Dodaj do ulubionych

Piekarnik elektryczny

IP: *.* 03.06.02, 08:44
Zwracam się z pytaniem do użytkowników piekarników elektrycznych. Tyle się nasłuchałam o ich zaletach, termoobiegu, pieczeniu z góry/dołu. Od niedawna mam w kuchni coś takiegoo i nietety jestem bardzo rozczarowana. Pociesza mnie fakt, że po na razie prostu nie wiem, jak go uzywać. Mimo zaleceń z instrukcji (która pisze o całkowitej zmianie podejścia do pieczenia) i różnych prób nie potrafię tego urządzenia okiełznać.Bardzo proszę o wskazówki, jak w tym piec, jakie funkcje, poziomy pieczenia są odpowiednie dla konkretnych ciast. Jak należy modyfikować czas pieczenia i temperaturę podawane w "normalnych" przepisach, jeśli się piecze w tym piekarniku?Bardzo proszę o wskazówki, bo do tej pory udały mi się tylko frytki i ciasteczka owsiane :(((z góry dziękuje doświadczonym emamomonka
Obserwuj wątek
    • Gość: onka Re: Piekarnik elektryczny IP: *.* 04.06.02, 21:34
      Dzieczyny kochane!Poradźcie coś, bo chyba oddam ten piekarnik do sklepu :fou:Czy nikt z Was nie ma elektrycznego piekarnika?
    • Gość: addria Re: Piekarnik elektryczny IP: *.* 04.06.02, 22:19
      Ja też od niedawna mam piekarnik elektryczny i muszę powiedzieć, że jestem baaaaardzo zadowolona. Do tej pory piekłam głównie mięso: udka z kurczaka, mięso z folii itp. Wszystko było ok. Nastawiałam termobieg, minutnik, temperaturę na 200C i... piekło się samo, wszystko chrupiące i smaczne. Dzisiaj natomist piekłam ciasto i ustawiłam piekarnik też na 200C (bo na gazowym tak robiłam), a tu po 4 minutach zaczęło "pachnieć", zmniejszyłam więc na 175C, i to samo! Dopiero na 150C piekło się tak jak na 200 w gazowym, więc na przyszłość trzeba zmniejszyć temperaturę. Dodam, że w tym przypadku też korzystałam z termoobiegu + "pieczenie od dołu".
    • Gość: akasia Re: Piekarnik elektryczny IP: *.* 05.06.02, 09:56
      A cos jest nie tak z Twoim piekarnikiem? Bo dla mnie zamiana gazowego na elektryczny to była najlepsza inwestycja. Przede wszystkim to możliwość precyzyjnego nastawu temperatury, a ciasta piekę w temp. wg zaleceń czy to książki kucharskiej czy instrukcji piekarnika. Blaszkę z ciastem ustawiam na czarnej półce z wyposażenia. To ważne, bo na początku piekłam na ruszcie tak jak w starej kuchence ale nie dopiekało mi spodu. I na drugim poziomie od spodu, chociaż w instrukcji stoi żeby na środkowym. Piekę grzałka góra-dół. I raczej nie używam termoobiegu, bo ciasto ma inny smak, jest jakby bardziej ugotowane niż upieczone. Mam przepisy, w których termoobieg jest wskazany np. szarlotkę – wtedy jabłka sie tak fajnie duszą. Ale generalnie nie używam, kiedyś piekłam tak frytki to potem miałam pół dnia mycia piekarnika bo cząsteczki tłuszczu porwane z pędem powietrza powchodziły w każdy zakamarek. Mięsa piekę w folii tzw. piekarniku foliowym. Drobne ciasteczka układam bezpośrednio na fabrycznych półkach i wstawiam na dwa poziomy. Potem zamieniam półki miejscami, żeby się równo piekło. Fajny jest opiekacz, kiedy chce się szybko zrobić zapiekankę lub chrupiącą bułeczkę.Nie wiem co jeszcze mogłabym Ci napisać. Pytaj. Mam kuchenkę z piekarnikiem elektrycznym 2 i pół roku i raczej intensywnie jej używam.Pozdrawiam, Kasia.
      • Gość: Isia Re: Piekarnik elektryczny IP: *.* 05.06.02, 14:27
        Kasiu, przywracasz mi nadzieję. Walczę ze swoim piekarnikiem od kilku lat i ciągle przegrywam. Pan reperator stwierdził, że grzałki grzeją, ale i tak nic mi nie wychodzi. Kiedyś już o tym pisałam. Przed harakiri powstrzymuje mnie fakt, że u mamy na gazowym ciasta mi wychodzą, więc to nie musi być koniecznie moja wina. Kasiu, zapraszam Cię do mnie, może Tobie udałoby się złamać mój piekielnik, a ja bym się przy okazji nauczyła. Bo w tej chwili stoi w kuchni tylko dla ozdoby, jego bliska przyszłość to śmietnik, niestety. Jaką masz markę? Ja mam Mastercooka. Pozdrawiam, nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę...Isia
        • Gość: onka Re: Piekarnik elektryczny IP: *.* 05.06.02, 22:06
          Isiu, łączę się z Tobą w bólu. Ja co prawda piekarnik mam dopiero parę tygodni i tylko kilka niezbyt udanych prób za sobą, ale cierpliwość mi się już skończyła. Dobra nazwa "piekelnik" he he he. Jak pisałam, frytki udają sie bez zarzutu (termoobieg)i ciastka raz piekłam, były dopieczone. Ale ciasta są na środku surowe :(((, a brzegi OK.Kasiu, muszę spróbować Twojego patentu na pieczenie na czarnej blasze z wyposażenia, może lepiej oddawać ciepło, niż ruszt. Dotychczas piekłam na takiej metalowej kratce, wydawało mi się, że nie zatrzyma ciepła, próbowałąm i termoobiegu i grzanai góra/dół. Ale sama już nie wiem, czy ja coś robię nie tak, czy piekarnik jest do niczego. Może on za słabo grzeje od spodu?Kasiu, napisz proszę, z jakich funkcji korzystasz przy pieczeniu różnych rodzajów ciast, np kruche, biszkopt, czy ucierane. Czy "piekelnik" trzeba wcześniej nagrzewać, na której półce stawiać blachę? Mam nadzieję, że z Twoją pomocą mi sie powiedzie, bo wczoraj już miałam dzwonić do sklepu, żeby kogoś przysłali do sprawdzenia.Na razie wydrukowałam sobie Twój post, Kasiu, przyczepiłam na lodówce i jutro będę próbować. Napiszę o efektach. Dziękujępozdrowieniaz nadzieją w sercu onka:hello:
          • Gość: Isia Re: Piekarnik elektryczny IP: *.* 05.06.02, 23:27
            Onka, mnie natomiast pan z serwisu uświadomił, że źle robię piekąc na czarnej blaszce, bo rzekomo miało to być powodem niedopieczonego spodu. Niedopieczony - to nawet niedobre określenie, bo ciasto robi się wodniste i wylewa się przez otworki w tortownicy (!)Poradził, żeby najpierw nagrzewać dolną grzałkę, a po jakichś 10 minutach włączyć obie. I co? Dalej dno. :(Piekłam ciasteczka owsiane i byłam nawet zadowolona, aż do momentu, kiedy upiekłam je u mamy w gazowym. Moje były wysuszone, a tamte w środku kruchutkie. Nie mówiąc o tym, że w gazowym spaliłam pierwszą partię, bo jestem przyzwyczajona do tego, że mój piekarnik nagrzewa się baaaardzo dłuuuuugo. A tamten w mig.Termoobiegu po smutnych doświadczeniach nie używam.Jeszcze Wam opowiem coś wesołego: piekłam kiedyś placek ze śliwkami. Ułożyłam na kruchym śliwki i posypałam je cynamonem. I na termoobieg. Po wyjęciu się rozryczałam. Śliwki leżały sobie luzem jakby poukładane na stole, a cynamon można było z nich zdmuchnąć. Fajnie, to miał być prezent dla rodziców. Onka, jeśli jutro Ci się uda, to ja NATYCHMIAST wyrzucam mój złom. Może kupić sobie prodiż?Najbardziej boję się, jeśli się okaże, że na ew. nowym piekarniku też nie umiem piec. To by była kompromitacja. Już się zastanawiam, czy nie jestem jakaś nie tego. ;)Udanych prób i smacznegoIsia
            • Gość: akasia Re: Piekarnik elektryczny IP: *.* 06.06.02, 08:36
              Witajcie dziewczyny! Moja kuchenka to Amica. Niestety słyszałam sporo złych słów o kuchenkach Mastercooka, więc może jednak coś z piekarnikiem nie tak. Chociaż na forum Dom na gazeta.pl chwalono te markę. Moja znajoma kupiła Mastercooka i również miała problemy z pieczeniem. Dzwoniła do serwisu, dwa razy wymieniano jej grzałkę i dalej nic. Chodziła nawet z zakalcem aby pokazać panom fachowcom jak pieką się ciasta w jej piekarniku. Z tego co wiem okiełznała go w końcu, okazało się, że miała złe przyzwyczajenia ze starej kuchenki gazowej, wstawiała ciasto do lekko nagrzanego piekarnika itp. No ale tymi słowami na pewno Was nie pocieszyłam.Jeśli chodzi o pieczenie to NIGDY nie udało mi się ciasto na proszku do pieczenia (był nawet taki wątek tu na forum), ale to nie wina piekarnika bo takie ciasta piecze moja mama i są OK. Blaszki do pieczenia do ciast wykładam zwykle papierem do pieczenia. W instrukcji kuchenki wyczytałam, że powinno się używać ciemnych blach bo lepiej przewodzą ciepło lub używać blach z wyposażenia. Ja, jak już pisałam zwykłe blaszki stawiam na tych czarnych. Wstawiam ciasto do nagrzanego piekarnika, na drugą półkę od dołu, grzałka góra-dół, czasem na ostatnie 10 minut zostawiam tylko grzałkę dolną (jak już góra zrumieniona). Tak dopiekam np. biszkopt na tort. Sprawdzam zawsze patyczkiem stan upieczenia. I jeszcze jedno, zwykle piekę tyle czasu ile podano w przepisie (mniej więcej), jeśli ciasto za bardzo się rumieni to przełączam na grzałkę dolną na ok. 10 minut. Biszkoptowe piekę w temp. 180 st., podobnie drożdżowe, kruche 200 st. Ucieranych nie piekę po kilku nieudanych próbach.I jeszcze jedno – lubię mój piekarnik bo mnie nigdy nie zawiódł. Marzy mi się do nowej kuchni (jestem przed remontem) kuchenka zabudowywana. Ale obawiam się, że nowy piekarnik może nie piec tak jakbym chciała.Napiszcie jak Wam poszło.Pozdrawiam, Kasia.P.S. Jeśli mieszkacie w Krakowie to chętnie przyjdę i sprawdzę jak się piecze w Waszych piekarnikach. :)
              • Gość: onka Re: Piekarnik elektryczny IP: *.* 07.06.02, 20:51
                Kasiu jesteś wielka :love: :love: :love:UDAŁO MI SIĘ! :bounce: :bounce: :bounce: :bounce: :bounce:Piekłam szarlotkę z kruchego ciasta i jest OK. No może aż za bardzo, bo za bardzo wydłużyłam czas pieczenia i troszkę za ciemne wyszło. Ale najważniejsze, że nie surowe, jak wcześniej, i można bez obaw jeść :-))Zastosowałam się do Twoich zaleceń i blaszkę postawiłam na ciemnej blasze z wyposażenia, grzanie góra-dół.Jestem taka zadowolona, że mam ochotę piec i piec i piec...Okazało się, że piekarnik działa i nie trzeba wzywać serwisu. (tak na marginesie: mój jest firmy gorenje)A co do sprzętu do zabudowy - moja siostra ma piekarnik Whirlpool i jest zadowolona, z tym , że ona piecze tylko dwa ciasta: szarlotkę i sernik, no i frytki.Kasiu, bardzo, bardzo dziękuje za radę, a Tobie Isiu, życzę powodzenia w próbach - może spróbuj z tą czarną blachą.serdecznie pozdrawiam onka:hello:
                • Gość: akasia Re: Piekarnik elektryczny IP: *.* 07.06.02, 22:52
                  :)Pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka