Ja mam dwa pytanka:Po pierwsze, jak przyrządzam klleik ryżowy bobowity, to po jakichś 5 minutach robi się z niego sama woda... Jak została z synkiem teściowa to musiała go podać butelką bo był jak mleko

A daję go dwa razy więcej niż jest w przepisie (2 kopiaste łyżeczki na 50 ml wody lub mojego mleczka) Czy spotkałyście się z tym? Może to jakiś felerny kleik? Na razie daję Bartiemu kukurydziany, z nim nie mam takich problemów...A po drugie, czy myślicie że można wykorzystać mrożone owoce np. Hortexu dla 6 miesięcznego dzidziusia. Chciałabym podać mu kaszkę z malinami, a te gotowe dostępne na rynku sa wszystkie z cukrem

A w słoiczkach nie ma

Będę wdzięczna za wasze opinie