Dodaj do ulubionych

Kleik Bobovity i mrożonki

IP: *.* 31.01.03, 15:42
Ja mam dwa pytanka:Po pierwsze, jak przyrządzam klleik ryżowy bobowity, to po jakichś 5 minutach robi się z niego sama woda... Jak została z synkiem teściowa to musiała go podać butelką bo był jak mleko :what: A daję go dwa razy więcej niż jest w przepisie (2 kopiaste łyżeczki na 50 ml wody lub mojego mleczka) Czy spotkałyście się z tym? Może to jakiś felerny kleik? Na razie daję Bartiemu kukurydziany, z nim nie mam takich problemów...A po drugie, czy myślicie że można wykorzystać mrożone owoce np. Hortexu dla 6 miesięcznego dzidziusia. Chciałabym podać mu kaszkę z malinami, a te gotowe dostępne na rynku sa wszystkie z cukrem :( A w słoiczkach nie ma :(Będę wdzięczna za wasze opinie:hello:
Obserwuj wątek
    • Gość: YennaM Re: Kleik Bobovity i mrożonki IP: *.* 31.01.03, 15:54
      Megann_ z tymi kleikami to tak jest, albo sie rozplyna, albo rzadkiego nagle sie straszny glut zrobi.A z malinami sklepowymi dalabym se spokoj. W koncu nie wiesz na 100 procent, czy nie byly choc lekko odmrozone, no i w jakich warunkach byly przechowywane. Doroslemu to pewnie nie zaszkodzi, ale takiemu maluchowi... Roznie sie to moze skonczyc.Dziecko zatruc zawsze zdazysz ;)Tak mi sie wydaje ;)PozdrawiamYennaM

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka