Dodaj do ulubionych

nowy schemat żywienia...zdenerwowałam sie!

29.03.07, 15:07
Dostałam z gazeta nowy schemat żywienia i strasznie mnie to
zdenerwowało.Wychodzi na to że "specjaliści" w zasadzie nie mają pojecia o
tym jak powinno odżywiać się dziecko.Jak można o 180 stopni zmienic zdanie?!
Od kilku lat trąbią wszędzie że gluten powoduje celiaklie.Ciągle się
spierałam o to z moją mamą, która chciała mojemu synkowi dać kaszke manne.I
co?Jak sie okazało to ona dobrze karmiła swoje dzieci ćwierć wieku temu a nie
jasadI te zalecenia żeby dawać jajko co drugi dzień...szkoda gadać.
Co Wy o tym sądziecie?I czy będziecie karmić dzieci według nowego schematu
czy jednak lepiej według własnego uznania.
Ciekawe czy za jakiś czas nie stwierdzą że jednak lepiej nie dawać dziecku
dań ze słoiczkauncertain
Obserwuj wątek
    • gizmaaa Re: nowy schemat żywienia...zdenerwowałam sie! 29.03.07, 15:23
      Też czytałam te nowe zalecenia i schematy żywieniowe, ale wydaje mi się że
      sztywne trzymanie się tych zasad jest troszeczkę przesadzone. Ja stopniowo
      wprowadzałam wszystko, troche się sugerowałam schematami, ale nie tak do
      końca... Dużo wcześniej podałam gluten i patrzyłam na reakcję, owszem nie
      dawałam dzidziowi dużo, tak na spróbowanie. Zazwyczaj kieruję się własną
      intuicją i to co uważam za słuszne to serwuje mojemu maluszkowi (często
      najpierw poczytam kupę gazet, poradników a później sie dwa razy zastanowię)
      Pozdrawiam serdecznie
    • deela ja tak robie 29.03.07, 15:24
      poniewaz moj syn ma mala wage doktor kazala dawac kasze manne, dziecko nie
      dostalo zadnego uczulenia wiec moge dawac najwyrazniej
      a co dod an ze sloiczka, no coz.... wbrew temu co niektorzy mysla firmy
      produkujace zywnosc dla dzieci maja swoich dostawcow ktorzy maja scisle wytyczne
      jak uprawiac warzywa i czym karmic drob, tak ze dziecko dostaje zdrowa zywnosc,
      raz sie skusilam i starlam osobiscie dziecku jablko <sparzone> i pol nocy wyl bo
      go bolal brzuch
      nie nie to nie dla mnie smile
      • saga5 a ja nie dostałam schematu:( czy mogę prosić Was ? 29.03.07, 18:15
        • brzoska80 Re: a ja nie dostałam schematu:( czy mogę prosić 30.03.07, 10:26
          Tablica jest dodawana do nowego numeru TWOJE DZIECKO
    • anulkas86 Re: nowy schemat żywienia...zdenerwowałam sie! 29.03.07, 15:26
      Witam.
      Ja osobiście nie trzymam i nie trzymałam się żadnych schematów, oczywiście w
      granicach rozsądku. Jeżeli chodzi o gluten, to z tego co jest mi wiadomo nie
      powoduje on bezpośrednio celiaki. Celiakia jest chorobą spowodowaną
      prawdopodobnie defektem w budowie nabłonka jelit. a spożywanie glutenu powoduje
      że choroba się uaktywnia. To jest gdzieś przeczytana opinia, być może nie
      słuszna. Jednak moje dziecko dostawało skórkę od chleba ok 6 miesiąca, grysik
      nie wiele przed ukończeniem 9 miesiąca. Nigdy nie bawiłam sie z przekrajaniem
      jaja na pół- dziecko dostawało najpierw całe żółtko, a gdzieś od 8 miesiąca
      jajecznice z całego jaja.
      Nie wiem jakie są te zalecenia o których mówisz, myśle że najsłuszniejsze jest
      owszem opieranie się na tabelach żywieniowych, ale w granicach zdrowego
      rozsądku. To Ty jesteś matką i nbajbardziej wiesz co potrzeba dziecku. I żadne
      tabele nie biorą pod uwage indywidualności dziecka.
      Pozdrawiam.
    • maxima13 Re: nowy schemat żywienia...zdenerwowałam sie! 29.03.07, 15:36
      Ja nie wierze żadnym gazetom i poradnikom. Wychowuje drugie dziecko i to na
      swoj sposób ( poprzednie jakos żyje i jest zdrowe smile. Niektórzy są oburzeni, że
      mojej 8-miesiecznej córce daję np. bułeczkę z masełkiem i paróweczka cielęcą...
      no bo gluten i w ogole. Słyszałam takze wersje, ze własnie zbyt późo
      wprowadzony gluten powoduje pozniej uczulenia. Owszem poradniki sa nieraz
      przydatne ale nie mozna slepo w nie wierzyc.
    • ik_ecc Re: nowy schemat żywienia...zdenerwowałam sie! 29.03.07, 15:51
      brzoska80 napisała:

      > Od kilku lat trąbią wszędzie że gluten powoduje celiaklie.Ciągle się

      Jest to w duzej mierze genetyczne. Jesli nie ma celiakli w rodzinie, nie trzeba
      sie tego tak bardzo bac.

      > Ciekawe czy za jakiś czas nie stwierdzą że jednak lepiej nie dawać dziecku
      > dań ze słoiczkauncertain

      Z calym szacunkiem - ale jak mozna ufac sloiczkom, tego nigdy nie zrozumiem.

      Moje dziecko wymiotowalo po kazdym sloiczku - jadlo bardzo chetnie, pol godziny
      pozniej rzygalo. Kiedy sama przygotowalam jej to samo danie, zjadala ze smakiem
      i nie bylo wymiotow. Dla mnie to jest wystarczajace swiadectwo na szkodliwosc
      dan ze sloiczkow. Zetrzec jablko czy marchewke na tartce na prawde nie trwa
      duzo dluzej niz otworzenie sloiczka...
      • slonko1335 Re: nowy schemat żywienia...zdenerwowałam sie! 29.03.07, 16:08
        Widzisz dopiero co w jakimś wątku jakaś mama napisała coś dokładnie odwrotnego,
        dała ze słoiczka i było ok, dała to samo samodzielnie przygotowane i dziecko
        bolał brzuszek. Ile zwollnenników tyle przeciwników. Nasza dietetyczka i
        lekarka są bardzo za słoikami. Ja uważam, że na początek słoiki dużó lepsze niż
        warzywa kupione na rynku z nieznajomego źródła. Od 8 m-ca Alka jadła na zmianę,
        jak miałam czas to gotowałam, jak nie dostawała słoik, ani jedno ani drugie jej
        nie szkodziło dopóki nie aczęła dostawać kupionego drobiu. Zaczęła się pierś
        powiększać, lekarka kazała odtswić drób i dawać tylko słoikowy i po
        problemie....
        Co do glutenu to nasze mamy dawały go nam już po 3 m-cu, bez względu na to czy
        karmiły piwersią czy nie. Wtedy byłą fala zachorowań na celakię, dlatego tak
        restrykcyjne zalecenia lekarzy, na zachodzie jednak gluten pozwolono podawać
        wcześniej i nie zaobserwowano tam wzrostu zachorowań dlatego Polscy specjaliści
        chcąc dogonić Europę zmienili zasady.
        Co do karmienia przez nasze mamy, to wcale nie uważam, że takie słuszne było,
        mnóstwo teraz alergii, problemów z zajściem w ciążę, zaburzeń hormonalnych u
        ludzi w naszym wieku więc skadś o się wzięło....
        • ik_ecc Re: nowy schemat żywienia...zdenerwowałam sie! 29.03.07, 17:35
          slonko1335 napisała:

          > Ja uważam, że na początek słoiki dużó lepsze niż
          > warzywa kupione na rynku z nieznajomego źródła.

          Blednym zalozeniem jest to, ze do sloiczka trafiaja produkty z
          jakiegos "znanego" i "lepszego" zrodla. Zrodla sa identyczne, skladniki NIE
          PRZECHODZA zadnych testow, nie sa ekologiczne, itd. Sa NAJTANSZE, bo producent
          musi zrobic na tym pieniadze.
          Ty masz duzo wiecej kontroli nad tym co kupujesz, mozesz sie np. zaprzyjaznic z
          odpowiednia "baba na targu" i kupowac cos co wiesz ze jest zdrowe.
          • slonko1335 Re: nowy schemat żywienia...zdenerwowałam sie! 29.03.07, 20:15
            ik_ecc mam znajomych na Mazurach, mieszkają na wsi, są tam pola z któych plony
            skupuje jakaś dzieciakowa firma (nie pamiętam jaka bo mowa o tym była jak Alki
            na świecie jeszcze nie było więc nie wgłebiałam się w temat), na sąsiednim polu
            facet spryskał sobie marchewkę, oczywiście "życzliwi" sąsiedzi natychmiast
            donieśli gdzie trzeba, przyjechali przedstawiciele firmy, porobili badania i
            stwierdzili, że coś mogło na kawałek pola się dostać i na wszelki wypadek
            całego nie odebrali, jak dla mnie to pewniejsze źródło niż babcia z ogródkiem
            przy ulicy.....
      • lidkaaa Re: nowy schemat żywienia...zdenerwowałam sie! 29.03.07, 22:08
        "Zetrzec jablko czy marchewke na tartce na prawde nie trwa
        duzo dluzej niz otworzenie sloiczka..." -spierałabym się wink
        • lacido Re: nowy schemat żywienia...zdenerwowałam sie! 30.03.07, 11:00
          też bym się spierała.Wyciągniecię słoika z szafki i otworzenie to kwesta sekund
          natomiast umyucie, obranie i starcie owców-zwłaszcza z dzieckiem wyjąco-
          wrzeszczący uwieszonym u nóg-to niestety kwestia minut no i śłoik mozna
          wyrzucić a tarkę i miske trzeba niestety umyć.Niestety jestem zwolenniczką
          ręcznej roboty co w przpadku posiadania wrzaskuna-wyjca bywa kłopotliwe i
          czasochłonne.
    • emilly4 Kasza manna,owsianka... 29.03.07, 16:59
      Nie mieszkam w Polsce i tutaj dieta dzieci wyglada ZUPELNIE INACZEJ niz w
      Polsce. O wiele wczesniej moge podawac np trusakwki,pomidory,papryke i tak
      robie. Oczywiscie gdyby corka dostala jakiejs wysypki itp odstawilabym dany
      produkt i podala pozniej. Od miesiaca robie jej posilki na kaszce mannej/gotuje
      na wodzie i pozniej dodaje mleko mod.,to samo z owsianka,pozniej dodaje owoce.
      Nie lubie tych kaszek z Bobovity,ktore tutaj tez sa dostepne,sa jakies
      rozwodnione,musze dawac wiecej niz jest podawane na opakowaniu,zeby dalo sie to
      zjesc,a przede wszystkim,zeby zaspokoic glod corki. Ostatnio daje jej tez
      kawalki bulki do podgryzania i wszystko jest ok.
    • truscaveczka Re: nowy schemat żywienia...zdenerwowałam sie! 29.03.07, 19:13
      W listopadzie 2006 odbyło sie sympozjum polskich pediatrów na temat żywienia.
      Zmieniono system rozszerzania diety na podstawie wieloletnich badań.
      Badania przeprowadzili pediatrzy amerykańscy i zachodnioeuropejscy.
      I już mi się nie chce piętnasty chyba raz pisać na ten temat na tym forum.
      Napiszę tylko, że polscy pediatrzy są w ogonie Europy niestety i nadal wciskają
      matkom, ze późne podawanie glutenu dziecku chroni je przed celiakią, a z badań
      amerykańskich wynika, że to właśnie tak późne podawanie glutenu pobudza rozwój
      choroby!
    • figrut Re: nowy schemat żywienia...zdenerwowałam sie! 29.03.07, 22:18
      Kilkanaście minut temu pisałam w innym wątku o tym nieszczęsnym glutenie. Kilka
      tygodni temu pisałam, że kieruję się intuicją i dużo produktów moje dzieci jadły
      duuuużo wcześniej, niż dzieci tabelkowe. Najechało na mnie wtedy kilka mam, że
      tabelki wymyślili mądrzejsi ode mnie, a tu taka rewelacja...... smile))))
      • brzoska80 Re: nowy schemat żywienia...zdenerwowałam sie! 30.03.07, 10:32
        Gadałam z lekarzem mojego dziecka.Absolutnie mi zakazał dawać gluten.No bo
        jeszcze stara tablica żywienia wisi u niego na ścianiesmile
        ach ,szkoda gadac.Jutro gotuje małemu kaszke manne i zobaczymy...
        Zreszta musze mu chyba wogole zmienić diete bo słoiczków ostatnio nie chce jeść
        a wyrywa mi kartofle z talerzasmile))
    • lacido Re: nowy schemat żywienia...zdenerwowałam sie! 30.03.07, 11:04
      co do jajek a konkretnie białek też sa jakieś rewelacje?
      ---
      <a Szczyt rozczarowania kobiecego: Kiedy partnerka u swego partnera pod
      listkiem figowym znajdzie figę.>
      • brzoska80 Re: nowy schemat żywienia...zdenerwowałam sie! 30.03.07, 17:54
        wedlug nowego schematu cale jajko wprowadza sie w 11 miesiacu i dziecko powinno
        je jesc 3-4 razy w tygodniu.
        od 7 miesiaca pół żółtka CO DRUGI DZIEN!
        Nowosci to zmniejszenie ilości podawanych soków i owocow.(nie wiecej
        wszystkiego jak 150g wiec juz nie sok na życzenie dziecka).No i gluten
        wprowadzono w 5 miesiacu
        • mamand Re: nowy schemat żywienia...zdenerwowałam sie! 30.03.07, 19:57
          > od 7 miesiaca pół żółtka CO DRUGI DZIEN!

          a to, przepraszam, jakaś nowość??

          ja moim dzieciom tak właśnie dawałam - jajko na zmianę z mięsem
          • brzoska80 dla mnie nowosc 30.03.07, 21:36
            dla mnie to nowosc.po pierwsze dlatego ze pediatra mojego dziecka kazal dawac
            jajko tylko raz w tygodniu.po drugie dlatego ze ciagle sie mowi ze jajka
            podnosza cholesterol.
            • mamand Re: dla mnie nowosc 31.03.07, 11:12
              owszem, u osób dorosłych z predyspozycjami do tego
              dzieciom cholesterol jest potrzebny do budowania układu nerwowego

              "Wciąż słyszymy, że powinniśmy unikać tłuszczu, bo niebezpiecznie podnosi
              poziom cholesterolu we krwi i powoduje nadwagę. Śmietanę każe się nam
              zastępować jogurtem, masło - margaryną, a tłuste mleko - chudym lub
              odtłuszczonym. Wszystko to prawda, ale jeśli chodzi o dorosłych i młodzież. W
              diecie maluchów tłuszcz jest niezbędny. Dzięki niemu następuje w organizmie
              prawidłowy rozwój hormonów płciowych i kory nadnerczy. Jest on też niezbędny do
              budowy błon komórkowych w ośrodkowym układzie nerwowym, czyli mózgu. Tłuszcz
              jest również konieczny, by dostarczyć organizmowi witamin, np. witaminy A,
              która rozpuszcza się właśnie w tłuszczu. Dostarcza on też energii, a tej małe
              dzieci potrzebują bardzo dużo. Rosną bowiem i szybko się rozwijają.
    • misia.1980 Re: nowy schemat żywienia...zdenerwowałam sie! 30.03.07, 21:25
      Witam! Mój Maluszek właśnie kończy 6 miesięcy, ale kaszkę manną musiałam Mu
      wprowadzić już 3 tyg. temu. Był tylko na piersi, ale okazało się, że ma za
      wysoki poziom wapnia i fosforu we krwi. Trzeba więc było zmniejszyć liczbę
      posiłków mlecznych. A kaszek ryżowych nie mógł, bo ryż zawiera podobno dużo
      fosforu.
      Co do tych zmian, to myślę, że należy we wszystkim zachować zdrowy rozsądek.
      Kiedyś karmiono kaszą manną dużo wcześniej i nie było aż tak źle. Co do
      słoiczków, to zupki gotuje Małemu Babci, bo te kupne nie idą Mu w ogóle!
      Warzywka zamawiamy bez nawozów-Babcia ma specjalne "mety"! A czy ta zupa ze
      słoika ważna 2 lata jest rzeczywiście taka pożywna?! Nie wiem...
      Pozdrawiam!
      • slonko1335 Re: nowy schemat żywienia...zdenerwowałam sie! 31.03.07, 09:05
        A jakby była ważna 2 miesiące to byłaby bardziej pożywna od tej co ważna dwa
        lata? bo nie rozumiem toku myślenia.....
        • yoggi87 Re: nowy schemat żywienia...zdenerwowałam sie! 31.03.07, 20:58
          Chyba chodzilo o to, ze jak wazna 2 lata to bardziej nafaszerowana chemia, niz
          ta co 2 miesiace wink Ja tam nie wiem, narazie nie daje jeszcze jedzonka, ale juz
          niedlugo i chyba zaufam od czasu do czasu sloiczkom.
          • donkaczka Re: nowy schemat żywienia...zdenerwowałam sie! 31.03.07, 22:16
            a co dodajecie do przetworow ze stoja kilka lat w piwnicy dobre do spozycia?
            to sie pasteryzacja nazywa smile skad ta podejrzliwosc o chemie
            • misia.1980 Re: nowy schemat żywienia...zdenerwowałam sie! 01.04.07, 21:30
              Witam!
              Co do ważności zupek, to poprostu okres dwóch lat wydaje mi się dość długi-
              wiem, co to pasteryzacja smile, ale nawet własne przetwory staram się zużywać w
              przeciągu roku. Ale oczywiści wydaje mi się , że we wszystkim należy zachować
              zdrowy rozsądek i słoiczkowych deserków bardzo chętnie używam!
              Dziwi mnie tylko odnośnik przy stwierdzeniu, że jedzonka te nie zawierają
              konserwantów, ani barwników zgodnie z przepiasami prawa...
              Pozdrawiam serdecznie!
              • mamand rozporządzenie MZ z 26,04,2004 02.04.07, 11:29
                ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ZDROWIA z dnia 26 kwietnia 2004 r. w sprawie środków
                spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego

                www.portalmed.pl/xml/prawo/medycyna/medycyna/r2004/041094
    • mamajulki080506 Re: nowy schemat żywienia...zdenerwowałam sie! 02.04.07, 10:28
      No i tak to właśnie jest, jak ufamy tabelkom, a nie swojemu zdrowemu
      rozsadkowi...

      Tabelki znam, o "przestudiowałam" je bedą w ciąży, podobnie jak opinie mojej
      mamy i innych...a swoje dziecko zywie tak, jak ja uważam za słuszne...nie
      pediatra (to taki sam człowiek, jak i my, tylko skonczył inne studia i może się
      mylić), nie sasiadka...
      i mówiąc szczerze, całkiem nieźle na tym wychodzimy smile
      Julka ma 11 mcy, jest jeszcze na piersi, ale już od czwatrego mca zaczęłam
      wprowadzać nowe produkty...fakt, jako pierwsza poszła zupka marchewkowa ze
      słoiczka (bo tak mi było wygodniej, nie byłam zorganizowana dobrze z gotowaniem
      mikroskopijnych ilości)...ale na niej też sie skończyło
      a potem samo się ułożyło w jakąś logiczną całość...odkąd zaczęłam sama gotować,
      mała zaczęła pluć słoiczkami (nadal czasmi cos jej próbuję wcisnąć, jak
      jestesmy np. w podróży)... wczoraj po deserku bananowo morelowym z jogurtem
      zarzygała nam cały samochód (nie ma choroby lokomocyjnej, jest przyzwyczajona
      do jazdy i zjadła dosłownie 4 łyzeczki, resztę ja)

      gluten - chleb dostała już w 6 mcu (bo skóra jej bardzo smakowała)
      mleko od krowy - w 6 mcu dostała kaszę mannę na tym własnie mleku, poza tym
      budyń, płatki ryzowe (bardzo rzadko, bo po ryżu na zatwardzenia)

      Grunt to zdrowy rozsądek, przecież nie podam małej smażonego kotleta schabowego
      skoro nie ma żadnego zęba, a poza tym wiadomo, że nawet dorosłym nie bardzo
      służy smażone jedzenie...
      ale np. makaron wsuwa jak szalona, a im dłuższy tym fajniej
      go "wciąga" ...jajka na mleku je od 6 mca...

      Pewnie, że trzeba uważać, bo np. po kurczakach małej zaczęły się powiększać
      piersi (mama wyżej o tym pisała), ale odstawiłyśmy obie drób i powolutku
      wszystko wraca do normy...

      Poza tym "uczeni" zbyt często zmieniają zdanie, więc skąd wiadomo, że za kilka
      lat ten schemat nie ulegnie znowu gruntownej przebudowie?
      Za czasów mojej mamy nacisk kładziono na karmienie utelką, teraz jest moda na
      karmienie piersią...
      Grunt to zdrowy rozsądek
    • lambert77 Re: nowy schemat żywienia...zdenerwowałam sie! 02.04.07, 11:34
      Schemat żywieniowy wg Nestle dla 10 miesięczniaka musieliśmy odrobinę
      zmodyfikować bo niestety nie udaje rozciągnąć się doby smile i ciężko wrzucić
      małemu dodatkowo jakiś posiłek... A nowe schematy i powrót do rzeczy z przed
      ćwierćwieku to standard smile zaraz zobaczycie wysyp kaszek itp rzeczy dla dzieci
      w sklepach z zaleceniem np IMiD smile
      • tygrysek2101 Re: nowy schemat żywienia...zdenerwowałam sie! 02.04.07, 13:46
        Witam,
        co do nowych tabel, to ja i tak kierowałam się rozsądkiem. Np. moj Michał jadł
        starte jabłko jak miał 2,5 miesiąca, a pierwsza zupka jak miał 3 miesiące.
        Wszystko zależy od dziecka. On był od poczatku duzy, miał do tego anemie, więc
        wszystko wprowadzaliśmy szybciej, żeby jakos to żelazo nadrobić ( oprócz
        okropnych kropelek).
        Bułkę i różnego rodzaju kasze, otręby je od dawna bo ma zaparcia (0 8 mieciąc)(
        uparciuch nie chce wogóle pić nic innego niż mleko).
        Słoiczków kupionych nie jada prawie wogole, jedynie Hippa wybrane smaki. Od
        poczatku mu sama gotuję.
        Co do produkcji tych smakołyków to one zawierają konserwnty, ale dopuszczlną
        ilosc dla takich maluchów - wiem to z pewnego źródła.
        Dzieii i ich tolerancja na jedzenie jest różna. Michał zjada truskawki (ma 10
        miesiecy) i nic mu nie jest, a mojej siostry synek - 2 lata 10 miesiecy je jaka
        kolwiek kaszke mleczno owocową i ma od razu skaze od konserwantów i barwników.
        Myślę, że jako matki mamy intuicję i wiemy ile mozna podać na raz i co.
        Wszystko wprowadzam małymi dawkami i powoli. Ale dziś mój synio jada prawie jak
        stary chłopsmile - żart.
        • piedor Re: nowy schemat żywienia...zdenerwowałam sie! 02.04.07, 19:16

          Ja spytalam sie pediatry i powiedzial ze jeszcze za wczesnie pojawil sie ten
          schemat i lepiej nie ryzykowac. Ja sama gotuje , tylko ze sloiczkow zbieram
          pomysly na obiadki i deserki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka