Dodaj do ulubionych

Nie chce/nie lubi pić -2,5 roku

18.04.05, 16:19
Ręce mi opadają...

Młody najwyraźniej nie lubi pić (rodzina się śmieje, że po babciwink, jest
facetem permanantnie pochłoniętym swoimi sprawami, nie ma czasu na jedzenie o
piciu nie wspomnę. Dopiero pod wieczór, czasami dopomina się sam o wodę. Tak
było zawsze.

Nie robiłam problemu, ale po raz kolejny pojawiły się twarde stolce. w
związku z tym najnormalniej "wlewam" przy każdej sposobności w syna soki,
herbatki, wodę, przynajmniej 300-400 ml dziennie, bo tylko tyle jest w stanie
wypić w ciągu dnia. Książki mówią, że to i tak za mało, ale przecież nie
przywiążę dziecka do fotelika i wleję przez lejekwink

Najgorzej jest podzczas choroby - ostatnio nawet przy gorączce niewiele pił.
Lekarz od razu zauważył,że mały jest "wysuszony".

Nie wiem już jak zachęcić syna do picia - czasem jestem tak zdesperowana,że
dałabym mu coli, oczywiście gdyby lubił(na szczęście nie lubi smile))
Sama piję dużo bezkalorycznych płynów, odczuwam często pragnienie i nie
rozumiem jak można nie pić.

A-ha - podajemy małemu picie ze wszystkich możliwych rzeczy przeznaczonych do
podawania płynów - od łyżeczki, poprzez niekapki, kubki, a na butelkach
sończywszy. Jedyne czego nie stosujemy to butla ze smokiem. Picie stoi zawsze
w zasięgy wzroku synka.

Jak można go jeszcze zachęcić?
Obserwuj wątek
    • torma Re: Nie chce/nie lubi pić -2,5 roku 18.04.05, 20:18
      Migotko, mam to samo!
      Dopóki karmiłam córkę, tłumaczyłam sobie, że napój ma w mleku. Potem
      wyszukiwałam płynów, jakie podaję... w zupie, bo nic innego nie przechodziło.
      Kiedy stolce silnie twardniały, podawałam ryż z jabłkiem lub owsiankę na
      wodzie, bo na mleko uczulona.
      Rzeczywiście podczas choroby jest najgorzej, bo wtedy całą noc sterczę przy
      łóżku córki i próbuję podać niewielkimi porcjami (łyżeczką lub rurką) możliwie
      najwięcej płynu. Poza tym się nie przejmuję. Od niedawna (córka ma 3 lata) sama
      prosi o picie smile i jest to bardzo nieregularne. Często się zdarza, że przez
      cały dzień nie pije nic, a wieczorem chce 3-4 kubki! Zupełnie nie rozumiem jej
      zapotrzebowania na picie.
      I jeszcze jedno: u nas jako jedyna sprawdziła się rurka smile Próbowałaś?
      • migotka2000 Re: Nie chce/nie lubi pić -2,5 roku 18.04.05, 22:29
        Tak, rurka też jest w użyciu.

        Wiem,że niektóre dzieciu tak mają,ale chciałoby sie móc nie martwić,że dziecko
        znowy będzie miało "kozie bobki" zamiast kupy...

        Co do owoców - syn uznaje wyłącznie jabłka. Niby Ok, ale feler jest taki że nie
        zawsze chce jej jeść. Ale fakt - błonnik w płatkach - zapomniałam, a Młody
        lubi musli na sucho.
        Dzięki i pozdrawiam

        • torma Re: Nie chce/nie lubi pić -2,5 roku 18.04.05, 22:39
          Do owsianki możesz też dodać jabłka lub próbować przemycić inne owoce. Zależy
          co przejdzie. Powodzenia i również pozdrawiam smile
        • wwiolka Re: Nie chce/nie lubi pić -2,5 roku 19.04.05, 10:15
          U nas to samo. Młody nawet 7 dni potrafi się nie wypróżnić. A jak próbuje t
          normalnie wyje z bulu. Byliśmy u gastrologa. praepisano nam laktulozę i
          debridat na pobudzenie praewodu pokarmowego do trawienia i... niestety nic z
          tego. Kupka jak jest to jak u dorosłego. Wszyscy się męczymy , mały bo go
          boli , ja że nie moge mu pomóc i tatuś bo go szlag trafia, że lekarze nic nie
          radza semsownego. Nawet czopek sobie z takim stolcem nie poradził, została
          lewatywa ale to tez szkodliwe. Podawałam płynną parafine , poskutkowało ale w
          druga strone i mały nad tym nie panował, w konsekwencji odparzyła sie pupka.
          Niestety w większości przypadków sa to zaparcia wtórne, dziecko jest już na
          tyle świadome, że wie jak boli to wstrzymam i wstrzymuję a potem nie moge
          zrobić. Błędne koło. Z piciem niestety też nie rewelacja. 300 ml to max. Już
          cuda wyprawiamy by można było więcej. Nic to jak to powiedział Wołodyjowski.
          czekamy może będzie lepiej. Pozdro!
          • migotka2000 Re: do wwiolka 19.04.05, 15:25
            Pare miesięcy temu tez była jazda - z lactulozą, obeszło sie bez debridatu, na
            wieczór był Rhelex (Herbapol, wyciąg ze śliwki)też było nawykowe wstrzymywanie
            itp. Trwało to ok. 3 tygodni, a każde wypróżnienie było w bólach. Koszmar. Było
            to spowodowane zaburzeniem równowagi flory bakteryjnej po wirusie Rotha (chyba
            tak się to pisze), jedniodniowym rozwolnieniu i nedostatecznym podawaniu wody.
            Nie wiem, czy wszystko samo przeszło, ale wpadliśmy na pomysł, żeby podawać
            synkowi 1/2 actimela na czczo. Może spróbuj?
            Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka