nataliam2
03.10.07, 15:37
Gdy mój mały mógł już jeść słoiczkowe dania upodobałam sobie firmę gerber. Do
wczoraj kupowałam wszystko z tej firmy:wodę, soki, deserki i obiadki. Mieszkam
w niewielkim miasteczku. Moi rodzice posiadają działkę i czasami ugotują
jakieś danie dla małego z ekologicznych warzyw. Czasem robią to codziennie,
czasem 2 razy w tygodniu, ale to nie ważne. Ja kupuję dania gotowe. Wczoraj
mój ojciec dowiedział się od swojego kolegi że hoduje króliki. Stwierdził że
ugotuje swoim wnukom zupkę z mięskiem od gospodarza nie ze sklepu. Gdy do
niego podjechał, zobaczył że naprawdę ma dużą hodowlę, ale podzieloną na dwie
części, jedną dużą i jedną malutką.Poszli oglądać teren i wybrali królika z
tej małej części. Tata zapytał dlaczego a on na to że tamte są dla gerbera.
Pokazał jakim świństwem są karmione (jakieś modyfikowane po których szybciej
trafiają do uboju)i w jakich są warunkach (brud itd).
Gdy mi to opowiedział byłam wstrząśnięta. Przecież są jakieś normy itd a on mu
wytłumaczył że do badań trafiają odpowiednie zwierzęta a kontroli nie było już
kupę czasu a jak była to to też można jakoś załatwić. A ludzie z firmy są u
niego często i to podobno jest norma.
Nigdy więcej nie kupię tych dań.