nie wiem co robic,
co to moze byc?? A raczej OD CZEGO??? Jesli ktos mial do czynienia z
podobnymi objawami i ma pomysl co moze szkodzic dzidzi bede wdzieczna za
rady!! Pozdrawiam serdecznie, Marta