Dodaj do ulubionych

coś z portalowego podwórka

04.09.09, 19:52
www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79410,6941613,Dieta_niemowlat___prawdy_i_mity.html
poza pierwszym rozdziałem dotyczącym mleka z pozostałymi zgadzam się
prawie bez zastrzeżeń..do trzeciego roku życia jednak najlepsze jest
masło jezeli dziecko nie ma skazy białkowej, niezbędne przy budowie
układu nerwowego
Obserwuj wątek
    • babcia47 Re: coś z portalowego podwórka 04.09.09, 19:56
      poza pierwszym rozdziałem dotyczącym mleka
      tzn nie uważam za konieczne podawanie mleka modyfikowanego powyżej
      roku wszystkim dzieciom "jak leci" niezależnie od tego czy miały
      skazę białkową czy nie
      • anettchen2306 Re: coś z portalowego podwórka 05.09.09, 11:51
        No, nareszcie ktos napisal artykul, ze mleko z kartonika nie jest
        trujace smile) Mleko modyfikowane po pierwszym roku - wybor rodzica,
        ja nie uwazam za konieczne, podobnie jak nasz pediatra i dzieciecy
        dietetyk. Moja mala zamiane modyfikowanego na zwykle krowie 3,5 %
        przyjela z ulga: skonczyly sie notoryczne zaparcia i
        problemy "gazowe" minely jak reka odjal.

        Co do razowego pieczywa tez jednak zalecalabym mniejszy entuzjazm.
        Wbrew pozorom jest one dla malego niedoswiadczonego trawiennie
        organizmu "ciezkostrawne". Zdrowe i owszem jest, ale glownie dla
        doroslych ze zdrowym przewodem pokarmowym. Ludziom z podraznionym
        przewodem pokarmowym, rekonwalescentom zaleca sie odziwo pieczywo
        biale. Pisze tez z wlasnego doswiadczenia: moja maluda zawsze
        reagowala zle na ciemne pieczywo lub makarony (kolki, nagle
        rozwolnienia, cuchnace gazy). To co sluzy innym, niekonieczne jest
        dobre dla kazdego smile Tak samo z oliwa z oliwek. Lekarze tutaj
        zdecydowanie odradzaja stosowanie jej przed ukonczeniem 2-3 roku
        zycia. Oliwa wbrew pozorom jest tak samo alergogenna niz mleko, moze
        nawet bardziej.
        Nie zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze dziecko bedzie lubilo to, co
        lubia jego rodzice, np. warzywa (i to moze w dodatku wszystkie bez
        wyjatku!). Dziecko to tez czlowiek i nawet taki maly czlek ma juz
        swoje gusta. Ja tez nie lubie wszystkich warzyw - szpinaku w czystej
        postaci nie zjem za nic (w nadzieniu do pierogow, pieczeni i
        nalesnikow ujedzie smile), choc moj malzonek za nim przepada. Ja
        uwielbiam cukinie i oberzyne - moje dzieciaki pluja tym na 5 metrow,
        choc goszcza czesto na naszych talerzach i probowaly ich od
        poczatku. Nasz lekarz tez twierdzi, ze dziecko nie swinia i
        wszystkiego nie zezre. No i tego sie trzymam: proponuje - nie
        wchodzi, nie zmuszam. W kostce czekolady lub platkach kukurydzianych
        jest wiecej zelaza niz w lyzce szpinaku (ciekawe kto wymyslil, ze
        szpinak ma az tyle zelaza?). Slodycze w umiarze tez nie zabijaja, z
        tym sie zgodze.
        • karro80 Re: coś z portalowego podwórka 06.09.09, 00:20
          U nas po krowim to samo - dzieciak tyle się męczył diety, mlkea
          rózniste, probiotyki - a tu bach-się wyrównało idealniesmile

          Co do pełnoziarnistego masz rację - nie powinno się dawać tylko i
          jedynie- moja sobie radzi akurat sobie z takim pieczyweem czy
          makaronem, czy płatkami, tyle, że chleb to ja piekę mieszany plus
          kminek to trawi się perfekt.
          Wiem, też że dla niektórych ludzi mających inny(chyba spastyczny???)
          rodzaj zaparć wręcz odradza się pełnoziarniste, a karmi ryżem i
          rzeczami niskobłonnikowymi. Trza wyczuć - człowiek nie maszynawink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka