Dodaj do ulubionych

Ulubiona potrawa czyli wybrzydzanie

06.04.10, 17:10
Moje dziecko (4,5 roku) było do niedawna wszystkojadkiem. Warzywa?
Proszę bardzo. Mięso? No problem. No słowem wszystko oprócz
kaszanki i wątróbki wink Wspólne posiłki były zawsze miłe i
bezproblemowe (to właśnie obiad jest z przyczyn organizacyjnych
naszym głównym posiłkiem wspólnym). Słodyczy nie je prawie wcale,
przekąsek między posiłkami też raczej nie.
Od jakiegoś miesiąca ulubiona potrawa obiadowa mojego dziecka jest
jedna, stale i wciąż ta sama - nazywa się COŚ
INNEGO
. Cokolwiek z jej dotychczasowych przysmaków się
nie pojawi, ona zawsze woli "coś innego" a tego jeść nie będzie,
fuj i awantura profilaktyczna.
Generalnie to olewałam, bo wydaje mi się, że przegłodzenie nikomu
nie zaszkodzi.
Niestety, zważyłam ją i waży kilo mniej niż rok temu (!) Znaczy
pora być radykalnym. Tylko co zrobić?
Obserwuj wątek
    • szarsz Re: Ulubiona potrawa czyli wybrzydzanie 07.04.10, 11:26
      Pierwsza rzecz - lekarz, mądry zaufany pediatra. Nie wiem, jakie
      mogą być przyczyny nagłego braku apetytu, strzelam: pasożyty,
      kłopoty z tarczycą?

      Jeśli wykluczysz choroby, to trzeba chyba młodzież zaangażować w
      gotowanie. Mój ma dokładnie tyle samo lat i robi w kuchni bardzo
      wiele, planuje z nami posiłki, trze ziemniaki na placki, obiera i
      kroi warzywa na sałatkę, miesza i wałkuje ciasto drożdżowe,
      przyprawia (sam wybiera i dodaje, ja pilnuję tylko, żeby nie wsypał
      całego kilograma soli). I zawsze słyszy potem, że robi przepyszne
      bułki, najlepsze placki i rewelacyjne sałatki. Jemu samemu też po
      tysiąckroć lepiej wchodzi, jak sam przygotował.

      No i jak najwięcej pozwolić wybierać przed przygotowaniem. Czyli:
      jajko na twardo czy na miękko? Mięso: kotlet czy w sosie? Ziemniaki,
      ryż czy makaron? Kapusta czy papryka?

      A chodzi do przedszkola? Jak tam je?
      • truscaveczka Re: Ulubiona potrawa czyli wybrzydzanie 07.04.10, 13:58
        Chodzi do przedszkola, wszystko jest tam "przepyszne", panie
        potwierdzają, że ładnie je. W domu wszystko jest, cytuję,
        "plugawe".
        Wybiera np. gulasz na obiad, tak, będzie jadła, z kaszą i
        kapustą... Przy stole jest "Hmmmm, ja bym wolała COŚ INNEGO."
        U babci jada wyłącznie rosół/żurek/pomidorową i naleśniki, ale to
        jest dobre na 2 dni a nie na stałe sad
        W przygotowanie posiłków oczywiście ją włączam, ale i tak nie je
        potem.

        Żadnych objawów chorobowych innych nie ma, wyniki miała świeżo
        robione i wszystko w normie.

        Zaczynam myśleć, że mi się znacząco jakość gotowania pogorszyła wink
        • mona_mayfair Re: Ulubiona potrawa czyli wybrzydzanie 07.04.10, 14:34
          moj co prawda dwa lata mlodszy, ale apetyt ma skokowo. Raz je normalnie, raz
          pochlania ilosci zatrwazajace, a czasem wcale nie chce nic, co nie jest kakaem.
        • szarsz Re: Ulubiona potrawa czyli wybrzydzanie 07.04.10, 17:41
          > Zaczynam myśleć, że mi się znacząco jakość gotowania pogorszyła wink

          hehe, może wink A na serio, mój też woli przedszkolne, choć i tam
          potrafi ściemniać maksymalnie. Np. wpiera kucharkom, że on nie
          będzie jadł ziemniaków, bo "moja mama nigdy czegoś takiego nie
          robi" - jak one się potem na mnie patrzą big_grin

          A serio - jak je w przedszkolu i zdrowie dopisuje, to trudno,
          olałabym.
        • pajesia Re: Ulubiona potrawa czyli wybrzydzanie 07.04.10, 22:43
          moi chłopcy (też 4,5 roku), również przechodzą, dość regularne okresy wyraźnie
          zmniejszonego apetytu- choć w przedszkolu są jednymi z lepiej jedzących dzieci.
          Ostatnio zaskoczyli mnie mówiąc: "mamusiu, wypiłem w przedszkolu kakałko. było
          pyszne, tak jak w domu" ; z kolei marchewki z jabłkiem w domu nie chcą jeść, bo
          w przedszkolu lepsza

          jeśli jednak niejedzenie córeczki Cię niepokoi, spróbuj może dać Bioaron-C - to
          syropek m.in. na poprawę łaknienia - stosowanie wg ulotki
        • mama_kotula Re: Ulubiona potrawa czyli wybrzydzanie 08.04.10, 00:44
          Truscaveczka, powiem ci krótko, znam cię na tyle, że się nie obrazisz - przestań
          schizować kochana.

          Wg mnie dziecię twoje sobie z tobą najzwyczajniej pogrywa tongue_out. Olej sprawę.
          • luna333 Re: Ulubiona potrawa czyli wybrzydzanie 08.04.10, 06:24
            oczywiście przed ugotowaniem pytam, co chce zjeść. No ale widzę, że
            Ty również.
            Nie ma opcji, nie zjem bo niedobre, nie lubię, jest opcja spróbuj,
            nie można mówić, że coś jest niedobre, zanim się tego nie posmakuje.
            Gdy wszystkie opcje zawiodły, opowiedziałam bajkę z "przesłaniem" wink
            Jako że mam syna, bajka była o mamie quad i dwóch synkach quad, z
            których jeden pił tak jak mama prosiła zdrowe paliwo, a drugi synek
            chciał tylko "chipsowe" paliwo i nie chciał zdrowego. Bla bla bla,
            synek chipsowy finalnie się zepsuł, trafił do warsztatu na długo i
            był duży problem, żeby naprawić mu silnik bo brakowało części. A to
            wszystko dlatego, że nie słuchał mamy quad i nie pił zdrowego
            paliwa, mimo że mamusia prosiła. To była bajka na dobranoc,
            wcześniej zrobiłam wykład o zdrowym odżywianiu potrzebnym do rozwoju
            mózgu i ciała itd. Grunt że u mojego zdało egzamin, bo następnego
            dnia zjadł nawet surówkę, która dotychczas była ponoć fuj wink
            Może wiec zastosuj jakąś "przypowieść" na dobranoc - powodzenia smile
          • truscaveczka Re: Ulubiona potrawa czyli wybrzydzanie 08.04.10, 09:07
            Też myślę, że pogrywa wink Wczoraj zapodałam klasyk - schabowe,
            puree, kapustka kiszona. Oczywiście chciała "coś innego".
            Zapytałam, czy może być czekoladowe jajko big_grin No i żeby na jajko
            zasłużyć zeżarła kotleta tongue_out Aaaaaaa, to jest najbardziej uparte,
            niezależne dziecko jakie znam! Przerosło nawet tatuńcia swojego uncertain
            • mama_kotula Re: Ulubiona potrawa czyli wybrzydzanie 08.04.10, 10:14
              Trus, moja szanowna mamusia pediatra powiedziała, że masz olać kwestię ubytku na
              wadze. Kilo mniej to nic, martwić się mogłabyś jakby miała 5 albo 10 kilo mniej.
              To tyle w temacie.
              • truscaveczka Re: Ulubiona potrawa czyli wybrzydzanie 08.04.10, 10:22
                Sękju. Samobójczyni z ciebie big_grin Przyznawać sie do takich koneksji wink
                • mama_kotula Re: Ulubiona potrawa czyli wybrzydzanie 08.04.10, 10:26
                  CytatSamobójczyni z ciebie big_grin Przyznawać sie do takich koneksji wink

                  Profilaktycznie gazetowej nie sprawdzam :]
                  I mam już szablon maila z odpowiedzią na ewentualne, które sprawdzę ;>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka