Gość edziecko: Ptaszyna IP: *.* 11.07.02, 11:06 Pomóżcie, proszę. Nie umiem gotować, a chciałabym gotować prawdziwe zupki mojemu 14 miesięcznemu Jachowi. Podajcie mi (tak bardzo łopatologicznie) przepisy na jakieś tradycyjne smaczne zupki... Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość edziecko: kakulka Re: Zupy IP: *.* 13.07.02, 11:52 Najprościej ugotować zupkę jarzynową .Kroisz ziemniaka , marchew,selera i np. fasolkę ,ja dodaję odrobinę vegety ,bo mój19miesięczny syn nie przepada za tzw. jałowizną igotujesz do miękkości.Do gotowej zupki wlej troszkę śmietanki lub jogurtu naturalnego .Kalafiorowa jest pycha ;got.kalafiorowe różyczki do miękkości z odrobiną marchewki ,oraz vegety i do wrzącej zupy wlewasz ciągle mieszając zaklepkę ,czyli odrobinę mąki wymieszanej ze śmietaną .Powodzenia .Kakulka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: kocurek Re: Zupy IP: *.* 13.07.02, 21:44 Ja gotowałam synkowi (strasznemu padlinożercy ) zupki mięsno-warzywne. Gotowałam mu warzywka z mięskiem - różne warzywa: zawsze marchewka, pietruszka, często z selerem, warzywami sezonowymi typu kalafior, fasolka (tu ostrożnie, bo może wzdymać), czasem z pomidorem obranym ze skórki-żeby miał różnorodność. Mięsko to przeważnie był kurczak lub indyk, miksowane na papkę zagęszczały zupkę. Do tego łyżeczka masła i/lub śmietanki - możesz dać, jeśli Twoje dziecko nie ma alergii na białka krowie. Smakowało mu bardzo, bo po kilku moich zupkach już nie chciał jeść słoiczków. A ja gotowałam więcej (to się naprawdę opłaca finansowo), a nadwyżki zamrażałam. Potem wystarczyło odgrzać w mikofalówce- i już! Życzę przyjemnego gotowania! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Padlinka Re: Zupy IP: *.* 13.08.02, 11:51 Zamrazanie to dobry pomsyl, jakos na to nie wpadlam (o ja glupia! ale powiedz mi moja droga jak sie robi zupke z pomidorami??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: BLANKA Re: Zupy IP: *.* 22.07.02, 21:31 możwsz ugotować rosołek na udku tyloko odlej pierwszą wodę dodaj włoszczyznę {marchewka pitruszka por seler}izrobić do tego lane kluseczki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Adzia Re: Zupy IP: *.* 24.07.02, 12:58 a co z barszczykami??? moja córcia je uwielbia! A mają tę niewątpliwą zaletę, że ich strawność zależy od doadatków (kiełbasa, słoninka, przysmażona cebulka) które można dodać później, więc jest to potrawa dla całej rodziny.Żurek: kopiuję z wcześniejszego wątku, bo już o tym pisałam:Kupuję zwykły zakwas w słoiczku, namaczam grzyby suszone (może być też bulion grzybowy, albo bez grzybów w ogóle), gotuję w garnku z wywarem z jarzyn (albo wodą z bulionem w kostce, niech żyje Knorr ), jak zmiękną, dodaję zakwas (do smaku - trzeba próbować, żeby nie był za kwaśny), dwa wyciśnięte ząbki czosnku, solę i przyprawiam majerankiem. Potem chwilkę gotuję i zagęszczam mąką zmieszaną z mlekiem, i na koniec śmietana. I barszczyk czerwony: buraki pokroić w plasterki i ugotować z dodatkiem marchewki, pietruszki, kawałka pora, selera i cebuli. Podczas gotowania wcisnąć pół cytryny, oczywiście posolić. Pod koniec wyjąć wszystkie jarzynki, a wywar doprawić mąką rozbełtaną z wodą, a później śmietaną (może być jogurt naturalny). Taki barszczyk jest pyszny z ziemniakami i odrobiną masełka, a dla dorosłych - słoninki.Smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Adzia Re: Zupy - a co potem... IP: *.* 25.07.02, 07:24 ...aha, coś mi się jeszcze przypomniało. Po ugotowaniu barszczyku zostaje mnóstwo "śmieci" - które też można zutylizować Po prostu jarzynki (buraczki i tę resztę) zetrzeć na grubej tarce, dodać posiekane jajka na twardo, marynowaną paprykę, kukurydzę (opcjonalnie) - poprawić majonezem, posolić i popieprzyć i jest super sałatka Naprawdę super. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Adzia Re: Zupy IP: *.* 29.07.02, 09:55 Dobra - oto pomidorówka Weź czysty rosołek, albo ugotuj kostkę rosołową w wodzie, i jak zawrze, to wrzuć ryć - proporcje 1 łyżka na talerz. Gotuj jeszcze, ale żeby nie był całkiem miękki, potem wrzuć przecier pomidorowy (trzeba próbować cały czas, czy nie za ostre wyjdzie), i dogotować aż ryż zmięknie.Na koniec doprawić śmietaną.A jesli chodzi o cebulową, to podaję tylko linka, bo już była (aha, ale to tak średnio się nadaje dla dzieci http://forum.edziecko.pl/view.php?bn=edziecko_jedzenie&key=1014965588&pattern=cebulowa&pattern=cebulowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Padlinka Re: Zupy IP: *.* 13.08.02, 11:59 Droga ptaszynko! Poczytalam te posty i zglodnialamJa robie tak: wrzucam dobrze umyta piers kurczaka lub udko. Do tego wrzucam: 3 marchewki, 2 pietruszki, kawalek selera, drobniutko pokrojony por, czasem buraczka, drobno pokrojone ziemniaczki, troszke cebuli. Gotuje to wszystko razem az sie rozpadnie (ok 2 godzin)i dodaje troche przypraw (ziola, pieprz, sol). Czasem w drugiej godzinie gotowania dodaje ryz albo kasze jeczmienna (trzeba dlugo gotowac zeby zrobila sie z niej papka - dobra na brzuszek). Wszystko to potem zgniatam widelcem. Mozna to rowniez przecierac albo zetrzec przed gotowaniem wszystkie produkty. Miesko kroi sie drobniutko, ale oczywiscie nie cale udo Nie daje jeszcze ani smietany, ani zadnych kostek poniewaz na to jeszcze bedzie czas (mala ma 1,5 roku).Warzywa mozna dawac w rozny polaczeniu, sama wymyslaj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Padlinka Re: Zupy IP: *.* 13.08.02, 12:00 I jeszcze jedno. Jak ugotuje zupe to daje jej tylko ja przez dwa dni, nie dluzej. Z tym, ze w nocy oczywiscie trzymam ja w lodowce. Najlepiej wiec robic w malym garczku, zeby sie nie zmarnowala (jesli gotuje sie tylko dla dziecka). Ale moja corka i tak woli zupki babci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Madziejka Re: Zupy IP: *.* 14.08.02, 07:01 Nie chcę krytykować, ale poprostu nie zgadzam się z Twoim sposobem gotowania zup. Gotować przez ponad dwie godziny?! Takie warzywa nie mają w sobie zupełnie witamin. Warzywa powinno gotować się pod przykryciem najdłużej pół godziny. Potem można przetrzeć przez sito lub zetrzeć mikserem. Taka zupka jest zdrowa pod względem zawartości, jak również łatwo przyswajalna dla organizmu małego dziecka.Magda (mama 13 msc. Piotrusia) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: kocurek Re: Zupy IP: *.* 14.08.02, 15:45 Zgadzam się z przedmówczynią, że takie wygotowane jarzyny są niewiele warte.Ja gotowałam synkowi zupy na piersi z kurczaka albo kawałku indyka, dodawałam szczyptę lubczyku (ma cudowny rosołowy aromat), czasem ociupinkę bazylii, do tego troszkę - niewiele- soli, i to gotowałam ok. 1-1,5 godziny (zależało czy gotowałam na dwa dni, czy też coś zamrażałam).Warzywa (pietruszka, marchewka, por, seler, pomidor bez skórki, kalarepka, kalafior - różnie, dla urozmaicenia no i zależnie od zawartości lodówki ) dodawałam dopiero pod koniec gotowania po to, by były miękkie, ale nie rozgotowane. Potem mięsko z warzywkami i wywarem miksowałam, czasem dodawałam dla urozmaicenia żółtko jajka lub łyżeczkę masła (jeśli Wasze dzieci nie mają alergii, zupa z masłem to rewelacja!), albo kilka listków naci z pietruszki (też ją miksowałam, ale już jak zupka przestygła). Potem, by uczył się gryźć, warzywka już tylko rozgniatałam widelcem, dodawałam drobniutki makaron (np. gwiazdki), ale mięsko w dalszym ciągo miksowałam - włókienek w zupie nie lubi do dziś .Mój Mikołaj uwielbiał te zupki, innych absolutnie nie chciał jeść .A ja często gotowałam więcej, zmiksowaną zamrażałam w słoiczkach po Gerberze, i jak było trzeba, to kilkanaście minut do mikrofalówki i... gotowe Jak dla mnie, te zupki były i smaczniejsze, i tańsze Piszę -były- bo dziś Mikołaj jada już "dorosłe" zupy (ma 2 lata).Pozdrawiam Kicia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: kocurek Re: Zupy IP: *.* 14.08.02, 15:50 To tak bardziej szczegółowo A kostkę rosołową raczej odradzam - czytałyście jej skład ?Pa, pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: 26042000 Re: Zupy, dobre i zdrwe, ale.... IP: *.* 18.08.02, 15:06 No tak, przepisy na zupki dla dzieci, wszystkie doskonałe, ale mój mały toleruje tylko rosół. Jak wyczuje dodatek jakiegoś innego warzywka, inna konsystencja lub kolor - koniec jedzenia. Jak myślicie próbować dalej z tymi zupami, czy dać sobie spokój i serwować mu to co lubi.Pozdrawiam.Iza Odpowiedz Link Zgłoś