asia-24
28.02.06, 15:34
Dziecko to jedna wielka zagadka.Moja mała znowu się ze mną bawi w zgadnij o
co mi chodzi.Tym razem problem tkwi w jedzeniu.A właściwie w obiadku i
kolacji.Na śnadanko maja Wiki (7mc)zjada cała michę kaszki nestle na swoim
mleczku tj bebilon pepti 2.Owocki między posiłkami oczywiście bardzo
chętnie.Ale pyszne obiadki ,które do tej pory wcinała nagle stały się
ohydne.Pogaje jej różnorodne smaki raz gerbera raz hippa czy bobovite nie ma
mowy.Nie chce i już.Kończy się histerią.Misiowy ogródek nestle też już jej
nie wchodzi.Może onaa lubi tylko owoce albo bardzo słodkie dania.Prosze o
pomoc.Jak myślicie o co jej chodzi.Ja sama próbowałam i obiadki są super
tylko brakuje soli ale ona o tym nie wiem natomista te kaszki sa bardzo
slodkie.Co robić