Dodaj do ulubionych

Do cyckowych ;)

10.10.10, 11:57
Która żarła bigos i nadmuchała dzidziusia? Bo tak mi się chce że zaraz mnie skręci a jednak trochę się waham. Paradoksalnie, bo tak poza tym to nawet pół dnia nie byłam na diecie ku zgrozie otoczenia.
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: Do cyckowych ;) 10.10.10, 12:02
      Nie wiem, co to znaczy "nadmuchać dzidziusia", niemniej w trakcie karmienia piersią jadłam dokładnie wszystko, łacznie z kapustą (nie pamiętam bigosu akurat, ale była kapusta z grochem na pewno) i dziecko wciąż mam zywe (i dwuletnie już).
    • jeza_bell Re: Do cyckowych ;) 10.10.10, 12:13
      Nigdy nie trzymałam żadnej diety. Od początku wchłaniałam wszystko na co miałam ochotę i młody żyje, rozwija się nadzwyczaj dobrze i pomimo bigosów, pikantnej pizzy, kapuśniaku i innych wynalazków nie miał "nadmuchanego" brzuszka.
    • 18_lipcowa1 Re: Do cyckowych ;) 10.10.10, 12:26
      katmiller napisała:

      > Która żarła bigos i nadmuchała dzidziusia? Bo tak mi się chce że zaraz mnie skr
      > ęci a jednak trochę się waham. Paradoksalnie, bo tak poza tym to nawet pół dnia
      > nie byłam na diecie ku zgrozie otoczenia.


      Ja żarłam wszystko.Bigos też .
    • erba Re: Do cyckowych ;) 10.10.10, 12:27
      Jadłam bigos, fasolkę po bretońsku (przez 4 dni big_grin), grochówkę, ostrego kurczaka ze Sfinksa, pizzę, kapustę, śliwki w hurtowych ilościach, czosnek itd. Dziecko nie ma żadnych dolegliwości żołądkowych.
      Smacznego smile)
    • lapwing123 Re: Do cyckowych ;) 10.10.10, 12:48
      Ja jadłam.

      Jem wszystko. na początku się bałam, póki nie spróbowałam. Wszystko ok było.
      • agul86 Re: Do cyckowych ;) 10.10.10, 13:15
        Dziewczyny a jadłyście tak wszystko od razu? Czy jakoś stopniowo wprowadzałyście?

        Bo chodzi za mną czekolada (na razie jem tylko białą) i hamburger (chyba go sobie sama usmażę na patelni grillowej)...
        • jeza_bell Re: Do cyckowych ;) 10.10.10, 13:24
          Tak, od razu.
        • erba Re: Do cyckowych ;) 10.10.10, 14:42
          Ja od razu, potem miałam 1,5mca diety, i teraz znów wszystko. W pierwszym dniu po szpitalu rzuciłam się na Merci smile
        • lapwing123 Re: Do cyckowych ;) 10.10.10, 15:01
          Nie, nie od razu. Ja pojedynczo np. czekolada, za 2 dni pomarańcze itd. Aby ewentualnie w razie alergii mieć sprawcę.

          Bałam się od razu po szpitalu jeść wszystkiego, poczekałam aż Mała skończy 2 miesiące. Teraz z perspektywy czasu uważam że i tak za długo czekałam.smile
          • noin20 Re: Do cyckowych ;) 10.10.10, 15:50
            ja jeszcze w szpitalu po porodzie czekolade jadlam ;D

            kapusta jako jedyna nadmuchala mi dziecko.
        • semi-dolce Re: Do cyckowych ;) 10.10.10, 18:57
          Od razu. Po powrocie ze szpitala zjadłam pół paczki ptasiego mleczka, dwa dni później kilogram mandarynek. Nic sie nie dzialo.
        • budzik11 Re: Do cyckowych ;) 10.10.10, 20:47
          agul86 napisała:

          > Dziewczyny a jadłyście tak wszystko od razu? Czy jakoś stopniowo wprowadzałyści
          > e?
          >

          Przy starszej byłam ostrożniejsza, gdzieś przez miesiąc stosowałam coś na kształt diety (chociaż obok gotowanego kurczaka jadłam domowe ciasto z orzechami włoskimi i czekoladę, hehehe), przy młodszym od razu wszystko.

          Nie wiem, co to znaczy "nadmuchać dzidziusia" - jeśli o to, że miał potem wzdęcie i kolkę, to nie, mimo jedzenia wszystkiego żadne z dzieci nigdy nie miało takich "atrakcji".
        • agatuslack-re Re: Do cyckowych ;) 11.10.10, 16:52
          agul86 napisała:

          > Dziewczyny a jadłyście tak wszystko od razu? Czy jakoś stopniowo wprowadzałyści
          > e?
          >
          > Bo chodzi za mną czekolada (na razie jem tylko białą) i hamburger (chyba go sob
          > ie sama usmażę na patelni grillowej)...

          Ja na spokojnie wprowadzałam. Obecnie Emil ma pół roku a ja jem wszystko i jest ok smile
    • kawka74 Re: Do cyckowych ;) 10.10.10, 16:40
      Ja ruszyłam kapustę po dwóch czy trzech miesiącach - tak skutecznie mi wbijano do głowy, że dieta eliminacyjna jest absolutnie niezbędna na dzień dobry dla wszystkich matek karmiących bez wyjątku. Dziecku nic nie było.
      • agul86 Re: Do cyckowych ;) 10.10.10, 17:10
        Moja Mała już skończyła 2 miesiące więc pewnie przestanę sobie wszystkiego odmawiać i zaczynam od zaraz - mąż kupił czekoladę z nadzieniem krówkowym smile
    • imogen0 Re: Do cyckowych ;) 10.10.10, 17:47
      Zależy od dziecka,karmiąc syna od początku jadłam wszystko z córką-musiałam uważać bo zaraz reagowała
      Musisz próbować i obserwować;
      • mikaaan Re: Do cyckowych ;) 10.10.10, 20:30
        No u mnie różowo nie było, bo wiele rzeczy uczulało.
        Ale akurat kapusta się do nich nie zaliczała i jadłam jej sporo smile.
        Z gazami też kłopotów nie było.
    • m_laczynska Re: Do cyckowych ;) 10.10.10, 21:09
      Ja nadmuchałam ostatnio falafelem , bo mi się nie chciało obiadu gotować...
    • atrapcia Re: Do cyckowych ;) 11.10.10, 12:02
      Ja żarłam i nie nadmuchałam ;p
      • sycylia_beauty Re: Do cyckowych ;) 11.10.10, 12:24
        A ja przeczytałam "która nadmuchała na dzidziusia" i się zastanawiałam czy bigos jakoś specjalnie śmierdzi, jak czosnek czy co big_grin
        Jadłam jak miał półtora miesiąca i wtedy go trochę wzdęło. A teraz już oksmile
        • monia-114 Re: Do cyckowych ;) 11.10.10, 17:36
          Ja tam bigosu nie jadłam jeszcze chodz maly ma prawie 8 mies ale to dlatego ze jakos nie bylo okazji ale za to moj malec ok 6 mies wcinał kiszona kapuste prosto z wiadra aż mu się uszy trzęsły
    • alicja_wk Re: Do cyckowych ;) 13.10.10, 00:52
      Urodziłam w październiku a w grudniu przy okazji świąt żarłam juz bigos. Młodemu nic nie było. (Maku pod różnymi postaciami też sobie nie pożałowałam)
    • kamelia04.08.2007 Re: Do cyckowych ;) 13.10.10, 01:15
      jak bylam mloda i niedoswiadczona, to mimo ze nie sztosowalam diety, to mialam stracha, kapuste czerwona zjadlam, jak mloda miala 2 m-ce i nic nie bylo.

      Mozesz na probe troche zjesc i obserwowac co bedzie sie dzialo
      • yvona73pol Re: Do cyckowych ;) 13.10.10, 04:25
        chyba tylko w Polsce jest cos, co sie nazywa dieta matki karmiacej wink
        tu nigdy nie slyszalam, zeby ktokolwiek byl na diecie, pewnie jak dziecko reaguje, to wtedy wprowadzaja cos na ksztalt wink
        jadlam/jem wszystko; swoja droga, Hinduski jedza ostre curry rowniez po porodzie i karmiac, ze o Afrykankach nie wspomne
        • poznanianka77 Re: Do cyckowych ;) 13.10.10, 07:44
          Moją małą przez 2-3 miesiące była bardzo wrażliwa potem jej przeszło. Najbardziej zareagowała na brzoskwinię darła sie kilka godzin non stop. Spróbowałam po miesiącu i już było OK.
          • agul86 Re: Do cyckowych ;) 13.10.10, 11:36
            Dzięki za wszytskie odpowiedzi smile Zjadłam czekoladę i Małej nic nie jest smile Zatem powoli rezygnuję z diety smile
            • predikata Re: Do cyckowych ;) 13.10.10, 12:31
              Ja żarłam absolutnie wszystko. Raz jeden był ból brzucha w wieku +/- 2 miesięcy po serze pleśniowym typu lazur, ale nie powiem, żebym przy kolejnej okazji się nie skusiła, tym kolejnym razem już było ok. Ostatnio okazjonalnie karmiłam noworodka nażarta różnych różności i też nic nie było.
    • truscaveczka Re: Do cyckowych ;) 13.10.10, 12:27
      Bigosu nie jadłam, ale dwa dni gołąbków i krokiety z kapustą na trzeci dzień (teściowa i jej teściowa prześcigały się w udowadnianiu, która o mnie lepiej zadba) nadmuchały mi dziecko jak trza - miałam nieprzespaną nockę i ogólny szaU ciaU wink
    • katmiller Re: Do cyckowych ;) 14.10.10, 17:14
      Przez nadmuchanie dzidziusia rozumiem spowodowanie wzdęć, bo niektórzy nie załapali mojej poetyckiej metafory... wink Tak tylko chciałam wyjaśnić, że nie odmawiałam sobie niczego poza alkoholem i nawet przez chwilę nie myślałam o żadnych dietach na zapas. Nie wiem czemu akurat bigos mnie tak przystopowal, chyba podświadomie, bo zjadłam, nawet nie dużo i KURZA TWARZ!!! Dziecię się pół dnia darło. Po dłuższym masażu brzuszka seria z tylka jak z karabinu i potem spokój. Eh..
    • enixx Re: Do cyckowych ;) 14.10.10, 18:40
      Jem wszystko. Poczatkowo staralam sie wprowadzac potencjalne zagrozenia po jednym, ale jak Mlody mial 7 tygodni to byly chrzciny, zjadlam wszystko co sie da na raz (pikantna zupa, smazone polędwiczki, tort czekoladowy z bitą smietaną itp) i nic mu nie bylo. Od tamtej pory wcinam na co mam ochote, dzieciak zdrowy i bez problemow brzusznych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka