Muszę karmić na siłę

21.08.06, 15:05
Mam córeczkę prawie dwuletnią. Jest malutka - 80 cm i ok 10 kg wagi (zaznaczam, że też nie jestem olbrzymem). Przy jednym z wielu szczepień lekarz skierował mnie do gastroenterologa, bo za mało przybierała. Po wizycie gastrolog przepisał mi Humanę MCT i sinlac, który miała dostawać oprócz standardowych posiłków. Jeśli nadal przybierałaby za mało postraszył mnie szpitalem. Przy kolejnej wizycie zastrzegł, że nie jest najlepiej, ale źle też nie i zalecił kontynuować "kurację" do następnej wizyty tj. do października. Teraz córcia rano je Humanę, potem trochę śniadanka, sinlac koło południa, śladowe ilości obiadku i wieczorem Humanę. No i w między czasie jakieś owocki i jogurciki, ale mało. Problem w tym, że aby przybierała choć trochę od jakiegoś miesiąca zaczęliśmy wmuszać w nią te kaszki (Humanę i sinlac). Nie wiem, czy dobrze robię, ale panicznie boję się tego szpitala i badań, którymi nas straszą lekarze. Jedzenie tych kaszek stało się udręką. Nie lubię tego ani ja, ani moja córeczka, ale boję się, że gdyby nie one, dziecko nie jadłoby nic. Był czas, kiedy nie karmiliśmy jej na siłę i naprawdę jadła jak ptaszek. Nienawidzę siebie za to, ale wychodzę z założenia, że wkrótce skończą się kaszki, bo dziecko dorasta i zapomnimy o problemie. Zawsze wydawało mi się, że dziecko je tyle ile potrzebuje. Sama byłam niejadkiem i dlatego do pewnego czasu dawałam mojemu dziecku pełną swobodę co do wyboru ilości jedzenia. Teraz lekarze wiedzą lepiej. Nie mogę ich zignorować, bo jeżeli odbije się to na zdrowiu mojego dziecka to sobie tego nie wybaczę. Poradźcie, co robić? Jak uniknąć tych scen przy jedzeniu i nie wpaść w paranoję kontrolując nieustannie wagę dziecka?
    • atopik Re: Muszę karmić na siłę 21.08.06, 22:39
      Z twojego postu wynika, że lekarz nie rozpoznał żadnej choroby.
      Czy jest coś co dziecko lubi jeść ?
      Zdecydowanie zamieniłabym kolejnośc posiłków. Najpierw obiad, najlepiej
      dwudaniowy w odpowiednim odstępie czasowym a niejako na deser Sinlac. Moim
      zdaniem zdecydowanie bardziej pożywny jest obiad niz słodka zapychająca kaszka
      z torebki. Ja po niej na obiad też nie miałabym ochoty.
      • natriks Re: Muszę karmić na siłę 25.08.06, 22:43
        Problem w tym, że moje dziecko nie ma ulubionych dań. Nie pochłania w dużych ilościach także słodyczy. Za budyniem nie przepada, za czkoladką też nie bardzo. Jednego dnia coś zje, a innego jej to nie wchodzi, dlatego trudno jest mi karmić ją czymś, co lubi. Sałatki, warzywa wogóle nie wchodzą w grę. Czasami przemycę śladowe ilości marchewki czy buraczków. Od września idzie do żłoba. I, albo nie będzie jadła wogóle, albo tak jak niektóe dzieci będzie jadła więcej niż w domu. To się okaże. Jeśli nie będzie jadła, nie zostanie mi nic innego jak wmuszanie tych kaszek. Byle do następnej wizyty u gastroenterologa. Też uważam, że dziecko je tyle ile mu potrzeba, ale jeśli nie przybierze odpowiednio to mi ją położą w szpitalu, a tego nie zniosę. Nawet nie wiem ile powinna ważyć przy wzroście 80 cm. Trzyma się tego minimum czyli 3 centyla. Muszę chyba liczyć na roządek lekarzy, którzy czasami potrafią wpędzić rodziców w jakąś paranoję. Dzięki za rady. Pozdrawiam mamy wszystkich niejadków. Nie dajmy się zwariowaćsmile
    • ewasuwek Re: Muszę karmić na siłę 22.08.06, 11:05
      moja córka w wieku 2 lat ważyła 11kg, prawie nic nie jadła, piła mało mleka
      ja miałam już nerwicę ale nigdy nie karmiliśmy jej na siłę
      badania krwi były w porządku, lekarka tylko przpisała na dwa tygodnie żelazo
      od kiedy Weronika poszła do przedszkola je normalnie
      może podawaj córce jakieś witaminy albo syrop wzmagający łaknienie

      podobno dzieci nie są w stanie zagłodzić się same...


      Ewa
    • pasmo30 Re: Muszę karmić na siłę 23.08.06, 00:30
      Ja mam podobny problem. Moja córka potrafi zjeść dużo, ale to musi jej
      smakować. Tylko, że ona niczego nowego nie chce nawet spróbować. Popatrzy i już
      mówi nie, albo po pierwszym kęsie wypluwa.
      Mała ma 22 mies i waży 10g. Gastroenterolog zapisała nam witaminy na łaknienie,
      ale chyba to nic nie pomaga. Podstawowe wyniki ma wszystkie dobre. Jest
      alergiczką. Od samego urodzenia przybiera w dolnej granicy. Cały czas leci po 3
      centylu. Nie spada, przybiera systematycznie więc ani ja, ani pediatra nie
      robimy problemu. Waże ją nie częściej niż raz na miesiąc, tak średnio co 2 mies.
      Nie wmuszam w nią jedzenia tylko ciągle kombinuję z czymś nowym. Jak próbowałam
      ją przegłodzić bo np. chciałam aby zjadła kaszkę czy jakieś warzywa to
      potrafiła nie jeść nic ponad 10h. ona je tylko to co lubi (czyli 3 rzeczy na
      krzyż).
      Ja jako dziecko byłam jeszcze gorsza jeśli chodzi o jedzenie.
      • a.kom Re: Muszę karmić na siłę 23.08.06, 12:48
        zmuszanie do jedzenia to droga do nikąd. nie zmuszaj jej jak nie chce jeść
        kaszek, sprawdź, co lubi jeść najbardziej i dawaj jej to tak często jak to
        możliwe i jeśli możliwe-kombinuj mieszanie tej potrawy z innymi np warzywami,
        nawet, gdyby taki zestaw wydawałby ci się małosmaczny np. parówki popijane
        kakao. nie zmuszaj do jedzenia, podawaj witaminy i kontroluj wyniki. nie zawsze
        lekarze wiedzą lepiej. możesz też skonsultować to z innym lekarzem
      • mysz0405 Re: Muszę karmić na siłę 24.08.06, 08:25
        Ja mam ten sam problem.Emilka ma 2 latka i waży 10,5 kg. Kaszek nie lubi,mleka
        wypija tylko 180 ml dziennie.Próby wmuszania kończyły sie jej i moim wrzakiem a
        później moimi wyrzutami sumienia.Nasz pan doktor zawsze mówi: nie przejmujemy
        się.Ciekawe jak pójdziemy na bilans dwulatka co powie.Napewno wam napiszę.Łapię
        się na tym że w piaskownicy pytam matki ile dzieci ważą.Emi ma 85 cm i jak
        pisałam może teraz w porywach 11 kg, ale wątpię.Ja w jej wieku byłam strasznym
        niejadkiem i w wieku 7 lat ważyłam 17 kg. A może zamiast kaszki robić naleśniki
        np. z dżemem.Emi lubi. Pozdr.Iza
    • monik38 Re: Muszę karmić na siłę 25.08.06, 13:21
      nie martw się, powiem ci że lekarka do której chodzę z dzieckim ma córkę 6 lat
      i waży 15 kg, często na jej przykładzie tłumaczy że to nie jest żadna choroba,
      są dzieci które tak mają i nic się nie poradzi, też mam rocznego niejadka i
      wiem jak to jest.Też nie chciala jeść tej Humany z MCT, powiem ci jeszcze że
      szpital to nie jest coś strasznego, my byliśmy 7 dni,dużo różnych badań
      przeszła moja kruszynaka w wieku 4 miesięcy ale jest do wytrzymania, myślałam
      ze będzie gorzej.
      • pasmo30 Re: Muszę karmić na siłę 25.08.06, 17:17
        Tyle, że 4-ro miesięczne dziecko znosi szpital zupełnie inaczej niż dwu latek.
        Wiem coś o tym bo już 4 razy byłam z mała w szpitalu i z każdą wizytą jest
        coraz gorzej. Wkrótce czeka nas następna. Dziecko już coraz więcej rozumie i
        czasami trudno jest wytłumaczyć niektóre rzeczy (zwłaszcza niezbyt mądre nakazy
        NFZ).
        Ja uważam, że jeżeli dziecko przybiera systematycznie, nie traci na wadze, a
        podstawowe wyniki ma OK, to nie należy robić problemu. Oczywiście obserwować
        dziecko.
        • mycha231 Re: Muszę karmić na siłę 25.08.06, 20:22
          wykonajcie badanie krwi i moczu, zobaczycie czy jest ok. I nie wmuszaj dziecku
          jedzenia!!!!! Bo będzie traktowało jedzenie nie jako potrzebę i przyjemność lecz
          jko karę!!! Spróbuj podać zwykłe tuste mleko. Gotuj budynie - dzieci najczęścej
          lubią czekoladowe, mannę na mleku, naleśniki.Niech ci pomaga iedy
          przygotowywujesz jedzenie, potem może chętnie zje to co "sama" przyrządziła.
          Niech je to co lubi.
          Jeśli jesteś z Wielkopolski to napisz na mojego maila ewka.1507@wp.pl dam ci
          kontakt do super pediatry-pani ordynator szpitala dziecięcego.
          • natriks Re: Muszę karmić na siłę 25.08.06, 22:46
            Problem w tym, że moje dziecko nie ma ulubionych dań. Nie pochłania w dużych ilościach także słodyczy. Za budyniem nie przepada, za czkoladką też nie bardzo. Jednego dnia coś zje, a innego jej to nie wchodzi, dlatego trudno jest mi karmić ją czymś, co lubi. Sałatki, warzywa wogóle nie wchodzą w grę. Czasami przemycę śladowe ilości marchewki czy buraczków. Od września idzie do żłoba. I, albo nie będzie jadła wogóle, albo tak jak niektóe dzieci będzie jadła więcej niż w domu. To się okaże. Jeśli nie będzie jadła, nie zostanie mi nic innego jak wmuszanie tych kaszek. Byle do następnej wizyty u gastroenterologa. Też uważam, że dziecko je tyle ile mu potrzeba, ale jeśli nie przybierze dpowiednio to mi ją położą w szpitalu, a tego nie zniosę. Nawet nie wiem ile powinna ważyć przy wzroście 80 cm. Trzyma się tego minimum czyli 3 centyla. Muszę chyba liczyć na roządek lekarzy, którzy czasami potrafią wpędzić rodziców w jakąś paranoję. Dzięki za rady. Pozdrawiam mamy wszystkich niejadków. Nie dajmy się zwariowaćsmile
    • mysz0405 Re: Muszę karmić na siłę 15.09.06, 11:21
      Proszę natriks podaj mi swój asres emailowy.Pozdr.Iza mysz0405@gazeta.pl
    • kfiacikkfiacik Re: Muszę karmić na siłę 20.09.06, 21:59
      Natrix, może spróbuj dawać jej makaron - sam z masłem ew. parmezanem, z zupą
      pomidorową, z rosołem. Niech je łapkami sama z talerza - wszystkie znajome
      dzieci to lubią, może ona też. A przy okazji może zmień lekarza. Może warto
      zapisać się do poradni przy CZD. Oni tam (gastroenterolodzy) mają dość rozsądne
      podejści do wagi dziecka. Mój synek jest ciągle na 3 centylu, a lekarka tam
      kazała mi się nie martwić i powiedziała, że nasze siatki centylowe są np. w
      stosunku do niemieckich b. zawyżone, a polskie dzieci zapasione, co wcale im
      nie wychodzi na zdrowie. 3 centyl jest jak najbardziej normą.
      • mysz0405 Re: Muszę karmić na siłę 21.09.06, 11:03
        Właśnie wracam z bilansu.Emilka na 2 latka i też jeśli chodzi o wagę jest na 3
        centylu, w wzrost 50 centyl.Lekarz tez powiedział, że to w normie.Iza
Pełna wersja