Chleb bezglutenowy

IP: *.* 18.10.01, 21:19
Mojemu 1,5 rocznemu Grzesiaczkowi lekarz zalecił przejscie na dietę bezglutenową, jako kolejny etap poszukiwania tego, co maluszkowi szkodzi. Mały zdecydowanie odmawia współpracy, a charakterek niestety ma zdecydowany. Gotowy chleb bezglutenowy jest jego zdaniem niejadalny i głośno domaga się BUŁY! Pieczywo chrupkie i paluszki atrakcją są tylko chwilę i w efekcie Grześ woli nie jeść nic, niż coś co mu nie smakuje. Może macie jakieś sprawdzone przepisy na pieczywo bezglutenowe? Poratujcie! Może coś z wykorzystaniem mąki kukurydzianej i mąki z amarantusa? Mąkę mam i nie wiem jak ją zastosować - niewiele w swoim życiu piekłam. Z góry dziękuję za pomoc
    • Gość edziecko: Niesia Re: Chleb bezglutenowy IP: *.* 18.10.01, 21:54
      Aniu, wpisz w wyszukiwarkę "przepisy", w ten sposób powinnaś znaleźc to co Cię interesuje. Ja szukałam tak samo.Serdecznie pozdrawiam.Aga
    • Gość edziecko: guest Re: Chleb bezglutenowy IP: *.* 18.10.01, 22:19
      ja pieke jakis dziwny ni to placek, ni chleb ni nalesnik z maki gryczanej, mysle, ze normalne dziecko, ktore sporobowalo juz w zyciu buly nie wezmie tego do ust wiec przepisu nie podaje ale zaznaczam, ze tam gdzie masz w przepisach make pszenna mozesz uzyc gryczanej. pozdro. j.
    • Gość edziecko: guest Re: Chleb bezglutenowy IP: *.* 19.10.01, 08:21
      Aniu!jeśli to tylko dieta sprawdzająca ewentualne uczulenie na gluten to nie trudż się pieczeniem czy kupowaniem bezglutenowego pieczywa (wątpliwe czy zje po co się denerwować).Dawaj małemu kukurydziane czy ryżowe kaszki z owockami na śniadanie i kolację , a obiadki bez glutenu przygotujesz bez problemu (ha).Moja mama piekła bratu biszkopt z mąką kukurydziną ale do tego potrzebne jajka.A robiłaś małemu badanie IgE z krwi?pozdrawiam Bea
      • Gość edziecko: guest Re: Chleb bezglutenowy IP: *.* 19.10.01, 20:17
        Już odpowiadam: IgE z krwi robiłam maluszkowi już 2 razy (gdy miał 6 m-cy i miesiąc temu). Pierwszy wynik był w absolutnej normie. Był robiony też "panel pokarmowy" - nic nie wykryto. Teraz zrobiłam badanie na 20 specyficznych IgE (też zestaw), które wykazało alergię na orzeszki ziemne i włoskie (Grześ w życiu tego nie jadł) oraz na granicy zdrowia i alergii: seler i marchew. W związku z tymi wynikami mam mieszane uczucia. Wyniki w sumie w normie,a facet (znaczy Grześ) od kilku miesięcy bierze Ketotifen, nie je prawie nic, a już napewno nic z typowych alergenów i cały jest w różnych wysypkach. Coraz bardziej się drapie, ma kłopoty z brzuszkiem, robi "dziwne" kupy itd. Stąd wziął się pomysł na dietę bezglutenową. Trzeba coś robić żeby maluchowi pomóc. Ponieważ Grzesiaczek już pokochał smak "buły" muszę spróbować coś upiec.A lekarze póki co nie mają nic do zaproponowania w zaistniałej sytuacji i jeden przeczy drugiemu.Pozdrawiam Anka
    • Gość edziecko: guest Re: Chleb bezglutenowy IP: *.* 19.10.01, 20:33
      byc moze nie jest to alergia a brak jakiegos enzymu, moj syn np nie trawi bialka pochodzenia zwierzecego (ma tez pare uczulen) z powodu braku jakiegos enzymu. co do lekarzy bezradnych przy wysypkach i dziwnych kupach to moglabym powiesc napisac. teraz napisze tylko, ze pierwszym i jedynym jak do tej pory lekarzem, ktory sprawil, ze moje dziecko przestalo robic dziesiec cuchnacych kup dziennie i nie jest wysypane jest homeopata dr Barbara Kraskiewicz. jej namiary byly wielokrotnie podawane tu na forum nie tylko przeze mnie. jezeli jestes w w-wy i nie masz nic przeciwko takim metodom leczniczym (zero skutkow ubocznych) udaj sie do niej koniecznie. jezeli zas nie jestes z w-wy sprobuj sie umowic i przyjechac chociaz na jedna wizyte. jak zalapiesz o co chodzi bedziesz sie mogla konsultowac telefonicznie, tak jak ja to robilam. pozdro. j.
      • Gość edziecko: guest Re: Chleb bezglutenowy IP: *.* 19.10.01, 22:23
        chodziło mi o to, że jeżeli faktycznie przyczyną dolegliwości Twojego synka jest gluten to po 2 czy 3 tygodniach diety powinna być poprawa i żebyś w tym czasie nie próbowała karmić małego czymś nowym , nieznanym jego organizmowi zwłaszcza,że może mu nie smakować - tojedak nie to samo co "buła"( mój syn zdecydowanie odmówił jedzenia bezglutenowych wypieków).Więc miast marnować czas na pieczenie podaj mu np. kaszę jaglaną z gotowanym indykiem i brokułem.Jeśli jest uczulony na jakieś warzywo to uważaj na inne warzywa z tej samej "rodziny".A może przyczyna leży zupełnie gdzie indziej: proszek ,roztocza , zwierzę w domu.Acha mój mały jest uczulony m.in. na ponoć bezpieczny ryż i na czosnek.Swoją drogą ciekawa jestem czym go karmisz ,piszesz ,że prawie niczego nie je . Jakie dajesz Grzesiowi "mleko "? Zrób sobie listę tego co zjadł (najlepiej na raz dawać jeden składnik) i obserwuj co się dzieje (też to zapisz). Ja taki zapiski prowadziłam gdy tropiłam alergię u mojej starszej córki- są pomocne .Dziwne ,że ketotifen nie pomaga zupełnie.Kiedyś pediatra powiedziała mi ,że ona nie przepisuje tego leku woli np.zyrtec. A z tymi wysypkami może skonsultować się z dermatologiem ,zbadać kał w kierunku niestrawności albo celiakii??? Tak czy siak przyczyna na pewno sie znajdzie ,nie martw się "na zapas".Hej,hej Bea
        • Gość edziecko: guest Re: Chleb bezglutenowy IP: *.* 19.10.01, 22:27
          jeszcze sobie o czymś przypomniałam :czy naok. tydzień przed pobieraniem krwi na badanie IgE odstawiłaś Grzesiowi ketotifen ?Bea
        • Gość edziecko: guest Re: Chleb bezglutenowy IP: *.* 20.10.01, 15:35
          Bea, moze mi poradzisz...W jaki sposob tropilas alergie pokarmowa u swego dziecka?czy dobrze zrozumialam:dawalas mleko i jedynie jeden skladnik (albo marchew, albo jablko i te de ) i obserwowalas reakcje? Jak dlugo podawalas ten jeden rzecz? Jeden dzien? Kilka?Co z zupa i miesem (mysle o ewentualnych niedoborach skladnikow mineralnych i zelazie - moze da sie to jakos sztucznie uzupelnic)?Moje dziecko jest alergiczne (ale tak czy inaczej wizyta u alergologa nie wytropi za mnie alergii) i caly czas nie wiem, jak sie zabrac do tej alergii. W tym tygodniu chyba sie wybierzemy na konsulatacje alergologiczna. Wiem, ze jest skaza bialkowa (poki co wiec walcze z malym, zeby zgodzil sie pic nie Milumil, lecz jakies sojowe mleko - chyba powoli daje sie przekonac). Ale moze jest jeszcze cos wiecej? Tym bardziej, ze w domu pies i dwa koty.Co dalej?Troche sie w tym wszystkim pogubilam.PozdrawiamYennaMCaly czas
          • Gość edziecko: guest Re: Chleb bezglutenowy-alergia pod lupą -do YennyM IP: *.* 20.10.01, 19:34
            Tropienie alergii niestety przypomina błądzenie po omacku , bo może to to a może jednak coś innego uczula (te dylematy zwalają często z nóg).Zupełnie zagubiona przed ok.pięciu laty zmieniałam mojej córce mleko "jak rękawiczki"- po miesiącu picia sojowego czy koziego dusiła się w nocy (po odstawieniu danego mleka -moja intuicja -po 2 dniach przestawała kaszleć ),pozostało moje mleko (piła do 3 roku życia)a potem ,i tak jest do dziś ,nie korzysta z usług krowy (chociaż co jakiś czas próbuję czy aby uczulenie nie przeszło ale ,niestety-kaszel ,ból brzuszka).Nadal moja sześcio i pół-latka cierpi (w różny sposób) po zjedzeniu czekolady, bananów, sezamu, truskawek, kurzych jaj,sztucznych barwników no i mleka wszelakiego.Acha sierść psa jest również na czarnej liście.Gdy urodził się Jędrek byłam już mądrzejsza i mimo iż nadal pije moje mleko dostaje rano Nutramigen (z kawą anatol dla poprawy smaku -ja obok popijam identyczną mieszankę tyle że duuużo słodszą).Też początkowo miał kłopoty (zielone kupki, szorstkie policzki),ale odkąd jesteśmy oboje na bezmlecznej diecie jest lepiej.A ile ja się nagłowiłam by odryć ,że ma biegunki po obecnym w obiadkach Gerbera i w deserkach ryżu.No cóż ,to jest gra bez reguł ,każde dziecko może być uczulone na zupełnie coś innego a i objawy mogą być różnorodne (katar, kaszel,wysypki,rozdrażnienie, ból brzuszka ,zaparcia, biegunki ) -oj,trudno znależć przyczynę.Rzeczywiście najlepiej najpierw przez 1-2 tygodnie podawać samo mleko (ale,ale jeśli Twój maluszek uczulił się po podaniu milumilu(-a?) to powinnas mu podać hydrolizat -nutramigen czy bebilon pepti, bo jest duże prawdopodobieństwo ,że sojowe mleko go uczuli -czytaj w 11 n-rze " Dziecka"), potem wprowadzasz "nowość" ( to, co ma ponoć najmniej uczulać; ziemniak ,marchew, jabłko, indyk)wg schematu:1łyżeczka takiej nowości , na drugi dzień 2 łyżeczki i tak coraz więcej .Jeśli przez tydzień jest o.k. to "nowość" przechodzi do stałego programu i możesz podać kolejną rzecz "pod lupę" ,jeśli chcesz dodając do tego co dziecko może już jeść.Żeby sobie całość ułatwić prowadź zapiski.o witaminy zapytaj lekarza ale uwaga na sztuczne dodatki!!Zyczę powodzenia i pozdrawiam .Beaps.Jak ja tęsknię za Wrocławiem!!!!
            • Gość edziecko: guest Re: Chleb bezglutenowy-alergia pod lupą -do YennyM IP: *.* 21.10.01, 09:30
              Bea, strasznie Ci dziekuje :)Wiem przynajmniej, jak sie do tej calej alergii zabrac, z czym to jesc.Coz, musze w takim razie uzgodnic z lekarzem odstawienie malemu wszystkiego (maly juz nie taki maly -9,5 miesiaca, wiec potrzeby, gdy idzie o jedzenie, ma wielkie).A poki co ostroznie wprowadzam mleko sojowe i obserwuje - mam wrazenie, ze krostki robia sie mniejsze. Na razie chce oszczedzic malemu przejscia na hydrolizaty, bo i tak przy mleku sojowym strasznie sie buntuje i jesc nie chce.Jednak kupie na wszelki wypadek, tak zeby byl w domu, bebilon pepti2 - nigdy nie wiadomo, czy sie nie przyda (tutaj bardzo dziekuje za sugestie - wiem, co robic, gdy mleko sojowe nie rozwiaze problemu).Pozdrawiam serdecznieYennaM
              • Gość edziecko: guest Re: Chleb bezglutenowy-alergia pod lupa˛ -do YennyM IP: *.* 21.10.01, 14:56
                Yenna, moj syn gdy byl w wieku Twojego przestal pic mleko, najpierw byl na bebilonie pepti, potem na sojowym prosobee, na poczatku zawsze byla poprawa ale po kilkunastu dniach wszystko wracalo do normy, a poniewaz jadal juz normale rzeczy moj chinski lekarz stwierdzil, ze nie ma sensu go meczyc, lepiej dawac sezam albo pestki slonecznika, tak tez zrobilam ale poniewaz go wysypywalo przestalam na jakis czas. organizm sie oczyscil i od 11 miesiaca trzy razy w tydoniu dostaje mleko sezamowe, dwa razy pestki z orzechami i migdalami. mysle wiec, ze jak to twoje male nie jest juz takie male to moze go nie meczyc tymi kosmicznymi proszkami... tak tylko pisze...pozdro.j.
                • Gość edziecko: guest Re: Chleb bezglutenowy-alergia pod lupa˛ -do jojo IP: *.* 21.10.01, 15:57
                  jojo...Wiesz, nie byloby pewnie problemu, gdyby maly chcial jesc to, co my jemy - ale on jest niestety niejadek (dzis na ten przyklad z usmiechem na twarzy wtard fasolke szparagowa w dywan, bo toto tak obrzydliwie wygladalo... wtarl z obrzydzeniem na twarzy). Obawiam sie, ze na "łyżeczkowym" jedzeniu nie wyzylby, niestety.Bo tak naprawde zyje chyba dzieki temu, co zje w nocy (oczywiscie mysle tutaj o mleku butelkowym, ktore wlewa w siebie srednio co 3,5 godziny w nocy - taka niestety ma urode to moje dziecko). Dzis na przyklad zjadl do 16.40 (poza 2x mleko w nocy - karmienia przed snem nie licze) 1/2 bubu jablkowo-brzoskwiniowego z 50 ml wody i czubata lyzka kleiku kukurydzianego, kilka lyzeczek miksu z kaszy jaglanej, brukula, indyka z dodatkiem oliwy z oliwek (max 50 ml), 1 słoiczek jablko z owocami lesnymi gerbera i lyzka kleiku ryzowego.A moze ja sie czepiam? Moze to wcale nie jest tak malo?Sama juz nie wiem.jojo... ja mam niezłe fobie, gdy idzie o jedzenie, bo byl taki czas (ponad miesiac) gdy maly mi nie przybral ani grama - ba, nawet spadl..Wiec stoje teraz nad min jak glupia jaka i sie trzese jak galareta, zeby cos zjadl..A teraz ta alergia mi wyskoczyla.A niech to.Ech, juz mi sie wszystkiego odechciewa...Moze rzeczywiscie nie dawac mu tego mleka?Ale co mu dam w nocy jak sie obudzi i bedzie sie darl, ze glodny?Jak nie wypije swojego 150 ml to nie pojdzie spac...Normalnie nic tylko zbierac opadłe do ziemi ręce... :(PozdrawiamYM
                  • Gość edziecko: guest Re: Chleb bezglutenowy-alergia pod lupa˛ -do jojo IP: *.* 22.10.01, 11:15
                    no to masz problem, z drugiej strony to chernie nie zdrowo jadac w nocy ale dzieciakowi nie wytlumaczysz. moj natomiast ma fazy od skrajnego obzarstwa do skrajnego niezarstwa czyli np trzy lyzeczki ryzu dziennie, ale na szczescie pije duzo sokow owocowych i warzywnych. kiedys przechodzil doglebne oczyszczanie organizmu i nie jadl nic przez tydzien, tylko pil. takie chucherko sie z niego zrobilo. ale po tygodniu zaczal jesc i przybral to co stracil. ale kazdy jest matka wlasnego dziecka i za nie odpowiada. jedyne co moge poradzic to nie dawaj mu kaszek instant, lepiej normalne i normalne owoce i warzywa. mpj pediatra ywierdzi, ze te sliczkowe za bardzo wyjalawiaja organizm a na dodatek sa potwornie przetworzone. normale kasze sa bardziej kaloryczne niz te w proszku.a jak oduczyc dziecko jesc w nocy... nie mam pojecia i bardzo Ci, szczerze mowiac, wspolczuje. ale moze dlatego malo je w dzien bo je w nocy, a w nocy sie nie trawi, to wszystko zalega i czeka do piatej rano kiedy sie ruszy...pozdro. j.
                    • Gość edziecko: guest Re: Chleb bezglutenowy-alergia pod lupa˛ -do jojo IP: *.* 24.10.01, 10:14
                      jojo, niestety moj Michal tak ma- jeden plus przejscia na mleko sojowe - nie pije go tak wiele (ok 100-120 ml), ale, choc od niedzieli pijemy tylko sojowe - nie widze wielkiej poprawy. Po nocy jest mniej krostek (ale na noc kremujemy buzie roznymi specyfikami), za to wieczorem mam wrazenie, ze jest ich wiecej niz rano.Cholera (ze tak powiem brzydko) juz sama nie wiem, czy go cos poza tym mlekiem nie alergizuje (a moze mleko sojowe go alergizuje? - poczekam jeszcze z tydzien i bede wiedziec, czy jest poprawa)Ech, jojo...Ciezkie zycie mamy alergikaPozdrawiam Ciebie i Maxa cieplo :)YennaM
                      • Gość edziecko: guest Re: Chleb bezglutenowy-alergia pod lupa˛ -do jojo IP: *.* 24.10.01, 15:09
                        yenna,ostatnio soja znalazla sie na liscie alergenow, oficjalnie.miesa nie daje bo byly wysypkii cuchnace kupy. teraz wysypek nie ma peawie wcale. jak byly na buzi, takie zeskorupiale krostki to smarowalam nadmanganianem potasu a pozniej jak przestalo dzialac poltlustym dermosanem a jak to przestalo dzialac linomagien mascia, teraz juz na szczescie nie musze niczym smarowac. wystrzegaj sie wszelkich kremow jakotakich, tez moga uczulac, zamiast oliwki oliwe z oliwek i nie boj sie przetrzymac malego przez kilka dni na samym ryzu basmati - oczysci mu sie lekko organizm i bedziesz mogla powoli sprawdzac co go uczula, a na noc mozesz zrobic ryz do picia, rozcienczyc i zmiksowac.moze tak bedzie ci latwiej, pozdro. j.ps czy udalo sie odnalezc tel. do dr kraskiewicz? bo ja caly czas nie mam kalendarzyka...
                        • Gość edziecko: guest Re: Chleb bezglutenowy-alergia pod lupa˛ -do jojo IP: *.* 24.10.01, 20:49
                          jojo...ryz w nocy nie przejdzie...z reszta mlody nie nalezy do zbytnich fanatykow ryzu - a to dziwne, bo przeciez my wlasciwie na obiad raczej jemy ryz basmati (moje lenistwo jest wielkie, tak jak i lakomstwo - zaden ryz, ktory do tej pory jadlam nie jest taki smaczny)i kolejny problem: maly wprost NIE ZNOSI przez smoczek gestego.Nie wchodzi ani zadna kaszka instant, ani zadna kaszka normalna...I martw sie glupia babo...A dziecko i tak wie swoje...Ech...Sprobuje przetrzymac na mleku sojowym jeszcze jakis tydzien i jesli nie bedzie rezultatow - pod okiem pediatry zmienimy mieszanke na pepti (ew. nutramigen) i bedziemy szukac alergenow. Szkoda mi kluc malego, zeby robic testy z krwi. Tym bardziej, ze one nie sa raczej miarodajne. Tak samo szkoda mi faszerowac malego jakimis lekami antyalergicznymi. Sprobujemy poki co najmniej inwazyjnych metod. Mam nadzieje, ze bedzie jakis efekt. Jesli nie - skorzystamy z alternatywnych sposobow wychodzenia z alergii...Ale tak czy inaczej zabiore sie za przekonanie malucha do ryzu. W koncu ryz to niezly, lekkostrawny wypelniacz. No i szybko (i czysto!) sie go przyrzadza - wiec ma same zalety.Pozdrawiam YM
        • Gość edziecko: guest Re: Chleb bezglutenowy-do BEA IP: *.* 21.10.01, 19:54
          Postaram się odpowiedzieć i opowiedzieć o Grzesiaczku w jak najmniej chaotyczny sposób i może coś ciekawego mi porazicie.Pierwsze objawy - chropowata wysypka na całym ciele, gdy Grześ nie miał jesccze skończonego 1-miesiąca. Wykluczyliśmy proszek.Po przejściu przeze mnie na dietę absolutnie bezmleczną, bez konserwanów, jajek, cytrusów itd., itp. było lepiej, ale nie zupełnie dobrze. Aha, w domu nie mamy żadnych zwierząt, ptaków ani ryb.Jak przyszedł czas wprowadzania nowych pokarmów dawałam mu wszystko o miesiąc lub dwa później niż w książkach piszą. Wszystko bardzo ostrożnie. Ciągle pojawiały sie na skórze małego jakieś wysypki, plamy bez szczególnego związku z tym co on jadł i z tym co ja. Mało się tym przejmowałam, bo nie było tak źle.Pogorszenie przyszło w czerwcu, gdy Grześ miał rok i 2 miesiące. Skóra coraz gorsza, kupy coraz dziwniejsze i zero apetytu. Żeby zjadł cokolwiek musiałam włożyć sporo trudu. Słabo przybiera na wadze. Teraz zjada kaszkę ryżową na mleku Bebilon Pepti (wcześniej był Bebilon Soja, ale Grześ nie chciał tego zaakceptować). Zupka z samych jarzyn, bez marchewki i zupełnie bez entuzjazmu - raczej śladowe ilośći. Nie jada żadnego mięsa od 4 tygodni, bo po każdym rodzaju był mocno czerwony i mocno się drapał. Ziemniaki gotowane w każdej ilości. Teraz czasem makaron bezglutenowy,ryż, kaszę jaglaną. Jeszcze kompocik z jabłek i soczki jednoskładnikowe Gerbera mocno rozcieńczone wodą.Wcześniej miewał czasem ochotę na chleb z dżemem (własnej produkcji bez sztuczności), a teraz i to odpadło. Jak widać repertuar żywieniowy ma mocno ograniczony (zaczynam się obawiać niedoborów), ale dzięki temu wygląda jako tako i już się tak okrutnie nie drapie. Po odstawieniu glutenu zmieniły się też kupy (zdecydowanie mniejsze objętościowo i mniej śmierdzą). Czyli coś z tym glutenem chyba nie tak.A Ketotifen dostaje od czerwca. Wcześniej był Zyrtec, ale po nim kiepsko sypiał. Teraz chociaż lepiej śpi. I nie jest tak,że ten Ketotifen nic nie działa, bo jak raz zapomniałam mu dać porannej dawki, to od razu to było na Grzesiu widać. Ale wydawało mi się, że gdy będzie dostawał ten lek to automatycznie znikną wszystkie "atrakcje" skórne. Obecnie lekarze twierdzą,że nie jest tak źle i to co robię jest OK. Przez ponad 2 m-ce prowadziłam zapiski co jadł Grześ, zrobiłam cud tabelkę: co jadł i jaki efekt na skórze. Jeden alergolog studiował listę b.długo i wnikliwie bez żadnych wniosków, a na drugim tabelka zrobiła jedynie ogromne wrażenie.Do tej pory nie myślałam o leczeniu homeopatycznym dla Grzesiaczka, bo sama na sobie kiedyś próbowałam różnego typu "medycyn naturalnych", homeopatii też, bez efektów. Ale nie mówię nie, tyle że to spory kłopot dostać się z Opola do W-wy z maluchem, który nie lubi podróżować samochodem i bez wiary w skuteczność leczenia. I jeszcze ja w tym miesiącu wróciłam do pracy.Może podpowicie mi co można dawać do jedzenia 1,5 rocznemu człowiekowi, który już zakosztował "ludzkiego" jedzenia przy tylu ograniczeniach. I jak mu można wytłumaczyć dlaczego on tego nie może jeść tego co starszy brat?Pozdrawiam Anka
          • Gość edziecko: guest Re: Chleb bezglutenowy-do AnkiM IP: *.* 21.10.01, 21:51
            Aniu, Twój Grzesio ma rzeczywiście spore ograniczenia żywieniowe i choć wydaje się ,że niedobory ważnych składników biorą się z np.z ograniczonej diety ,to jednak w przypadku alergii bardziej szkodliwe może być jej nieprzestrzeganie -alergen "działając "na jelita może osłabić ich funkcje wchłaniania pokarmu.Ważne jest to ,żeby mały "trzymał" się swojego centyla.Tak jak Aleksandra polecam książkę "Moje dziecko jest na diecie "- są tam nie tylko przepisy (dużo dla dzieci bezglutenowych) ale także rady mamy trzech alergicznych dziewczynek (np. jak wytłumaczyć ,że inni jedza a ja nie mogę).Autorka przekonuje ,że można żyć i to całkiem normalnie nawet, gdy dieta składa się z kilku składników.Jestem pewna ,że przestrzegając diety robisz to co najlepsze dla Twojego Grzesia . A zapiski robisz nie tyle dla lekarzy ile dla siebie -może się przeciez zdarzyć ,że maluszek uczuli się na coś co do tej pory było o.k.- dobrze jest wtedy sprawdzić co jadł. Alergia jest także wyzwaniem dla całej rodziny ,najlepiej by było gdyby Grześ nie widział ,że inni jedzą zakazane rzeczy ( mój mąż chowa wysoko czekolady , które uwielbia), a potrawy , które jada przy stole z resztą domowników przypominały wyglądem to co inni mają na talerzach.przypomniało mi się o szczególnych środkach ostrożności :dokładne mycie naczyń ,sztućców ,osobne garnki ...nawet śladowe ilości alergenu mogą wywołać reakcję.Próbowałaś groszek zielony ,soczewicę,amaranthus,fasole(białko),brokuły(dużo wapnia)?Aniu, życzę dużo siły w zmaganiu sie z tą alergią , sama wiem ,że nie jest łatwo ale z czasem będzie lepiej. Pozdrawiam Bea
      • Gość edziecko: guest Re: Chleb..WIZYTA DO JOJO IP: *.* 21.10.01, 15:35
        Jojo, sorki, ale przeczytałam Twój post o dr Kraskiewicz i chciałabym Cię prosić o Jej namiary lub telefon.Nie jestem z Warszawy , ale mogłabym się udać na chociaż jedną wizytę. Wyobrażasz sobie, że moja 1,5 roczna Tili uczuliła się na ostatnio chwalony Zyrtec?!!!
      • Gość edziecko: guest Re: Chleb bezglutenowy- do jojo IP: *.* 22.10.01, 09:02
        Gdybus jeszcze raz podaja kontakt do Kraskiewicz - nie moege jej znalezc. mam Pietkiewicz i Wdowiak.Kto jest najlepszy?M.
    • Gość edziecko: guest Re: Chleb .. do wszystkich "alergicznych mam" IP: *.* 20.10.01, 16:28
      Polecam Wam książkę Moniki Beck-Pietrzak " Moje dziecko jest na diecie" Do kupienia internetowej księgarni Merlin, za bardzo przystępną cenę.
      • Gość edziecko: guest Re: Chleb .. do wszystkich "alergicznych mam" IP: *.* 22.10.01, 10:00
        może wyjdę na fanatyczkę, ale muszę podzielić sie swoim, chyba mogę to tak nazwać sukcesem w walce z alergią.Do niedawna dostawałam niemalże obłedu "tropiąc alergeny". Przerabiałam diety eliminacyjne, testy, homeopatię, skrupulatne wypełnianie tabeli w których zapisywałam wszystko co tylko sie dało. Trafiłam na książkę o przyżądzaniu posiłków wg zasady pięciu przemian opartą na medycynie i kuchni chińskiej. Od osoby od której tą książkę otrzymałam usłyszałam same pochwały i zachwyty nad poprawą stanu alergicznego dziecka. Po pierwsze nie dowierzałam, po drugie bałam się dawać dziecku tyle różnych przypraw. Po ugotowaniu wg przepisu pierwszej zupy- był to krupnik, okazało się, że moje dziecko nie ma nowej wysypki, choć zupa była na nodze z indyka, ktory wcześniej chyba uczulał, była marchweka - tez podejżana no i te przyprawy w tak dużej ilości i różnorodności. Teraz nowym odkryciem stała się zupa śniadaniowa, która ani z wyglądu, ani z przepisu nie zachęca do jedzenia, ale o dziwo jest smaczna. Zawiera różne kasze, przyprawy, jabłko, rodzynki, orzechy, miód i masło. Pomimo, że wiele z tych składników to potencjalne alergeny to od czasu jedzenia tej zupy na sniadanie stan skóry mojej córeczki się poprawił. Poprawił się również apetyt. Jestem zachwycona i mam nadzieję, że nie jest to tylko chwilowa poprawa. Jesli ktoś bedzie zainteresowany przepisem to mogę podać. pozdrawiam zuzia
        • Gość edziecko: guest Re: Chleb .. do wszystkich "alergicznych mam" IP: *.* 22.10.01, 10:09
          Dawaj... Konrad znowu wygląda jak poparzony pokrzywą. Chyba mi się pomysły skończyły...Kinga z Konradem
          • Gość edziecko: guest Re: Chleb .. do wszystkich "alergicznych mam" IP: *.* 22.10.01, 10:19
            prosze bardzo oto przepisIstotna jest kolejność dodawania poszczególnych składnikówdo 1,5 l wrzatku dodać:szczyptę kurkumu3 łyżki kaszy jaglanej4 łyzki płatków jęczmiennych lub owsianychszczyptę imbiruszczyptę soligotować 1/2 godziny a nastepnie dodać:1 drobno utarte jabłko lub łyżeczkę soku z cytrynywrzatek do uzupełnienia - jesli jest taka konieczność5 (lub wiecej) drobno pokrojonych orzechów włoskich2 łyżki rodzynekgotować ok 10 minut a nastepnie dodać:ok łyczeczki masła1-2 łyżki miodugotować ok 1 minutyja zupę gotuję wieczorem i na sniadanie wystarczy tylko podgrzać. Podobno zupa ta bardzo dobrze wpływa na "obudzenie" układu trawiennego i sprawia, że przez cały dzień funkcjonuje dobrze a przez to pewnie jest odporniejszy na działanie alergenówpozdrawiam i życzę smacznegozuzia
            • Gość edziecko: guest Re: Chleb .. do wszystkich "alergicznych mam" IP: *.* 22.10.01, 11:26
              o bochu, bochu, nigdzie nie moge znalezc kalendarzyka, telefon do dr kraskiewicz na pewno podawalam na forum, ale jak tylko diabel ogon zawinie i kalendarzyk sie znajdzie natychmiast podam ten nri tez bardzo polecam kuchnie wg piecu przemian, nie stosuje jej na codzien bo mi sie nie chce ale sa sytuacje zyciowe kiedy musi sie zachciec i wtedy rzeczywiscie dziala.co do ubogiej diety: jezeli male nie chce jesc miesa niech nie je, mieso tak naprawde niczego nie zalatwia, pamietajcie o sokach, mozna je robic doslownie ze wszystkiego z salata wlacznie a soki dzieci lubia. i nie martcie sie, przez kilka tygodni moj syn mogl jesc tylko ryz, brokula i morele. wszystko inne go wysypywalo. wiec to wlasnie jadl. badam go co dwa miesiace, nie ma zadnych niedoborow a diete naprawde uboga. polecam posty dotyczace zelaza, wapnia i magnezu: co jest gdzie. pisalam je latem tego roku albo w jedzeniu albo w zdrowiu. pomaga zachowac resztki spokoju.a jak jakies male jest jeszcze male to polecam "chinszczyzne" czyli jedna micha a w niej wszystko co trzeba zjesc. u mnie przybralo to juz charakter troche groteskowy bo maxi nie jada niczego innego niz maz z garnka przelozona na jego oczach do miski. na szczescie nie patrzy co do garnka wkladam. i co ciekaweL jak tre marchewke do miski to jej nie tknie a jak do garnka i przekladam do michy razem z kasza to owszem, bardzo chetnie. i tak jest dokladnie ze wszystkim.pozdro. j.
            • Gość edziecko: guest Re: Chleb .. do wszystkich "alergicznych mam" IP: *.* 25.10.01, 07:46
              Czy można z tego przepisu wyeliminować orzechy bo Zuźka jest na nie bardzo mocno uczulona? Czy wiesz dokładnie jak się nazywa ta książka o diecie Pięciu przemian i gdzie można ją kupić?Ania
              • Gość edziecko: guest Re: Chleb .. do wszystkich "alergicznych mam" IP: *.* 25.10.01, 09:00
                Aniu!Może być bez orzechów, ale w czasie gdy powinny być dodawane należy dodać kurkumęlub(i)wrzątek (oba należą do grupy produktów gorzkich)oto namiary na książkę Anna Ciesielska, "Filozofia zdrowia" kupić mozna ją wysyłkowo: Wydawnictwo Anna, ul. Krobska 1/24, 63-842 Pudliszki, tel./fax 0-65 57 38 246w ksišżce podany jest też adres Poznańskiego centrum zdrowego żywienia ANNA, gdzie być może też mozna tą ksiązkę kupić: ul. Św. Marcin 29/6 pozdrawiamzuzia
                • Gość edziecko: guest Re: Chleb .. do wszystkich "alergicznych mam" IP: *.* 25.10.01, 11:59
                  Dzięki Zuziu. Jeszcze dziś spróbuję ugotować zupkę dla twojej imienniczki.Ania mama Zuzi
                  • Gość edziecko: guest wszystkożerca-jak znależć alergen? IP: *.* 03.11.01, 21:31
                    Mam wielką prośbę do doświadczonych mam alergików o pomoc w wykryciu tego co uczula mojego smyka. Wiem,że ten temat był już poruszany ale dotyczył o wiele młodszych dzieci. Mój Dominik ma prawie dwa lata i je praktycznie wszystko. Odkąd skończył rok pije mleko krowie je twarożki itp. Parę miesięcy temu pojawiły się u niego drobne krostki wokół ust (wcześniej myślałam że to efekt obfitego ślinienia się przy ząbkowaniu)a niedawno takie szorstkie miejsca pod oczami i na nosie. Nie ma ich przez cały czas, pojawiają sie od czasu do czasu.Wizja rozpoczynania diety od jednego składnika w momencie kiedy dzieciak je praktycznie wszystko trochę mnie przeraża tymbardziej że muszę z kolei bacznie obserwować co ja jem bo karmię piersią jego młodszego brata.Od czego zacząć, czego mu absolutnie nie dawać? Jeżeli możecie, to pomóżcie.Pozdrawiam, Aga
                    • Gość edziecko: guest Re: wszystkoz˙erca-jak znalez˙c´ alergen? IP: *.* 04.11.01, 20:53
                      przede wszystkim odstaw wszystkie produkty mleczne i slodycze, na jakies dwa, trzy tygodnie i obserwuj, potem wszystko co zawiera gluten, a potem nastepne. zastanow sie nad zwierzakami w domu, woda jaka pijecie, mydlami, ubraniami, etc. uczulac moze wszystko. a najlepiej idz do dobrego alergologa. jak jestes z w-wy moge polecic.pozdro.j.
                    • Gość edziecko: guest Re: wszystkożerca-jak znależć alergen? IP: *.* 05.11.01, 10:42
                      czekolada jest bardzo silnym alergenem. czy dajesz swojemu dziecku kakao lub czekoladę? pozdrawiam -Hala
    • Gość edziecko: guest Re: Chleb bezglutenowy IP: *.* 22.10.01, 13:01
      Cześć dziewczyny , spieszę się do domku, więc tylko ekspresemwątek zdrowie - trzeba wpisać homeopatia ( dokładnie temat pediatra homeopata w Warszawie). Napiszcie coś o książkach nt. kuchni pięciu przemian, nie wiem którą kupić, kilka na raz odpada.Pozdrawiam oj my też przeszłyśmy dietkę bezgutenową.Polecam chrupkie pieczywo chaber lub wza- to drugie ma niestety mleko w składzie. Buziaki biegnę nakqrmić Oluśkę. Pa
      • Gość edziecko: guest Re: Chleb bezglutenowy IP: *.* 24.10.01, 23:06
        Znalazłam kontakt do lek med. Barbara Madziar Kraskiewicz 603060010, 6704613,ul. Jagielońska 25 m12.Zuzia Dzięki za przepis, zaraz ugotuję.Jakbyś miała coś fajnego to może skrobnij jeszcze w temacie kuchnia pięciu przemian, chwilowo nie zdobyłam jeszcze rzadnej książki na ww. temat. Myślę, że skorzystałoby więcej osób. Pozdrawiam mamy alergików. U nas "walka " trwa. Właśnie odkryłam ,że Oliuśkę sypie po jajkach z fermy, a po tych od babci nie.Kochana ta nasza babcia, że jej się chce, teściwa zresztą.
    • Gość edziecko: guest Re: Chleb bezglutenowy IP: *.* 25.10.01, 10:47
      Cześćdziewczyny. Kaszka Zuzi ugotowana dzisiaj rano smakowała nam obu. Ola ( z relacji niani) na początku nie bardzo chciałą jeśc, ale potem się rozsmakowała i wcinała jak trzeba, zwłaśzcza rodzynkismilepierwszy raz zresztą. Mniam.Ugotowałam bez orzechów, dodając zamiast trochę wrzątku.
    • Gość edziecko: guest Re: Chleb bezglutenowy IP: *.* 29.10.01, 22:00
      Mój synek ma 18 miesięcy i na szczęście nie jest (jeszcze) alergikiem, ale.. ....pod koniec sierpnia zauważyłam na buzi Mikołaja brzydkie czerwone rumieńce, po kilku dniach takie samo brzydkie coś pojawił się na jego pupie. Walczyłam z tym wszystkimi znanymi sobie sposobami i nic. Po miesiącu wyglądał całkiem paskudnie więc pomyślałam alergia, moja starsza córka(10 lat)jest alergikiem więc mam jakieś tam doświadczenie.Rozpoczęłam eliminację.Banany, winogrona, nabiał( mały jast karmiony piersią),brzoskwinie itd która z was tego nie zna.Czerwone plamy z buzi i pupy znikały i pojawiały sie ponownie. Lekarka zapisała Elocom. Nie wiem czy pomógł.Kiedy Miki już prawie nic nie dostawał do jedzenia oprócz mojego mleka WYGRAŁAM znalazłam. Nie zgadniecie dziewczynyza żadne skarby. Mój synek znów je wszystko co lubi a paskudnych czerwonych plam juz niema. Winowajcą były nowe chusteczki Pampersa kupione w promocji przez mojego męża którymi wycierałam Mikołajowi pupę i czasem buzię. Teraz znów używamy J&J i nic nam nie jest.Pozdrawiam wszystkie walczące mamy trzymajcie się ciepło alergia z czasem przemija. Kaśka
      • Gość edziecko: guest Re: Chleb bezglutenowy IP: *.* 29.10.01, 23:59
        ciekawostka, moje male w wieku trzech miesiecy zostalo nasmarowane oliwka jonhsona, tak bardzo chcialam zeby w domu pachnialo niemowlakiem a nie oliwa z oliwek i po 10 minutach na calym biednym malym cialku pojawily sie obrzydliwe czerwone plamya gdy kiedys w sklepie nie bylo chusteczek pampersa kupilam j&j - skutek ten sam co z oliwka - a wiec co czlowiek to inna historia. ale dobrze je znac. pozdro. j.
        • Gość edziecko: guest Re: Chleb bezglutenowy IP: *.* 30.10.01, 23:58
          Moją Józkę oblazło za to potwornie w wieku 3 tygodni (teraz ma 2 lata) też po tym, jak chcialam żeby w domu pachniało dzidziusiem ale zapach ten kojarzył mi się (i nadal kojarzy) akurat z oliwką Penathen. pozdrawiam - hala
Pełna wersja