maknika
28.02.08, 15:19
Mam problem z łaknieniem. Od 8 tygodni karmię piersią (wyłącznie)
dużą córeczkę (4070 g i 59 cm po urodzeniu). Dziecko ma spore
przerwy między posiłakami - 4 godziny to minimum, mimo to ładnie
przybiera na wadze. Ja tymczasem nie mogę nasycić własnego apetytu.
Mogłabym zjeść duży obiad co godzinę i nie czuję się najedzona!
Jestem na diecie bezmlecznej (nietolerancja laktozy u córci) ale poz
tym żadnych ograniczeń nie mam. Co polecacie na tzw. "zapchaj kichę"
żeby nie spędzać całych dni w kuchni i nie zbankrutować? Picie
dużych ilości wody (16 szklanek dziennie) pomaga tylko na chwilę.
Acha, nie jestem puszysta, w 10 dni po porodzie ważyłam już tyle co
przed ciążą. Podobno żeby efektywnie karmić piersią należy
utrzymywać nadwagę ok. 5 kg?! Poradźcie czym się można wreszcie
najjeść do syta?