Dodaj do ulubionych

Gerber, nigdy nie podam!!

03.10.07, 15:37
Gdy mój mały mógł już jeść słoiczkowe dania upodobałam sobie firmę gerber. Do
wczoraj kupowałam wszystko z tej firmy:wodę, soki, deserki i obiadki. Mieszkam
w niewielkim miasteczku. Moi rodzice posiadają działkę i czasami ugotują
jakieś danie dla małego z ekologicznych warzyw. Czasem robią to codziennie,
czasem 2 razy w tygodniu, ale to nie ważne. Ja kupuję dania gotowe. Wczoraj
mój ojciec dowiedział się od swojego kolegi że hoduje króliki. Stwierdził że
ugotuje swoim wnukom zupkę z mięskiem od gospodarza nie ze sklepu. Gdy do
niego podjechał, zobaczył że naprawdę ma dużą hodowlę, ale podzieloną na dwie
części, jedną dużą i jedną malutką.Poszli oglądać teren i wybrali królika z
tej małej części. Tata zapytał dlaczego a on na to że tamte są dla gerbera.
Pokazał jakim świństwem są karmione (jakieś modyfikowane po których szybciej
trafiają do uboju)i w jakich są warunkach (brud itd).
Gdy mi to opowiedział byłam wstrząśnięta. Przecież są jakieś normy itd a on mu
wytłumaczył że do badań trafiają odpowiednie zwierzęta a kontroli nie było już
kupę czasu a jak była to to też można jakoś załatwić. A ludzie z firmy są u
niego często i to podobno jest norma.
Nigdy więcej nie kupię tych dań.
Obserwuj wątek
    • przeciwcialo Re: Gerber, nigdy nie podam!! 03.10.07, 15:41
      Nie siej paniki- dobrze?
      • jkorszen Re: Gerber, nigdy nie podam!! 03.10.07, 15:44
        ja sceptycznie podchodze do wszelkich hodowli ekologicznych. w
        dzisiejszych czasach po prostu w to nie wierze. wszystko jest
        sztuczne i pedzone, aby bylio wieksze, dot. to i zwierzai i roslin.
        ja nie szczypie sie z poszukiwaniem dla mojego synka ekologicznej
        piersi z kurczaka... kupuje taka jaka nam.
        • anulkas86 A myślisz że inne firmy lepiej produkują? 03.10.07, 15:52
          Nigdy nie wiesz co w tych słoiczkach czy czymkolwiek masz. I to nawet lepiej, bo
          po co się denerwować. Jak sobie sama nie posadzisz marchewki to nie będziesz
          nigdy wiedziała co w niej jest pysznego. I jak to napisała jedna forumowiczka-
          nie siej paniki.
          • undead Re: A myślisz że inne firmy lepiej produkują? 09.02.23, 14:00
            Spoko, my ludzie jesteśmy jak... szczury. Zjemy wszystko i mało co nam tak naprawdę zaszkodzi. Gdybyśmy wiedzieli co jest w tym co jemy... hehe smile

            A jeśli chodzi o uprawy ekologiczne, te przemysłowe, to też w to nie wierzę (generalnie z wierzenia nie jestem najlepszy wink), ale... od 2 lat mamy warzywa z własnej działki, na której również budujemy powoli dom. (Malutka miejscowość w dużych lasach, w pobliżu nie ma żadnego przemysłu, a nawet większych dróg). No i.. te warzywa smakują po prostu o wiele lepiej, to fakt.
    • monikaa13 Re: Gerber, nigdy nie podam!! 03.10.07, 16:02
      a myslisz, ze jak kupujesz wedline ze sklepu to z jakiej chodowli
      pochodzi
      takie stwierdzenia sa bez sensu, jezeli brac je pod uwage to nic nie
      nalezaloby jesc i pic
      ok, krolika bedziesz miala z hodowli ekologicznej, a co z reszta,
      wszystkiego sie niestety nie da
      moja ma 10 miesiecy je gerbera i bardzo jej smakuje, ty nie kupuj
      jak nie chcesz a ja bede nadal

      pozdrawiam
      • nataliam2 Re: Gerber, nigdy nie podam!! 03.10.07, 16:14
        Ty możesz podawać, ja nie będę. Wędliny w sklepie nie kupuję, nie mam po co.
        Teściowie mają swoją wędzarnię. Co do warzyw, mam ekologiczne od rodziców. Po
        prostu nie spodziewałam się czegoś takiego w jedonkach dla dzieci.
        • dorianne.gray Popieram!!! W jedzonkach dla dzieci 04.10.07, 00:46
          powinny być tylko szczęśliwe zwierzątka!!!

          tongue_outPP
          • aniatomek5 Re: Popieram!!! W jedzonkach dla dzieci 17.10.07, 10:19
            No tak,co mi za roznica czy zwierzatko bylo szczesliwe czy nie???
            Przeciez nie zaczne glodzic dziecka,bo ktos cos widzial i
            powiedzial!!!Przeciez ja na to nic nie poradze!!!A dziecko jesc cos
            musi!!Ja caly czas podaje Gerberki i nie zamierzam przestac,malej
            BARDZO smakuja!A co do przydomowego ekologicznego jedzenia tez bym
            nie byla taka pewna...a co ziemie tez badacie co sie w niej
            znajduje???
    • zebra12 A jak ktoś mieszka w mieście? 03.10.07, 16:02
      To co ma podac dziecku? Królika z TESCO czy z Carrefora lepiej?
      Wogóle to Ci się dziwie! Mając dostęp do pewnych warzyw i mięsa ze
      wsi kupować słoiczki! Wariactwo i tyle! Ja mieszkam w bloku i nie ma
      gdzie sobie zasiac tego czy owego, rodzinki na wsi nie mam. Wolę
      więc słoiczki niż mięsko ze sklpu. Jednak w firmach typu Gerber czy
      Bobo Vita jest lepsza kontrola. A inni hodowcy ida na żywioł! Karmią
      np mączką z padłych zwięrząt... Smacznego!
      • lilka11333 Re: A jak ktoś mieszka w mieście? 03.10.07, 16:19
        Popieram i tez nigdy juz nie kupię. Ja tam moge zjeść jakieś
        świństwo od czasu do czasu ale dziecku nie podam!
        Co do tego ze kupujesz czasem słoiczki mając dostęp do ekowarzyw to
        nie widzę w tym nic dziwnego, ciekawe czy wszystkim idealnym
        mamusiom chce się codziennie gotować?Chyba ze tak to wtedy sorki,
        ale jakoś nie chce mi sie wierzyć...
    • nataliak9 Re: Gerber, nigdy nie podam!! 03.10.07, 16:35
      nie dziwie ci sie, tez bym nie podała, jakbym usłyszała taką
      rewelacje od taty. wiadomo, czego oczy nie widzą...ja mieszkam w
      duzym miescie i musze szukac sklepu z ekologicznymi warzywami. swoją
      drogą, paranoja cenowa, moja mama kupiła za 30 zł/kg podobno
      ekologiczną kurę karmiona zwykłym ziarnem. rzeczywiście była lepsza,
      ciekawe czy rzeczywiscie taka zdrowa była.ja niestety mam pare
      gerberków w szafie. mój mąż dawno stwierdził, że jemu śmierdzą,
      córka je bez entuzjazmu. pozdrawiam
      • sigridlastrega Re: Gerber, nigdy nie podam!! 03.10.07, 18:01
        Ja wolę Gerbera, czy Bobovitę, niż jakieś mięso z Carrefoura czy Tesco - tak jak napisała inna z użytkowniczek. Nie czaruję się, że mięso kupowane dla reszty rodziny jest równie dobre jak to w Gerberach bo na pewno jest dużo gorszej jakości zarówno pod względem świeżości jak i jakości (pasze, którymi były karmione zwierzęta), to samo się tyczy warzyw. Poza tym proporcje warzyw i mięs w daniach słoiczkowych są zachowane. Jak to powiedziała moja mama - za ich czasów to się samemu gotowało obiadki dla dziecka, ale ona wcale sie nie dziwi że teraz słoiczki, bo skąd niby dorwać królika w mieście?
        A co do ekologicznej żywności - czemu nie jeśli ma sie dostęp to tylko korzystać ;}}}
      • sylki Re: Gerber, nigdy nie podam!! 03.10.07, 18:02
        jak zwykle przesadzacie
    • aoamok Re: Gerber, nigdy nie podam!! 03.10.07, 20:10
      Mój szwagier ma gospodarstwo ogrodnicze. Przede wszystkim marchew.
      Kupa hektarów, przy trasie szybkiego ruchu pryskane od wszystkiego
      sto razy zanim zostaną zebrane.
      Informuje że przeszły testy "ekologiczne: do Gerbera, Hippa i chyba
      Bobovity i szwagier zaopatruje te firmy w swoje "ekologiczne
      produkty" na zupki dla naszych pociech.
      Nie on jeden i nie tylko te firmy tak robią.
      SMACZNEGO i miłej pogadanki wink
      • sylki Re: Gerber, nigdy nie podam!! 03.10.07, 21:12
        a świstaka zwolnili, bo nie ma już sreberek
        • dziagu Re: Gerber, nigdy nie podam!! 03.10.07, 21:54
          No i okazało się, że świstak na Gerberach był chowany...
    • deela jasssssssssssssne 03.10.07, 20:41
      jakos ci nie wierze
      a zreszta jesli nawet
      to co za roznica
      myslisz ze to co kupujesz w miesnym jakies lepsze jest?
      szczerze watpie
      zreszta panikarstwem mi to zalatuje
      czy jakiemukolwiek dziecku gerber zaszkodzil?
    • oli77 Re: Gerber, nigdy nie podam!! 03.10.07, 20:45
      Czytałam niedawno na forum, ze mając możliwość (jakieś testy) ktoś porównywał
      ilość chyba ołowiu w warzywkach i słoiczkach, no i jednak słoiczki wypadły
      lepiej. (Ja gotuję sama bo lubię gotować a synek słoiczków nie lubił).
      • sabko Re: Gerber, nigdy nie podam!! 03.10.07, 22:03
        Tylko radzę absolutnie nie puszczać tych ekologicznie wychowywanych dzieci do
        żłobka czy przedszkola bo tam niestety jedzonko kupowane jest w normalnych
        sklepach ( pewnie tych w których jest taniej) a paróweczka czy pasztecik na
        śniadanko jest dość często. smile

        oj ta nadwrażliwość ......
    • bibci Re: Gerber, nigdy nie podam!! 03.10.07, 21:57
      TE MAMY, KTORE PISZA, ZE TO PRZESADA TAK UWAZAC, SAME PRZESADZAJA.
      TERAZ DZIECI WYCHOWANE NA "NIEZDROWYCH" MIESKACH I MARCHEWKACH
      WYGLADAJA DOBRZE I ROSNA ZDROWO, ALE GRUZLICY OD OLOWIU W WARZYWKU
      SIE NIE DOSTAJE! TO SIE KUMULUJE LATAMI I ZA 30 LAT PRZERADZA SIE NP
      W RAKA. MYSLCIE DLUGOTERMINOWO, ZAMIAST OBRZUCAC SIE EPITETAMI.
      WIADOMO, KAZDY PRODUCENT KOMBINUJE JAK MOZE, A KORPORACJE
      KONTROLOWAC SZCZEGOLOWO POPROSTU NI MOGA. POZATYM KONTROLERZY TO TEZ
      LUDZIE, CZESTO ULEGAJACY WPLYWOM...
      JA MIESZKAM W NY, GDZIE ALBO SIE JE OKRUTNIE (GENETYCZNIE
      MODYFIKOWANE WSZYSTKO, HORMONY, ANTYBIOTYKI, KONSERWANTOW KUPA),
      ALBO PRZEPLACA W TZW ORGANICZNYCH SKLEPACH. ROZNICE WIDAC CHOCBY
      PRZETRZYMUJAC PRODUKT OTWARTY W LODOWCE- TWAROG ZE ZWYKLEGO
      SUPERMARKETU STOI PONAD TYDZIEN PIEKNY I "SWIEZUTKI", 3XDROZSZY,
      ORGANICZNY PO KILKU DNIACH DO WYRZUCENIA...
      POZDRAWIAM
      • sylki Re: Gerber, nigdy nie podam!! 03.10.07, 21:59
        no jasne
        a te marcheweczki ekologiczne to myslisz ze takie zdrowe
        zapłacisz kupe kasy za warzywko a ono ma ołowiu tyle co normalne ze
        straganu

        prosze cie nie przesadzaj

        i nie krzycz
      • monikaa13 wiadomosc od moderatora do bibci 03.10.07, 22:03
        apeluje by w necie nie uzywac capslocka, duze litery oznaczaja krzyk
        a tu nie ma powodu by tak krzyczec
        przed nocka zapraszam jeszcze do ciekawej lektury netykiety
        forum.gazeta.pl/forum/0,62605,1617503.html
      • sigridlastrega Re: Gerber, nigdy nie podam!! 03.10.07, 22:08
        No cóż, a my wychowani po czarnobylu - to pewnie od razu samobójstwo powinniśmy popełnić... Komentować juz mi się nie chce.
    • proboszczunio Re: Gerber, nigdy nie podam!! 03.10.07, 23:22
      Mam dziwne wrażenie, że mamy, które Cię krytykują są albo zbyt
      leniwe, żeby zadbać o własne dziecko, albo bagatelizujac problem
      chcą zabić wyrzyty sumienia. Ja Cię całkowicie popieram. Po
      słoiczkach BIO Hippa wysypywało mi synka, nawet po marchwi. Już
      byłam w rozpaczy, że jest na wszystko uczulony, ale.. dostał marchew
      od znajomej, której rodzice mają niewielkie gospodarstwo na własne
      potrzeby i buźka jak marzenie! To samo z innymi produktami. Trochę
      wysiłku, popytać znajomych, ktoś będzie miał rodzinę czy znajomych
      na wsi, gdzie można kupić pewne warzywa czy "czystego" królika czy
      kurę. (Ja jestem z Krakowa, a jakoś znalazłam dojście do
      wszystkiego) Druga sprawa: to, że my, dorośli coś jemy i nam nie
      szkodzi, nie znaczy, że delikatnemu organizmowi niemowlęcia posłuży.
      I jeszcze jedna ciekawostka dla tych beztroskich mam, które podają
      dzieciom kurczaki za parę złotych z marketu. Na zachodzie
      zaobserwano, że pod wpływem karmionego hormonami drobiu dzieci
      zaczynają dojrzewac płciowo już w wieku kilku lat! - owłosienie
      łonowe, rosnace piersi, itd. Brrr. No to smacznego.
      • sylki Re: Gerber, nigdy nie podam!! 03.10.07, 23:34
        masz racje mojemu synkowi rosna włosy szok
        zastanów sie co piszesz
        myslisz ze z działeczki warzywka i owoce sa takie bio

        a deszcz który na te roślinki pada - deszcz który zawiera mnóstwo
        chemii, o tym nie pomyslałas

        po co lepiej krzyczec nie bierzcie, nie podawajcie
        co z was za matki
        straszne - okropna matka ze mnie bo nie gotuje zupek i innych rzeczy
        dla mojego dziecka
        nie wiem co gorsze to co ja robie czy wasza nadgorliwosc
        pamietajcie ze mimo wszystko nie uchronicie dzieci od tych swiństw o
        których piszecie

        przesada normlanie
        • draugdur Re: Gerber, nigdy nie podam!! 04.10.07, 07:53
          No juz sie boje...
          wogle nic nie podawaj dziecku,trzymaj pod maska tlenowa i bron boze na deszcz
          nie wypuszczaj!!!!
          • sylki o co ci chodzi 04.10.07, 09:28
            bo chyba do mnie pijesz
      • ma.pi Re: Gerber, nigdy nie podam!! 15.10.07, 19:47
        proboszczunio napisała:

        Na zachodzie
        > zaobserwano, że pod wpływem karmionego hormonami drobiu dzieci
        > zaczynają dojrzewac płciowo już w wieku kilku lat! - owłosienie
        > łonowe, rosnace piersi, itd. Brrr. No to smacznego.


        W Polsce tez.

        Pozdr.
    • mamand Re: Gerber, nigdy nie podam!! 04.10.07, 08:54
      a może by tak, zamiast otrząsać się na forum, zgłosiłabyś do
      odpowiednich służb (np. Straż dla Zwierząt) fakt, że zwierzę są
      hodowane w urągających warunkach indifferent

      wydaje mi się, że Gerber nie ma tu nic do rzeczy, tu zdecydowanie
      jest winny nieuczciwy hodowca dla ktorego liczy się przede wszystkim
      kasa
      --
      AgKe.lub.pl
      ★kursy decoupage w Lublinie★
    • kwiatek02 Re: Gerber, nigdy nie podam!! 04.10.07, 11:59
      Ja też jestem wstrząsnięta. Ale nie tym co jest w słoiczkach
      gerbera - tylko nieuczciwością hodowcy, którego opisujesz. Dla mnie
      naganne jest przede wszystkim tego rodzaju zachowanie ludzi - którzy
      przecież podpisują jakieś kontrakty, dostaja za swoje produkty
      pieniądze i oglednie mówiąć są oszustami. Wszystkiego i wszystkich
      nie da sie skontrolować. Osobiście też nie bedę biegac po całym
      mieście i szukać ekologicznej marchewki - bo mam tak wielki wpływ na
      to gdzie była wyhodowana, jak na obroty ciał niebieskich, a
      marchewka jak wiadomo wszystko zniesie, tak samo jak martwy królik.
    • meg.26 Re: Gerber, nigdy nie podam!!- nie wierzę! 04.10.07, 14:07
      A mi się w to wszystko nie chce bardzo wierzyc - tzn w te
      karmione "modyfikowanym świństwem" króliki i uprawy przy trasach
      szybkiego ruchu. Nie wiem jak jest w rzeczywistości ale wkurzają
      mnie te opowieści taty, szagra - cwaniaka itp osób które często mają
      nikłą wiedzę na temat produkcji żywności a z niewiedzy głupoty
      opowiadają. Niektórzy zobaczą napis na opakowaniu skrobia
      modyfikowana i już panikują, że to GMO a w rzeczywistości chodzi o
      inną modyfikację itd.
      Myślę, że firmy typu Gerber nie mogą sobie pozwolic na tego typu
      niedociągnięcia. Nie wątpie że i w tych firmac zdarzają się
      nieudolni pracownicy albo łapówkarze odpowiedzialni za dopuszczenie
      danego dostawcy i z tego powodu wychodzą takie "kwiatki" ale
      odnnosnie żywnosci dla dzieci jest szereg przepisów prawnych
      dotyczących min metali ciężkich, pozostałości pestycydów itd. kóre
      ta żywnosc musi spełniac. A producent musi miec badania
      potwierdzające, że zarówno w surowcach jak i w produkcie gotowym
      wymagane limity są zachowane!
      A dla wszystkich mam spierających się na forum w tym temacie mam
      jedną propozycję: moze zainteresujcie tym problemem jedną z
      organizacji konsumenckich albo np Swiat konsumenta - niech zlecą
      badania w niezależnych laboratoriach - wyniki badań napewno rowieją
      wasze niepewności.............
    • rudensja Re: Gerber, nigdy nie podam!! 04.10.07, 14:54
      Jak dla mnie to nie ma różnicy czy Gerber czy jaka kolwiek inna
      firma (choć mój syn jeszcze nie je nic oprócz mojego mleka),
      wszystkie robią tak samo. A jeśli będziemy karmić nasze dzieci tylko
      ekologiczną żywnością to istnieje prawdopodobieństwo,
      że "wyhodujemy" sobie małego alergika i wtedy będzie trzeba w niego
      ładować sporo chemii żeby mógł jakoś żyć. Może ktoś oglądał
      film "Balonowy chłopak"?? Zamknijmy nasze dzieci w balonach z
      czystym tlenem i bez jakichkolwiek bakterii itp. a będą zawsze
      zdrowe smile wink

      Nie ma co siać paniki i przesadzać bo i tak w powietrzu jest czasem
      więcej świństw niż w jedzieniu smile


      Ale każdy i tak robi jak mu sumienie nakazuje.

      Pozdrawiam wszystkie mamy big_grin
      • siostra_grimm Re: Gerber, nigdy nie podam!! 04.10.07, 15:21
        rudensja napisała:

        > A jeśli będziemy karmić nasze dzieci tylko
        > ekologiczną żywnością to istnieje prawdopodobieństwo,
        > że "wyhodujemy" sobie małego alergika

        Całe szczęście, że mnie to prawdopodobieństwo jakoś ominęło wink
      • proboszczunio do rudensji 04.10.07, 22:56
        Obawiam się ,że nie masz wielkiego pojęcia o prowadzeniu dziecka
        alergicznego. Minimalizowanie ryzyka alergii uzyskuje się m.in.
        wprowadzając różne produkty później, niż przewidują schematy
        żywienia, kiedy układ odpornościowy jest dojrzalszy. Cokolwiek
        dziecko dostanie później niż wcześniej, łącznie z pestycydami,
        istnieje mniejsze ryzyko, że układ immunologiczny zareaguje alergią.
        A nawet bez wiedzy medycznej jest chyba dla każdej w miarę kumatej
        osoby jasne, iż im później dzieciak zetknie się ze świństwami w
        masowo produkowanej żywności, tym lepiej. Pozdro.
    • rudensja Re: Modyfikowane :) 04.10.07, 15:07
      Dzieciaczkom tdaje się modyfikowane mleko surprised czy przez to szybciej
      rosną ?? są lepsze, silniejsze??

      Zwierzęta na "ekologicznych farmach" muszą dostawać modyfikowaną
      karmę bo tylko ona spełnia wszystkie normy i zawiera wszystkie
      niezbędne składniki, tak samo jak sucha karma dla zwierząt domowych :
      (
      • aneteez1 Re: Modyfikowane :) 04.10.07, 15:40
        a nie slaszalyscie jak ostatnio na polsacie pokazali mame , ktora
        znalazla w gerberze szkla! karmila dziecko deserkiem w restauracji i
        miala mnostwo swiadkow a firma stwierdzial , ze nie skomentuje
        tego, nawet nie podali nr serii. A wg. mnie to produkty z gerbera sa
        tak syfiaste, ze slabo sie robi.
        • meg.26 Re: Modyfikowane :) wyjaśnienie dla aneteez1 04.10.07, 17:39
          Nie masz chyba najświeższych wiadomości: Gerber podał nr partii i
          wycofuje ją ze sprzedaży. Mamy które zakupiły produkt z tym nr
          partii mogą go zwrócic. Wejdz na stronę Gerbera i poczytaj
          oświadczenie producenta z 2.10.07 !!!! i proszę nie podawaj
          niesprawdzonych informacji..............
          • hipopotamama Re: Modyfikowane :) wyjaśnienie dla aneteez1 05.10.07, 10:54
            A do tego ukazały się stosowne informacje w prasie. Ja przeczytałam
            w Głosie Wielkopolskim, przejrzałam nasze zapasy i wyłowiłam jednego
            podejrzanego smile
    • malgosiek2 Gerber może się coś zmieni ponieważ 04.10.07, 15:48
      od niedawna Gerbera wykupiło Nestle smile
      Wiem to ze źródła.
      Na marginesie kupuję desreki różnych firm i w produktach Gerbera
      jakoś nic się nie przytrafiło.
      Choc głównie małemu smakują Hippy.
      Pzdr.GOsia
      • sylki Re: Gerber może się coś zmieni ponieważ 04.10.07, 17:02
        ja karmiłam mojego starszego syna gerberami, bobovita itd oprócz
        tego warzywka owoce ze straganu i jakos mu cycki nie wyrosły, otyły
        tez nie jest

        normalnie panike sieja i tyle
        • nataliam2 Re: Gerber może się coś zmieni ponieważ 04.10.07, 18:12
          Jeżeli panikę siejemy to nie komentuj i tyle. Nikt Cię o to nie prosił.
          Napisałam tylko co słyszałam. Jak nie chcesz wierzyć to nie wierz.
          Twoja sprawa czym i jak karmisz dziecko swoje dziecko.
          Powiedziałam tylko jakie jest moje zdanie i mam do tego pełne prawo.
          • sylki Re: Gerber może się coś zmieni ponieważ 04.10.07, 19:24
            takie same prawo mam skomentowac
            w końcu to forum publiczne
            nie podoba ci sie nie czytaj i tyle

            dla mnie siejesz panike koniec kropka
            • nataliam2 Re: Gerber może się coś zmieni ponieważ 04.10.07, 19:28
              Piszę prawdę i tyle. Najwidoczniej nie lubisz jak ktoś ma odmienne zdanie. Nie
              moja wina że nie masz dostępu do lepszego jedzenia. Ja mam zamiar kupić działkę
              i wyhodować na niej ekologiczną żywność dla mojego dziecka, żeby nie jadł tych
              świństw. Takie jest moje zdanie w tej sprawie.
              • nataliam2 i jeszcze jedno 04.10.07, 19:33
                nie dorabiaj słoiczkowemu żarci jakiejś fascynującej ideologi. Gdyby żywność
                ekologiczna nie była by taka dobra nikt by jej nie kupował.
                • monikaa13 Re: i jeszcze jedno 04.10.07, 19:48
                  gdyby sloiczkowe jedzonko bylo takie zle nikt by go nie kupowal

                  punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia
              • sylki Re: Gerber może się coś zmieni ponieważ 04.10.07, 21:08
                dobrze ze mozesz kupic
                mam dostep do warzywek z ogródka,tak samo mam w zamrażalce swiniaka
                z uboju, ale kto mi da gwarancje, ze to zdrowe, dlatego uważam, ze
                przesadzasz
                działke tez będę miec ale nie wychoduje na tej ziemi marchewki
                twój wybór, ale po co pisac to w taki sposób. Nikt nie zmusza cie do
                podawania słoiczków twojemu dziecku
                a co do zdania - widocznie ty nie lubisz jak ma ktos odmienne i sie
                go trzyma.
                pozdrawiam smile
                • nataliam2 Re: Gerber może się coś zmieni ponieważ 04.10.07, 21:22
                  Mi nie przeszkadza odmienne zdanie. Tylko proszę nie neguj tego ,że wolę warzywa
                  ze sprawdzonej uprawy.
                  Rozumiem Cię i do niedawna też podawałam słoiczki, chyba z lenistwa. Ale już
                  zmieniłam zdanie po tym co usłyszałam.
                  • sylki Re: Gerber może się coś zmieni ponieważ 04.10.07, 21:27
                    nie neguje,
                    rozumiem cie
                    ale to, że np. w jednej cukierni plują do pączków nie oznacza, ze
                    nie bedziesz ich jadła
                    dziwne porównanie, ale tak jest
                    poza tym gdyby faktycznie dzieci chorowały po słoiczkach nikt by ich
                    nie podawał
                    jak to ktos napisał wyżej, jestesmy pokoleniem po czarnobylu i co
                    żyjemy prawda
                    tak wiec nie ma co panikowac
                    pozdrawiam smile
                    • nataliam2 Re: Gerber może się coś zmieni ponieważ 04.10.07, 22:43
                      Może masz rację.
                      Wolę dmuchać na zimne.
                      Pozdrawiam
              • mha1 Re: Gerber może się coś zmieni ponieważ 04.10.07, 23:46
                ekologiczną żywność, znaczy co? kukurydzę i pszenicę też? czy
                będziesz karmić dziecko marchewką, pietruszką i ziemniakami na
                okrągło? a z owoców co? posadzisz jabłonkę, śliwę i gruszkę i
                będziesz zrywać z niej owoce, gdzy dziecko pójdzie do podstawówki?
                kury i świnie też będziesz hodować?
                • nataliam2 Re: Gerber może się coś zmieni ponieważ 04.10.07, 23:53
                  Dla Ciebie to taki bulwersujące?
                  Mieszkam praktycznie na wsi. Fakt nie mamy kukurydzy i pszenicy. Za to mamy
                  (rodzice) marchew, ziemniaki,buraczki, fasolkę, groszek i inne warzywa. Sad
                  owocowy też mamy, począwszy od jabłek, śliwek, czereśni, gruszek, agrestu,
                  truskawek i borówek amerykańskich. Kury mają teściowie i świnie, krowy, Kozie
                  mleko dla małego bierzemy od sąsiadów.
                  Myślę o miejscu do uprawy na użytek własny, mam z tego masę satysfakcji.
                  Może dla Ciebie to dziwne, ale ja nie czuję się z tego powodu gorsza.
                  • mha1 Re: Gerber może się coś zmieni ponieważ 04.10.07, 23:57
                    ja nie pytam, gdzie mieszkasz i do czego masz dostęp. napisałaś o
                    własnej działce, więc się dziwie, że "własną działką" chcesz wyżywić
                    malucha, co jest niemożliwe, bo dziecko potrzebuje więcej niż
                    marchewki i ziemniaków.
                    nic nie pisałam o tym, że gorsza jesteś.
                    • nataliam2 Re: Gerber może się coś zmieni ponieważ 05.10.07, 00:02
                      A kto Ci powiedział o tym że na tej działce miała by być tylko marchewka?
                      • mha1 Re: Gerber może się coś zmieni ponieważ 05.10.07, 00:05
                        o rany, no więc zapytałam czy na TEJ działce będziesz miała
                        wszystkie warzywa, owoce i zwierzęta.
                        • nataliam2 Re: Gerber może się coś zmieni ponieważ 05.10.07, 00:07
                          No nie. Zwierząt nie, za dużo przy nich roboty. Wystarczy że teściowie mają,
                          prócz "feralnego" królika. Ale warzywa czemu nie. Przecież są sezonowe. No na
                          owoce trzeba będzie chwilę poczekać (jak pisałaś), ale może drugie dziecko ich
                          doczeka (ha ha ha).
                          Warto mieć coś takiego. Chociażby dla własnej wygody.
                          • mha1 Re: Gerber może się coś zmieni ponieważ 05.10.07, 00:12
                            no właśnie o to mi chodziło, że własny ogródek nie rozwiązuje
                            problemu. jeśli masz dostęp do sprawdzonych produktów - super, a
                            jeśli nie, to jednak trzeba sięgnąć po słoiczki. wolę słoiczki, niż
                            kupować warzywa czy mięso w supermarkecie.
                            • nataliam2 Re: Gerber może się coś zmieni ponieważ 05.10.07, 00:18
                              Masz rację.
                              W takim wypadku też bym kupowała słoiczki.
                              Teraz mam wyrzuty sumienia, bo miałam dostęp do tych wspaniałych rzeczy a i tak
                              kupowałam słoiki, można nawet powiedzieć że hurtem. Zawsze w domu miałam jakąś
                              paletkę. Jak już wspomniałam, kilka razy w tygodniu dziadek gotował swoim wnukom
                              obiady.
                              teraz będę się łajać i karać i doceniać to co mam w okolicy.
                              Pozdrowienia
                              • mha1 Re: Gerber może się coś zmieni ponieważ 05.10.07, 00:23
                                daj spokój, wyrzuty sumienia są niepotrzebne dopóki nic dziecku nie
                                jest.
                                • nataliam2 Re: Gerber może się coś zmieni ponieważ 05.10.07, 00:26
                                  Dziękuję za wyrozumiałość.
                                  Dałaś mi sporo do myślenia i uważam że wyszło mi to na plus.
    • malgosiek2 Re: Gerber, nigdy nie podam!! 04.10.07, 16:14
      A w jakim wieku były te otyłe dzieci?
      Bo z reguły sa to już przedszkolaki czy dzieci szkolne.
      One najczęściej poznały już smak słodkosci(czekolady,lody etc)
      czipsy,ff,frytki itp.śmieciowe żarcie.
      No od tego sa otyłe to fakt.
      Ale mu tu piszemy o niemowlakach i ich żywieniu.
      Więc jakby ten problem jest na drugim planie na razie.
      Pzdr.Gosia
    • noovaa Re: Gerber, nigdy nie podam!! 04.10.07, 18:14
      Dziewczyny.. ale wy jesteście (...) Dlaczego Gerber? Uważasz że np. Bobovita ma
      lepsze? A może to hipp jest ten dobry.. Wszystko jest takie samo i robione na
      tej samej zasadzie (Więcej, szybciej, ładniej) ... w ich celach nie ma nic
      związanego ze zdrowiem dziecka ... wszystko to tylko pieniądze... Kupując w
      zwykłym warzywniaku kupisz tak samo (albo i lepiej) jak kupując "słoik".
      Jesteście ślepe...
      • sigridlastrega Re: Gerber, nigdy nie podam!! 04.10.07, 18:27
        Tak, rzeczywiście produkty z warzywniaka na pewno są poddawane badaniom i mają swoje normy, hehhehe pani "Hela" czy pan "Tadzio", którzy w nim sprzedają badają je super czułym sprzętem na zawartość pestycydów i ołowiu, w między czasie grzebiąc w nosie. Jesteśmy ślepe........
        • aneteez1 do meg.26 04.10.07, 23:37
          a no i co, ze nagle podali ? Jak byl nacisk to podali!!!! A ty co z
          gerbera JESTES ZE TAK SIE UNOSISZ? Wiadomo, ze monitoruja takie
          firmy niejedno forum i za kolorowy talerzyk wciskaja jakies
          bublaste deserki. A czy podali czy nie nr serii to nieistotne,
          istotne jest to , ze BYLY SZKLA W DESERKU FIRMY GERBER CO GROZILO
          DZIECKU SMIERCIA!!!!!!
          • mha1 Re: do meg.26 04.10.07, 23:49
            chyba nie widziałaś tego szkła. nawet dorosłemu do buzi by się nie
            zmieściło.
            i nie wrzeszcz, nie jesteś w lesie.
            • aneteez1 Re: do meg.26 05.10.07, 00:00
              spoko zaczne kupowac gerberki bo i tak powyjmuje szkla, luz!!!! a
              jakies male odlamki to nie mogly sie tam znalesc? niewidoczne dla
              oka lub ukryte na lyzeczce z porcja deseru? kup sobie i daj dziecku
              skoro sa duze szkla i mozna odcedzic!
              • mha1 Re: do meg.26 05.10.07, 00:06
                spoko, bo te szkło to w każdym słoiczku jest. nie kupuj gerbera i
                przestań się miotać. po co te nerwy?
                • aneteez1 Re: do meg.26 05.10.07, 00:22
                  alez ja sie miotam! nie kupuje zebys wiedziala! mam lepsze rzeczy
                  dla mojego dziecka, niz jakis syf z gerbera ale zal mi biednych
                  ludzi, ktorzy sa na to skazani i kupuja, a oni robia kase na
                  glupkach i jeszcze im szkla dodaja gratis!
                  • mha1 Re: do meg.26 05.10.07, 00:26
                    wcale nie jesteśmy skazani na ten syf z gerbera. jest jeszcze syf z
                    hippa i z bobovity.
                    w imieniu tych biednych ludzi mówię Ci: odpuść sobie ten żal. nie
                    wierzę w Twoję święte intencje, chcesz tylko się poawanturować.
                    • kwiatek02 Re: do meg.26 05.10.07, 09:38
                      Zapomniałaś dodać, że oprócz tego, że jesteś biedna i skazana na
                      syf, to na dodatek jesteś wyrodna matką - emocjonalne zero, a na
                      dodatek leniwą - nie chce ci sie gotować i latać po mieście w
                      poszukiwaniu ekologicznej marchewki i martwego zwierza nie
                      karmionego byle czym. Witaj w klubie tobie podobnych smile)). A na
                      poważnie dyskusję mamy na poziomie karmić piersią czy butelką. Każdy
                      robi jak uważa za stosowne i to na co go stać. Moje dziecko je
                      słoiczki - do otyłych nie należy (waga na 25 centylu), wiem, że
                      bardzo długo nie bedzie jadła słodyczy i piła napojów gazowanych -
                      bo ja tego nie robię i jestem konsekwentna. Za chwilę zacznę gotowac
                      zupki - a moge to zrobić wyłącznie z tego co kupie na bazarze.
                      Działki do uprawy marcewki itp tez sobie nie kupię - bo jakoś nie
                      widzę siebie na roli. Nie zamierzam też krytykowac mam, które robią
                      i myślą inaczej - wolna wola.
                  • meg.26 Re: do aneteez1 05.10.07, 12:10
                    Tak dla wyjaśnienia to nie jestem z Gerbera - z racji wykonywanego
                    zawodu podchodzę jednak do takich problemów z większą rezerwą niż
                    częsc osób które wypowiada się na tym forum. A swoją drogą to jestem
                    ciekawa jakie to "lepsze rzeczy" masz dla swojego dziecka. Żeby miec
                    naprawdę lepsze rzeczy musiałabyś chyba mieszkac na innej planecie
                    gdzie nie ma przemysłu, zanieczyszczenia wody i gleby i to co
                    urośnie jest rzeczywiście bez zanieczyszczeń. Zwracam Ci tylko
                    uwagę, żebyś przygotowując posiłki dla dzieci w domu pamiętała
                    chociaż o postawowych zasadach higieny bo niektóre zanieczyszczenia
                    mikrobiologiczne żywności mogą wyrządzic większe szkody dziecku niż
                    to szkło...
                    I nie potępiaj matek, które podają dziecku Gerbera itp. Nie każdy ma
                    działkę na wsi i nie każdy ma mozliwosc nie pracowac zawodowo i
                    zając się uprawą ekologicznych warzyw.
                    • nataliam2 do meg.26 05.10.07, 13:28
                      Przepraszam bardzo. To ze mam działkę to nie oznacza że siedzę w domu i nie
                      pracuję zawodowo. Jak ktoś potrafi to na wszystko znajdzie czas.
                      • kaeira Re: do meg.26 05.10.07, 13:39
                        nataliam2 napisała:
                        > Przepraszam bardzo. To ze mam działkę to nie oznacza że siedzę w domu i nie
                        > pracuję zawodowo. Jak ktoś potrafi to na wszystko znajdzie czas.

                        Oczywiście, bynajmniej, pardą.
                        Hehe.
                        • travka1 Re: do meg.26 06.10.07, 00:15
                          tak,tak a na tej dzialce wyrosnie piekna zdrowa marchewkasmile) otoz
                          mam dzialke tzn mieszkam na wsismile i tak sobie wymyslilam bo nie
                          pracuje zawodowo(nie starcza mi czasuwink,ze posieje marchewke i inne
                          tego typu roslinki , zbiore wisienki z drzewa, sok zrobie itd.I nie
                          wiem jakim cudem ale albo moje warzywa zzerala jakas zaraza,albo
                          wyrosly tak dorodne,ze pol grzadki na jedna zupe trzeba
                          wyrwac,drzewko wisniowe wisienek nie mialo??no moze kilkasmilea tak
                          dbalam o nie...pielilam,podlewalam,przemawialamwinkI jak slysze ,ze
                          ktos bedzie sobie uprawial warzywka -smiech mnie ogarnia -to niech
                          sobie z glowy wybije,ze wyrosnie mu cos bez opryskow.Bo kazdy
                          rolnik stosuje (opryski)ale nie kazdy przestrzega terminow
                          karencji , o i na tym polega caly pic z ekologiasmile
                          Ps . w miejscu mojego ogrodka zostala posiana trawka.
                          Kupuje sloiczki bezmarchewkowe bo jak na zlosc maly jest uczulony na
                          marchewe.Skonczy rok bedzie jadl to co ja.
                          • nataliam2 Nie o tym był wątek 06.10.07, 10:14
                            ale ok. Nie chodzi mi o owoce i warzywa pryskane, bo wszyscy pryskają. Lepsze
                            jest nawożenie (jesteś ze wsi i powinnaś wiedzieć czym, mi ta gów... wyrosły
                            super plony). Chodzi tu tylko o te słoiczki i króliki, które leżały we własnych
                            odchodach itd.
                            • monikaa13 Re: Nie o tym był wątek 06.10.07, 10:28
                              moj dziadek ma kury, niestety nie jest w stanie sprzatac kurnika
                              codziennie wiec kury siedza we wlasnych odchodach i co nie mam jesc
                              ich jajek
                              • nataliam2 Re: Nie o tym był wątek 06.10.07, 10:39
                                To co innego. Te kury żyły.
                                Nie będę więcej o tym pisać, bo to i tak nie przyniesie żadnego skutku, chodzi
                                mi o tą hodowlę. Lepiej zainteresuję tą sprawą jakieś służby.
                                Wg. mnie nie tyle sama firma jest zła, co ten hodowca. Chociaż jak już
                                wspomniałam dla przedstawicieli nie było w tym nic złego.
                                Może jeżeli kilku hodowców dostanie jakaś karę, czegoś ich to nauczy.
                                • mha1 Re: Nie o tym był wątek 06.10.07, 11:53
                                  nataliam2 napisała:

                                  > Nie będę więcej o tym pisać, bo to i tak nie przyniesie żadnego
                                  skutku, chodzi
                                  > mi o tą hodowlę. Lepiej zainteresuję tą sprawą jakieś służby.

                                  bardzo dobry pomysł. najlepiej jakoś przeciwdziałać niż na darmo
                                  strzępić języki. od gadania nic się nie zmieni. ja bym skontaktowała
                                  się z producentem i opowiedziała wszystko. zrobiłabyś coś dobrego
                                  dla swoich dzieci, naszych dzieci i swojego sumienia smile
                                  • nataliam2 Re: Nie o tym był wątek 06.10.07, 12:26
                                    Znów masz rację. W poniedziałek zacznę działać.
                                    Mam nadzieję, że chociaż w tej hodowli coś się zmieni, a jeśli nie będę działać
                                    do skutku. Zawsze jeden nie uczciwy hodowca mniej.
                            • hipopotamama Re: Nie o tym był wątek 06.10.07, 13:14
                              nataliam2 napisała:

                              > ale ok. Nie chodzi mi o owoce i warzywa pryskane, bo wszyscy
                              pryskają.

                              Nie wszyscy, zapewniam. I mówię to jako ex-rolnik wink
                  • asterkaw aneteez1-o jakich glupkach piszesz? 06.10.07, 10:46
                    ze niby ci co kupuja dania sloiczkowe to glupki? blagam.... zastanow
                    sie co piszesz!!! emocje emocjami ale to forum nie sluzy obrazaniu
                    ludzi.
    • aldonaba Re: Gerber, nigdy nie podam!! 06.10.07, 13:25
      dziewczyny rzadko udzielam sie na forum ale jak przeczytalam te
      wszystkie posty...ehh szkoda gadac.
      Nie bede nikogo przekonywala co lepsze sloiczki czy zrobione w
      domu... sama karmię słoiczkami (deserki, czasem zupki) a gotuje
      drugie dania i czasem zupki.
      Zajmuję się zywnością ekologiczną - ktos może powiedzieć ze wielka
      sciema itd.
      Po pierwsze Gerber i Nutricia nigdy nie pisali, przekonywali, że
      mają produkty ekologiczne!!! Jedynie HiPP i uwoezcie mi cięzko
      przejść wszystkie certyfikacje i testy! NP. HiPP musi miec znaczek i
      opinie jednoski certyfikującej tam gdzie wyprodukowany ( Austria ,
      Niemy, Chormacja i cos tam jeszce) i w polsce sprawdzone! musi miec
      min 95% skladników ekologicznych zeby dostac znaczek BIO! Nie wierze
      koleżance w bajeczke o szwagrze ktory produkuje dla Gerbera,
      Bobovity, HiPPa itd. Zwłaszcza ze w Polsce nie ma produkcji
      ekologicznej dla firmy HiPP -no coz moze mieszka za granica ale
      dziwne by bylo ze akurat dla wszystkich na polski rynek produkuje -
      zwlaszcza ze Gerbaer ma najwiekszy udzial w USA i Polsce!
      co więcej koleżanko co rodzice maja działeczkę - nie wiem czy
      zdajesz so bie sprawe z tego ze jak ktos sobie sam wyhoduje to nie
      jest od razu ekologiczne! Ziemia musi leżeć odlogiem kilka dobrych
      lat zeby zaczac na niej produkcje ekologiczną, a przez wszytkim
      gospodarstwo ekologiczne to zamkniety obieg np. zwierzeta jedza to
      co da ziemia itd
      Dobra nie bede zanudzala. Powiem krótko, chociaz pracuje w ekologii,
      mam male dziecko, karmię ja sloikami HiPP nie uwazam ze dziecko nie
      powinno zjesc miesa z hipermarketu, nie ustrzeze sie tego.
      Ale nie piszcie bajek, nie siejcie paniki - zwróccie uwagę jak
      reklamuje sie Gerber - warzywa gotowane na parze, pelnowartosciowe
      itd i to wszytsko prawda ale nikt nie napisal ze sa BIO.
      dobra koncze juz może was choc troszke przekonalam i przyblizylam
      pojecie BIO smile wiekszosc pewnie nie uwierzy, ale polecam wyjazd do
      gospodarst przede wszystkim w Austrii moze uwierzycie smile
      • sylki Amen :) 06.10.07, 13:34
        i to jest sensowna wypowiedz
        az miło poczytac
        pozdrawiam
      • nataliam2 Re: Gerber, nigdy nie podam!! 06.10.07, 15:14
        Przeczytaj mój pierwszy wątek i odpowiedz mi na pytanie, czy ja tam
        powiedziałam, że gerber produkuje bio jedzenie, albo czy uprawy na moim polu są
        bio? Nie, ale wiem czym je nawoziłam itd, wiem że mają znikomy dostęp do ołowiu
        itd. Poza tym nie chce mi się już dyskutować. Tak jak powiedziałam wcześniej
        zajmę się tą sprawą w poniedziałek, a jak nic z tym nie zrobią to zainteresuję
        telewizję.
        • amagdacz Re: Gerber, nigdy nie podam!! 13.10.07, 22:34
          nataliam2 napisała:

          > Przeczytaj mój pierwszy wątek i odpowiedz mi na pytanie, czy ja tam
          > powiedziałam, że gerber produkuje bio jedzenie, albo czy uprawy na moim polu są
          > bio? Nie, ale wiem czym je nawoziłam itd, wiem że mają znikomy dostęp do ołowiu
          > itd. Poza tym nie chce mi się już dyskutować. Tak jak powiedziałam wcześniej
          > zajmę się tą sprawą w poniedziałek, a jak nic z tym nie zrobią to zainteresuję
          > telewizję.
          "Moi rodzice posiadają działkę i czasami ugotują
          jakieś danie dla małego z ekologicznych warzyw" -to cytat z Twojej pierwszej
          wypowiedzi.No cóż z tego co ja wiem ekologiczna żywnośc to zywność Bio.
        • jackie71 Natalia, i co słychac w tej sprawie? Czy Gerber 14.10.07, 15:10
          coś Ci odpowiedział? Wbrew więksozści głosów na tym forum uważam, że do
          podobnych spraw należy podchodzić z powagą. To, ze Gerber nie produkuje
          przetworów Bio wcale nie oznacza, ze może do nich ładowac, co mu się podoba i
          bez jakiejkolwiek kontroli- BO PRODUKUJE SPECJALNIE DLA DZIECI! Jak mi będzie
          wszytsko jedno, co je moje dziecko, to zaczne kupować dżemy TKZ po złotówce za
          duzy słoik. Jeżlei mały słoiczek czegokolwiek kosztuje 2-5 zł, to mamy prawo
          oczekiwać, ze produkt spełnia normy wyższe, niż przeciętnie. Nie piszcie,
          dziewczyny, bzdur, bo jeżlei to, co napisała Natalia jest prawdą, to ja jestem
          zbulwersowana. Oczywiscie można olewać diete dziecka, byleby miało dosc kalorii
          i białka ( postaci mięska z promocji w hipermarkecie, a jak będzie starsze, to
          jeszcze żelków i chipsów), a witaminy podac z apteki, ale nie każdemu rodzicowi
          tylko o to chodzi.
      • meg.26 Re: Gerber, nigdy nie podam!! 06.10.07, 16:29
        Dzieki aldonaba za mądrą i ciekawą wypowiedź na temat żywności BIO.
        Wydaje mi się że młode mamy powinny byc edukowane w zakresie
        podstawowej wiedzy na temat żywnosci żeby uniknąc takich wypowiedzi
        jak niektóre na tym forum - tylko jak to zrobic? Podejrzewam że
        głównym źródlem wiedzy są w tym przypadku czasopisma dla młodych mam
        a w tych mimo wszystko jest dużo artykułów sponsorowanych przez
        producentów.
    • mamusiamartusia Re: Gerber, nigdy nie podam!! 06.10.07, 14:48
      No to nie podawaj i nie strasz innych!
      Jesteś tak dobra mamusia a tymczasem nie wszyscy mają rodziców, teściów, którzy
      mają wędzarnię, spiżarnię, hodowlę, działkę itp.
      są osoby pracujące ciężko, mieszkające w obcym mieście lub za granicą.
      jak jesteś taka mądra to idź na polowanie, ubij zwierza, zrób wędliny, posadź
      marchewkę i jeszcze sto innych rzeczy, świat się kręci wokół karmienia Twojego
      dziecka a nie każdy rodzic tak ma więc nie panikuj bo jak dziecko urośnie i
      weźmie coś niezdrowego do ust to nam zejdziesz z tego świata
      • sylki a propo działki 06.10.07, 18:03
        kupiliśmy dziś działke
        ale niestety nie bede na niej nic uprawiać, bo ziemia sie nie nadaje
        a jak juz cos urośnie to marne toto jak nie wiem
        tak więc nie każda działka sie nadaje i w związku z tym będe miała
        trawke na niej
        poza tym ja to sie nie nadaje do pielenia - nie lubie i męczy mnie to
        ale jak ktos lubi i chce to czemu nie
        smile
        • ewita2510 Nie opowiadaj bzdur natalian 2 15.10.07, 09:21
          z tego co wiem to mięso z królika jest najlepszym mięsem ze
          wszystkich. jakbys się trochę orientowała, to wiedziała bys ze
          królik nie zje nic chemicznego i szkodliwego, bo by od razu zdechł.
          On nawet mokrej trawy nie zje, więc nie opowiadaj głupot, i na drugi
          raz zastanów sie nad tym ci piszesz.
          • sylviacokolada Re: Nie opowiadaj bzdur natalian 2 15.10.07, 10:49
            Jak bardzo glodny to pewnie pozre co mu sie dasmile Ale masz racje.To
            bardzo wybredne zwierzaki sasmile Moja rodzina uprawia truskawki i tez
            ma poletko dla "swoich" i na sprzedaz. Tak to juz jest niestety...

            Niestety nie mam hodowli eko, bio czy jakiekej tam i kupuje warzywa
            na bazarze, czasem daje sloiczki. Nie ma co wariowac ! zreszta
            smiesza mnie np matki ktore trzesa sie ze dziecko zje miesiac
            wczesni9ej to czy tamto...ja jak mialam 8 miesiecy to mnie babcia
            kapusniakiem ( jak kiedys skwarki itd) nakarmila az podobno brode
            mialam czerwona od kwasu ... i co? Zyje...nawet zdrowosmile
    • looodz Re: Gerber, nigdy nie podam!! 16.10.07, 15:29
      eeeee tam, banialuki jakieś. ja kiedyś też widziałam taką hodowlę
      królików dla Gerbera i wszystko było z nią w porządku. przecież
      muszą mieć jakieś normy, skoro są najlepszą firmą robiącą jedzenie
      dla dzieci.ja tam nie wierzę w Twoją opowieść.
      • ruda73 Re: Gerber, nigdy nie podam!! 17.10.07, 22:40
        Popieram, tez mi to coś nadmiernie rozwiniętą wyobraźnią zalatuje...
        Nie wierzę, że taka marka pozwoliłaby sobie na coś takiego!
    • aniatomek5 Re: Gerber, nigdy nie podam!! 17.10.07, 10:30
      Jejku tu naprawde mozna oszalec czytajac niektore posty!Popieram
      uzytkowniczke,ktora napisala ze owszem w domu zdrowa zywnosc a co
      jak dziecko do przedszkola pojdzie???Co zrobicie??Nie pozwolicie im
      jesc w przedszkolu??Uwazam ze jesli dziecko bedzie na zdrowej
      zywnosci to ta "niezdrowa" w przedszkolu moze mu zaszkodzic...i co??
      No ciekawa jestem co zrobicie??...Zwariowac mozna...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka